-Kurna, kurna, kurna!
-Braciszku veee, uspokój się veee!
-A co się dzieje?
-Pole siłowe się dzieje!
-Na kij Finkowi pole siłowe?
-A co ja kurna Finkiem jestem?
-Eh towarzysze, za mną! Po Finlandię kolkolkolkolkolkol
I Iwan przeszedł przez barierę bez szwanku. Norwegia strzelił razowego rape fehsa.
-Za Narnię i zaaa-nie skończył. Walnął twarzą w barierę siłową.
-Norgu, Norgu? Wszystko w porządku?
-Tsaaa... Trzymam się zaiście zajebiście.
-U mnie w piwnicy jest tajemne przejście do Tina.
No nikogo nie zdziwił ten fakt, że Szwedek w swoim pałacyku ma przejście do domu Finka. W sumie po tym, czego dowiedzieli się od Rzymu, Germanii i Ateny nic ich nie zdziwiło. Może i dobrze, że się rozdzielili tak jak zalecił Ameryka. Nagle Natalia poczuła kucie w klatce piersiowej. Padła na kolana. Iwan widząc to chciał pomóc swojej małej siostrzyczce, ale pole zamarzło i utworzyło lodowy klosz.
-Panienka Białoruś-na pomoc rzucił się Taurys-proszę mi powiedzieć, co z panienką?
-Serce.
-Panienko, Panienko-Taurys dalej się darł, chcąc wiedzieć więcej.
-Trzeba ją szybko zabrać do domu! Panie Bragiński! Proszę się nie martwić! Coś zaradzimy-rzekł Eduard-panowie, gdzie bliżej?
-Po Bałtyku do mnie-rzekł Litwa-i bliżej do domu Białorusi.
-Ale przecież... matko Natasza, co z tobą kurna?
-Onna... Braciszku ona zamarza!
-Ale jakim kurna cudem?
-Nie wiem-rzekł Taurys-trzeba wezwać Dziadzia Rzym...
-Tego bęcwała-w końcu odezwał się Gilbert-wołamy mojego staruszka, zagilbistego Germanię!
-Eh-westchnął Ludwig-wezwijmy czcigodną trójcę, oni nam pomogą.