Rozdział 12 ''Wyjaśnienia''

*Adam*

Kiedy w końcu oderwaliśmy się od siebie zauważyłem, że

stoimy na środku drogi i to w dodatku na przeciwnym pasie.

Nie zdążyłem jednak zjechać na pobocze gdyż wstrząsnął mną huk

i poczułem ból w lewej nodze a zaraz potem usłyszałem krzyk -

Tommy'ego. Nie rozumiałem go ale wiedziałem, że krzyczy.

Następne co pamiętam to białe światło i głosy jakiś ludzi rozmawiających

o połamanych kościach.

Byłem ciekaw o kim rozmawiają, ten ktoś miał złamany piszczel i palec wskazujący oraz lekkie wstrząśnienie mózgu.

Nagle przypomniał mi się huk z zeszłej nocy, nieprzyjemna sytuacja w salonie i moje uczucia podczas pocałunku.

Domyśliłem się, że jestem w szpitalu a ludzie obok to po prostu lekarze rozmawiający o moich obrażeniach.

Poruszyłem się.

- O, obudził się pan. Panie Lambert?

Miałem bardzo wyschnięte gardło więc wycharczałem tylko:

- Gdzie jest Tommy?

- Pan Ratliff leży w sali obok. - Lekarz zauważył, że chce mi się pić i podał mi szklankę wody. Ale ulga...

- Nic mu się nie stało ? - kontynuowałem.

- Nie mogę powiedzieć, że nic, ale nie ma poważniejszych obrażeń.

- Co mu jest?

-Ma lekko pociętą twarz, ponieważ wybił głową przednią szybę. Gdyby miał zapięte pasy bezpieczeństwa nie stało by się to. - puściłem jego uwagę mimo uszu.

- I coś jeszcze ?

- No cóż... Tak jak u pana - złamana noga.

- Oh...

- A właśnie! Przyjechał pana brat. Mam go wpuścić?

- Tak, jasne. - Neil? Przejechał taki kawał ? Aż trudno w to uwierzyć.

- Skarbie ? Mogę wejść ? - To nie jest głos Neil'a... A może? Może pomieszało mi się w głowie?

- Jasne. - Sauli. Uff...

- Jak to się stało ?

Nie miałem innego wyjścia, nie chciałem go okłamywać. Opowiedziałem mu całą historię która wydarzyła się w samochodzie. O pocałunku też.

Gdy skończyłem, spojrzałem na niego. Nie był zły.

- Nie gniewasz się na mnie?

- A dlaczego miałbym się gniewać ?

- Bo... bo... ja... pocałowałem Tommy'ego. - powiedziałem i spuściłem wzrok w dół.

- Nie ty go pocałowałeś tylko on pocałował ciebie.

- Ale ja to odwzajemniłem ! Czuję się strasznie!

- Słuchaj, każdy popełnia błędy. Jesteśmy tylko ludźmi... Wiem, że lubisz Tommy'ego a nawet, że lubisz, lubisz. A on lubi ciebie... Nie zmienisz tego. Ja i tak cię kocham i zawsze będę. Po prostu w którymś momencie będziesz musiał wybrać pomiędzy mną i dziećmi a nim.

- Sauli, ja też cię kocham. Nie wiem co bym bez ciebie zrobił, naprawdę. Jestem najgorszym człowiekiem na ziemi !

- Nie prawda.

- Oj. Nie kłóć się ze mną !

- Będę. Wiesz to kochanie...

I ogarnęła mnie ciemność.