I
tak oto złość spowodowała, że ikona dobra na Ziemi, stoi ubrana
w wieczorową sukienką, bo elegancką knajpą, serwującą
sushi.
-„Pięknie wyglądasz" powiedział nagle męski
głos. Usagi obróciła się i spojrzała w twarz jednego z
najprzystojniejszych mężczyzn, jakich znała.
-'Choć nie
jest tak boski jak mój Mamo-chan ' pomyślała kwaśno.
W
trakcie tej dogłębnej analizy nie zauważyła, że rozdziawiła
buzię jak ryba i przez ostatnie minuty wyglądała niczym karp,
wyjęty z wody.
- "Czy to śliczne "O", na twoich
ustach, znaczy, że też Ci się podobam" spytał Hikaru
zalotnie, czym przywrócił mężatkę do rzeczywistości. Kobieta
potrząsnęła lekko głową.
-" Przepraszam, wyglądasz
bardzo...yy" zaczęła, a na myśl przyszło jej tylko jedno
słowo: 'sexownie'...
-"Schludnie " podsumowała nie
patrząc mu w oczy
- „Tylko schludnie?" Zapytał lekko
zawiedziony. Opuścił na chwilę głowę. Chciała jak najszybciej
zmienić temat
-" Może wejdziemy, robi się chłodno"
wskazała głową w stronę wejścia. Mężczyzna spojrzał się na
nią i kiwnął twierdząco głową, choć w jego oczach nie było
już tej radości.
GDZIEŚ INDZIEJ W TOKYO
Mamoru nie
czuł się tak fatalnie od dawna, nie dość, że praca dawała mu
siwe znaki: musiał pisać pełno raportów, jego szefowa dr Yoki nie
była zadowolona, że zajmuje się tylko pacjentami
-'Czemu wyraz
dała dziś wieczorem dobitnie 'pomyślał z grymasem.
To na
dodatek jego małżeństwo przechodziło, lekki, ale zawsze, kryzys.
Co gorsza, dolał dziś oliwy do ognia, zapomniał na śmierć, o ich
rocznicy.
-' Wiedział o niej', naprawdę, jednak przy takim
natłoku zajęć każdemu może się zdarzyć zapomnieć
- ' Ech,
Chiba tłumacz się, tłumacz. Wiesz, jaka jest Usagi w tych
sprawach' pomyślał z rozgoryczeniem.
- "Boże, ale czy to
taka ważna sprawa?" zapytał nagle otaczającą go pustkę. A
wewnętrzny głos sam mu odpowiedział:
'Kochasz tą kobietę?'
-„Oczywiście" odpowiedział mu.
-'No to wiesz, jak one
lubią wspominać, a tym bardziej jak cenią to, że ty pamiętasz...'
"Cholera wpadłem" podsumował
-' Poza tym czemu
moja podświadomość nie stoi po mojej stronie??' Zapytał sam
siebie.
Jadąc pustymi ulicami Tokyo, spodziewał się, że
zastanie w domu żonę, którą łzy już dawno uśpiły, spodziewał
się kłótni, wyrzutów, kolejnych potoków łez.
- 'Zresztą, do
których tu miała całkowite prawo'
W tej chwili na pewno nie
mógł się domyślić, że zastanie puste mieszkanie...
Usagi nie
podejrzewała, że może się tak dobrze bawić z człowiekiem, który
był jej praktycznie obcy. Hikaru całą noc zachowywał się jak
prawdziwy dżentelmen. Kiedy weszli do restauracji zamówił stolik,
gdy kelner chciał ją usadzić, przeprosił go tłumacząc, że to
jego obowiązek. Kolacja też upłynęła wspaniale.
-'Zapomniałam,
że można czerpać radość z tak prostych rzeczy ' uświadomiła
sobie kiedy Hikaru niezdarnie próbował zjeść Nigiri. Jednak nie
udało mu się ani razu włożyć ryżu razem z rybą do ust, spadało
raz to raz to. Co w efekcie powodowało całą serię śmiechu u
niej. Kiedy kolacja się skończyła zaproponował spacer
-"
Nie dziękuję, ale..." próbowała się wykręcić, jednak
zanim zdążyła dokończyć przerwał
-"No proszę zgódź
się"poprosił robiąc maślane oczy „ Tak długo starałem się
Ciebie wyciągnąć gdzieś, pozwól mi się tym cieszyć jak
najdłużej" i znów obdarował ją tym zniewalającym
uśmiechem. Temu nie mogła odmówić.
-"No dobrze, ale
krótki spacer, okey?" Zastrzegła
-"Króciutki jak noc
księżycowa" zażartował. I tak oto zaczęli wędrować, na
początku po ulicach Tokyo, aby skończyć w tak dobrze jej znanym
parku, Juuban Park
-' O ironio, to jest ostatnie z miejsc, w
których bym chciała teraz być' pomyślała.
-" Zbyt dużo
wspomnień" powiedziała bezwiednie,
-"Słucham?'"
Zapytał zdziwiony Hikaru
Spojrzała na niego zaskoczona, mówiła
coś? Pytał ją o coś? Otworzyła szeroko oczy, jakby chciał w ten
sposób znaleźć odpowiedź na swoje pytanie. Uśmiechnął się na
jej zmieszanie.
-" Powiedziałaś to na głos."
Otworzyła oczy jeszcze szerzej z przerażenia i zakłopotania, (choć
trudno uwierzyć, że było to w ogóle możliwe). A na jej
porcelanowych licach zagościł róż. Odwróciła od niego głowę i
jakoś tak samowolnie jej oczy napełniły się łzami
-i' Czemu
płaczesz?' zapytała siebie.
- " Oj, Usagi co się stało,
powiedziałem coś nie tak??" Powiedział przerażony Hikaru.
Odwróciła się z powrotem w stronę tego przystojnego blondyna. To,
co zobaczyła zaskoczyło ją niebywale...
By Misko
