Rozdział 4

Zanim się poruszyłem, zerknąłem pod kołdrę, by zobaczyć, czy mam na sobie bokserki. Chciałem szybko stąd uciec, jeśli moje słowa jej nie przekonają. Starałem się zachować spokój w jej dziewczyńskim pokoju, więc tylko wzruszyłem ramionami.

– Edward jest moim bratem, wspominałem o nim? – zapytałem, patrząc na jej szyję, bo w oczy nie mogłem. Zaśmiała się i kiwnęła głową.

– Tak, prosiłeś mnie bym mówiła do ciebie Edward.

– O Boże, myślę, że mogłem zachowywać się dziwacznie, wiesz, przyzwyczajenie przez te wszystkie lata – powiedziałem i zastanawiałem się, jak trafiłem do niej i prosiłem, aby zwracała się do mnie moim prawdziwym imieniem. W końcu zebrałem całą odwagę i zapytałem wprost, co się wydarzyło.

– Bella, co dokładnie stało się wczoraj w nocy?

– Nie pamiętasz? – zapytała z szeroko otwartymi oczami. – Dziki seks i grupowa orgia?

– Tak, tak, to pamiętam, ale nie wiem, jak znalazłem się w twoim łóżku – dokuczałem, a ona zaśmiała się z mojego pragnienia wiedzy, co zaszło.

Poklepała przyjaźnie ręką po materacu i przesunąłem się, by obok niej usiąść. Nie zachowywała się dziwnie, ale jej twarz mówiła, że czegoś potrzebuje i że była gotowa, by mi się zwierzyć. Nie wiem, czy chciałem zostać jej kumplem i powiernikiem, ale na tą chwilę to wszystko, co mogłem zrobić, więc chętnie czekałem na to, co miała mi do powiedzenia.

– Tony, ja też mam problemy w swoim związku, po prostu potrzebowałam kogoś, do kogo mogłabym się przytulić i wykorzystałam cię wczoraj w nocy – powiedziała ze smutkiem w oczach.

– Uprawialiśmy seks? – zapytałem i modliłem się teraz do Boga, by odpowiedziała NIE.

– Nie – zabrzmiało w jej ustach, jakby żałowała odpowiedzi. – Myślałam, że Jasper zerwał z tobą, a ja czułam się naprawdę źle, więc przyprowadziłam cię tutaj i tylko się przytulaliśmy. Przepraszam.

Próbowałem sobie to przypomnieć, lecz przerwała ciszę, wyrywając mnie z zamyślenia.

– Tony, nie zrobię tego już nigdy więcej – wstała i poszła wziąć prysznic do swojej łazienki. Wróciłem do siebie do pokoju i czułem się jakbym nie był w swoim ciele. Spędziłem właśnie z kobietą noc i do niczego nie doszło. Obiecałem sobie, że już więcej tyle nie wypiję. Wziąłem prysznic i ubrałem się. Miałem jeszcze dwa dni, zanim zacznie się jesienny semestr i nie wiedziałem, co ze sobą począć. Byłem w ostatniej klasie, która była opłacana przez moich rodziców. Wziąłem gitarę i zacząłem grać. Kiedy poczułem zapach świeżej kawy, ruszyłem do kuchni.

– Słyszałam jak grasz – powiedziała słodko Bella. Zmarkotniałem, widząc, że była ubrana od stóp do głów.

– Dzięki, lubię zapach twojej kawy – odpowiedziałem, a ona podała mi kubek. – Podekscytowana nowym semestrem?

– Chyba tak – mruknęła i odniosłem wrażenie, że nie chce dyskutować na temat szkoły. – Piszesz własne teksty czy tylko grasz piosenki?

– To i to, chcesz bym coś zagrał? – zapytałem i zobaczyłem, jak jej twarz się rozjaśnia. Pobiegłem do swojego pokoju i chwyciłem gitarę. Zagrałem przypadkowe akordy i wreszcie zacząłem grać „When You Say Nothing All"1. Śpiewałem powoli z przymkniętymi powiekami.

"It's amazing how you can speak right to my heart,
Without saying a word you can light up the dark.
Try as I may I could never explain,
What I hear when you don't say a thing."
2

Otworzyłem oczy, aby spojrzeć na Bellę, nie przerywając gry.

"The smile on your face lets me know that you need me,
There's a truth in your eyes sayin' you'll never leave me.
The touch of your hand says you'll catch me if ever I fall,
You say it best when you say nothing at all."

Jej oczy były pełne łez i uciekła spojrzeniem w drugą stronę, więc przerwałem.

– Powinieneś zaśpiewać to Jasperowi – powiedziała i otarła oczy ręką. – Naprawdę, przez tą piosenkę przekazujesz dużo emocji.

– Hej – zawołałem do niej cicho, odwróciła się i spojrzała na mnie. – Jestem tutaj, jeśli będziesz chciała pogadać.

– Czy nie jesteśmy żałośni? – roześmiała się a ja ująłem jej dłoń w mojej ręce i niechętnie ją wypuściłem, gdy usiadła obok mnie. Odniosłem gitarę do mojego pokoju i szybko wróciłem do Belli. Popatrzyła przerażona i wiedziałem, że coś więcej działo się z jej facetem, niż ten ich cały seks oralny.

– Powiedz mi – powiedziałem cicho i odsunąłem włosy z jej oczu.

– Czy wiesz, czym jest „to"? – zapytała, a następnie potrząsnęła głową, jakby nie o to chciała zapytać. – To znaczy, szukam „tego", i kto do cholery wie co „to" jest?

– Myślę, że każdy człowiek zadaje sobie takie pytanie. Przez całe życie, ale tak naprawdę nie wiemy, czego dokładnie szukamy – powiedziałem, starając się brzmieć, jakbym wiedział dokładnie o co chodzi. Życie była, kurwa, tajemnicą, ale wiedziałem o co Belli chodziło. Objęła swoje kolana, pochyliła się i powiedziała cicho:

– Ale, Tony, jeśli „tego" nie ma, to my marnujemy własne życie, a jeśli już coś mamy, nawet dobrego, to i tak nadal szukamy czegoś lepszego?

– To nawet dobre, choć nie jest wystarczające – powiedziałem stanowczo. – Nie szukam czegoś lepszego.

– Ale to nie boli wtedy tak bardzo, gdy to stracimy, to co do tej pory wystarczało – powiedziała, na co zaprzeczyłem ruchem głowy.

– Boli i to bardzo, gdy tracimy coś wspaniałego – powiedziałem i spojrzałem jej w oczy. – Bello, tam gdzieś czeka na ciebie coś wspaniałego.

– Tobie to się zdarzyło? – spytała z nutką złości. – Czy Jasper jest tym wspaniałym?

– Cholera, nie – odpowiedziałem i poczułem się trochę źle, że ją okłamuję. Chciałem jej wyznać, że nie jestem gejem i chciałem jej powiedzieć, że powinniśmy odejść z naszych obecnych związków. – A co do twojego chłopaka, wiem, że on też nie jest tym wspaniałym.

– Skąd wiesz? – spytała i podniosła nieco głowę.

– Zaręczam ci , że powinnaś się bardziej cenić niż uskarżać – powiedziałem złośliwie. – Wystarcza ci, jeśli on poświęci ci kawałek czasu, albo w ogóle cię pocałuje – mógłbym powiedzieć, że moje słowa nieco ją oszołomiły, bo patrzyła na mnie zaskoczona. Nie oderwaliśmy od siebie oczu, przyglądaliśmy się sobie uważnie. To był moment pełen emocji i to ciężkie napięcie zawisło między nami w pokoju. Wiedziałem, że jeśli ją teraz pocałuję, to ona odda mi pocałunek, ale w tym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi.

Wstała z kanapy, otworzyła drzwi, a ja pod nosem wymamrotałem głupek. Stanęła z boku i rzucała spojrzenie to na mnie, a to na Jaspera, tymi szklistymi oczami.

– Chcesz odzyskać swój samochód? – zapytał i dopiero teraz, zdałem sobie sprawę, że wczoraj nie wracałem własnym autem do domu.

– Tak, tylko założę buty – powiedziałem i pobiegłem do swojego pokoju. Usłyszałem jeszcze jak Bella rozmawia z Jasperem.

– Powinieneś traktować go lepiej, on jest naprawdę miłym facetem – powiedziała z sympatią w głosie.

– Traktuję go tak, jak sobie zasłużył – odburknął Jasper, i byłem pewien, że był wkurzony już tą rozmową.

– Jeśli będziesz cierpliwy, on się otworzy – mówiła. – On chce Cię zadowolić w każdy możliwy sposób, to jest dla niego po prostu nowe.

– Nie martw się, troszczę się o każdego człowieka, który się troszczy o mnie – odpowiedział Jasper, a ja złapałem buty i szybko do nich dołączyłem, zanim on wszystko popsuje. Kiedy wróciłem, Bella stała w kuchni, a Jasper już w drzwiach. Wyszliśmy na korytarz i zanim trafiliśmy do windy, cicho szepnąłem do niego:

– Masz tego nie zniszczyć, Jasper. Naprawdę lubię tą dziewczynę – dodałem.

– Lepiej się nie odzywaj do mnie, fiucie – powiedział zły i pojechaliśmy do klubu w milczeniu. Powinienem być zaniepokojony tym, że mogę zniszczyć naszą przyjaźń, ale najbardziej obwiniałem się o Bellę i czułem się jak dupek, bo przecież ona robiła wszystko, żeby nas pogodzić. Naprawdę nie chciałbym stanąć z nim twarzą w twarz, gdy o tym rozmawiali, Jasper na pewno nie zachowałby takiego spokoju.

Wysiadłem z samochodu bez słowa i jego opony aż zapiszczały, kiedy odjeżdżał na pełnym gazie.

Zaśmiałem się, kiedy uświadomiłem sobie, że to była moja pierwsza kłótnia z moim udawanym chłopakiem w naszym udawanym związku. Po powrocie do mieszkania znalazłem notatkę od Belli. Poszła do pralni w piwnicy i dopisała, że gdy wrócę, mam do niej dołączyć, bo prawdopodobnie coś jeszcze zostało do prania.

Uśmiechnąłem się i zastanawiałem, czy chciała, żebym do niej przyszedł, ponieważ jestem dobrym współlokatorem, czy po prostu chciała się ze mną zobaczyć. Chwyciłem sok z lodówki i zszedłem do pralni. Włosy miała związane w kucyk, a mój wzrok spoczął na jej szyi. Spojrzała na mnie i się uśmiechnęła.

– Chcesz się napić? – zapytałem i wyciągnąłem w jej stronę sok.

– Myślę, że to ty bardziej tego potrzebujesz, nie ja – zaśmiała się, przytaknąłem głową i otworzyłem butelkę.

– Możesz podnieść kupę tych ubrań i wrzucić je do pralki? – zapytała. Poszedłem w kierunku sterty i zobaczyłem tam jej biustonosze i majtki. Starałem się na nie nie patrzeć, kiedy je niosłem, ale niektóre wręcz przykuwały moją uwagę. Majtki całe z koronki, a na bawełnianych majteczkach wyhaftowane na przodzie słowa „Nieskolonizowany obszar". Wziąłem je i trzymałem w ręku, by mogła to skomentować.

– Bella, jestem w szoku!

– Proszę Cię... – zaśmiała się. – Powinieneś zobaczyć moje crotchlessy.3

– Masz je teraz na sobie? – dokuczałem jej, ale tak naprawdę modliłem się, by powiedziała tak i zechciała mi je pokazać.

– Obecnie na sobie nic nie mam, dlatego jestem zmuszona zrobić dzisiaj pranie – zaśmiała się i automatycznie spojrzałem w dół. Śmiała się coraz głośniej i szybko odwróciłem wzrok, ale jedyne, o czym mogłem myśleć to to, że na sobie miała tylko ciuchy, bez żadnej bielizny. Włożyłem wszystko do pralki i usiadłem, patrząc jak dodaje proszku i uruchamia pralkę. W końcu usiadła obok mnie.

– Więc, Tony, co ty na to, byśmy wyskoczyli dzisiaj na miasto. Byłeś kiedyś w The Range?

– Nie, to jakiś klub? – zapytałem głupio.

– Tak, myślę, że nawet ci się spodoba, ale obiecaj, że będziesz trzeźwy, jestem za mała i nie dam rady przytargać twojego dupska do domu.

– Dzisiaj w nocy dam wątrobie odpocząć – powiedziałem, na co się uśmiechnęła. Zapanowała niezręczna cisza, więc w końcu spojrzała na mnie i sama zaczęła.

– Czy wszystko w porządku między tobą a Jasperem?

– Nie wiem, myślę, że on nie jest wart tego, bym cały czas się zamartwiał – powiedziałem.

– Dobrze – zaakceptowała z uśmiechem. – Tony, nie sądzę by on był tego wart, ale musisz pokonać swój strach obcowania z innym mężczyzną. Jeżeli znajdziesz faceta, który jest cierpliwy i kochający, to na pewno pomoże ci przejść całkowicie na drugą stronę, w sensie psychicznym, ale też fizycznie.

Czy ona na poważnie daje mi te rady, czyli jak powinienem pieprzyć się z facetem? Odwróciłem wzrok, nie chciałem by zobaczyła w moich oczach obrzydzenie, skinąłem tylko głową, a ona dalej kontynuowała. – Wystarczy pomyśleć co lubisz i co sprawia ci przyjemność, wtedy druga osoba obdarzy cię uczuciami. Podarujecie to sobie jako ofiarowanie miłości, a nie zwykłe dawanie – chciałem szybko zmienić temat i postanowiłem wszystko odwrócić.

– W porządku, więc to jest tak samo, gdy ty dajesz miłość swojemu facetowi, a on cię krytykuje? – wyszeptałem cicho pytanie ze spuszczoną głową.

– Słuchaj... – dodałem jeszcze – to ja się boję krytyki.

– Dobrze, bądźmy więc szczerzy. Co tak naprawdę robiłeś ze swoim facetem? – zapytała i poczułem wstręt do słów, które wypowiedziała. Chciałem dać jej trochę tak jakby wskazówek, bo będąc gejem nie straciłem całkowicie pociągu do kobiet.

– Ja byłem…

– Seks analny? – zapytała.

– Boże, nie – powiedziałem zbyt głośno, a ona była trochę zszokowana siłą mojej wypowiedzi.

– Oh, seks oralny? – zapytała, a ja skinąłem lekko głową. – Więc twoim problemem jest seks oralny? – zapytała, a ja ponownie skinąłem głową. – Wiesz, wtedy… są … potrzebne urządzenia, które pomogą ci z tym – szepnęła, a ja stawałem się coraz twardszy.

– Taa, wiesz, niektórzy też używają dildo4, które nie sprawia, że coś się zmienia – powiedziałem, a ona natychmiast poczerwieniała i odwróciła głowę. – Przepraszam Bello, dla mnie ta rozmowa również jest upokarzająca.

– Może powinniśmy obejrzeć jakieś porno i może to nam pomoże – zasugerowała, ale nie było mowy, że się zgodzę obejrzeć porno, na którym będzie obmacywało się dwóch facetów.

– Wolałbym inną propozycję – powiedziałem cicho, żeby nie wyglądało to zbyt entuzjastycznie.

– Jakieś sugestie?

– Że będziemy sobie nawzajem pomagać. Mogę cię nauczyć jak robić loda, a ty nauczysz mnie wszystkiego, co wiesz o seksie analnym – dodałem. Spodziewałem się, że użyje wszystkich możliwych wymówek i każe mi spakować rzeczy i się wynosić, ale ona siedziała i myślała nad tym przez chwilę, a następnie wyciągnęła rękę.

– Zgoda.

Planowaliśmy pójść do klubu, więc czas pokaże, co będzie się działo po kilku drinkach. Postanowiłem nad sobą panować, by przez resztę dnia myśleć jedynie o ustach Belli. Ale na pewno nie miałem zamiaru pozwolić jej używać na mnie jakiś urządzeń.

1 When You Say Nothing All". – Ronan Keating .com/watch?v=tsbkk4SZAqA

2 Tłumaczenie piosenki :

To zadziwiające, jak potrafisz mówić
wprost do mojego serca,
bez wypowiadania słów rozjaśniasz mrok
I choćbym nie wiem jak się starał,
nie będę umiał nigdy wyjaśnić
co słyszę, gdy nic nie mówisz.

Uśmiech na Twojej twarzy
mówi, że mnie potrzebujesz.
Jest prawda w Twoich oczach,
która mówi, że mnie nigdy nie opuścisz.
Dotyk Twojej dłoni daje pewność,
że złapiesz mnie zawsze, gdy będę upadać.
I mówisz to najlepiej, kiedy nie używasz słów.

3

.com/Sensual-Mystique-Crotchless-butterfly-applique/dp/B000N7SDSG

4

Dildo's – coś w stylu sztucznego penisa.