Prolog


Nienawidziłam cię. Tak bardzo cię nienawidziłam, że to aż bolało.

Czarnowłosy mężczyzna miotał się w gorączce. Jego rany krwawiły i nie chciały się zasklepić.

Bynajmniej tak wszyscy sądzili, ale na początku nie rozumiałam.

W majakach wymawiał czyjeś imiona.

I tęskniłam za czymś czego nigdy nie miałam.

Znowu wykrzyczał "Harry".

Bolało mnie, gdy patrzałeś na mnie z chłodem.

Odzyskał przytomność. Zignorował pochylającą się nad nim dziewczynę i zadał pytanie: gdzie Harry.

Bolało, gdy byłeś zdenerwowany.

Chłopiec rzucił się do łóżka.

Bolało, gdy byłeś obojętny.

Dziewczyna wyszła z pokoju.

Gdy odszedłeś też bolało.