Opera „Harry Potter i …", akt drugi, odsłona któraś-tam.


Scena - dormitorium dziewcząt z Gryffindoru.

Występuje:
* Ginny Weasley - siedząc pod oknem śpiewa miękkim altem

Melodia: "Groszki i róże" (w oryginale śpiewała E. Demarczyk)


Maestro, sil-wu-ple!

Ginny:

Masz takie oczy zielone:
zielone jak pikli słój
z zaczarowanych ropuch,
lub zaczarowanych żab.

Zieleń, jak tafla jeziora,
Tajemnic strzeże skrycie.
Och gdybym tak mogła kiedyś
Znaleźć w niej swe odbicie.

Ty żyłeś zawsze w moich snach.
Nim cię spotkałam, już śniłam
Że przyjdziesz do mnie dasz mi znak,
Bym odtąd z tobą była.

Bym zawsze przy boku twoim
trwać mogła wbrew nawałnicom,
mogłabym być aniołem,
mogłabym być diablicą!

Masz takie włosy zmierzwione:
zmierzwione jak gąszcza traw
na czarodziejskich łąkach,
pośród których hula wiatr.

Włosy jak czarna tablica
przed pierwszą lekcją lśniąca.
Och, gdybym tak mogła zawsze
przy niej stać - do dnia końca.

Gdy białe runy będzie czas
Siwizną pisał, ja zbiorę
je w czary dobre, które nas
osłonią przed wieczorem.

I zawsze przy boku twoim
trwać będę mocna jak skała.
choćbym być miała aniołem
lub być diablicą miała!

Masz takie oczy zielone:
zielone jak pikli słój
z zaczarowanych ropuch,
lub zaczarowanych żab.

Masz takie włosy zmierzwione:
zmierzwione jak gąszcza traw
na czarodziejskich łąkach,
pośród których hula wiatr.