10 lat później...
Naruto nadal pełnił rolę Szóstego Hokage, obecnie siedział w swoim gabinecie i wypełniał stosy papierów, nagle walnął główą o biurko.
Naruto:Nie mogę uwierzyć że chciałem zostać Hokage.
Nagle rozległo się pukanie, Naruto szybko wrócił do poprzedniej pozycji.
Naruto:Wejść.
Do gabinetu przybył Itachi w stroju ANBU.
Naruto:Co jest Itachi?
Itachi:Hokage-sama chciałem poinformować, że Kazekage-sama oraz Natsumi-san przybyli do wioski.
Naruto:W porządku, przekaż im że mają udać się do mojego domu.
Itachi:Tak. (odparł znikając)
Po kilku minutach do gabinetu przybył Sasuke (ubrany w czarny płaszcz, miał dłuższe włosy zasłaniające połowę twarzy)
Naruto:I jak poszło Sasuke?
Sasuke:Znalazłem jaskinię, w której znajdowały się pozostałości po Zetsu, oczywiście doszczętnie je zniszczyłem.
Naruto:Świetnie, dziś urządzamy przyjęcie, może wpadniesz ze swoją rodziną.
Sasuke:Zobaczę. (odparł wychodząc)
Tymczasem Gaara i Natsumi razem z ich synem (miał ok.6 lat, krótkie czerwone włosy oraz zielone oczy, ubrany a szarą bluzkę oraz spodenki) przybyli do domu Naruto, po zapukaniu w drzwiach stanął 9-letni chłopiec (miał średnie czarne spiczaste włosy po Izumi, niebieskie oczy Naruto, po 2 wąsiki na polikach, ubrany w czarną koszulkę z symbolem klanu Uzumaki na plecach oraz białe spodenki)
Gaara:Witaj Karito, urosłeś.
Karito:Wujaszek Gaara, ciocia Natsumi, wejdźcie.
Natsumi:No już Shaki, idź pobaw się ze swoim kuzynem.
Shaki:Dobrze Mamo.
Karito wpuścił trójkę do środka i poszedł z Shakim do jego pokoju, w środku znajdowały się dwie dziewczynki, oboje mieli 7-lat (jedną była Nira, miała długie ciemno-blond włosy po Temari jak i zielone oczy, rysy twarzy miała po Naruto, ubrana w żółtą bluzkę oraz zieloną spódniczkę, druga była Koriyoko, miała krótkie czarne włosy po Tenten, ciemno-niebieskie oczy, po 2 wąsiki na polikach, ubrana w bordową koszulkę oraz jasną spódniczke) prócz nich byli również Izumi, Temari oraz Tenten, które przygotowywały wszystko na przyjęcie, przywitały pierwszych gości, z czasem reszta zaczęła się schodzić, Ino przybyła z Nejim oraz ich synem Inojinem, Hinata przybyła z Kiba oraz ich córką Hayine, Shikamaru przybył z Matsuri i synem Shikadaiem, Itachi przybył z Ayame, zaraz po nich Naruto wraz z Jirayą, Tsunade oraz Kakashi z Mei. Na końcu przyszedł Sasuke z Karin oraz Sakurą razem ze swoimi dziewczynami, Saradą (miała krótkie czerwone włosy po Karin, czarne oczy i rysy twarzy po Sasuke, nosiła okulary ubrana w niebieska bluzkę i fioletowe krótkie spodenki) oraz Kagari (miał czarne włosy po Sasuke, zielone oczy po Sakurze, ubrany w ciemną bluzkę pod która miał biały podkoszulek, brązowe spodnie) Kiedy wszyscy zasiedli przy stole, Naruto postanowił wnieść toast.
Naruto:Chciałbym wznieść toast za pokój, który trwa już od ponad 10-lat, i oby trwał jak najdłużej.
Izumi:To wszystko zawdzięczamy tobie kochanie, to ty w końcu pokonałeś Akatsuki i Madare.
Naruto:Nie, wszyscy przyczynililiśmy do tego w mniejszym czy większym stopniu, nie tylko ja.
Nagle Karito wstał z krzesła stając przed wszystkimi.
Karito:Tato, spójrz na to. (powiedział tworząc kilka klonów)
Jiraya:Hmm, potrafi stworzyć tyle klonów w tak młodym wieku.
Karito:To jeszcze nie koniec, Harem no Jutsu.
Czarnowłosy zamienił siebie z klonami w kilka nagich kobiet, na ten widok męska część widowni dostała krwotoku z nosa, nagle chłopiec został skarcony przez matkę.
Izumi:Karito, ile razy mam ci mówić byś nie używał tej technik.
Kakashi:Rzeczywiście jest synem Naruto (powiedział, wszyscy się zgodzili)
Karito:Tak, to patrzcie teraz, Reverse Harem no Jutsu.
Tym razie Karito zamienił się w kilku nagich mężczyzn, relacje się odwróciły, został skarcony przez ojca.
Naruto:Idioto, co to za obrzydliwe techniki używasz, nigdy więcej nie używaj jej w mojej obecności.
Karito:Przepraszam.
Po kilku godzinach wszyscy się rozeszli, Naruto udał się przed pokoi ich pociech spoglądając na nich z uśmiechem, po chwili do niego podeszły jego żony.
Izumi:Na czym się zastanawiasz, skarbie?
Naruto:Nad niczym, po prostu jestem szczęśliwy że mam to czego od zawsze pragnąłem, prawdziwą rodzinę.
Dziewczyny przytuliły się do niego.
Temari:Jesteśmy tu dla Ciebie, i nigdy cię nie zostawimy.
Naruto:Wiem, kocham was. (odparł całując je po kolei)
-My Ciebie też. (odpowiedziały jednogłośnie)
