Iwan przedstawiał towarzyszom, w jaki sposób on pozbywał się śniegu.

-A więc wylewam asfalt na śnieg...

-Kurna, Iwan, zamknij się i betonuj se śnieg gdzie indziej! Tino w niebezpieczeństwie! To cholerne lustro...

-Co za lustro?

-Kim ty jesteś-spytał się Alfred i po chwili był okładany kijem do hokeja.

-KA-NA-DA-darł się napastnik.

-Ech, jak dzieci-rzekł Dziadzio Rzym.

W Arthurze coś pękło.

-SILENCE...

-TA WIEMY, EWE COŚTAM COŚTAM PLEASE!

Nikt się nie spodziewał, że Laurinatis ma tyle pary w swoich małych płucach.

-Marku Winicjuszu-zwróciła się nagle Starożytna Grecja do Imperium Rzymskiego-jesteś najstarszy, ty im musisz przewodzić.

-Ależ Ateno! Twoja cywilizacja była przed moją!

-Ale kultura Starożytnej Grecji tylko się w Grecji rozprzestrzeniała, bo się biłam z moim bratem Spartą...

-This is Sparta-krzyknął ni z gruszki ni z pietruszki Antonio.

-Eh, nie przetłumaczysz, że jestem najstarszy, aru.

-Panie Winicjuszu, Legolasie, pani Ateno, to nie czas na spory, kto był przed kim.

Ale olano biednego Hondę, jak i olano Chiny... Ale Lili stwierdziła, że jej się nie olewa.

-Szwedziu pakuj się w Kugelwagena Ludwisia i smaruj ratować Tino!

-Ale co wy macie z Kugelwagenem! Przecież to Volkswagen! Das Auto!

-Hm...-rzekł Szwedek.

-Może prościej. Tino NA-PI-SAŁ SOS!

-Sos? Jaki sos? Tylko aby nie totalnie jednorożcowy! Ja wspieram akcje STOP MORDOM JEDNOROŻCÓW!

Feliks padł jak długi, a za nim stał Raivis z kserokopiarką w ręku.

-Dosyć-wrzasnął Galante-kto przerwie Romano, ten dostanie kserem w łeb!

Wstał Eduard, zaczął klaskać. Za nim wstała reszta ex-sowietów. Potem reszta bloku wschodniego. I alianci. I państwa osi. Nagle cały świat zaczął klaskać małej Łotwie. Ten zrobił marsową minę, ale Szwajcaria odebrał mu ksero z rąk.

-A więc mówcie, co wiecie!

-A więc u nas w domu pojawiła się taka dziewczyna, powiedziała że jest Finlandią, ale Romano nie uwierzył i zaczął z nią flirtować, zdjął jej rękawiczkę, a ona zamroziła naszego kotka!

-Ona powiedziała, że czym jest-spytał z niedowierzaniem Arthur

-Jak ona wygląda? Może rwałbym ją...-rzekł Francis i dostał z ksera od Raivisa

-Jak Finlandia, tyle że miała białe rękawiczki, warkocz i ciemną sukienkę.

-Ona wygląda jak służąca, która przyjęła depeszę dla Towarzysza Finlandii.

-I ona nic mu nie zrobiła-spytał się Mathias

-Norgu, ale to Iwan, jego się krzesło Busbiego boi-rzekł Toris.

-Mimo wszystko, trzeba ratować Tino!

-Tak, za Narnię i za Aslana!

To o dziwo był Herakles. Na jego okrzyk Marek Winicjusz, Atena i Legolas rzekli "Trzy razy nie, dziękujemy"


Uffff, po długiej przerwie powrót!

Marek Winicjusz-Starożytny Rzym

Atena-Starożytna Grecja

Legolas-Germania