To nie jest kolejny odcinek opowiadania. Następny fragment tekstu wkleję w tym tygodniu.
Dzisiaj będzie odpowiedź na komentarz Sonji i rodowody (niektóre) bohaterów. Do wklejenia tych genealogii zainspirowała mnie Sonja w swoim komentarzu.
Cytuję komentarz:
Droga Modrzew przeczytałam obie części twojego opowiadania jednym ciągiem i ogólnie rzecz biorąc jest ono interesujące, wciągające, czyta się je płynnie, swobodnie wręcz. W całym tekście brak praktycznie błędów i literówek co jest strasznie dużym atutem. Czekam z niecierpliwością na dalsze rozdziały bo naprawdę chcę to przeczytać ale mam też kilka zastrzeżeń.
1. Fabuła jest ciekawa, ale ciągniesz tak dużo wątków, że czytając całość twojego opowiadania w ciągu dwóch tygodni czyli będąc ciągle na bieżąco ja się w nich po prostu gubię, jest ich trochę za dużo, a częściowo są one słabo rozwinięte
świat stworzony przez Rowling, ale bardzo dużo rzeczy zmieniasz, choćby w tradycjach i pojawiających się stworzeniach, przy czym nie opisujesz tego, n.p. dlaczego ktoś mógłby narzucić Tonks męża? Rozumiem jakiś patriarcha rodu, ale czemu miałaby ona wyrazić zgodę? Jak mogliby ją zmusić?
rozumiem twojej kreacji bohaterów, których dzielisz na całkiem złych (Voldemort i spółka Czarny Rogogon ), dobrych (Snape i całe jego towarzystwo) i dobrych, ale w sumie złych dla Harry'ego (Dumbledore, Zakon Feniksa, Weasley'owie). Rozumiem, że obóz Dumbledora oskarżasz o obojętność i ignorację oraz niezauważanie rzeczy oczywistych, a samego Dumbledora o manipulacje. Ale ty jednocześnie całkowicie wybieliłaś Snape'a bez żadnych podstaw i uzasadnienia w tekście, a jego tłumaczenie że wysyłał Harry'emu zabawki i ufał Dubledorowi to kompletne szaleństwo, bo kiedy indziej mówi że nie ufał mu w niczym. Zresztą taki problemem było iść do Dumbledora i się zapytać? Albo pan adwokat, no naprawdę bo nie mógl sprawdzić w różnych instytucjach czy nic się nie dzieje albo nakłonić opieki społecznej do kontroli? Tyle mają kontaktów z mugolami i nic nie zrobili? Bo to było łatwe proste i wygodne zwalić na innych.
3.a. Jeszcze to strasznie negatywne przedstawienie świata magicznych, jako idiotów i debili wręcz, a świata czarodziei wśród mugoli jako cudotwórców genialnych gdzie wszystko jest idealne i wszystko potrafią - to gryzie wręcz.
4. Kreacja Harry'ego, hmm za szybko wybaczył Snape'owi za szybko wszystko akceptuje i w ogóle mało jest charakterny jak dla mnie
coś co mnie najbardziej irytuje. Jest masa listów, jakiś książek, przeróżnych tekstów, które postacie czytają, a czytelnik nie ma ich pokazanych, tak jak na przykład artykuł w Żonglerze i nagle okazuje się, że oni już zrozumieli i wszystko wiedzą o czytelnik nie wie nic. Nie wiem czy jest to celowe ale bardzo mąci. Jest zbyt dużo informacji, które nie są wyjaśnione.
6. Już ostatnie obiecuję :) przydałoby się drzewo genealogiczne ale takie klasyczne, typowe, bo połapać się w tych koligacjach, zwłaszcza przy wymyślonych przez ciebie nazwiskach to jest nie realne.
Koniec. Skrytykowałam dużo rzeczy, ale naprawdę uważam, że jest to ff, który warto przeczytać i który chce się czytać.
Pozdrawiam i wierzę, że skończysz to opowiadanie
Sonja
Moja odpowiedź:
Sonja − serdecznie dziękuję za obszerny komentarz. Odpowiem Ci na niektóre z Twoich uwag. Masz wątpliwości co do wielu punktów w tekście co mnie bardzo cieszy! Nie na wszystko mogę odpowiedzieć, bo poruszyłaś kwestie, które pojawią się w następnych odcinkach opowiadania. Co nieco jednak zasygnalizuję i podpowiem…
1. Ciągnę sporo wątków, co nie od początku było moim zamiarem, ale jak zaczęłam pisać, to uznałam, że rozbuduję ten świat, bo po przeczytaniu kanonu miałam straszny niedosyt. No i raziło mnie mnóstwo rzeczy. Zaczęłam pisać moje opowiadanie po ukazaniu się piątego tomu, dlatego od momentu zakończenia piątki czyli „HP i Zakon Feniksa" mój ff jest już z kanonem niezgodny. Bo szóstki i siódemki jeszcze nie było i nie wiedziałam, co dalej. Teraz wplotę do mojej opowieści niektóre wątki z tych dwóch części, ale tylko te, które mi będą pasowały. Moje opowiadanie jest trochę jak puzzle, im dalej, tym więcej kawałków wskakuje na swoje miejsce. To, co na razie jest niejasne i jak stwierdziłaś − słabo opisane, będzie wyjaśnione dalej. Wszystko mam zaplanowane i chcę wszystkie wątki wyjaśnić do końca. Nie lubię zostawiać niezamkniętych i niewytłumaczonych tajemnic.
Mam wrażenie, że w Twoim komentarzu wypadło kilka zdań…
2. (?) Staram się nie zmieniać (no, trochę zmieniam…) świata Rowling, tylko go uzupełnić i rozwinąć, dopowiedzieć to, co w kanonie jest tylko zasygnalizowane. Co do tradycji i nowych stworzeń − nie są tak bardzo nowe, a tradycje Rowling opisała po łebkach. Świat oglądamy z perspektywy Harry'ego − przeważnie, a on o bardzo wielu sprawach nic nie wie. To i my, czytelnicy, też nie wiemy. Ja opisuję wydarzenia z punktu widzenia wielu osób, dlatego staram się, żeby obraz był pełniejszy.
Tonks i Remus − będzie o nich więcej! Już za chwilę. I o ich rodzinnych powiązaniach. A krewni i kuzyni Tonks… Oj, będzie z nimi sporo problemów. I tak, mogliby ją zmusić. Niestety.
3. (?) Tu chyba też wypadło Ci kilka słów.
Kreacje bohaterów kanonicznych − cóż, starałam się jak najwierniej korzystać z kanonu. Niestety, ale Rowling moim zdaniem za bardzo uprościła sprawę. Voldemort i jego banda to w kanonie stado półgłówków a sam Voldzio bije rekordy debilizmu. Nie podoba mi się podział: „źli − brzydcy i głupi; dobrzy − mądrzy i piękni" − a niestety coś takiego w kanonie figuruje. Dlatego postaram się trochę skomplikować bohaterów „złych", ale bez przesady. No i tych „dobrych" − też starałam się podsumować odpowiednio. Obóz Dumbledora − wszystko co do tej pory napisałam o nich − to przecież fakty z kanonu. I jeszcze o ich błędach (głównie Dumbledore'a) będzie dużo więcej! W kilku najbliższych odcinkach.
Co do Snape'a − to moja ulubiona postać. Musisz się z tym pogodzić… I jego działania starałam się uzasadnić jak najlepiej. Odbiega od kanonicznego, ale jest o jego działalności sporo w moim opowiadaniu. Twój zarzut, że wybieliłam go bez żadnych podstaw i uzasadnienia uważam za niesłuszny. Ale o jego rozterkach i powodach postępowania jeszcze będzie dużo więcej. Mam nadzieję, że Cię zadowolę!
Co do tego, że zaufał Dumbledore'owi w sprawie Harry'ego − stwierdził, że popełnił potworny błąd (o tym już było) i straszliwie tego żałuje. O tym jeszcze będzie. Olaf i mecenas − też są na samych siebie wściekli, że pokpili sprawę. Ale weź pod uwagę, że naprawdę trudno było podejrzewać, że Petunia jest tak złą osobą. Żaden z nich jej nigdy nie poznał − za to wszyscy doskonale znali Lily i podświadomie zakładali, że jej siostra, nawet, jeśli nie jest tak miła jak Lily to dobrze zaopiekuje się swoim siostrzeńcem. Czy Ty, nie znając kogoś będziesz zakładać z góry, że masz do czynienia z psychopatą? A Lily bardzo niewiele mówiła o swojej siostrze. Nawet ukochany brat Lily − Severus − niewiele o niej wiedział. Tylko tyle, że siostry się ze sobą nie zgadzały, bo Petunia zazdrościła Lily magii…
Co do pytania Dumbledore'a o Harry'ego − ani Olaf, ani mecenas nie znali dyrektora osobiście. A Severus, nie ufający mu specjalnie, jak na ironię, w tej właśnie sprawie mu zaufał! Nie tylko to wpłynęło na jego postępowanie, tłumaczył, dlaczego tak postąpił. No i pytanie, dlaczego on i Lily zwrócili się do dyrektora Hogwartu − niestety, był wówczas właściwie jedyną osobą, do której mogli się zwrócić. Co już zostało powiedziane i było dość oczywiste.
A w sprawie Harry'ego − to, że było im wygodnie zwalić na innych − to już Ron zauważył. I powiedział to Olafowi…
3.a. Świat magicznych u Rowling − jest strasznie zacofany i opóźniony wobec świata mugoli. Nie, nie są debilami, to ci spoza „getta" mają poczucie wyższości wobec swoich magicznych pobratymców odcinających się od mugoli. A poza granicami Wielkiej Brytanii nie jest tak źle. Poza tym − Rowling też parę razy zasugerowała, że to oddzielenie nie jest wcale tak hermetyczne, jak niektórzy by chcieli, że te światy się ze sobą kontaktują. No i wcale nie jest tak idealnie, wręcz przeciwnie. O tym też już było, te społeczności są targane wieloma dramatycznymi konfliktami!
4. Harry wszystko akceptuje?! Oj nie… Wcale nie wszystko akceptuje, wręcz przeciwnie. Już to widać przecież. Nie ukrywa złości na Dumbledore'a za jego błędy, a Snape'owi zaufał bo ten go naprawdę chronił, w przeciwieństwie do reszty dorosłych. I Snape go nie okłamywał. Jak czegoś nie mógł powiedzieć, to Harry'ego o tym uprzedzał. A dyrektor chłopaka wiele razy okłamał. A Harry niedługo wytnie taki numer, że wszystkim szczęki poopadają!
5.(?) Tu znowu wcięło Ci kawałek tekstu…
Artykuł w „Żonglerze" był w opowiadaniu przedstawiony, a o jego treści kilka postaci dyskutowało. Przeoczyłaś. To było na początku „Plaisir…" A reszta tekstów − listy, książki itd. Co postacie czytają, a czytelnik nie wie co − niektóre rzeczywiście są nieco utajnione, ale nie wszystkie. Oczywiście, że to jest celowe, kolejne kawałki układanki będą się pojawiać coraz szybciej.
6. Drzewo genealogiczne? A proszę bardzo! Zaraz tu się pojawi!
Mam nadzieję, że usatysfakcjonowałam Cię odpowiedzią?
Pozdrawiam!
Modrzew
P.S. Dziękuję za komplement odnośnie braku literówek i innych błędów. Staram się.
############################################################
I. Wilson Martin Potter + Christina Duncan
syn Harold Potter + Maria Preston
syn George Harold Potter + Roksana Troy–Meller
syn James Potter + Lily Evans
syn Harry James Potter
I.A. Wilson Martin Potter + Christina Duncan
córka Brunhilda Potter + Thorkild Möle; synowie: Leif i Kurt
córka Tove Möle + Emerik Goldstone
syn Trygwe Wilburne Goldstone + Milena Grzymisława Trzcińska–Żurawska; córka Maria
syn Alfred Wilburne Goldstone + Britt–Mari Viren–Udden
syn Olaf Goldstone + Astrid Vongerichten–Wintour;
Bliźniak Olafa: Henry Goldstone (?) + Margherita de Chevalier - mają dwoje dzieci (?)
II. Tove Hangston + Carl Thorgeir Johansson
córka Vianne Johansson + Stuart Talley; córka Mariann Johansson + Lars Bergen;
córka Scarlett Talley + Matheus Leighton
Synowie: Karl i Robert; córka Mathilda + Stephen Evans
magiczny wnuk Roberta; córka Lily + James Potter; córka Petunia + Vernon Dursley
syn Lily: Harry James Potter; syn Petunii: Dudley Dursley
II.A. Tove Hangston + Carl Thorgeir Johansson
syn Thorgeir Johansson
III. Mariann Johansson + Lars Bergen
syn Dag; córka Adelajda + Svante Viren–Udden
syn Lars; córki: Britt Mari i Majken
Dodatkowe informacje:
Vianne była najstarsza z trojga rodzeństwa – miała młodszą siostrę Mariann i młodszego brata Thorgeira. Dlatego ona odziedziczyła zamek Johanssonów i sygnet, a siostra i brat otrzymali od rodziców spłatę. Każde dostało równowartość jednej trzeciej majątku. Wszyscy troje mieli żyłkę do interesów i pomnożyli swoje pieniądze bardzo szybko. Rodzice Vianne, Mariann i Thorgeira: matka Tove Hangston i ojciec Carl Johansson. Mariann poślubiła Larsa Bergena, mieli dwoje dzieci: córkę Adelajdę i syna Daga. Adelajda poślubiła Svante Virena–Udden, oni mieli troje dzieci: syna Larsa i dwie córki: Britt–Mari i Majken. Britt–Mari została żoną Alfreda Wilburne Goldstone'a i była matką Olafa. Olaf ożenił się z jedną z trzech córek mecenasa Vongerichten – Wintour. Jego żona ma na imię Astrid. Mają dwóch synów: Larsa i Aleksandra i córkę Brittę. W tej rodzinie bardzo popularne jest imię Lars – to na cześć jednego z przodków – bardzo sławnego i potężnego czarodzieja.
Trygwe Wilburne Goldstone – ojciec Alfreda ożenił się z Polką – Mileną Grzymisławą Trzcińską–Żurawską. Ślub wzięli w Londynie w roku 1941 w grudniu, po udanej ucieczce z Polski, po tym, jak brat Mileny – Krzysztof, zdradził ich i wydał gestapo. Krzysztof Trzciński–Żurawski został zastrzelony z wyroku Polski Podziemnej, a Milena i Trygwe dotarli do Londynu. Tam urodził się w 1942 roku ich syn Alfred, dlatego miał obywatelstwo brytyjskie. O tych wydarzeniach było w opowiadaniu – tylko bez wymieniania imion i nazwisk Polaków. Alfred mając osiemnaście lat ożenił się z Britt–Mari Viren–Udden, Olaf Goldstone urodził się 12 lutego 1961 roku (gdy jego ojciec miał lat dziewiętnaście) – o tym było w opowiadaniu, gdy Lupin rozmawiał z Dumbledorem, o swoich poszukiwaniach w Archiwum i bibliotekach. Lupin szukał informacji o Henrym i znalazł jego datę urodzenia, oczywiście data urodzenia Olafa jest taka sama jak Henry'ego.
Z kanonu wiemy, że mąż Petunii Vernon ma siostrę – Marjore.
IV. Korinna Hildegarda von Barrogil
syn Stephen Evans
Znak zapytania oznacza oczywiście, że nie wszystko o danej osobie wiadomo i coś niecoś o niej/nim jeszcze będzie.
V. Uzupełnienie − Korinna Hildegarda von Barrogil
syn Stephen Evans − tożsamość używana przez tego czarodzieja wśród mugoli. W świecie czarodziejów nazywał się Augustus Frederick Snape.
Korinna Hildegarda von Barrogil – pochodziła z bardzo starego rodu germańskich magów
Korinna poślubiła Fredericka Severusa Snape'a − czarodzieja z Wielkiej Brytanii.
Augustus Frederick Snape − legalnie poślubił Francuzkę Lucille Mariette de Lafayette, z bardzo starego magicznego rodu. W świecie mugoli, jako Stephen Evans poślubił Mathildę. Z legalną żoną miał syna Severusa, z Mathilde dwie córki − starszą od Severusa o rok Lily i młodszą od Severusa o rok Petunię.
