Droga bando wariatów,

powoli przestaję wierzyć w to, że macie równo pod sufitem. Każdy wasz list tylko potwierdza moje przypuszczenia, że wychowywałam się w patologicznej rodzinie. Chyba powinnam wybrać się do psychologa. Chociaż może i nie? Gdybym powiedziała mu prawdę z miejsca zamknęliby mnie w psychiatryku, a tego raczej bym nie chciała. A może to was powinnam wysłać do dobrego fachowca? To ciekawa myśl, prawda?

No dobra, dość już o odchyłach, które z całą pewnością wszyscy mamy. Teraz będę starszą odpowiedzialną siostrą i coś wam powiem. A właściwie jednemu z was. Pozostałym chciałabym tylko przekazać, że współczuję takiego rodzeństwa. To aż dziwne, że jesteście spokrewnieni. RAPHAEL TY IDIOTO! COŚ SOBIE MYŚLAŁ? ZAPOMNIAŁAM, NIE MYŚLAŁEŚ WCALE! PALANT! JESZCZE RAZ ZAATAKUJESZ BRATA TO TAK SKOPIĘ CI TYŁEK, ŻE NAWET SKORUPA NIE POMOŻE! MASZ SIĘ USPOKOIĆ BO…BO… z resztą sama nie wiem co zrobię. W każdym razie serio Raphie, wyluzuj. Nie wiem, znajdź sobie hobby. Inne niż tłuczenie Purpurowych Smoków z nowym kumplem. Swoją drogą szybkość z jaką ujawniacie się mieszkańcom Nowego Jorku zaczyna mnie przerażać. Przyhamujcie trochę bo do mojego powrotu będziecie już celebrytami! Mimo to cieszę się, że znalazłeś przyjaciela równie rąbniętego jak ty Raphie (z całą pewnością nie będziecie się razem nudzić). Tylko błagam nie rozwalcie całego miasta, hmm?

Co do mnie to jakoś się trzymam. Moje życie nie jest nawet w połowie tak interesujące jak wasze, więc i nie ma o czym pisać. Wczoraj Marlyn wyciągnęła mnie do klubu, ale nie wytrzymałam tam zbyt długo. Po godzinie zostawiłam ją na rzecz mojego arcywygodnego łóżka w akademiku. Sen to teraz mój najlepszy przyjaciel.

Ściskam was wszystkich najmocniej jak potrafię i w załączniku przesyłam coś dla każdego. Nie będę pisać co, sprawdźcie sami. Pisałam już, że was kocham?

Zawsze wasza

May

PS. Donny, Raphie, Mikey, mogę was o coś prosić? Zróbcie coś z Leo. Ja nie wiem, przywiążcie go do krzesła? Ta cisza mnie dobija. A jeśli naprawdę nie będzie chciał ze mną gadać…powiedzcie mu, że przepraszam. Strasznie przepraszam. Kocham was.