Po spotkaniu z Itachim, trójka przyjaciół wróciła do Hotelu, gdy nastała noc, Naruto nie mogąc zasnąć wyszedł na dach i obserwował gwiazdy na niebie, jakąś chwilę później obok niego pojawiła się Izumi.

Izumi:Mogę się dosiąść?

Naruto:Jeśli chcesz.

Oboje siedzieli przez jakiś czas w ciszy.

Naruto:Wiesz Izumi-chan, kiedy tak spoglądam na gwizdy, widzę w nich moich rodziców, którzy gdzieś tam spoglądają na mnie.

Izumi:Wiem o czym mówisz, czasami też tak myślę.

Naruto:Właśnie, nawet nie zdążyłem ci podziękować.

Izumi:Za co?

Naruto:Za to że uratowałaś mnie od samotności. Byłaś pierwszą osobą poza 3 Hokage, która mnie zaakceptowała za to kim jestem, zawsze mogłem na ciebie liczyć, dlatego chce ci powiedzieć bardzo ważna tajemnice.

Izumi:"Nie możliwe, czy on chce to powiedziec co ja myślę?... (pomyślała czując jak jej policzki się nagrzewają)

Naruto:Zanim ci to powiem, obiecaj że nikomu tego nie powiesz, to jest tajemnicą rangi S, nikt więcej nie może się o tym dowiedzieć.

Brunetka tylko skineła głową na zna że się zgadza.

Naruto:A więc zacznijmy od tego gdy Kyuubi zaatakował Konohe 13-lat temu, większość mieszkańców myśli że Czwarty Hokage zabił to, niestety prawda jest zupełnie inna, zamiast zabić Kyuubiego, zapieczetował go w noworodku, a tym noworodkiem byłem ja, dlatego większość wioski mnie nienawidzi, zrozumiem jeśli po tym wszystkim co ci powiedziałem, nienawidzisz i zostawisz mnie, zresztą kto by się chciał zadawać z demonem. (powiedział wypuszczając pojedyńczą łzę)

Nastała niezręczna cisza, Naruto widząc brak reakcji u Izumi zrozumiał co myśli więc postanowił wrócić do pokoju, jednak za nim poszedł Izumi rzuciła się na niego i go przytuliła.

Izumi:Przepraszam, nie miałam pojęcia że nosisz na swoich barkach tak wielki ciężar, ale nie nazywaj się więcej demonem bo nim nie jesteś, jestes shinobi z Konohy, Naruto Uzumaki.

Naruto był jednocześnie zszokowany i szczęśliwy widząc reakcje swojej przyjaciółki.

Izumi:Wiesz że nie musisz nosić tego ciężaru sam. (powiedziała składając na ustach blondyna namiętny pocałunek)

Naruto był zaskoczony, nie miał pojęcia co zrobić więc odwzajemnił pocałunek.

Izumi:Od teraz twoje problemy, są także moimi problemami.

Naruto:Czy to cię czyni teraz moją dziewczyną?

Izumi:Tak. (powiedziała słodkim głosem)

Oboje jeszcze przez jakiś czas siedzieli na dachu wtuleni w siebie obserwując niebo.

Naruto:Dobra robi się późno, czas wrócić do pokoju.

Izumi:Ne, Naruto-kun, czy mogłabym dziś spać z tobą?

Naruto:Hę, nie jesteśmy trochę za młodzi na spanie w jednym łóżku?

Izumi:Baka, chodziło mi tylko o spanie, a nie uprawianie seksu. (warkneła z lekkim rumieńcem)

Naruro:Jeśli tak to w porządku.

Izumi:W takim razie, zaraz wrócę. (odparła wracając do swojego pokoju)

Naruto również wrócił i rzucił się na łóżku,

mając na sobie tylko bokserki, chwilę później do jego pokoju przyszła Izumi, ubrana w lekko prześwitująca koszulę nocną oraz majtki, od razu wdrapała się na łóżku i wtuliła się do blondyna.

Izumi:Dobranoc Naruto-kun.

Naruto:Dobranoc Izumi-chan.