Elsa zaparkowała samochód Kristoffa przy restauracji i wysiadła. Miała nadzieję, że nikt nie zauważył, że van zniknął na te parę godzin. Weszła do restauracji, jakby nic się nie stało. Niestety, Anna czekała na nią, gotowa wybuchnąć.

– Gdzie byłaś? – zapytała Anna, zdenerwowana.

Elsa zastanawiała się nad odpowiedzią, czym denerwowała Annę bardziej.

– Ja... jak to powiedzieć... pływałam w rzece – odpowiedziała Elsa, próbując ukryć jej kłamstwo.

Anna jednak nie dała się nabrać

– Mam dość twoich kłamstw. Wiadomo, że coś narozrabiałaś, bo van Kristoffa zniknął z parkingu i tylko ty miałaś kluczyki. Gdzie byłaś? I co do kurwy nędzy robiłaś?

– Anno! Ludzie słuchają. Proszę nie przeklinaj.

– Mogę przeklinać ile chcę.

– Gdzie są twoje maniery? – zapytała Elsa, obrażona.

– Czemu ukradłaś van Kristoffa? Powiedz mi! – zapytała Anna, zdenerwowana.

– Zamknij się! – wykrzyknęła Elsa, rozdrażniona.

Głos sióstr rozniósł się po całej restauracji, aż wszyscy przestali jeść i zwrócili uwagę na kłócące się siostry.

– Odpowiedz na moje pytanie! – wykrzyknęła Anna.

– Robiłam co chciałam. Nie wtrącaj się do mojego życia.

– Mam prawo się wtrącać kiedy kradniesz van Kristoffa. Zaraz zobaczysz, jak cię opieprzę! Gadaj!

– Zamknij swoją jadaczkę! Ja jestem starszą siostrą, nie ty.

– Przynajmniej ja nie jestem wykolejona jak ty.

Kristoff podszedł do Anny próbując ją uspokoić. – Anno, może lepiej to zostawić. Mamy jeszcze zagrać trzy piosenki.

– Nie wtrącaj się. To nie jest twoja sprawa! – powiedziała Anna, z ostrym głosem.

– Ok, dobrze – westchnął Kristoff.

–A więc, Elso, co robiłaś?! Odpowiadaj, albo zobaczysz co zaraz zrobię. – groziła Anna.

– Byłam z kimś – odpowiedziała Elsa.

– O tak, byłaś z jakimś facetem. Niech zgadnę, pieprzyliście się w vanie Kristoffa. – powiedziała Anna sarkastycznie.

– Nie. Byliśmy na... randce. Dobrze wiesz, że ja nie uprawiam ekstremalnego seksu. To ty tak robisz z Kristoffem. – powiedziała Elsa.

– Nie wtrącaj się do mojego życia seksualnego. Moje stosunki z Kristoffem są moją sprawą.

– Więc nie wtrącaj się do moich stosunków.

– Ok. Spoko.

Anna wróciła do zespołu Kristoffa i dalej grała na saksofonie. Granie na saksofonie zawsze ją uspokajało. Elsa tymczasem poszła do baru, żeby czegoś się napić.

– Poproszę Whisky.

Przez następną godzinę Elsa piła na umór, próbując uspokoić swoje nerwy. Elsa tak się upiła, że nie pamiętała reszty nocy, ale dobrze pamiętała, jak Anna zawiozła ją do domu.

Weekend minął w spokoju i siostry pogodziły się. Kiedy poniedziałek nadszedł, Elsa musiała wrócić do pracy.

– Hej, Elso, chcesz, żebym cię zawiozła do pracy? – zaoferowała Anna.

– Nie. Julek mnie zawiezie.

– Julek?

– Tak.

– Teraz wiem z kim byłaś.

Anna wzięła telefon z torby i zadzwoniła do Roszpunki.

– Cześć Roszpunka.

– Anna! Długo nie rozmawialiśmy. Co u ciebie?

– Twój chłopak sypia z moją siostrą.

– Julek?

– Tak.

– Julek sypiał i z innymi kobietami już od dawna. Nic nowego.

– Proszę, że co?

– Zawsze miał kogoś na boku i kłamał, że nie ma. Doszło do tego, że po prostu rzuciłam go i znalazłam sobie lepszego chłopaka.

– Łał... Muszę ostrzec Elsę.

Ale już było na to za późno. Mercedes Julka podjechał pod dom i Elsa wsiadła do niego. Anna pomyślała sobie jak taki szczeniak może mieć Mercedesa S65 AMG. Ten samochód przecież kosztuje $250 000. Jak on mógł dostać tyle pieniędzy? Na pewno posiadanie takiej kasy przekładało się na bujne życie seksualne.

– Cześć Julek. – powiedziała Elsa, wsiadając do samochodu.

– Cześć piękna. Podoba ci się mój nowy samochód? – zapytał Julian.

Rozglądając się po wnętrzu samochodu, Elsa zauważyła, że był wyposażony we wszystkie nowe gadżety. – Tak. Widzę, że już zacząłeś wydawać swoje brudne pieniądze. – powiedziała.

– Ej, a co innego mam robić? – żartował Julian.

– Chyba już powiedziałam jaki mamy plan na dzisiaj. – odpowiedziała Elsa.

– Tak. Muszę cię zawieźć do Nowego Jorku na konsultację o powiększeniu biustu. – powiedział Julian, gotowy na dwugodzinową drogę do Nowego Jorku.

– Dokładnie. – potwierdziła Elsa.

– Co potem planujesz robić? – zapytał ciekawy Julek.

– Zrobić fałszywe dokumenty.

– A jak planujesz to zrobić?

– Łatwo. Wkradnę się do bazy danych i zrobię nowe dowody osobiste dla nas. Będziemy mogli prowadzić nasz interes bez żadnych podejrzeń. – wytłumaczyła Elsa.

– Widzę, że jesteś ambitna.

Julian wyjechał na autostradę pełnym gazem, wypróbowując swój samochód. Teraz rozumiał, dlaczego Elsa dostała tak dużo mandatów: jeżdżenie jak wariat było narażające. Spojrzał na Elsę, która miała wielki uśmiech na twarzy. Ale perfekcja.

Droga była spokojna i wygodna. Elsa używała ekranu dotykowego, żeby inwestować część swoich pieniędzy na giełdzie. Musiała coś z nimi robić, żeby nie skierować na siebie podejrzeń rządu. Dobrze wiedziała, że każdego roku rząd wymaga raportu zarobków i wydatków w celach podatkowych. Gdyby wydatki nie zgodziły się z zarobkami, rząd by ją przyłapał. Z tego powodu Elsa zawsze zgłaszała, że pracowała w firmie technicznej i w dodatku inwestowała pieniądze na giełdzie. Niestety, Julian tego nie robił, martwiąc tym Elsę ogromnie. Gdy rząd go przyłapie, Elsa też będzie miała kłopot. Będzie musiała uważać na Juliana i upewnić się, że nie zrobi nic głupiego.

Gdy dotarli na miejsce, Elsa wyszła z samochodu i weszła do gabinetu - doktora. Doktor już czekał na nią.

– Dzień dobry panie doktorze – powiedziała.

– Dzień dobry. Czy pani zgłosiła się na konsultację? – zapytał.

– Tak. Chcę powiększyć swoje piersi – powiedziała.

– Na jaki rozmiar? – zapytał doktor.

– 38DD – powiedziała Elsa.

– Dobrze. Mam wiele opcji na powiększenie biustu. Najlepsze implanty dla pani będą te z silikonu. Nazywają się „Ultra Boobs". Wyglądają naturalnie i są nie do odróżnienia od prawdziwych piersi – powiedział.

– Czy pan doktor może pokazać mi jak one wyglądają?

– Oczywiście. Oto są zdjęcia moich pacjentek. – powiedział, pokazując Elsie te zdjęcia.

Elsa spojrzała na zdjęcia atrakcyjnych kobiet. Ich piersi miały idealny kształt. Gdyby nie wiedziała, że to implanty powiedziałaby, że to były ich naturalne piersi.

– No faktycznie. Wyglądają jak naturalne. – powiedziała Elsa.

– Kosztują 15 000 dolarów. Mogę operować za tydzień.

– Dobrze. Proszę. Oto czek na 15 000 dolarów. – powiedziała Elsa.

– Teraz tylko muszę dopasować do pani implanty. Proszę zdjąć koszulę i biustonosz.

Elsa zdjęła koszulę i pokazała doktorowi jej piersi. Doktor przyjrzał się im uważnie i coś zaznaczył na nich mazakiem. Potem napisał coś w notesie i zaczął badać piersi Elsy dotykając jej.

– Pani ma za mało tkanki tłuszczowej. – powiedział doktor.

– Proszę?

– Pani ma zbyt mało tkanki tłuszczowej w piersiach, więc będę musiał użyć innej techniki operowania.

– Powiedziałam, że mam małe piersi. – przypomniała Elsa.

– Tak. Ale w tym przypadku jest trochę inaczej. Implanty przeważnie idą pod tkankę tłuszczową, żeby wyglądały więcej naturalnie. Żeby osiągnąć taki sam efekt, będę musiał umieścić te implanty innym sposobem i użyć innego typu implantów. – wytłumaczył doktor.

– Rozumiem. – powiedziała Elsa.

– Dobrze. To wszystko – powiedział doktor.

– Dziękuję – podziękowała Elsa.

Julian zasnął w samochodzie, czekając na Elsę. Obudził się, gdy Elsa wróciła.

– Co tak długo ci wzięło? – zapytał.

– Konsultacja zawsze jest długa. – odpowiedziała Elsa.

– To kiedy będzie operacja? – zapytał Julek.

– W następny wtorek.

– Okej.

– To jest dla ciebie. – powiedziała Elsa, wyciągając z kieszeni fałszywy dowód .

– To jest mój nowy dowód osobisty? Dlaczego wybrałaś „Flynn Rider" dla mnie.?

– Bo spoko brzmiało.

– Od kiedy używasz słowa spoko? – zapytał się Julian, zdziwiony słownictwem Elsy.

– Od teraz. – powiedziała Elsa, pokazując jej dowód osobisty. – Nazywam się Marilyn Snow i jestem profesjonalną modelką.

– Dobrze dla ciebie, Marylin. Jak dostałaś te dowody osobiste tak szybko? Myślałem, że byłaś na konsultacji – zapytał.

– Mam swoje sposoby – odpowiedziała Elsa.

– Czy już wracamy do domu? – zapytał Julian.

– Tak – odpowiedziała Elsa.

Gdy wrócili do domu Anna już czekała na nich.

– Co? Znowu uprawialiście ekstremalny seks? – zapytała.

– Mówię ci ostatni raz. Nie uprawiamy ekstremalnego seksu – powiedziała Elsa.

– Nie wierzę w to – powiedziała Anna.

– Byłam w pracy – powiedziała Elsa

– Myślałam, że tak powiesz. To powiedz mi dlaczego twój szef zadzwonił do mnie i zapytał gdzie jesteś. Wiem, że nie byłaś w pracy.

– Może będzie lepiej jak nie będziesz wtrącała się do życia Elsy. – powiedział Julian.

– A może będzie lepiej jak ty nie będziesz spał z innymi kobietami – powiedziała Anna.

– Uwierz mi. Nie spałem z innymi kobietami.

– Roszpunka mi powiedziała co robisz – powiedziała Anna.

– Ona sama mnie rzuciła. Powiedziała, że nic do mnie nie czuje.

– Kłamiesz – powiedziała Anna.

– No dobra. Powiem gdzie byliśmy. Byliśmy w Nowym Jorku. Julek mnie zawiózł na konsultację o powiększeniu mojego biustu – powiedziała Elsa.

– Serio? Dostaniesz nowe cycki. Łał! Jaki rozmiar?

– 38DD. Będę miała implanty „Ultra Boobs".

– Ale będziesz laska. Jestem zazdrosna. – powiedziała Anna.