Minęło dwa miesiące od zdania testu Kakashiego, przez ten czas drużyną 7 wykonała kilka misji, większość z nich była banalna typu koszenie trawników, łapanie kota i itp, obecnie wszyscy wracali z kraju Fal, gdzie odbyli swoją najcięższą misję, rodzeństwo Uzumakich wrócili do ich willi.

Naruto:Wróciliśmy

Izumi:O Naruto-Kun, Natsumi-chan jak poszła misja?

Naruto:To była banalna misja. (odparł radośnie)

Natsumi słysząc to na jej czole pojawiła się żyłka podeszła do swojego brata i walnęła go w tym głowy

Natsumi:Ty idioto, jak możesz tak mówić, kiedy prawie zginąłeś w walce z tym zamaskowanym chłopakiem.

Naruto:Oj wybacz, to nic takiego.

Blondyn teraz spojrzał na Izumi, nagle zrobiło się chłodniej.

Izumi:Naruto-kun, czy to prawda?

Naruto:Yyy...tak.

Kiedy blondyn myślał że od nie również dostanie cios, Izumi zrobiła coś co go zaskoczyło, a dokładnie przytuliła go.

Izumi:Nigdy więcej nie rób czegoś takiego, gdybyś umarł nie wiedziałabym co ze sobą zrobić, jesteś jedynym światłem w moim życiu. (powiedziała prawie płacząc)

Naruto widzą ją w takim stanie objął ją.

Naruto:Obiecuję, że w przyszłości będę bardziej rozważny

Izumi:Dobrze, a teraz pewnie jesteście głodni, chodźcie właśnie przygotowałam obiad.

Naruto:W porządku.

Następnego dnia...

Naruto i jego drużyną byli umówieni na trening z Kakashim, gdy przybyli na miejsce ku jego zaskoczeniu Jounin już tam był

Kakashi:Dobrze skoro już jesteście to Sasuke, Sakura, Natsumi zaczniemy trening.

Naruto:Ej, a co ze mną?

Kakashi:Cóż Naruto, jesteś na tyle dorosły ze możesz sobie odbyć trening na własną rękę. (powiedział szokując wszystko)

Natsumi:Sensei, ale Naruto jest również częścią drużyny 7, dlaczego nie może z nami trenować?! (Natsumi krzyknęła wściekłe)

Kakashi:Cóż, ponieważ wy jesteście dużo wazniejsi, poza Tym to są wasze wnioski o przystąpienie do egzaminu na chuunina.

Sakura:Ej, a Naruto nie dostanie, też jest częścią drużyny?

Kakashi:Cóż, z jego aktualną siłą będzie tylko piątym kołem u wozu i będzie was spowalniał.

Natsumi już miała zaatakować Kakashiego, ale ostatecznie się powstrzymała.

Sasuke:Może ten dobe jest denerwujący, ale nie jest słaby co udowodnił podczas misji w kraju Fal.

Kakashi:To ja jestem waszym senseiem i to ja wydaje wam polecenia, których macie przestrzegać.

Naruto słysząc słowa jego senseia załamał się, poczuł się wtedy jak mieszkańcy wioski go traktowali, nie chcąc przeszkadzać wrócił do domu, jego siostra chciała z nim porozmawiać, ale blondyn powiedział że nic mu nie będzie i by zajęła się lepiej treningiem. Naruto wrócił do domu i zauważył jak Izumi leży na kanapie czyta jakąś książkę, gdy zauważyła Uzumakiego i jego minę od razu do niego podeszła.

Izumi:Co się stało, czy nie miałeś trenować ze swoją drużyną?

Naruto:Tak, ale Kakashi powiedział że będzie trenował pozostała trójkę bo są ważniejsi, a ja bym im tylko zawodził.

Kiedy to usłyszała brunetka chciała poważnie uszkodzić Kakashiego, od razu przytuliła się do blondyna.

Izumi:Nie martw się, ja będę cię trenowała.

Naruto:Naprawdę?

Izumi:Tak, pokaże Ci kilka ruchów mojego klanu a także kilka technik.

Naruto:Dziękuję. (powiedział radośnie przytulając dziewczynę powodując na jej twarzy rumieniec)

Izumi:Już dobrze, od tego są przyjaciele by sobie pomagać.

Po zjedzeniu posiłku oboje udali się do ogrodu i rozpoczęli trening.