A oto i bonus:
Z listów do braci, list 1
Kochany Donny!
Po pierwsze, uspokój wszystkich i zapewnij, że dojechałam bez przeszkód i siedzę teraz w pierwszej napotkanej kafejce internetowej pisząc do was. Lot był długi i męczący, szczególnie, że obok mnie siedział dzieciak, który przez cały czas uprzykrzał mi życie. Kogoś Ci to przypomina Mikey? Na szczęście już jestem na ziemi.
Na kilka pierwszych dni wynajęłam pokój w miłym, ale tanim hoteliku, a potem będę musiała poszukać czegoś innego. Oczywiście dalej mam nadzieję, że dostanę akademik, w końcu według papierów mieszkam w Nowym Jorku. No, ale pierwszą rzeczą jest w ogóle dostać się na studia. Jutro idę na uczelnię i zobaczymy. Chociaż tak w sumie to z takim nauczycielem jak ty Don to to miejsce mam jak w banku.
Powiedz chłopakom, że już za nimi tęsknię i pilnuj żeby Raph nie bił Mike'a (no przynajmniej nie bardziej niż zwykle. Pozdrów wszystkich i trzymaj się braciszku.
Napisze jak tylko się czegoś dowiem.
Twoja
May
