Umiejętności

[głos świata]

[umiejętności wewnątrz takie jak Rafael]

Myśli

~telepatia~

„Rozmowy"

Rozdział 5. Uczniowie śluzu

Gdy opuściliśmy wolną gildię byłem usatysfakcjonowany reakcją Yuukiego na mój wygląda i moją moc. Jaką miał minę pomyślałem i zaśmiałem się pod nosem. Rimuru i trójka poszukiwaczy przygód spojrzała na mnie jak na wariata. Dotarliśmy do restauracji która była daleko od naszego zakwaterowania. Rimuru na przeprosiny za to że trio musiało tyle na nas czekać, zapłacił za wszystko co zamówili. Wyjaśnił on im że zostaje nauczycielem i że będą musieli się rozstać. Trio było tym trochę zaskoczone ale nie próbowało go odwieść od tego pomysłu.

Następnego ranka wraz z rimuru poszliśmy ich pożegnać. Rimuru dał im swój powóz i trochę przedmiotów. Natomiast ja siedziałem obok i obserwowałem ich. Gdy mieli już odjeżdżać Elen szybko do mnie podbiegła i mnie przytuliła. Zanim zdążyłem jakkolwiek zareagować puściła mnie i wsiadła do powozu. Gdy wsiadła i na nas spojrzała machając, groźnie pokazałem jej zęby. Nie myśl sobie że następnym razem ci też się uda pomyślałem rozdrażniony. Powóz odjechał a ja wraz z rimuru poszliśmy do akademika dla nauczycieli w którym od teraz będziemy mieszkać. Gdy weszliśmy do pokoju podbiegłem do łóżku i się na nim położyłem. Rimuru spojrzał na mnie dziwnie i powiedział „przydało by się żebyś w końcu powiedział kim jesteś" ~jeżeli chcesz wiedzieć to będę musiał cię zabrać w miejsce gdzie nikt nie usłyszy naszej rozmowy~ odpowiedziałem „dobrze, zabierz mnie tam" powiedział rimuru. Wciągnąłem rimuru do mojego krajobrazu umysłu i czekałem na jego reakcję. Co to jest za miejsce pomyślał i odwrócił się do mnie. Był zaskoczony a za razem przestraszony widokiem 150 metrowego lisa z dziewięcioma ogonami. „kim ty jesteś" zapytał

„ja jestem lisem z którym już od jakiegoś czasu podróżujesz" odpowiedziałem „na imię mam kuruma i jestem reinkarnacją tak jak ty" rimuru gdy to usłyszał rozszerzył oczy ze zdziwienia „jesteś reinkarnacją tak jak ja?!" „zgadza się, byłem uczniem szkoły średniej i miałem szesnaście lat" powiedziałem „umarłeś strasznie młodo, nie jest Ci przykro z tego powodu?" zapytał „niezbyt, moje poprzednie życie było bardzo słabe i można powiedzieć że cieszę się z tego które mam teraz" odpowiedziałem „czemu słabe?" „widzisz byłem prześladowany i dręczony na każdym kroku od szkoły po własny dom" powiedziałem „w samej szkole też mi nie wychodziło a jedyne miejsce w którym czułem się bezpiecznie był mój pokój. Jest to jeden z powodów dlaczego nienawidzę ludzi, a jeszcze innym jest fakt że ludzie są strasznie zachłanni i myślą tylko o sobie. Niektórzy nawet się posuwają do dręczenia osób które i tak już nie mają łatwo w życiu" odpowiedziałem „widzę że miałeś ciężko w poprzednim życiu" powiedział rimuru ze współczującym spojrzeniem „mam pomysł, może zostaniemy przyjaciółmi" „...przyjaciółmi mówisz" powiedziałem w sumie nigdy nie miałem prawdziwego przyjaciela i nie mam powodu żeby odmówić „jeżeli Ci to odpowiada to z chęcią" „odpowiada mi to mój nowy przyjacielu" odpowiedział zadowolony rimuru „a więc jak zginąłeś" „po tym jak uratowałem małą dziewczynkę spadła na mnie cegła" powiedziałem lekko zażenowany. „rozumiem, bohaterze" powiedział rimuru z rozbawieniem. „proszę nie nazywaj mnie bohater, ponieważ nigdy nim nie byłem i nie chciałem być. Możesz mówić do mnie po prostu kuruma" „dobrze kuruma, powiesz mi czemu jesteś taki duży i masz dziewięć ogonów" zapytał zaciekawiony rimuru

„a więc tak to co widzisz teraz to jest lekko ponad połowa mojej oryginalnej wysokości, a co do ogonów to moją rasą jest pierwotny dziewięcioogoniasty demoniczny lis, dlatego gdy się powiększam zwiększa się również ilość ogonów" odpowiedział na jego pytanie „rozumiem, czekaj czy powiedziałeś że jest to lekko ponad połowa twojego oryginalnego wzrostu?" „zdadzą się" „to w takim razie jak wielki ty jesteś" zapytał lekko zaskoczony „na razie mój oryginalny rozmiar wynosi 216m" „w takim razie jesteś dość duży w porównaniu z zwykłym lisem" powiedział.

„rimuru mam do ciebie pytanie" powiedziałem lekko zakłopotany drapiąc się po głowie pazurem „znajdzie się dla mnie miejsce w Tempest" rimuru przez chwilę się zastanawiał i powiedział „pewnie, jako że jesteśmy przyjaciółmi moje drzwi zawsze będą dla ciebie otwarte" „dzięki, postaram się nie sprawiać kłopotów." Spojrzałem na jego brzuch i przebiłem się przez przestrzeń żeby spojrzeć na pewnego czarnego smoka. Gdy smok poczuł na sobie wzrok lisa o dziewięciu ogonach wzdrygnął się i pomyślał co za potwór „a więc jutro poznasz swoich uczniów" zapytałem rimuru odwracając wzrok od smoka „zgadza się, chciałbyś mi pomóc?" powiedział rimuru „nie mam nic w planach więc spoko" odpowiedziałem. Wyszliśmy z krajobrazu umysłu i poszliśmy spać.

Następnego ranka, gdy się obudziliśmy zaczęliśmy zmierzać w kierunku klasy, w której mają być uczniowie. Zatrzymaliśmy się przed drzwiami. Rimuru na mnie spojrzał i zapytał „czy dzieci nie będą ci przeszkadzały" „to zależy od tego jacy będą" odpowiedziałem „ale w przypadku dzieci jestem bardziej wyrozumiały"

„rozumiem, a więc wchodzimy" gdy rimuru otworzył drzwi w naszym kierunku poleciało ogniste cięcie. Podczas gdy rimuru szybko rzucił się na podłogę, żeby uniknąć ataku. Ja spokojnie przyjąłem cios i nawet tego nie poczułem. Czworo dzieci gratulowało wyczynu chłopcu z rudymi włosami który wyglądał na dumnego swoim wyczynem. „nawet tego nie poczułem bachorze" powiedziałem „mogłeś się bardziej postarać" podczas gdy dzieci wyglądały na zaskoczone odwróciłem się do rimuru żeby sprawdzić czy wszystko z nim w porządku w sumie i tak pewnie nic by mu nie było bo ma zbroję fabularną pomyślałem z rozbawieniem. Podniósł się szybko z podłogi i nas przedstawił. Zaczął czytać listę obecności jak w szkole, a gdy nie odpowiadały napuścił na nich Rangę. Zachichotałem na widok reakcji dzieci, które bardzo energicznie odpowiadały. Była ich piątka kolejno od najstarszego: Gail Gibson mężczyzna lat jedenaście, Kenia Misaki mężczyzna lat dziesięć(ryży), Ryota Sekiguchi mężczyzna lat dziesięć, Chloe Aubert kobieta lat dziesięć i Alice Rondo kobieta lat dziewięć „a więc dzisiaj zrobimy sobie test" powiedział rimuru po jakimś czasie. Dzieci nie zareagowały zbyt entuzjastycznie na słowo test. Znowu zachichotałem ciekawe są te dzieciaki oczywiście nie byłem do końca ignorowany, co jakiś czas dostawałem różne rodzaje spojrzeń.

Wyszliśmy na polanę obok szkoły, na której stało jedno samotne drzewo. Poszedłem do niego i się położyłem w cieniu. Test jak to nazwał rimuru tak naprawdę był sparingiem pomiędzy nim a uczniami. Szybko ich pokonał i dzieci zaczęły go nazywać nauczycielem. „a co z tym lisem co leży pod drzewem" zapytał Kenia „jest to mój przyjaciel jak już wcześniej wspomniałem i ma na imię kuruma" odpowiedział rimuru „a jeżeli myślisz o pokonaniu go to nie radzę jest on jeszcze silniejszy niż ja" „dzięki za ponowne przedstawienie mnie rimuru" odpowiedziałem i do nich podszedłem zatrzymując się obok rimuru. Spojrzałem na każdego z osobna i zauważyłem, że Chloe (ciemno włosa dziewczyna) wygląda jakby się powstrzymywała przed wyciągnięciem ręki i mnie pogłaskaniem. Spojrzałem jej w oczy i lekko się zaśmiałem „jak tak bardzo chcesz mnie pogłaskać to chodź, gryzę tylko tych co nie lubię" powiedziałem lekko odsłaniając kły. Chloe lekko się zarumieniła, podbiegła i wtuliła się w moje puszyste futro. Słodka pomyślałem „ma Pan bardzo puszyste futro" powiedziała z głową dalej wtuloną we mnie. Reszta dzieci wyglądała na zazdrosnych a rimuru się lekko uśmiechnął. Westchnąłem „Chloe możesz się na chwilę odsunąć" zapytałem ją. „dobrze" odpowiedziała, gdy się odsunęła powiększyłem się do wielkości dużego konia i się położyłem patrząc na dzieci. „chodźcie, jak chcecie, miejsca starczy dla każdego" dzieci szczęśliwe podbiegły i się do mnie przytuliły. „rzeczywiście bardzo miły w dotyku" powiedział Gail „i puszysty" dodała Alice. I wtedy zauważyłem, że pewien humanoidalny slime też jest wtulony w moje futro. „co ty robisz rimuru" zapytałem z rozbawieniem „wtulam się w futro przyjaciela" odpowiedział. Zaśmiałem się lekko i powiedziałem „widzę". I tak minął miesiąc z dzieciakami które lubiły się do mnie przytulać i humanoidalnym slimem. Podczas tego miesiąca rimuru uratował miasto przed smokiem wiatru przez co nawiązał znajomość z kupcem którego uratował o imieniu Garde Myourmiles. Rozmawiali oni o biznesach podczas gdy ja jadłem z dziećmi bardzo wytworne dania. Gdy wychodziliśmy pewna kobieta zaznajomiona z Myourmilsem pobłogosławiła dzieci wspominając coś o królowej duchów co od razu zainteresowało rimuru. Podczas gdy rimuru rozmawiał z kobietą powiększyłem się i powiedziałem dzieciom, żeby na mnie wskoczyłem. Odwiozłem ich szybko do ich pokoi i poszedłem do własnego, mam na myśli pokoju rimuru ale nie zagłębiajmy się w to za bardzo. Gdy rimuru wszedł do pokoju zapytałem „wiesz już gdzie szukać królowej duchów" spojrzał na mnie lekko zdziwiony i odpowiedział twierdząco „będziemy musieli się udać do Republiki Ulgrasi" powiedział rimuru i położył się obok mnie. Szybko zasnąłem czując jego dłoń na moim futrze.