Tym razem drabułka, w której Teodor jest zły i ma baardzo niecne plany :[

-------------------------

Drabułka nr 3

Oczekiwanie

--------------------------
Autor: TheMadMugggle
Tłumaczenie: Dimrilla
Tytuł: Oczekiwanie
Tytuł oryginału: And He Waits
--------------------------

Dziennik Teodora Notta

6 sierpnia

Zauważyłem, że kilkoro moich kolegów i koleżanek ma wypalony Mroczny Znak. Jeszcze więcej z nich chciałoby go mieć; to jest- jeśli nie byliby tym tak bardzo przerażeni. Na tym właśnie polega zasadniczy problem z moimi rówieśnikami. Albo mylą swój strach z ostrożnością, albo udają, że w ogóle go nie czują. Weźmy na przykład takiego Malfoya. Tak bardzo chciał upodobnić się do swojego ojca, że aż przystał do Śmierciożerców i dostał za zadanie zabić Dumbledore'a. I pomimo wszystkich swoich przechwałek nie był w stanie tego zrobić. Nie, żebym się dziwił. Zawsze tylko dużo gadał. Całe to ględzenie o oczyszczeniu świata czarodziejów. Kompletny nonsens.

Swoją drogą, Nottowie wcale nie są lepsi. Mój tatuś w podskokach pobiegł zapisać się do tego wesołego kółka. To bardzo utalentowany czarodziej, ale jak chodzi o te bzdury o czystej krwi, jest ślepy jak stado kretów. Tak jakby status krwi naprawdę coś znaczył! Jedyne co się liczy to Potęga. Nie, żeby Czarny Pan nie był potężny, ale nie widzę sensu w służeniu komuś, kto się swoją potęgą nie dzieli. W jaki sposób ja miałbym na tym zyskać?

Na szczęście z daleka również można się sporo nauczyć. Czarny Pan ma wielu zwolenników. Wszyscy są utalentowani, lojalni i boją się swego pana. Są też bezwzględni, ale nieczęsto myślą samodzielnie, nawet mój ojciec. Po prostu robi to co wcześniej robił jego ojciec, a on z kolei to co dziadek i tak dalej. To takie nużące. Nic dziwnego, że chcę z nimi walczyć. Mimo że nie jestem członkiem Zakonu Feniksa jak Potter czy Granger, myślę, że chciałbym walczyć u ich boku. Jak inaczej mam dowiedzieć się jak ich pokonać?

W tym właśnie cały dowcip. Uczyć się na błędach Czarnego Pana i sukcesach Zakonu. I czekać. Mój czas jeszcze nie nadszedł, wiem o tym. Po tym, kiedy Czarny Pan poniesie klęskę, świat będzie przez jakiś czas bardzo czujny. Ministerstwo będzie mieć poparcie społeczeństwa. A ja w tym czasie będę się uczyć. Potem wszystko się uspokoi i życie znów wróci w swoje utarte koleiny...

Powiedzmy tylko, że świat nie ma pojęcia o strachu. Jeszcze nie.

--------------------------