Prosze was i chwilę uwagi.
Bardzo przepraszam za każdy błąd
Ortograficzny
Pierwszy raz robię takie coś dlatego proszę o zrozumienie
Ta chistoria jest wymyślona przeze mnie.
Perspektywa Filipa(Yoshi)
No i nadszedł kolejny dzień wstałem o 8 coś żeby obrobić filmy na dziś i na kolejne 2 tygodnie bo, wyjeżdżam z Jaworem, Nexe, Magistrem, Ewronem, Mandziem, Thorkem, Paczolem nad morze. Wyjazd mamy wieczorem o 19 a, ja jak zawsze pakuję się na ostatnią chwilę.
Perspektywa Pawła[(Jawora) jeśli się mylę z imieniem to bardzo przepraszam]
No i kolejny dzionek, wstałem o 12 na spokojnie bo przygotowałem się do wyjazdu już wczoraj. Poszlem zjeść śniadnie, umyć zęby i takie inne rzeczy. W tym czasie pisałem z Nexe:
Nexe: stary jest problem
Jawor: JAKI O CO CHODZI?!
Nexe: będziesz miał pokój z Filipem
Jawor: ja paczole żartujesz chyba, on mnie tam zgwałci
Nexe: no co ja ci poradzę
Jawor: dobra przeżyje jakoś z nim
Nexe : to super ja muszę spadać do zobaczenia
J: cześć
Nadchodzi godizna 19 wszyscy czekamy na pociąg.
Paczol: no sieeemanko
Jawor: no witam, witam
Ewron: nad jeżdża nasz transport możemy ruszać już powoli do wejścia
Mandzio: z przyjemnością
Podczas jazdy pociągiem w kabinie kilko osobowej
Paczol: dobra nie wiem jak wy ale ja już odpadam wam też radzę iść spać
Nexe: chodzasz nie poszłes spać pierwszy jak ten spoceniec Ewron
Magister: zachowujecie się jak psy w dżungli
Yoshi: te zachowanie to z podekscytowania
Magister: dobrze ze chodzasz chuj ci nie stanął
Thorek: o Boże zaczyna się
Mandzo: dobra ulancy idziemy spać
Jawor: no chodźmy
Wszyscy zasneli oprócz mnie(Yoshi), Jawora i Nexe nawet magister zasnął co było dla mnie dziwne. Ja siedziałem pod oknem a obok mnie Jawor a na przeciwko Nexe. Jawor powoli zasypiał, położył mi się na ramię i zasnął na początku nie wiedziałem co zrobić, jeszcze ten wzrok Nexe. Posadzilem go na swoje miejsce, rozmawiałem chwilę z Nexe i również zasnąłem około godziny 3 w nocy
Ranek wszyscy już wstali oprócz mnie i Jawora. Wstałem obudziłem się a ja z Jaworem spalismy do siebie przytuleni chłopacy zaczęli nas dla beki shipowac bo kto by uważał mnie za człowieka innej orientacji?! Trochę zacząłem zawstdzac Jawora że był ciepły w nocy że się do mnie przytulał i takie podobne załapał na mnie focha na jakiś czas ale się pogodzilismy. Wychodzimy z pociągu o godzinie 10
Mandzio : Jawor a ty kurtki nie masz?
Jawor: myślałem że będzie ciepło
Magister: jest środek zimy gdybyś nie zauważył
Jawor: ale nad-
Yoshi: dobra masz moją kurtkę spocencu
Jawor: a ty masz dla siebie
Yoshi: głupi bym był gdybym nie wziął dwóch kurtek
Jawor: dzięki stary
Nexe: szkoda że pączek nie mógł jechać
Magister: jednego mniej
No i tak sobie rozmawialiśmy w drodze do chotelu, aż dotarliśmy
Thorek: to chyba ten chotel
Ewron: raczej tak
Mandzio: wchodzimy
Poszliśmy po klucze do pokoi umówiliśmy się ze o godzinie 18 pójdziemy na spacer w tym czasie rozpakowalismy się. Stwierdziliśmy z Jaworem że obejrzymy w tym czasie jakiś horror i tak się stało oglądaliśmy sobie go aż nagle Jawor się przestraszył i krzyknął nie widziałem co zrobić więc go przytuliłem spytałem się czy chce oglądać dalej ten film odpowiedział że możemy siedział przy mnie bardzo blisko i było to trochę niezręcznie a zarazem przyjemne pierwszy raz zobaczyłem że Jawor się czegoś boi przyznam Japońskie, Koreańskie czy tam chińskie nie znam się totalnie skąd ten film był alle te horrory są w chuj straszne. Skończyliśmy oglądać film poszelm się przebrać, nadchodzi godizna 18 idziemy przed chotel a Jawor w moje kurtce.
Ewron: i jak ogarnięci już jesteście?
Yoshi: a jak
Mandzio: gdzie idziemy?
Thorek: raczej na jakieś jedzenie i nad morze się przejść
Paczol: chyba po to tutaj przyjechaliśmy
Poszliśmy się przejść do jakiejś restauracji a potem nad morze, a Jawor jakiś dziwny się wydawał.
Magister: powiem wam, ładnie tutaj
Nexe: nie wieże że tego do żyłem, Magister powiedział że coś jest ładne!
Jawor: tylko się nie napal
Nexe: prędzej ty to zrobisz
Jawor: twoja stara
Yoshi: dobra spokój chłopaki, chodźcie pochodzić po plaży(w sensie nad morzem)
Minęło nam tak kilka godzin o godzinie 23 wróciliśmy do chotelu. Tam rozeszlismy się do pokoi i pisaliśmy na grupie głównie wysłaliśmy memy. Nadeszła godzina 00 Jawor się wykąpał a ja poszłem dopiero się wykąpać siedziałem w tej łazience jakieś 30 min i Jawor chyba zaczął się o mnie martwić. Jestem w samych bokserkach on wochodzi mi do łazienki. Jak dla mnie to nic takiego strasznego nie było bo wkoncu to też chłopak i widział mnie w stroju kąpielowym za to on zrobił się cały czerwony (dostał rumience). Spytałem się czy cos się stało, odpowiedział że myślał że coś mi się stało bo tak długo w łazience siedzę, ja siedzę w łazience nawet 1h, siedziałem około 30 min a, to nie tak dużo jak się wydaje, na początku myślałem że się o mnie martwi lub czy jest bi czy coś alle stwierdziłem że nie Jawor taki chyba Nie jest. Wyszedł z łazienki biegiem ja ubralem koszulkę i również wyszlem.
Unikał on kontaktu wzrokowego nie chciałem go juz męczyć i poszłem dość wcześnie spać tak mi się wydaje.
