Witam ponownie. Ostatnio tak bardzo pochłonęło mnie pisanie mojego najnowszego fanfiku o Trzech Muszkieterach, że zupełnie zaniedbałam pozostałe opowiadanie. Cóż, trudno się dziwić jeśli to właśnie "Mercenary" otrzymała jak na razie najwięcej komentarzy, które przecież stymulują mnie do pisania.
Miłego czytania i prosze komentujcie.
Cześć braciszku!
Co tam u Was? Jak się macie? Bardzo się kłócisz z Raphem? Strasznie brakuje mi tych Waszych kłótni i naszych wspólnych treningów. Tutaj nie mam jak ćwiczyć, w prawdzie biegam i co rano robię ćwiczenia, ale to nie to samo co porządny sparring.
Mikey gotuje! O mało nie dostałam zawału jak przeczytałam. I dalej wszyscy żyjecie? Nie potruł Was? Powiedz mu, że życzę powodzenia i w załączniku przesyłam najprostsze przepisy jakie znam, jak je opanuje niech mi powie to coś jeszcze wymyślę. Teraz pewnie jecie cały czas grzanki, moje wy biedactwa. Czuję się winna, że tak Was zostawiłam.
Tak na marginesie to zgadłeś to Goethe. Jestem w trakcie czytania jego dzieł i tak mi się rzuciło. Bardzo mnie ciekawi czemu zabrałeś się za Darwina. Bo to on, prawda? A to „Niech ryczy z bólu ranny łoś, zwierz zdrów przebiega knieję"? Tego nie zgadniesz!
Zajęcia są super, choć oczywiście nie umywają się do Naszych debat. Skończyłeś już tamten komunikator, nad którym pracowałeś w takiej tajemnicy? Jak wyszło? Wracając do wykładów to przerabiamy właśnie szczegółową budowę genomu, którą jak wiesz mam w małym palcu, więc nudzę się niesamowicie. Na szczęście lub nieszczęście nadrabia to łacina (czarna magia, mówię Ci). Jestem w desperacji i to takiej, że ubłagałam Marlyn żeby mnie przepytywała. Teraz chodzi za mną krok w krok i pyta. Swoją drogą to pewnie całkiem śmiesznie wygląda, ja robię przysiad, ona pyta o tłumaczenie pojęcia z angielskiego na łacinę. Mordęga.
Od miłej bibliotekarki ani słowa, choć zostawiłam jej mój adres i numer telefonu w akademiku. Może to i dobrze, bo pomiędzy nauką i pracą ledwo starcza mi czasu na sen. Kończę już, bo zaraz walnę nosem w klawiaturę ze zmęczenia. Ucałuj wszystkich.
Kocham Was
May
