Następnego dnia...

Promienie słońca zaczęły budzić pewnego blondyna, gdy otworzył oczy ujrzał spiącą Izumi wtuloną w jego mamrotając coś przez sen, przypomniał sobie wydarzenia z poprzedniej nocy a na jego twarzy pojawił się uśmiech.

Izumi:Tak, mocniej, szybciej, Naruto-kun, Tak!

Naruto zarumienił się domyślając się o czym śni jego dziewczyna, nie wiedząc czemu postanowił ją pocałować, wtedy się właśnie obudziła.

Naruto:Dzień dobry Izumi-chan, widzę że miałaś ciekawe sny, może mi opowiesz o nich? (spytał z idotycznym uśmieszkiem)

Izumi:Cóż to nie było nic ciekawego, a teraz wybacz ale pójdę wziąć prysznic. (odparła cała czerwoną na twarzy)

Izumi udała się do łazienki kolysając biodrami w uwodzicielski sposób, Naruto aż zaniemówił.

Kurama:Hehehe, ona drażni się z tobą.

Naruto:Co?

Kurama:Nie ważne.

Po jakiś 30 minutach wyszła owinięta tylko w ręcznik, szczeka blondyna upadła na ziemię, Izumi zachichotała na ten widok.

Izumi:Jeśli będziesz grzeczny, to wkrótce pokaże Ci co nieco, a teraz idź wziąć prysznic, bo Jiraya-san i Natsumi-chan będą na nas czekać.

Naruto nic nie mówił tylko skinął głową i udał się do łazienki, w tym czasie Izumi udała się do swojego pokoju.

Kurama:Zachowujesz się, jakbyś nigdy nie wiedział odsłoniętego ciała kobiety, zwłaszcza jak czytałeś te porono gazety co masz pod łóżkiem.

Naruto:Zamknij się, co innego oglądać jakieś kobiety, a co innego oglądać własną dziewczynę.

Kurama:Bzdura, to jedno i to samo.

Naruto zakończył konwersacje ze swoim lisim lokatorem i skupił się kąpieli, gdy skończył zauważył że nie ma Izumi, więc spokojnie mógł się przebrać.

Po zjedzeniu śniadania, cała czwórka opuściła miasteczko, po drodze opowiedzieli o spotkaniu z Itachim.

Jiraya:Nie mogę w to uwierzyć, co prawda zawsze sprawa z wybiciem klanu Uchiha wydawała mi się podejrzana, ale nie sądziłem że Danzo i rada są za to odpowiedzieli.

Izumi:Oni zapłacą za to co zrobili

Jiraya:Najpierw odnajdzmy Tsunade, a potem skupimy się na Danzo i Radzie. Tak właściwe Izumi, Naruto chciałbym was nauczyć pewne technik.

Naruto:Naprawdę? (spytał z iskrami w oczach)

Jiraya skinął tylko głową i wskazał na Natsumi, która zrozumiała o co chodzi. Czerwonowłosa Uzumaki wystawiła przed siebie dłoń, i po chwili pojawiła się w niej wirująca niebieska kula chakry.

Jiraya:Widzicie, technika zwie się Rasengan, i została stworzona przez 4 Hokage.

Naruto i Izumi patrzyli zafascynowani na technikę.

Izumi:Naprawdę została stworzona przez 4 Hokage?

Naruto:Niesamowite.

Jiraya:Jest to technika rangi A, czyli jedna z najtrudniejszych technik do opanowania, nawet komuś takiemu jak Minato zajęło 3 lata, za nim ja opanował.

Sannin rzucił Naruto i Izumi balony z wodą.

Izumi:Balony?

Naruto:Po co nam one?

Jiraya:Trening będzie polegał na 3 etapach, w pierwszym skupicie na rotacji, uzyjcie swojej chakry by obracać woda znajdująca się wewnątrz balonika, do czasu aż nie pęknie.

Naruto i Izumi spjrzali na siebie i skineli głową zaczynając trening.