Naruto został wezwany do gabinetu Tsunade, kiedy tak szedł przez wioskę nagle na trafił na Shikamaru i Temari.
Naruto:O Shikamaru, Temari część.
Shikamaru:N...Naruto a to ci niespodzianka, kiedy wróciłeś?
Naruto:Kilka dni temu, a teraz idę do babuni Tsunade ponoć ma jakąś sprawę do mnie.
Shikamaru:Chodź to upierdliwe, to muszę przyznać że się zmieniłeś, nie wyglądasz już jak idiota.
Naruto:Ludzie się zmieniają, a teraz wybaczcie ale muszę iść, bo babunia mnie zabije jeśli się spóźnię.
Nim Naruto miał odejść zatrzymała to Temari.
Temari:Naruto.
Naruto:O co chodzi Temari?
Temari:Czy miałbyś ochotę spotkać się ze mną później, chciałabym z tobą porozmawiać? (spytała lekko się rumieniąc)
Naruto:Jasne, może być 15 w Ichiraku Ramen?
Temari:Oczywiście.
Naruto:To do zobaczenia. (powiedział odchodząc)
Po kilku minutach blondyn dotarł do gabinetu Hokage, po zapukaniu i otrzymaniu zaproszenia wszedł do środka.
Naruto:Chciałaś mnie widzieć babciu, co jest?
Tsunade:O dobrze że jesteś, po wczorajszym sparingu razem z Kakshim doszliśmy do wniosku, by ci przyznać rangę chuunina.
Naruto:N...naprawdę?
Kakashi:Tak, twoje zdolności w prawdzie są co najmniej na poziomie Jounina, ale było by nie w porządku by z genina od razu mianować cię na Jounina, dlatego narazie przyznajemy ci tą rangę.
Tsunade:Trzymaj to twój nowy strój oraz kamizelka.
Naruto:Dziękuję, przysięgam nie zhańbić tego tytułu.
Tsunade i Kakashi tylko się uśmiechneli na oświadczenie blondyna.
Naruto:Czy dostanę własną drużynę?
Tsunade:Tak, ale dopiero w przyszłym roku jak będą nowi absolwenci akademii, jesli to wszystko to możesz iść.
Naruto:Hai.
Naruto szedł przez wioskę ubrany w swój nowy strój (czarne spodnie i bluza, na którą miał zarzuconą zieloną kamizelkę chuunina)
Naruro:"Jestem o krok bliżej zostanie Hokage" (pomyślał spoglądając na swój ubiór)
Naruto udał się na polanę treningową by potrenować, kiedy zauważył że zbliża się wyznaczoną godzina udał się pod Ichiraku Ramen, chwilę później przyszła Temari, oboje weszli do środka i złożyli zamówienie, zaczynając w międzyczasie rozmowę.
Temari:Wiesz, nie miałam okazji ci nawet podziękować za uratowanie Gaary.
Naruto:E, to nic takiego.
Temari:No właśnie nie, mój brat kiedyś był istną maszyną do zabijania, czerpał przyjemność z mordowania innych, nawet własnemu rodzeństwu kilkukrotnie groził śmiercią, jednak po walce z tobą znacznie się zmienił, zaczął traktować nas z szacunkiem, był bardziej spokojny i opanowany. Po walce z tobą powiedział że chce być taki jak, dlatego starał się jak mógł by zostać Kazekage.
W tym momencie Naruto wypluł makaron z ust słysząc to, powodując chichot Temari .
Naruto:Więc Gaara został Kazekage, co? Cóż nie zamierzam być gorszy, też zostanę Hokage.
Temari się uśmiechnęła słysząc co, następnie zeszli na inny temat, Naruto opowiadał o swoim treningu z Jirayą, natomiast Temari o tym co się działo pod jego nie obecność, często przyjezdzała do Konohy jako delegacja Suny, kiedy opuścili lokal, Kunoichi Suny pochyliła się do ucha blondyna
Temari:Wiesz, pociągasz mnie.
Naruto zaniemówił na te słowa.
Naruto:Wybacz Temari-chan, ale wiesz że jestem z Izumi-chan.
Temari:Wiem szkoda, a gdybyś nie był z nią, czy byłbyś mną zainteresowany?
Naruto zaczął uważnie lustrować sylwetkę Temari.
Naruto:Temari-chan, jesteś piękną, silną i seksowną kobietą, gdybym nie był z Izumi-chan, pewnie byłbym tobą zainteresowany.
Temari zarumieniła się na komplementy Naruto, bez zastanowienia pocałowała go w policzek.
Temari:Jakbyś szukał pocieszenia gdyby wasz związek nie wypalił, to zawsze możesz na mnie liczyć.
Naruto:Będę pamiętał.
Oboje rozstali się, Naruto wrócił do domu i powiedział o swoim awansie, Izumi oraz Natsumi pograturowali mu i wpadli na pomysł by to uczcić to wypadem na grilla.
