Rozdział 265: Ciąg dalszy wielbienia nóg

Greg wpatrywał się. Zamrugał, oblizał wargi i jeszcze trochę gapił się. Nigdy w życiu nie spodziewał się, że zobaczy coś takiego. Wyraził uznanie dla ciała Mycrofta w każdy możliwy sposób, zwłaszcza jak bardzo kochał tyłek i nogi młodszego mężczyzny. Naprawdę były wspaniałe.

Jednak ostatnią rzeczą, jakiej się spodziewał, było wejście do ich sypialni i zobaczenie Mycrofta Holmesa w pończochach i stringach.

W cholernych stringach. Greg nie mógł przestać się gapić. Mycroft uśmiechnął się do niego kpiąco z drugiego końca pokoju z rękami luźno skrzyżowanymi na piersi. Greg przełknął, przesuwając wzrokiem w górę i w dół po prawie nagiej postaci swojego partnera. Poza tymi dwoma częściami garderoby (jeśli w rzeczywistości można było je tak nazwać), nie miał nic na sobie.

— Rozumiem, że to aprobujesz, Gregory? — zapytał Mycroft, przerywając ciężką ciszę.

Greg przygryzł wargę.

— Boże, tak — westchnął, powoli podchodząc do drugiego mężczyzny.

Jego wzrok był utkwiony na talii i udach Mycrofta. Widział krzywiznę jego tyłka. To sprawiło, że jego penis w spodniach drgnął na myśl o tym, że będzie mógł cieszyć się nim znacznie pełniej.

Kiedy stanęli obok siebie, Greg przycisnął się bliżej i przesunął dłońmi po bokach Mycrofta. Młodszy mężczyzna wsunął nogę między uda Grega i pchnął, powodując tarcie, które spowodowało, że inspektor stał się całkowicie twardy. Greg sapnął cicho.

— Co sprawiło, że to zrobiłeś? — zdołał zapytać, przesuwając palcami po sznurku stringów, zmieniając pozycje, by lekko prześledzić krzywiznę jego tyłka, zanim chwycił lepiej jego pośladki, ściskając je. Wywołał tym nucenie u Mycrofta.

— Bo wiem, jak to na ciebie działa — wyszeptał, muskając ustami ucho Grega. — Wiem, jak bardzo tracisz przez to rozum. I chcę, żebyś mi się dziś poddał.

Greg jęknął. Mężczyzna nie musiał nic więcej mówić. Chętnie się poddał, z zapałem pozwalając, by Mycroft popchnął go w stronę łóżka. Odległość między nimi była wystarczająco, by mógł spojrzeć w dół i obserwować, jak poruszają się jego biodra, jak jego mięśnie napinały się przy każdym przemyślanym kroku. To było hipnotyzujące.

Mycroft pochylił głowę, żeby móc zaczął powoli całować szyję Grega, który odchylił swoją do tyłu i jęknął, przesuwając ręce w górę i w dół po bokach wyższego mężczyzny, przesuwając je na plecy, by zrobić tam to samo. Zbadał każdy centymetr ciepłej skóry, do której mógł sięgnąć, śledząc zagłębienie tyłka partnera, przesuwając palcami po środku. Spowodowało to cudowny dreszcz u Mycrofta, którego erekcja była przyciśnięta do jego uda Zaczął ssać skórę na obojczyku Grega na tyle, by zostawić dość znaczący ślad.

— Obrócisz się? — zapytał Greg, kiedy zbliżyli się do łóżka.

Chciał, żeby Mycroft przejął dziś kontrolę, ale chciał przez chwilę pozwolić sobie na podziwianie stroju, zanim wszystko zostanie zdjęte. Mycroft wydawał się to rozumieć i uśmiechnął się, po czym powoli się odwrócił. Greg ponownie zagryzł wargę, po czym opadł na kolana i ugryzł miękką część ciała tuż pod paskiem stringów. Usłyszał, jak Mycroft gwałtownie wciągnął powietrze. Uniósł ręce, by ułożyć je na biodrach partnera, pocierając je kciukami, przesuwając nosem i ustami po nagiej skórze jego tyłka…

Z westchnieniem Greg otworzył oczy. Zamrugał, dostosowując wizję, by móc rozejrzeć się po pokoju, w którym najwyraźniej nie było Mycrofta. Był sam. Jęcząc, potarł szorstko twarz, próbując się obudzić. Chrystusie, to był erotyczny sen. Powinien był wiedzieć, że to marzenie, bo szczerze nie sądził, że Mycroft kiedykolwiek założył takie stringi…

Spoglądając w dół, westchnął na swoją pulsującą erekcję, która opinała spodnie od piżamy. Była tam już wielka wilgotna plama, pokazująca, jak bardzo był podniecony, jeśli wskazówką była już tak znaczna ilość preejakulatu. Oblizał wargi i sięgnął w dół, sennie wsuwając dłoń pod gumkę. Przeszył go dreszcz i pozwolił, by jego powieki zatrzepotały, gdy znów wyobraził sobie Mycrofta w tym erotycznym gadżecie ze swojego snu.

Drugą ręką chwycił komórkę. Może jego partner jeszcze nie spał… Kontynuując delikatnie głaskanie się, otworzył ich konwersację i szybko napisał: Musisz wrócić do domu. Zaczynam mieć erotyczne sny o tobie.

Odpowiedź nadeszła niemal natychmiast.

Dotykasz siebie?

Greg uśmiechnął się, gdy przeczytał odpowiedź, budząc się całkowicie. Mycroft nie podpisywał swoich wiadomości tylko wtedy, gdy zaczęli wymieniać seks sms'y. Zagryzł wargę, unosząc nieco biodra i mocniej ściskając swoją erekcję.

Tak.

Opuść spodnie. Prawidłowo owiń się dłonią. Chcę zobaczyć.

Gregory jęknął, ściągając spodnie, starając się zrobić to, co kazał mu Mycroft. Uwielbiał to, że jego partner po prostu wiedział, co już robił. Odepchnął materiał na bok i zadrżał, gdy jego erekcje uderzyło chłodne powietrze. Była wilgotna i kiedy miał już ponownie ją pochwycić, jego komórka zasygnalizowała połączenie wideo. Natychmiast je przyjął i musiał stłumić jęk, gdy zobaczył, że Mycroft był już bez koszuli. Chryste, prawdopodobnie był nagi. Jego policzki miały trochę koloru, co oznaczała, że był już podniecony. Idealnie.

— Gregory — powiedział cicho, niskim głosem. Greg znowu zadrżał.

— Hej, Myc — powiedział bez tchu, trzepocząc lekko powiekami, gdy owinął palce wokół swojej erekcji. Patrzył, jak Mycroft przesuwał się na swoim miejscu.

— Pokaż mi.

To było coś więcej niż prośba. To był rozkaz. Było to tak cholernie gorące. Dopasowując uchwyt na telefonie, Greg kliknął ikonę aparatu, aby zmienić widok. Zmiana wyrazu twarzy Mycrofta była subtelna, ale genialna. Zaczął mówić, obaj opowiadali sobie, jak chcieli, żeby się dotykali, jak ta druga osoba ma dojść…

Greg desperacja pragnął, żeby Mycroft wrócił do domu, ale przynajmniej takie rzeczy sprawiały, że ich rozłąka była bardziej znośna. Jego orgazm uderzył go, a imię partnera pojawiło się na jego ustach. Przeżywał wstrząsy wtórne, gdy Mycroft również wykrzyknął jego imię. Greg dalej głaskał się leniwie, dopóki nie był zbyt wrażliwy, by sobie z tym poradzić.

— Mmmm… tego właśnie potrzebowałem dzisiejszej nocy, mój najdroższy — westchnął Mycroft, gdy doszli do siebie, osuwając się na wezgłowie swojego hotelowego łóżka.

— Ja też. — Greg ziewnął, uśmiechając się, gdy po umyciu zwinął się jeszcze bardziej wokół ich poduszek.

— Opowiedz mi o tym śnie, który sprawił, że byłeś tak cudownie podniecony i niespokojny.

Twarz Grega zarumieniła się w lekkim zakłopotaniu, ale szybko to stłumił. Wiedział, że Mycroft nie będzie go osądzać. Oblizał wargi i powstrzymał ziewnięcie, zanim zaczął wyjaśniać swój erotyczny sen.