Madara wybił się powietrze unosząc rękę nad sobą.

Madara:Chibaku Tensei!

Części ziemii zaczęły się unosić, tworząc w powietrzu kilka ogromnych meteorytów, Naruto w odpowiedzi na to stworzył Raseshurikena z Bijuudamą.

Naruto:Kage Bijuu:Raseshrukien.

Z jednego shrurikena zrobiło się kilka, które zniszczyło meteoryty, Madara wystrzelił w stronę blondyna fioletową błyskawice, Naruto zniknął i w ułamku sekundy pojawił się za Uchihą z prętem w ręce, gdy miał zaatakować nagle został sparowany, wtedy dostrzegł swoim Rinnenganem jednego z cienia Madary, od razu od niego odskoczył.

Naruto:"Rozumiem, więc o to chodzi, prawdziwego Madara otaczają kilka jego cieni, w takim razie" Kage Bushin no Jutsu!

Naruto stworzył kilka swoich klonów, które zajęły się cieniami Madary, natomiast on sam zamieniając jedna ze swoich Goudam w coś przypominające berło zaczął nim wymachiwać tworząc wielki czarny okrąg, który posłał na Uzumakiego.

Kurama:Uważaj Naruto, to jest jedna z najpotezniejszych technik mędrca.

Naruto:Rozumiem.

Naruto stworzył Raseshurikena dodając do niego chakre wszystkich ogoniastych bestii, zdziwił się kiedy obok niego stanął Sasuke, który podpalił technikę swoim Amaterasu.

Naruto:Sasuke?

Sasuke:Wspomoge twoją technikę moim Amaterasu, to powinno zdziałać.

Naruto:Dzięki.(powiedział wyrzucając technikę)

Kiedy techniki się ze sobą zderzyły, nastąpiła gigantyczną eksplozja, nim Madara się zorientował Naruto teleportował się za niego przystawiając dłoń do jego pleców, jego ciało zaczęło zamieniać się w kamień.

Madara:Cholerny gowniarz, zdaje się że nie mam wyboru, Technika:Podmiany dusz!

Madara spojrzał na Sasuke, wtedy ich duszę się ze sobą zamieniły.

Naruto:Co do cholery?

Sasuke:Tak, myślę że to ciało będzie idealne na jakiś czas.

Naruto:Co ty zrobiłeś, Madara?

Sasuke:To proste, przejąłem ciało twojego przyjaciela.

Madara jako Sasuke aktywował perfekcyjne Susanno i rzucił się na Naruto, ten widząc to aktywował powłokę chakry Kuramy oboje zderzyli się powodując ogromny wstrząs, po chwili oboje odskoczyli od siebie, Naruto stworzył kilka klonów z którymi ruszył do ataku, Madara wyciągnął miecz Susanoo i i niszczył je bez problemu, oryginał rzucił się na niego i zderzali się między sobą wybijając się w powietrze, następnie Madara stworzył fioletową duchową strzałę, dodatkowo podpalając ją amaterasu.

Sasuke:Czas zakończyć ta walkę.

Naruto:Tu się z Tobą zgodzę.

Naruto stworzył ponownie bijuu Raseshurikena, kiedy ich techniki się ze sobą zderzyły nastąpiła ogromną eksplozja, chwilę później oboje stali naprzeciw siebie, Sasuke znikneła Susanno, natomiast Naruto powłoką chakry Kuramy, Uchiha w mgnieniu oka pojawił się przed Uzumakim próbując go przebić Chidori.

Naruto:Shinra Tensei!

Nim Sasuke zdołał coś zrobić został odepchnięty, zanim zdołał złapać równowagę tuż za nim pojawiły się klony blondyna, które zaczęły go kopać w plecy podbijając w powietrze.

Naruto:U-ZU-MA-KI!

Naruto w ułamku sekundy pojawił się przed Sasuke i przyłożył dłoń do jego klatki piersiowej.

Naruto:Technika odmiany duszy!

Sasuke:N...nie to niemożliwe.

Dusza Madary wróciła do oryginalnego ciała, które rozpadło się na kawałki, Sasuke wrócił do formy. Po pokonaniu Madary, wszyscy wrócili do Konohy poza wioską Suny, tuż przy bramie czekała Izumi, gdy zobaczyła swojego przyszłego męża od razu do niego podbiegła i uderzyła w twarz wysyłając na sporą odległość, następnie chwyciła za jego kołnierz i zaczęła potrząsać.

Izumi:Ty idioto, co ty sobie myślisz idąc sam na przywódce Akatsuki i nie informując nas o tym, a gdyby coś ci się stało i nie udało ci się go pokonać?

Jej twarz upadła na jego klatkę piersiową wylewając łzy.

Naruto:Wybacz Izumi-chan, ale nie chciałem was martwić, chciałem po prostu byście byli bezpieczni. (powiedział obejmując ją)

Izumi:Umiemy o siebie zadbać, jesteśmy silnymi Kunoichi, zapomniałeś.

Naruto:Wiem o tym, ale i tak moim obowiązkiem jest was chronić, zawsze to robię jeśli chodzi mi bliskie dla mnie osoby.

Izumi już nic nie powiedziała, tylko wstała ze swoim blondynem i wrócili do wioski.