Rozdział 2
Przenieśliśmy już większą część moich rzeczy, kiedy Emmet i Rose uznali, że czas na nich. Jasper i Alice kręcili się po mieszkaniu, gdy ja zamawiałem pizzę. Mieliśmy pójść do jacuzzi, a potem spędzić wieczór w moim mieszkaniu. Miałem nadzieję, że uda mi się spotkać tutaj kogoś równie samotnego jak ja do towarzystwa. Pizza przyjechała i w momencie, kiedy za nią płaciłem, zobaczyłem Bellę. Zamarłem, patrząc na Alice, która w końcu przestała pluskać się z Jasperem. Tak się przejąłem nieuchronną wpadką, że nawet nie zauważyłem od razu zaczerwienionych oczu Belli - musiała płakać przez całą drogę z Forks. Poczekała aż facet od pizzy sobie pójdzie i dopiero weszła do mieszkania.
- Przepraszam, ale jednak jestem wcześniej. Mogę ci w czymś pomóc? – zapytała, ale widziałem w jej oczach, że nie ma ochoty na towarzystwo.
- Nie, już prawie uporaliśmy się ze wszystkim. Bella, to jest Jasper i moja najlepsza przyjaciółka, Alice - powiedziałem niezgrabnie, a Jasperowi o mało co szlag nie trafił.
- Naprawdę miło cię poznać, Jasper – powiedziała z uśmiechem, a on zacisnął mocniej szczękę, gdy zobaczył tyłek Belli. Alice podeszła i uścisnęła jej dłoń. Bawiła się świetnie moim kosztem, więc powiedziała:
- Pokochasz mieszkać z Tonym, on jest taki uczciwy i niezawodny – Bella otarła swoje oczy z łez i spojrzała na nas zamyślona.
- To będzie miła odmiana – dodała cicho. Wszyscy stali nieco skrępowali, póki Bella nie poszła do siebie do pokoju. Przypuszczałem, że chodziło o jej związek i że potrzebuje mężczyzny, aby ją pocieszył dziś wieczorem, ale nie byliśmy jeszcze na odpowiednim etapie, bym mógł sobie na to pozwolić.
Wzięliśmy pizze, poszliśmy do pokoju z zestawem kina domowego i włączyliśmy film. Alice nie chciała oglądać 'Szybko i Wściekle1', więc wzięła pizzę i zapukała do drzwi Belli. Byłem zszokowany, kiedy Bella pozwoliła je wejść do siebie, przez co nie mogłem się skupić na filmie. Po jakieś godzinie przyszły do nas i usiadły na kanapach. Martwiłem się tym, że między mną a Jasperem była wolna przestrzeń, ale Bella nie dbała zbytnio o to, a Alice uratowała mi tyłek, mówiąc:
- Dobra chłopaki, przestanie się ślinić nad Vin Dieselem i włączcie przyzwoity film – szybko zerwałem się, by zmienić płytę, ale Bella stwierdziła, że jest w porządku, więc wróciłem na swoje miejsce. Do końca oglądaliśmy w milczeniu, a potem, nie przesiadając się, zaczęliśmy rozmowę. Jasper siedział ze skrzyżowanymi rękami i trzymał się ode mnie jak najdalej, więc wykorzystałem jego pozycję, by udawać, że się pokłóciliśmy. Może Bella pozwoli mi się pocieszyć dziś wieczorem. Rozmawialiśmy o szkole, muzyce, aż wreszcie temat zszedł na ubrania.
- Bella, widziałaś ile ubrań ma Tony? – zapytała ze śmiechem Alice, a ona potrząsnęła przecząco głową. - Chodź – powiedziała, chwyciła Bellę za rękę i przyciągnęła do mojej szafy.
- Rozchmurz się, Jazz – powiedziałem zagniewany.
- Nie bawię się w to gówno – odpowiedział obrażony.
- Ja bym to dla ciebie zrobił – powiedziałem konspiracyjnym szeptem.
- Widzisz, i w tym tkwi różnica: ja nie poprosiłbym cię o to. To jest chore – powiedział, nachylając się w moją stronę.
- To nie jest chore, to jest tylko rola do odegrania. Wyobraź sobie, że grasz w filmie – dodałem.
- Zakładam, że twoją rolą jest dostanie się do jej majtek, prawda? – spytał, a ja skinąłem głową. – Ok, a w czym ma ci pomóc to, że ja udaję geja?
- Chcę zdobyć jej zaufanie, a potem po prostu przejdę na drugą stronę – powiedziałem z uśmiechem.
- Tak, oszustwo to najprostsza droga do zdobycia zaufania dziewczyny... – powiedział i przesiadł się na krzesło.
- Ale spójrz na to z drugiej strony, możesz przerwać to w dowolnym momencie, więc lepiej przemyśl wszystko dwa razy, zanim mnie wystawisz – powiedziałem.
- Nie będę dla ciebie ciągnął tego gówna – powiedział, kiedy akurat dziewczyny wchodziły do pokoju.
- Wow, ludzieee – dokuczała Alice. – Idźcie do sypialni rozwiązywać swoje łóżkowe problemy – Jasper wstał wkurzony i podszedł do drzwi.
- Idziesz, Alice?
- Och, moja podwózka – powiedziała do Belli i ruszyła przez pokój do wyjścia. Siedziałem na krześle, zagryzając palce, i wyglądałem jakbym dusił w sobie złość na Jaspera. Bella podeszła do mnie i z westchnieniem usiadła obok.
- Przykro mi, dzisiejszego wieczora każdy ma problemy w swoich związkach – powiedziała, a ja skinąłem głową, nic nie odpowiadając. Siedzieliśmy przez chwilę w ciszy, dopóki Bella nie zaczęła nieśmiało.
- Mogę ci jakoś pomóc? – potrząsnąłem głową i wtedy mnie olśniło.
- Jestem nowy w tym wszystkim, mój związek z Jasperem też jest nowy, musimy się bardzo oboje starać.
- Ujawniliście się już? – spytała, a ja zaprzeczyłem stanowczo głową.
- Więc możecie popracować nad waszym związkiem tutaj. Ja będę trzymała się od ciebie z dala, kiedy Jasper tutaj będzie, może tak będzie dla was lepiej – zasugerowała.
- Jasper jest biseksualny i nie lubi, kiedy ludzie określają go jako geja. – wyjaśniłem moją postawę. – Nie jestem pewien, czy chcę być z nim w... intymnym sensie – stwierdziłem i poczułem jak moja twarz robi się cała czerwona, przez to, co zadeklarowałem.
- Rozumiem – krótko podsumowała, a ja pragnąłem by mi wyjaśniła dokładnie co „rozumie".
- Jesteś w związku? – zapytałem jeszcze raz, mając nadzieję, że tym razem bardziej się otworzy.
- Och, nie wiem. Związki na odległość są zawsze trudne – powiedziała ze smutkiem w oczach i zdałem sobie sprawę, że pojechała do Forks zobaczyć się z tym facetem. Pamiętałem również, że większość facetów nie wytrzymywała związków na odległość, nie potrafili trwać w monogamii i to musiało być powodem jej smutku.
- Oszukał cię? – zapytałem. Przewróciła oczami i przyłożyła policzek do oparcia fotela.
- Według niego to nie jest oszustwo – westchnęła.
- Nie potrzebujesz go – powiedziałem cicho, a ona skinęła głową, nie wdając się w szczegóły.
- Wiem, że możesz nie chcieć mojej opinii, ale myślę, że z Jasperem powinieneś postępować ostrożnie. Będzie dobrze, ale nie możesz pozwolić by strach cię zatrzymał. Jeśli czujesz coś do niego, to pokaż mu to przez dotyk, przez pocałunki – zasugerowała, a ja chciałem już ją poprosić, aby natychmiast przestała, zanim mój żołądek wszystko zwróci.
-Myślę, że nie jestem pewien siebie do końca, znaczy, byłem kiedyś z kobietą... – powiedziałem, a ona wyprostowała się na fotelu. Przestraszyłem się, że mogło to ją zaniepokoić i chciałaby wiedzieć, czemu przeszedłem na tą drugą stronę, ale wzięła mnie tylko za rękę.
- Czy ty się boisz, Tony? - spytała poważnie.
- Dużo rzeczy mnie przeraża – przyznałem i zaśmiałem się nerwowo.
- Jasper jest.. niecierpliwy? – delikatnie dopytywała, na co się tylko roześmiałem.
- Widziałaś go dzisiaj i co o nas myślisz? – postanowiłem dowiedzieć się jej opinii po dzisiejszym wieczorze, zanim powiem więcej.
- Może... – powiedziała ostrożnie. – Może on nie czuje twojej miłości, jeśli on sam… wszystko robi – powiedziała, a jej twarz zrobiła się czerwona, a moja blada jak ściana. Cholera, ona myślała, że ja i Jasper robiliśmy TO wszystko. Nie mogłem wyrzucić tego obrazu z mojej głowy. – Może powinieneś poprosić go, aby cię wszystkiego nauczył?
- O Boże – jęknąłem jedynie, nie wiedząc, co jej odpowiedzieć. Jej ręka zacisnęła się mocniej i dodała:
- Tony, nie chcę cię zawstydzać. Jestem tutaj by ci pomóc – spojrzałem w jej oczy i wpadłem na idealny pomysł.
- Myślę, że nie mam zaufania do swoich umiejętności. Nie wiem, czy na przykład pocałuję go w dobry sposób. Nie mam doświadczenia w tym kierunku – powiedziałem i spuściłem głowę.
- Tony – powiedziała i podniosła moją brodę palcem. – Jestem pewna, że z pocałunkiem wszystko będzie dobrze. Musisz przestać być dla siebie taki surowy, jak w tej chwili. Jeśli byłeś z kobietą i nic nie poczułeś, to Jasper jest tym właściwym – powiedziała, a mój żołądek coraz bardziej się zaciskał. Nie mogłem nic powiedzieć, patrzyła mi prosto w oczy i czułem się, jakbym był przez nią zahipnotyzowany. Byłą tą odpowiednią i wszystko, co musiałem zrobić, to zmniejszyć przestrzeń między nami i połączyć nasze usta. Spojrzała mi w oczy i przybliżyła się. Nagle puściła moją brodę i odwróciła się.
- Przepraszam – wymamrotała i wstała by wyjść. Byłem pewien, że ona też pragnęła tego pocałunku. Potrząsnąłem kilka razy głową, posprzątałem wszystko po pizzy i poszedłem do siebie do pokoju. Wziąłem prysznic i położyłem się na moim wielkim łóżku, gdzie poczułem się taki samotny.
Obudził mnie zapach kawy i jedzenia, wiec wyskoczyłem z łóżka. Założyłem szlafrok i poszedłem do kuchni. Zastałem tam Bellę, tylko w majtkach i krótkiej koszulce. Nie czuła się skrępowana przez swój strój, a ja nie mogłem oderwać oczu od jej tyłka, kiedy odwracała naleśniki. Obróciła się i złapała mnie, jak się jej przyglądam. Mogłem myśleć tylko o jednej rzeczy.
- Twoje majtki są naprawdę ładne – powiedziałem. O cholera, twoje majtki są ładne, oszalałem czy co?
- Dzięki – uśmiechnęła się. – Mam je z Dillard's – wziąłem talerz, a ona wsunęła rękę pod ten jedwabny materiał majtek i powiedziała – Nie zostawiają odcisku na moich biodrach, zresztą i tak mam za duży tyłek – roześmiała się.
- Zabiłbym za twój tyłek – powiedziałem szczerze, rozumiecie, nie to, że chciałem mieć taki, ja chciałem mieć po prostu ją.
- Naprawę? – Uśmiechnęła się, a ja popatrzyłem na nią uważnie.
- Tak, chodź tu – powiedziałem, a ona odwróciła się do mnie i pozwoliła mi poczuć jej tyłek, kładąc swoje ręce na nim. Dlaczego nie wpadłem na to wcześniej? Zwykle, dojście do tego etapu, kosztowało mnie kolację, i dopiero wtedy, po ciemku, dziewczyna pozwalała mi się dotknąć.
- Boże, doskonałość – jęknąłem, a ona się zaśmiała. Zjadłem naleśniki i nie musiałem więcej ani przepraszać, ani wyjaśniać. Kochałem być Tonym.
- Chodzisz do kościoła? – spytała, ponieważ był poranek niedzielny. Znowu, Tony, będziesz moim kozłem ofiarnym.
- Nie czuję się zbyt komfortowo – powiedziałem.
- Wiem, że ta kaplica jest przyjazna gejom, jakbyś był zainteresowany – zasugerowała. Nagle spojrzałem na nią w szoku i zastanowiłem się, czy przypadkiem ona nie jest lesbijką. Może płakała przez dziewczynę, a nie jakiegoś kutasa.
- Jesteś lesbijką? – zapytałem z rozczarowaniem w głosie. Roześmiała się i potrząsnęła przecząco głową.
- Nie, nie jestem. Chryste, może życie byłoby łatwiejsze, gdybym nią była, ale myślę, że jedną rzeczą gorszą od oszukania przez faceta, jest udawanie jakieś hormonalnej dziewczyny.
- Więc, ten koleś naprawdę cię zdradził? – zapytałem, a ona nagle stała się ponura. – Nie chcę się wtrącać – powiedziałem, nie chcą zakłócać naszego miłego wieczoru.
- Myślę, że mam te same wątpliwości, co ty – powiedziała i spojrzała na mnie uważnie. – Nie wiem, jak mu odpowiednio dogodzić.
- Szczerze wątpię – skwitowałem i miałem ochotę uderzyć tego kutasa, który sprawił, że Bella się teraz tak czuje. Wydawała się miłą dziewczyną i zdecydowanie on nie szukał dziewczyny w jej typie, ale wprawianie Belli w taki nastrój było naprawdę beznadziejne. Nagle przybliżyła swój stołek do mnie i powiedziała cicho.
- Mężczyźni wolą stosunek seksualny czy bardziej, no wiesz, ustnie? – spytała mnie, a widelec wypadł mi z ręki .
- Hmmm… pytasz o mnie, czy mężczyzn ogólnie? – wydyszałem, a ona zagryzła od wewnątrz policzek i ponownie na mnie spojrzała.
- Czy ty kiedykolwiek… no wiesz.. to co powiedział Jasper przed wyjściem? – spytała cichym głosem, tak jakby to wspomnienie ją zawstydzało.
- Co, do kurwy, Jasper powiedział? – zapytałem drżącym głosem.
- Wiesz, słyszałam, jak mówił, że... wiesz.. nie może zrobić tego, o co go prosiłeś – powiedziała cała czerwona. Dalej się na nią gapiłem, aż w końcu się odwróciła i wyszeptała: – Obciąganie laski?
Moje naleśniki zaczęły przekręcać się w brzuchu na myśl, że Jasper byłby w pobliżu mojego fiuta, ale udało mi się coś jednak z siebie wydusić.
- Taa, co dokładnie chcesz wiedzieć?
- Więc, faceci lubią jak się ich dręczy i lubią nas trzymać za głowę i nami kierować, czy oni wolą najmocniej jak potrafimy? – popatrzyłem w jej niewinne oczy i nie mogłem wydobyć żadnego słowa. Ona poważnie zapytała mnie o poruszanie głową i czekała jeszcze na moją odpowiedź. Wyglądała... jakby miała nadzieję, że będę w stanie rozwiązać jej problem.
- Myślę, że to i to – w końcu odpowiedziałem z uczuciem suchości w ustach, a przełknięcie było naprawdę trudne. Zmarszczyła czoło i wróciła do zagryzania wewnątrz policzka. Pochyliłem się, by podnieść swój widelec i usiadłem inaczej, by mieć odwagę spytać. – Dlaczego o to pytasz?
- Cóż, nie jestem przeciwna by to zrobić.. ja tylko.. Boże, to jest bardzo zawstydzające... –
zamilkła.
- Nie – powiedziałem trochę za szybko i zmusiłem, by się uspokoić. – Dokończ, co chciałaś powiedzieć.
Oparłem się na ladzie, by powstrzymać ręce przed trzęsieniem się i próbowałem uspokoić swój oddech. Byłem już twardy jak stal i modliłem się, by nie przestała mówić.
- Nie jestem wybredna, wiesz, z tym płynem, ale ja się tym zadławiłam – powiedziała i spojrzała na mnie, bym pomógł jej z tym problem.
- On skończył w twoich ustach? – miałem ochotę zbić tego faceta na kwaśne jabłko, nie doceniał, co miał. Jeśli miał do niej pretensję, że się zadławiła, to powinien być wykastrowany.
- To nie jest problemem. Po prostu, to, jak gwałtownie porusza się w moim gardle... – powiedziała.
- On pieprzył twoją twarz? – zapytałem, a ona odwróciła się cała czerwona.
- Myślę, że to tak można nazwać – zarumieniła się. – Zachowuję się jak dziecko.
- Nie, wcale nie, jeśli jesteś chętna to robić, to on powinien utrzymać pewne granice. Rozmawiałaś z nim? – zapytałem i psychicznie przekartkowałem swoją całą przeszłość, by zobaczyć, czy ja również kiedyś zachowywałem się w tak barbarzyński sposób.
- Nie, on był moim pierwszym. Nie jestem bardzo doświadczona – powiedziała to tak, jakby była to zbrodnia. Opuściła swoją głowę ze smutkiem. Wyciągnąłem rękę i ująłem delikatnie jej twarz.
- Bella, być może moglibyśmy pomóc sobie nawzajem – zaproponowałem, wiedząc że staję się w tym momencie cholernym skurwysynem. – Może moglibyśmy nawzajem siebie uczyć?
1 Szybko i wściekle – czwarty film z Serii Szybcy i wściekli. Główne role : Vin Diesel, Paul Walker. Film z roku 2009.
6
