Naruto udało się wydostać z hotelu, zaraz potem zauważył Izumi oraz Natsumi jak wracają z zakupów.

Izumi:O Naruto-kun, lepiej się już czujesz?

Naruto:Tak

W tym momencie przed nimi stanął Itachi, gdy Izumi dostrzegła swojego kuzyna od razu stanęła przed swoimi przyjaciółmi z aktywowanym trzy-łezkowym Sharinganem.

Itachi:Izumi, ty żyjesz?

Izumi:Co, zaskoczony że mnie nie zabiłeś z resztą klanu, czego tutaj chcesz?

Itachi:Chciałem z wami porozmawiać, ale nie tutaj jest za dużo ludzi.

Izumi:Jak mamy ci w to uwierzyć?

Itachi:Ta sprawa dotyczy głównie Naruto i Natsumi, a także chciałem ci pokazać prawdę tamtej nocy.

Izumi:Prawdę, tamtejszej nocy?

Trójka przyjaciół narodziła się między sobą, koniec końców postanowili wysłuchać starszego Uchihy co ma do powiedzenia, wszyscy się poza wioskę.

Izumi:A więc słuchamy?

Itachi:Na początku Naruto i Natsumi musicie wiedzieć że jestem z organizacji zwanej Akatsuki, naszym celem jest zdobycie wszystkich Bijuu.

Natsumi:Skoro jesteś członkiem Akatsuki, dlaczego nam to mówisz, mógłbyś z łatwością nas pokonać?

Itachi:Tak naprawdę jestem szpiegiem zleconym przez Konohe bym zbadał tą organizację.

Naruto:Jak mamy ci w to uwierzyć?

Itachi spodziewając się takiej reakcji, wyjął z kieszeni jakąś księgę i podał ją Naruto.

Naruto:Co to za księga?

Itachi:W tej księdze znajdują się informacje o pozostałych członkach tej organizacji oraz ich umiejętnościach.

Natsumi:Dlaczego nam ją dajesz?

Itachi:Ponieważ sądzę że może wam się przydać, a teraz Izumi czas byś poznała prawdę tego co się naprawdę wydarzyło pamiętaj nocy.

Itachi aktywował Sharingana i pokazał całej trójce wspomnienia z tamtego dnia.

[Wspomnienie]

W podziemnej kryjówce Uchiha, zostało zorganizowane zgromadzenie klanu.Fugaku:Jak za pewne zauważyliście, ostatnimi czasy stosunek wioski do naszego klanu uległ pogorszeniu, większość mieszkańców oskarża Klan Uchiha za atak Kyuubiego na Konohe, gdy dostrzegli w jego oczach Sharingana. Mamy dość takiego traktowania, i czas przypomnieć im jak silny jest klan Uchiha, obalimy Hokage zaprowadzimy nowy porządek.Na deklaracje ojca braci Uchiha, wszyscy członkowie wiwatowali, poza Itachim i Shisuim. Po zakończeniu zebrania, Itachi udał się na spotkanie z Hokage i rada, by poinformować o całym zajęciu.Koharu:Jeśli klan Uchiha rzeczywiście chce rozpocząć bunt, to trzeba uznać ich za zdrajców i zlikwidować.Hiruzen:Poczekajmy z tym, spróbujmy pierw z nimi porozmawiać, może uda nam się dojść do porozumienia.Danzo:Nie ma na to czasu Hiruzen, jeśli chcemy powstrzymać klan Uchiha musimy zaatakować szybko i z zaskoczenia, sam pewnie zdajesz sobie sprawę do czego jest zdolny.Hiruzen:Mimo wszystko to są nasi towarzysze broni od pokoleń, Itachi proszę kup nam trochę czasu, spróbujemy coś wymyślić.Jakiś czas później, Itachi udał się na spotkanie ze swoim Przyjacielem Shisuim.Shisui:Nienawiść klanu do Konohy wciąż rośnie, próbowałem powstrzymać ich z moją techniką "Komoamatsukami", ale nim zdołałem to zrobić, pojawił się Danzo i zabrał moje prawę oko. Itachi mam do Ciebie ostatnia próśbę jako twój przyjaciel i członek klanu Uchiha, weź moje lewe oko i spróbuj powstrzymać zamach stanu, żegnaj przyjacielu. (powiedział skakając w przepaść)Itachi udał się na spotkanie z Danzo.Danzo:Wiem jesteś lojalny wiosce, bardziej niż swojemu klanowi, jesteś dobrym shinobi z ponad przeciętnemi umiejętnościami, dlatego uważam że idealnie nadajesz się do tej misji. Możesz przyłożyć się do nas i zlikwidować swój klan, a dzięki temu ocalisz życie swojego niczego nieświadomego brata, lub przyłączyć się do klanu i zginąć u boku swojej rodziny, wybór należy do Ciebie.Itachi nic nie powiedział tylko odszedł.Późnej nocy, Itachi stał z kataną w dłoni nad swoimi rodzicami siedzacymi na podłodze.Fugaku:Więc stanąłeś po ich stronie.Itachi:Matko,Ojcze.Mikoto:Rozuniemy to Itachi.Fugaku:Itachi, obiecaj mi jedno, zaopiekuj się Sasuke.Itachi:Dobrze. (odparł ze łzami w oczach)Fugaku:Nie wahaj się, dokonałeś wyboru, nasz ból w przeciwieństwie twojego będzie trwał chwilę. Nawet jeśli nasze poglądy tak bardzo się różniły, to wiesz że jestem z Ciebie dumny.

[Koniec Wspomnienia]

Naruto i reszta byli w szoku tym co właśnie zobaczyli, najgorzej zniosła to Izumi, która płakała od razu podbiegła do Itachiego i go przytuliła.

Izumi:J...ja, myślałam że zabiłeś nasz klan dla własnych celów, teraz wiem że zostałeś zmuszony do tego, by móc chronić wioskę.

Itachi:W porządku, cieszę się że Ci to pokazałem.

Kiedy Izumi otarła oczy, Naruto zauważył że jej zwykły Sharingana z trzema tomoe przekształcił się w coś przypominającą spiralę.

Naruto:Izumi-chan, twój Sharingan?

Izumi:Co z nim?

Itachi:Właśnie kuzynko przebudziłaś Mangekyo Sharingana. (powiedział z uśmiechem)

Izumi:Na prawdę?

Itachi:Tak, dobrze a więc to teraz zamierzacie zrobić?

Izumi:Cóż najpierw odnajdziemy nowego Hokage, który zajmie miejsce Danzo, a później zajmiemy się nim i tą przeklęta radą.

Na wzmiance o tym że Danzo jest Hokage, Itachi zacisnął pięści zastanawiając co się stało w Konoha, Izumi wyjaśniła mu inwazję wioski piasku i dźwięku, oraz walkę 3 Hokage z Orochimaru.

Itachi:Rozumiem, jeżeli chodzi o radę i Danzo, to mogę wam pomóc, a także wyjaśnić cała sytuację w wiosce.

Naruto:A co z Sasuke?

Itachi:Cóż, mam co do niego pewne plany, upewnie się by stał się silny, jak na głowę Klanu Uchiha przystało, ja przez ten czas nadal zostanę w Akatsuki by zbierać informacje, nie martw się Naruto-kun, Akatsuki rozpocznie swoje działania dopiero za 3 lata.

Naruto:Naprawdę?

Itachi:Tak, a teraz wybaczcie ale muszę wracać do mojego partnera, bo zacznie coś podejrzewać, do zobaczenia.

Kiedy Itachi zniknął, Naruto, Izumi oraz Natsumi wrócili do wioski.