Rozdział 1 „Życie małżeńskie"

Tego samego wieczoru Usa spotkała się z Hikaru. Umówili się w restauracji sushi, niedaleko ich biura.
-" Pięknie wyglądasz i pomyśleć, że to dla mnie" powiedział rozbawiony męski głos. Usagi obróciła się i spojrzała w twarz jednego z najprzystojniejszych mężczyzn z jak miała do czynienia.
-' Choć nie jest tak boski jak mój Mamo-chan 'pomyślała kwaśno. W trakcie tej analizy, nie zauważyła, że rozdziawiła buzie jak ryba i przez chwilę stała niczym karpik wyjęty z wody.
-"Czy to śliczne "O" na twoich ustach, znaczy że też Ci się podobam"zapytał zalotnie. To przywróciło ją do rzeczywistości
-" Przepraszam, wyglądasz bardzo...yy"
-'sexownie'pomyślała
-..."schludnie " podsumowała biznesowym tonem
-„Tylko schludnie?" powiedział lekko zawiedziony.
Chciała jak najszybciej zmienić temat
-" Może wejdziemy, robi się chłodno" rzekła i skinęła glłową w stronę lokalu. Jej towarzysz znów się uśmiechnął i podał jej ramię i poprowadził do środka.

GDZIEŚ INDZIEJ W TOKYO

Mamoru nie czuł się tak fatalnie od dawna, nie dość, że praca dawała mu siwe znaki, musiał pisać pełno raportów, jego szefowa dr Yoki nie była zadowolona, że zajmuje się tylko pacjentami
-'Czemu wyraz dobitnie dała dziś wieczorem 'pomyślał krzywiąc się. To na dodatek, i to go najbardziej przerażało, jego małżeństwo przechodziło, lekki, ale zawsze kryzys. Co gorsza dolał dziś oliwy do ognia, zapomniał na śmierć, że jest ich rocznica. Wiedział o niej, naprawdę, jednak przy takim natłoku zajęć każdemu może się zdarzyć zapomnieć
-' Ech, Chiba tłumacz się, tłumacz. Wiesz jaka jest Usagi w tych sprawach' pomyślał z rozgoryczeniem.
-"Boże, ale czy to taka ważna sprawa?" zapytał nagle, jakby próbował się usprawiedliwić . A wewnętrzny głos sam mu odpowiedział:
-'Kochasz tą kobietę?'
-"Oczywiście"
-'No i wiesz jak ona lubi wspominać , a tym bardziej jak ceni to, że ty pamiętasz...'
-"Cholera wpadłem" podsumował
-'A poza tym czemu moja podświadomość nie stoi po mojej stronie??' zapytał się w duchu, zmieszany.

Jadąc pustymi ulicami Tokyo, spodziewał się, że zastanie w domu żonę którą łzy już dawno uśpiły, spodziewał się kłótni, wyrzutów, kolejnych potoków łez. 'Zresztą do których tu miała całkowite prawo'
W tej chwili na pewno nie mógł się domyślić, że zastanie puste mieszkanie...

Usagi nie podejrzewała, że może się tak dobrze bawić z człowiekiem, który był jej praktycznie obcy. Hikaru całą noc zachowywał się jak prawdziwy dżentelmen. Kiedy weszli do restauracji zamówił stolik, gdy kelner chciał ją usadzić, przeprosił go tłumacząc, że to jego obowiązek. Kolacja też upłynęła wspaniale.
-'Zapomniałam, że można czerpać radość z tak prostych rzeczy ' uświadomiła sobie kiedy Hikaru niezdarnie próbował zjeść Nigiri , niestety nie udało mu się ani razu włożyć ryżu razem z rybą do ust, spadało raz to raz to. Kiedy kolacja się skończyła zaproponował spacer
-" Nie dziękuję, ale..." nie zdążyła dokończyć jak jej przerwał
-"No proszę zgódź się, tak długo starałem się Ciebie wyciągnąć gdzieś, pozwól mi się tym cieszyć jak najdłużej" i znów obdarował ją tym zniewalającym uśmiechem.
-"No dobrze, ale krótki spacer, ok?"
-"Króciutki jak noc księżycowa" zażartował. I tak oto zaczęli wędrować na początku po ulicach Tokyo, aby skończyć w tak dobrze jej znanym parku, Juuban Park' O ironio, to jest ostatnie z miejsc, w których bym chciała teraz być' pomyślała
-" Zbyt dużo wspomnień" powiedziała bezwiednie,
-"Słucham?'" zapytał zdziwiony Hikaru
Spojrzała na niego zaskoczona, mówiła coś? Pytał ją o coś? Otworzyła szeroko oczy, jakby chciał w ten sposób znaleźć odpowiedź na swoje pytanie. Uśmiechnął się na jej zmieszanie.
-" Powiedziałaś to na głos" otworzyła oczy jeszcze szerzej z przerażenia i zakłopotania (choć trudno uwierzyć, że było to w ogóle możliwe). A na jej porcelanowych licach zagościł róż. odwróciła od niego głowę i jakoś tak samowolnie jej oczy napełniły się łzami
-' Czemu płaczesz?'
-" Oj, Usagi co się stało, powiedziałem coś nie tak??" spytał zaniepokojony Hikaru. Odwróciła się z powrotem w stronę tego przystojnego blondyna.
I po raz drugi w życiu, ujrzała to samo spojrzenie, to samo pragnienie, to jedno marzenie, którego ona nie mogła zrealizować.
I znów zwątpiła tak jak w Juuban High School.

BY MISAKO