Minęło 2 miesiące od pokonania Madary, po całym świecie rozniosły się informacje o czynie młodego Uzumakiego, obecnie trwały przygotowania do ślubu, Naruto miał swój wieczór kawalerski w którym również uczestniczyli Sasuke, Itachi, Sai, Kakashi, Kiba, Lee, Jiraya, Neji, Gaara, Kankuro, Shikamaru, Chouji oraz o dziwo Shino, wszyscy znajdowali się knajpie grając w bilarda przy alkoholu.

Shikamaru:Więc wiem po moich rodzicach że małżeństwo jest ķłopotliwe, jesteś gotów na to?

Naruto:Nigdy wcześniej się nie żeniłem, myślę że nikt nie jest na to w pełni gotowy, nie powiem że trochę się denerwuje.

Jiraya:Rany Naruto, będziesz posiadał trójkę pięknych silnych żon, jesteś największym szczęściarzem na ziemi, wielu mężczyzn by zabiło za taką okazję.

Kiba:Ej może udamy się do klubu ze striptizem.

Naruto:O nie, dziewczyny mnie zabija jeśli się o tym dowiedzą.

Sasuke:Co jest Dobe, nie dałeś się walki z Madara czy resztą Akatsuki, a boisz się trzech dziewczyn?

Naruto:Zamknij się Teme! Nawet nie masz pojęcia jakie one potrafią być straszne.

[Retrospekcja]

Naruto po tym jak oświadczył że ma zamiar poślubić Izumi, Tenten oraz Temari, Jiraya i Tsunade zaciągły go do baru i zamówili kilka butelek sake, co prawda Naruto nadal nie miał skończonych 18-lat ale jest Chuuninem, co oznacza traktowanie jak dorosłego, gdzieś grubo po północy blondyn wrócił do domu, po wejściu do środka zastał trzy wkurzone Kunoichi, skrzyżowanymi rękami przy piersi.Naruto:O hej dziewczyny, wy nie śpicie?Izumi:Gdzie byłeś Naruto-kun?Naruto:Wiesz, Tsunade mnie szkolila do pełnienia funkcji Hokage.Temari:Jak ty pachniesz alkoholem.Tenten:Nie mówiąc o tym, że jesteś kompletnie pijany.Naruto chciał wymyślić jakąś wymówke, ale nic mu nie przychodziło do głowy, Izumi aktywowała Susanno, Temari chwyciła swój wachlarz a Tenten swoje bronie.Naruto:Dziewczyny dajcie spokój, przepraszam.-Czas na karę, Naruto-kun. (powiedziała cała trójka jednocześnie)Kurama:Powinieneś uciekać. (doradzil będąc rozbawiony cała sytuacja)Naruto postanowił posłuchać rady swojego lisiego lokatora i wziął nogi za pas, biegł ile tylko sił miał w nogach, do czasu aż nie dotarł do jakiejś uliczki, dziewczyny podchodziły do niego z diabelskim uśmieszkiem i doszczętnie go pobiły.

[Koniec Retrospekcji]

Naruto:I potem nie mogłem przez tydzień trenować.

Wszyscy tylko zachichotali na wspomnienie Naruto.

Jiraya:Cóż dziewczyny mogą być piękne ale również mogą być straszne i niebezpieczne.

Naruto:Dobra, chodźmy do mnie mam sporo butelek sake.

Nikt już nic nie powiedział, tylko udali się do jego mieszkania. W tym czasie Temari, Tenten oraz Izumi mieli swój własny wieczór panieński, prócz nich byli również:Sakura, Natsumi, Karin, Tsunade, Ino, Shizune, Hinata, Anko oraz Kurenai, wszyscy bawili się przy muzyce, alkoholu grając w różne gry, nagle rozległo się pukanie do drzwi.

Temari:Spodziewaćie się kogoś?

Tsunade:Nie, przecież ci którzy mieli być to są.

Anko:A tak, zapomniałam że zaprosiłem jeszcze jednego gościa.

Anko otworzyła drzwi wypuszczając do środka jakiegoś mężczyzne.

-Czy to tutaj odbędzie się to przyjęcie?

Anko:Tak, dobrze trafiłeś.

Izumi:Kim jest ten mężczyzna, Anko-sensei?

Anko:Cóż on jest atrakcją dzisiejszego wieczoru.

Sakura:Anko-sensei, zamowiłaś striptizera?

Anko:Oczywiście, w końcu co to za wieczór panieński bez kogoś takiego.

Mężczyzna rozpoczął swój spektak, większość dziewczyn zaczęło piszczeć gdy tańczył i zrzucał z siebie ubrania, no może z wyjątkiem Izumi, Temari oraz Tenten którzy próbowały unikać tego widoku spoglądając między siebie, co nie zostało zauważone przez Anko która do nich podeszła owijając ręce i przyciągają do siebie.

Anko:Co jest dziewczyny, czemu nie cieszycie się takim widokiem, przecież to jest w was wieczór?

Tenten:To nie tak Anko-sensei.

Izumi:Po prostu uważamy że to by było nie fair wobec Naruto-kun.

Temari:Właśnie.

Anko:Nie przejmujcie się tym, za pewne on z resztą udali się do klubu ze striptizem.

Dziewczyny nie pewnie zaczęły spoglądać na spektakl, bo wypiciu większej ilości Sake ich niepewność całkiem zniknęła, i zaczęły się bawić i ciesząc tym widokiem.