Autorem fanfika jest Jeff Daly. Przekład autorstwa Grisznaka/ Fanfic by Jeff Daly. Translation by Grisznak. Oryginał znajduje sią na original version at prawa zastrzeżone/All rights reserved
Haruka uśmiechnęła się, siedząc za kółkiem swojego auta. Wyścig poszedł nienajgorzej, nie idealnie, ale wciąż na tyle dobrze, by mogła liczyć na kwalifikację. Gdy dojeżdżała do celu, spojrzała na siedzącą w siedzeniu dla pasażera Hotaru, zadowolona, że jej przybrana córka towarzyszyła jej. Pamiętała, jak jej oczy błyszczały, gdy przyniosła jej butelkę z mineralną po wyścigu. Dla takich chwil warto było podejmować wyzwania, starać się i męczyć.
Ponownie spojrzała przed siebie, po to by dostrzec jakiś przedmiot lecący prosto ku nim, uderzający w przednią szybę i rozplaskujący się na niej. Depcząc po hamulcach, zatrzymała auto i wyskoczyła z niego, z różdżką transformacji w dłoni, by ujrzeć...
Martwa żaba zsunęła się z szyby.
„Huh Huh...Stary, zajebiście" – usłyszała kogoś.
„He he, jasne, wyczepiste" – ktoś dodał.
Dłonie Haruki powoli zaczęły zaciskać się w pięści, podczas gdy Hotaru przyglądała się wszystkiemu z samochodu. Patrzyła jak jej przybrany ojciec – Haruka, kieruje się ku miejscu, z którego dobiegały głosy.
„Dawaj Butthead, teraz moja kolej!"
„Zamknij ryja, debilu!"
„Wy dwaj!" - Haruka warknęła wściekle „Kim wy, do diabła jesteście i co wy tu wyprawiacie?" – choć nie ze wszystkim sobie w szkole radziła, akurat angielski był jej zdecydowanie mocną stroną.
„No...Jestem Butthead, a to Beavis" – powiedział jeden – „Jesteśmy Amerykanami i graliśmy w żabiego baseballa i..."
„Żabiego baseballa?" – spytała Haruka, podczas gdy jej twarz stawała się coraz bardziej czerwona ze złości „Rozwaliłyście mi przednią szybę, nie mówiąc już o tym, że mojej córce mogło się coś stać...zaraz, ty..." - spojrzała na blondyna, która starał się coś schować za plecami „Co ty tam masz?"
"Uh, he he, to był Butthead" Beavis parsknął.
"Co? Co Ty chrzanisz, dupku..." - słowa Buttheada zostały przerwane przez krzyk Michiru, która właśnie wybiegła z domu. „O, cześć złotko" – rzucił w jej kierunku.
„Mój Stradivarius!" – Michiru była najwyraźniej zdenerwowana „Czy ktoś widział mojego Stradivariusa?"
„huh huh, ona gada coś o struganiu!" – Beavis roześmiał się.
„Jasne, he he, chcesz coś do wystrugania, mała?"
W tym momencie Haruka nie wytrzymała. Podeszła do Beavisa i chwyciła go za ramię, dokładnie w tej samej chwili, w której z domu wyszła Setsuna, by pomóc Michiru szukać. To co trzymał w dłoni, było bez wątpienia resztkami ukochanych skrzypiec jej ukochanej.
„Mój...mój Stradivarius..." – Michiru jęknęła.
„No...nie mogliśmy znaleźć kija" – wyjaśnił Butthead
Nagle oblicze światowej sławy skrzypaczki nabrało barwy jeszcze intensywniejszej czerwieni niż przed chwilą można było obserwować to u Haruki, wyciągnęła różdżkę transformacji, zaś żyły na jej czole naprężyły się.
"Neptune Planet Power, Make… humph…" – w ostatniej chwili Setsuna zatkała jej usta dłonią, szepcząc jej coś do ucha.
"Ty, patrz" – Butthead wskazał na Setsunę szepczącą Michiru coś do ucha „Co one wyprawiają"
„Ale jazda" – rzucił podekscytowany Beavis, ale zanim mógł coś dodać, z domu wypadła mała dziewczynka o ciemnych włosach, najwyraźniej zdrowo wkurzona.
"To były skrzypce mojej mamusi!" – powiedziała nerwowo „Czemu to zrobiliście?"
„No bo...to, co poprzednio robiło za pałkę, zepsuło się" – odparł Butthead.
"A czego to używaliście wcześniej jako pałki?" – spytała Haruka, powstrzymując się przed zabiciem tych dwóch idiotów tu i teraz. Ale zanim którykolwiek z jełopów zdążył odpowiedzieć, na twarzy Setsuny pojawił się rumieniec i powiedziała coś niewyraźnie.
„Setsuna?" – spytała Haruka – „Co jest?"
„Eee...to Beavis" – Butthead wskazał kumpla palcem.
"Przestań, cepie!" Bevis zaklął, podczas gdy Setsuna podniosła zniszczony przedmiot „To ty!"
W chwili, w której Setsuna podniosła zniszczony puchar Formuły 1 momentalnie wokół zapanowała martwa cisza. Na dodatek, był to pierwszy puchar, jaki Haruka kiedykolwiek wygrała. Setsuna pierwsza dostrzegła, jak baaaaardzo zła wojowniczka z Urana unosi swą różdżkę.
"Uranus Planet Power, Make… umph…" – przemiana została przerwana przez Setsunę, która zatkała usta Haruki dłonią.
"Ech, wiecie co..." – Setsuna powiedziała do dwójki stojących przed nią uczniów z wymiany
„Haruka, Michiru i ja musimy przez chwilę pogadać na osobności. Hotaru" – zwróciła się do swojej adoptowanej córki proszącym spojrzeniem – „Proszę zajmij się tymi dwoma bachorami, znaczy się chłopakami, dopóki nie skończymy. I nie dotykajcie niczego!" – rzuciła, wpychając dwie przyjaciółki do środka.
Piętnastoletnia Senshi Śmierci zwróciła się do dwójki chłopaków stojących przed nią.
„Co do cholery jest z wami nie tak?" – spytała – „Ja..."
„Uh, huh huh, wygląda jak Daria" – Butthead powiedział, wskazując Hotaru.
"He he...Daria – Awaria, cha cha cha..."
W tym samym czasie, w domu
"Co to ma niby znaczyć, że nie macie żadnych uczniów o imionach Beavis i Butthead?!" – Haruka ryknęła do słuchawki.
"No, tego, ten...nie wiem, o czym mówisz...zresztą, to nie jest liceum w Highland tylko klinika dentystyczna. To pomyłka. Dziękujemy".
Haruka odwróciła się do dwóch pozostałych, które wzdrygnęły się na widok tego, co ujrzały w jej oczach.
„Po tym jak ich zamorduję" – zaczęła „Wykończę Ami za jej pomysł zapraszania Amerykańców i Usagi za to, że przy tym była"
"Haruka, nie możesz tego zrobić" – powiedziała Michiru. Setsuna pokiwała głową.
„Michi-chan ma rację, Ruka. My..."
„Nie możesz, bo to ja zabiję te dwa odpady radioaktywne" – wrzasnęła Senshi o włosach koloru morza – „A naszymi byłymi przyjaciółkami Ami i Usagi możesz się zająć ty".
Na zewnątrz
"Dobrze...umówmy się, dam wam cukierka a wy się uspokoicie...hej!" – krzyknęła, kiedy Beavis wyrwał jej torebkę"
„Te, cukierki!" – Beavis krzyknął, po czym zaczął chwytać je pełnymi garściami i połykać.
------
"Dobra, Setsuna, w porządku" – Haruka uspokoiła się "Obiecujemy, że ich nie zabijemy"
„Wiemy, że Ami i Usagi nie są temu winne" – dodała Michiru.
"W porządku" - Setsuna odetchnęła "Dobrze, teraz..." – umilkła widząc córeczkę wbiegającą do domu, z przerażeniem wypisanym na twarzy „Hotaru, kochanie, co się stało?
„Yo...Youma! Przed domem!
Z prędkością światła Neptun, Uran, Saturn i Pluton znalazły się przed domem. Na przeciwko nich stał Butthead, rycząc ze śmiechu na widok „youmy" w bluzce Megadeath nałożonej na głowę, wymachując w powietrzu dziko rękami.
"Co tu się niby dzieje? – rzuciła Sailor Uranus.
„Grozisz mi?" – spytał Youma „Jam jest Odbytnik Potężny! Pocałujcie mnie w dupę!"
