Wojny nie było ani tego dnia kiedy jego brat u mnie był ani przez kolejne dni. Pomimo tego, że Waśń powiedział, że tak łatwo się Wojny nie pozbędę, zaczęłam się niepokoić, że Waśń powiedział mu o moich uczuciach i dlatego się nie pojawia. Z tego też powodu strasznie posmutniałam co nie uszło uwadze moich koleżanek.
„Dziewczyno, chcesz o czymś pogadać?" spytała mnie jednego dnia Jolka gdy wracając z nią do domu, odpłynęłam myślami do Wojny i kompletnie jej nie słuchałam.
„Co?" pytam ją zaskoczona nie wiedząc nawet o co spytała.
„Czy chcesz o czymś pogadać?" Jolka powtórzyła pytanie patrząc na mnie z troską.
„Nie, czemu?" pytam ją zaskoczona.
„Od kilku dni kiepsko wyglądasz. To przez tego faceta? Rzucił Cię?"
„Och…" rumienię się lekko nie wiedząc jak wytłumaczyć Jolce całą sytuację „Wiesz, wyjechał na delegację i powiedział, że się zobaczymy za kilka dni no i od tej chwili minął już kawałek czasu."
„Delegacja? A może żona i dziecko?"
„To nie to…"
„Skąd taka pewność?"
„Powiedzmy, że kobieca intuicja."
„To nie tłumaczy tego, że w erze telefonów i Internetu facet nie może się odezwać do kobiety choćby na chwilę by chociaż napisać, że tęskni."
Brakuje mi pomysłu na wytłumaczenie braku telefonu i Internetu u Wojny więc milczę. Jolka przytula mnie do siebie i po chwili stwierdza:
„Olej go i wyskoczmy gdzieś wieczorem. Wiesz, że Marek wrócił w tamtym tygodniu do miasta?"
„Marek? Ten Marek?" dopytuję ją nie wierząc, że mój Ex wrócił do rodzinnego miasta.
„Dokładnie." odpowiada mi Jolka „Spotkałam go w sklepie i może mi nie uwierzysz ale pytał o Ciebie."
„O mnie?"
„Ano. Chyba zależy mu na spotkaniu."
„Ale nie dawałaś mu mojego nowego numeru?"
„Jasne, że nie ale wiesz… Mieszkasz tutaj od czasu kiedy byliście razem więc nie zdziwię się jeśli przyjdzie osobiście."
„Sama nie mam pewności czy chcę z nim rozmawiać…"
„Och, wiem, że bardzo przeżyłaś wasze rozstanie ale może warto czasem dać drugą szansę?"
„Drugą szansę?" nie wierzę w to co słyszę od Jolki „Zdradzał mnie regularnie z inną i mam mu dać drugą szansę?"
„Mógł się zmienić. Wyglądało też na to, że za Tobą tęskni. Zresztą nikt Ci nie każe za niego wychodzić. Uważam, że jedno spotkanie to nic złego."
„Jesteś nienormalna."
„A po drugie numerek by Ci się przydał. Rozluźniłby Cię."
„Ale jesteś mądra." śmieję się do niej.
„Przemyśl to mimo wszystko." mówi mi Jolka gdy stajemy na skrzyżowaniu gdzie zawsze się żegnamy.
„Przemyślę." odpowiadam by mi dała spokój, żegnam się z nią i wracam do domu.
-.-
Nazajutrz wieczorem po rozmowie z Jolką słyszę pukanie do drzwi. Ze względu na fakt, że akurat siedziałam w piżamie z popcornem i oglądałam film, chwilę trwa zanim podchodzę do drzwi. Zanim ubrałam na siebie szlafrok, założyłam na stopy kapcie i podeszłam do drzwi, pukanie rozległo się jeszcze trzy razy.
„No już idę, idę." zwracam się do drzwi i po chwili je otwieram.
Na progu widzę Wojnę. Gdy tylko widzi otwarte drzwi, wchodzi szybko do środka.
„Już się obawiałem, że mnie ktoś zobaczy." mówi do mnie i dopiero teraz na mnie spogląda.
Zamykam za nim drzwi i widzę szok na jego twarzy. Po chwili widzę, że Wojna szybko rzuca spojrzenie na całe moje mieszkanie ale nie obchodzi mnie to bo rzucam mu się w ramiona. Czuję od niego chłód ale ani nie myślę się od niego odsunąć. Wojna obejmuje mnie rękami i przytula mocniej do siebie. Po chwili mnie lekko odsuwa od siebie i całuje mnie namiętnie w usta.
„Już myślałem, że w czymś przeszkodziłem." mówi do mnie Wojna gdy kończy mnie całować.
„Niby w czym?" pytam go i dopiero zdaję sobie sprawę z tego, że jestem w piżamie „A… Chodzi Ci o piżamę. Prawdę mówiąc to oglądałam film. Jakbym wiedziała, że przyjedziesz to ubrałabym coś… ładniejszego."
„Nie musisz. W piżamie też pięknie wyglądasz. Tylko myślałem, że masz towarzystwo."
„Towarzystwo? Nie przyjmuję gości w piżamie."
Wojna jednak patrzy na mnie w milczeniu i teraz rozumiem, że myślał, że przeszkodził mi w seksie z kimś innym.
„Jak mogłeś tak nawet pomyśleć?" pytam go urażona.
„Jesteś piękna, jesteś człowiekiem a mnie przez tyle czasu nie było." odpowiada mi „Przepraszam, że tak długo się nie pojawiałem. Miałem pewne sprawy do załatwienia."
„To teraz nie ważne. Chociaż się trochę obawiałam, że już Cię nie zobaczę."
„Dlaczego to niby?"
„Mogłeś spotkać jakiegoś anioła lub demona i o mnie po prostu zapomnieć." - kłamię go.
Nie można o Tobie ot tak zapomnieć." Wojna uśmiecha się do mnie lekko.
Ja także uśmiecham się do niego, biorę go za rękę i prowadzę do swojego pokoju. Wojna rzuca spojrzenie na telewizor, na którym leci film, który akurat oglądałam.
„Czyli to robiłaś?" pyta mnie wskazując ręką na telewizor.
„Tak." odpowiadam mu, sadzam go na łóżku jednocześnie gasząc telewizor „Ale teraz Ty jesteś, to opowiadaj co robiłeś." siadam obok niego i patrzę na niego wyczekująco.
Wojna opowiada mi bardzo ogólnie o swoich misjach. Tylko w taki sposób może mi o nich opowiadać ale mi to nie przeszkadza. Słucham go uważnie i teraz jestem pewna, że po prostu wcześniej nie miał możliwości przyjechać do mnie. Kiedy on kończy opowiadać to ja zaczynam mu opowiadać co u mnie się działo pomijając wizytę Waśni. Gdy kończę swoją opowieść wstaję z łóżka i figlarnie patrząc na niego mówię:
- Pójdę się wykąpać. Chcesz może mi pomóc przy rozbieraniu się?
Wojna przez chwilę patrzy na mnie zdziwiony ale po jego twarzy widzę kiedy dochodzi do niego sens mojej wypowiedzi. Uśmiecha się do mnie lekko, ściąga z siebie kaptur i odpowiada mi:
- Z wielką chęcią Ci pomogę.
Wojna wstaje i od razu przyciska swoje usta do moich obejmując mnie jedną ręką w talii a drugą zatapiając w moje włosy. Popycha mnie na delikatnie na łóżko i jednym ruchem ściąga ze mnie dolną część piżamy. Jeździec widząc mnie nagą od pasa w dół, szybko pozbywa się swojej całej zbroi i po chwili przyciska swoje usta do mojego krocza. Całą swoją tęsknotę wylewa na moje czułe miejsce. Zaczynam kręcić biodrami i z każdym ruchem jego języka zaczynam wydawać z siebie coraz głośniejsze jęki rozkoszy.
- Jesteś taka piękna. - mówi odrywając swoje usta od mojej cipki i wsadzając do środka dwa palce.
Zaczyna nimi energicznie poruszać a ja czuję jak rozkosz zaczyna rosnąć w moim ciele bardzo szybko. Daję się trochę porwać rozkoszy ale w końcu zaczynam odczuwać głód z powodu braku odpowiedniego narzędzia w środku.
- Wojna, skarbie, pragnę Cię tam w środku. - mówię do niego między jękami.
- Przecież jestem w środku. - odpowiada mi Wojna patrząc na mnie tym swoim niegrzecznym wzrokiem i poruszając wciąż palcami we mnie.
- Chcę Twojego penisa w środku. - odpowiadam mu czując kolejny mały orgazm.
- Dam Ci go, tylko mi powiedz jak bardzo za mną tęskniłaś.
- Szaleńczo za Tobą tęskniłam! - wykrzykuję mu i czuję jak w jednej chwili Wojna wysuwa ze mnie palce i wchodzi we mnie swoim penisem.
Pomimo tego, że wszedł dosyć ostro we mnie, to nie odczułam zbyt dużego bólu bo byłam już bardzo mokra po jego palcach. Wojna od razu narzuca szybkie tempo i po kilku chwilach czuję jak duży orgazm rozlewa się po moim ciele. Wykrzykuję w ekstazie jego imię i gdy spoglądam na niego widzę zadowolenie w jego oczach.
- Jeszcze raz skarbie. - mówi do mnie i zaczyna mnie pieprzyć mocniej.
Zaciskam dłonie na pościeli i bardzo szybko przechodzi przeze mnie kolejny orgazm. Krótko po tym jak wróciłam do świadomości po orgazmie, słyszę coraz głośniejsze jęki Wojny i czuję jak jego sperma zalewa moją pochwę. Zadowolony Czerwony Jeździec kładzie się obok mnie, przyciąga mnie do siebie i gładząc mnie po włosach cicho mówi:
- Jesteś najcudowniejszą istotą jaką kiedykolwiek spotkałem.
Uśmiecham się do siebie słysząc te słowa i przytulam się do niego.
