Remus Lupin – postać za pewne dwuznaczna i pełna niedomówień, która jednak budzi w człowieku dobre i pozytywne odczucia? Czy aby słusznie?
Na wstępie należy zaznaczyć, że postać ta wyznaczała się swego rodzaju rozdwojeniem osobowości. Wiadome jest, że nikomu nie kojarzy się to z niczym dobrym.
Obie strony były swoim całkowitym przeciwieństwem.
Chcę wam udowodnić, że ten na pozór miły, ułożony i doświadczony przez los mężczyzna był tak naprawdę osobą o niezrównoważonym bycie.
Bo czy ktoś, kto nawet nie umie określić, co robił w nocy jest zrównoważony? Ktoś kto nie posiada jednej i niezmiennej osobowości może być uznany za bezpiecznego dla społeczeństwa i dla siebie?
Nie łudźmy się – że coś tu nie gra.
Przeanalizujmy pewne postawy, którymi uraczył nas bohater.
Największą i najbardziej niepokojącą mnie chcą występującą u Remusa jest zmiana charakteru następująca z roku na rok.
Ciekawym jest, że z miłego, na pozór spokojnego mężczyzny nagle wyłania się ktoś kto zupełnie nie umie określić swoich potrzeb emocjonalnych i duchowych.
Winiąc o wszystko swoją przypadłość, próbuje uciekać przed błędami które popełnił – być może – pod wpływem impulsu lub ożywienia spowodowanego zbliżającą się pełnią księżyca.
Nie posiadamy dokładnych informacji, co robił Lupin wśród swoich gatunkowych towarzyszy. Nie umiemy określić jakie relacje panowały między miedzy nim a innymi wilkołakami.
Gatunek ten, jak łatwo się domyśleć posiada za pewne podobne upodobania dotyczące sfer emocjonalnych.
Być może, pod maską niezbyt rozgarniętego nauczyciela kryje się ktoś o zupełnie innej osobowości.
Zagadkowym i budzącym zainteresowanie ludzi faktem jest sprawa dotycząca związku z niedojrzałą emocjonalnie Nimphadorą Tonks.
Nie posiadamy dokładnych informacji na temat uczucia między tą dość kontrowersyjną parą jednak domyślać się możemy, że były to uczucia platoniczne i nietrwałe.
Jaki więc był powód aby uwiecznić je związkiem małżeńskim, jeśli ogół znajomości i pełnego dojrzałego uczucia nie wynosił więcej niż rok.
Powodów może być wiele – należy pamiętać, że rozkwit „uczucia" między tym dwojgiem przypadł na czas, kiedy panowała wojna i nie pewnym była nawet fakt czy twoja bielizna
przeżyje na sznurku do dnia następnego. Doprowadzić mogło to, do nagłego i zupełnie niekontrolowanego instynktu, który wytworzył się w naszym bohaterze i który odebrał mu możliwość racjonalnego rozumowania, którą zdołał wytworzyć w sobie przez całe swoje życie.
Zagadką do końca życia pozostanie powód, dla którym kierował się Lupin w swojej decyzji, jednak odwarze się zaryzykować, że w niedługim czasie zaczął jej żałować.
Być może Remus Lupin zrobił to tylko dla zatarcia swoich nieczystych celów wobec świata czarodziei. Kto wie, czy nie zaczął odczuwać nieodpartych instynktów przywódczych? Być może, szykował konspirację przeciw całemu światu mającą na celu przejęcie władzy?
Wyjaśniałoby to, jego dość duże i silne przerażenie wywołane wieścią o nadchodzącym ojcostwie. I tu, odważę się po raz kolejny wysnuć wniosek, że bohater wykazał się niezwykłą trzeźwością umysłu w tak niedwuznacznej sytuacji i postanowił szybko wycofać się na jakiś czas z podziemnej polityki mieszańców. Idealnym rozwiązaniem było wykorzystanie swojej przypadłości i wysnucie dobrze ułożonej bajki o troskliwości i dobrym sercu jakoby miałby uciekać dla dobra ogółu.
Cały plan spalił na panewkę, gdy jego duma została urażona przez Pottera ( szlag by cię trafił!!), który, być może odkrył mroczne plany swego rzekomego przyjaciela.
Upokorzony Lupin zmuszony był do powrotu i chwilowego wycofania się w ognisko domowe.
Nieprzychylnym do rozwoju jego politycznej kariery był fakt, zostania ojcem. Jasnym jest, że w tak upokarzającej sytuacji nie miał wyboru i wspaniałomyślnie dał się zabić wkrótce po tym wydarzeniu.
Tu odważę się po raz kolejny na pewne przypuszczenia dotyczące śmieci naszego bohatera, która wydaje mi się dość interesująca
Nie wydaje mi się, żeby ktoś o tak żywym i cwanym umyśle dałby się zabić przez kogoś o tak ograniczonym umyśle jak Dołohow. ( Nie żebym ubliżała jego umiejętnościom).
Nie wydaje wam się bardziej prawdopodobne, iż zostało to w pewien sposób ukartowane, aby zmylić społeczność przed diabolicznymi planami Lupina?
Posądzam się do stwierdzenia, że tak naprawdę wszyscy odnosimy mylne wrażenia, co do bohaterów i padamy ofiarami manipulacji i pomówień.
Bo kto, jak kto, ale postać tak dwuznaczna, jak Remus Lupin na pewno pozostawia dużo do myślenia.
