Do wieczora czuję niemal ciągle na sobie wzrok Waśni. Kiedy w końcu przychodzą goście to jakoś zapominam o niesfornym bracie Wojny. Kasia i Jolka jak tylko zapoznały się z Furią to zaproponowały jedną sprawę:

„Aga, jeśli Tomek ma tak wspaniałą siostrę jak widać na załączonym obrazku" zaczyna Kasia kierując wzrok na Furię „To może zgadamy się Ty, ja, Jolka, Julia i Twoja mama na baby shower?"

„Baby shower?" pytam ich zdziwiona.

„Tak. Za dwa tygodnie. Co wy na to?"

„Wiesz nie wiem jakie plany ma moja mama..." zaczynam wymijająco.

„No chyba mi nie powiesz, że odmówi udziału w taki przyjęciu?"

„Ok, ok, zadzwonię do niej i się dowiem. Gdyby miała inne plany to was powiadomię."

„Jolka, co Ty na to?"

„Ja się piszę." odpowiada z uśmiechem Jolka.

„A Ty Julka?" Kasia zwraca się do Furii.

„Nigdy nie byłam na żadnym takim przyjęciu ale chętnie przyjdę." odpowiada Furia.

„Ja byłam raz u mojej siostry." odpowiada Jolka „Było bardzo fajnie."

„No to ugadane. Za dwa tygodnie w tym samym miejscu tylko my, babki." oznajmia Kasia podnosząc szklankę z sokiem.

„Słyszę, że coś kombinujecie moje drogie Panie." Dawid nagle się pojawia obok nas.

„No biorąc pod uwagę to, że to właśnie Ty się przyjaźnisz z Agą najdłużej to powinieneś do nas dołączyć." śmieje się Jolka.

„Cokolwiek by to nie było to wolę spasować." śmieje się Dawid, odchodzi od nas i widzę, że podchodzi do Wojny.

„Mam się Tomka pozbyć z domu na te baby shower?" pytam dziewczyn.

„Nie musisz." odpowiada Kasia „Macie tak duży dom, że nie będzie nam przeszkadzał."

„W dodatku muszę przyznać, że Tomek nie wydaje się typem, którego interesuje takie coś." zauważa Jolka.

„Wiesz jakby to nie było jego dziecko to masz rację." zauważa Furia „Ale to dotyczy jego dziecka i może chcieć w tym uczestniczyć."

„Czy to nie urocze, że mężczyźni robią się tacy delikatni jeśli chodzi o ich malutkie dzieciątka?" pyta Kasia.

„Bardzo urocze." odpowiada jej Jolka i wybuchamy wszystkie śmiechem.

„Ok, a teraz chodźmy do naszych mężczyzn by pokazać im, że o nich nie zapomnieliśmy." oznajmia Kasia.

Kasia i Jolka idą w jeden kąt pokoju gdzie stoi Jarek i chłopak Jolki, Furia postanawia pokręcić się przy Dawidzie trochę a ja postanawiam podejść do Wojny, który rozmawia z moim przyjacielem ale Waśń chwyta mnie za rękę i zatrzymuje.

„Coś nie tak?" pytam go zaskoczona.

„Czy ja dobrze słyszałem, że Furia ma przyjść tutaj za dwa tygodnie?"

„Tak." odpowiadam mu lekko „A to coś złego?"

„Może..." zawiesza na chwilę głos „Ja też mógłbym przyjść?"

„Baby shower to babska impreza." odpowiadam mu stanowczo „W dodatku z tego co zauważyłam to masz lepsze rzeczy do roboty w wolnym czasie."

„Co masz na myśli?" Waśń świdruje mnie swoim wzrokiem.

„Panienki wszelkiego rodzaju."

„Więc tym bardziej powinienem być obecny przy babskiej imprezie." Waśń uśmiecha się do mnie łobuzersko.

„Miało by to sens, gdyby chociaż u jednej z nas miał szansę."

„Posłuchaj, ja mogę mieć tutaj każdą dziewczynę łącznie z Tobą." Waśń rzuca mi wyzywające spojrzenie.

„Ach, tak?" pytam go wyzywająco.

„Wkrótce się przekonasz." Waśń puszcza mi oczko i zostawia mnie samą.

Przez chwilę patrzę na niego zaskoczona po czym w końcu udaje mi się podejść do Wojny. Przytulam się do jego ramienia by dać mu o sobie znać.

„Jak tam?" Wojna pyta mnie obejmując mnie ramieniem, przepraszając Dawida i odchodząc parę kroków od towarzystwa.

„Jak spędzasz czas?" pytam go stając naprzeciw niego i patrząc mu w oczy.

„Dobrze." odpowiada mi Wojna z lekkim uśmiechem „Chociaż z drugiej strony chciałbym już, żeby goście sobie poszli i bym mógł się Tobą zająć w sypialni." mówiąc to zaczyna mnie delikatnie głaskać po policzku.

„To bardzo miłe..." odpowiadam mu, przybliżam się do niego by go pocałować ale nagle czuję się słabo i się lekko zwijam.

„Aga, wszystko w porządku?" Wojna pyta mnie zatroskany i łapie mnie za ramiona.

„Słabo się czuję..." odpowiadam mu.

Wojna bierze mnie na ręce i sadza na najbliższym fotelu. Ten manewr oczywiście zwraca uwagę wszystkich naszych gości, którzy bardzo szybko zbierają się wokół mnie.

„Blado wyglądasz." słyszę głos Kasi „Może zabrać Cię do szpitala?"

„Nie." odpowiadam jej cicho „Po prostu przyciszcie muzykę i dajcie mi chwilę odetchnąć."

„Może zabierz ją na górę do waszego pokoju." Śmierć zwraca się do Wojny „Tutaj za dużo się dzieje."

Na początku próbuję protestować ale czuję jak siły ze mnie opadają z każdą minutą. Zgadzam się więc na propozycję Śmierci, więc Wojna niesie mnie na rękach na górę. W sypialni kładzie mnie delikatnie na łóżku a sam siada na jego skraju.

„Przynieść Ci coś?" pyta zatroskany.

„Poproś Śmierć tutaj." mówię do Wojny.

Wojna od razu wstaje i znika z pokoju. Po krótkiej chwili pojawia się wraz ze swoim najstarszym bratem.

„Furia i Waśń załatwiają sprawę z Twoimi znajomymi." mówi mi Śmierć gdy podchodzi do mojego łóżka „Na dzisiaj już wystarczy tej zabawy."

„Czuję się tak jakby ktoś wysysał ze mnie siły..." żalę się Śmierci.

Śmierć podnosi nade mną ręce i mruczy nieznane słowa pod nosem. Zaczynam ledwo rejestrować co się dzieje dookoła i zauważam, że postać Śmierci robi się coraz mniej wyraźna. Następne co pamiętam to ciemność.