Rozdział 8

Nie chciałem celowo zranić Belli. Chciałem jedynie jej uświadomić, że ten facet był dupkiem. Patrzyła na mnie w ten sposób, bo wiedziała, że jestem jedyną osobą, która może jej to wszystko przekazać, by potem mogła zadowolić innego faceta. To nie moje ego zostało zranione, lecz serce, ponieważ ona nic do mnie nie czuła.

– Jestem pewien, że dorównasz teraz jego żonie – powiedziała nienawistnie a ona otworzyła usta z zdziwienia. Nie przeprosiłem jej, ale naprawdę chciałem myśleć, że wszystko co zrobiła to dla mnie, ale przecież stworzyłem tylko pewne wyobrażenie, a ona myślała, ze robi to jemu i to mnie wkurzyło. Wstała z łóżka i powiedziała:

– Ja cię nie osądzam, ani nie oceniam, kiedy nie masz odwagi być z mężczyzną, którego kochasz – powiedziała i trzasnęła drzwiami.

Po raz pierwszy w życiu poczułem się tani i zużyty. Jeszcze nigdy wcześniej się tak nie czułem. Wiedziałem, że muszę być z nią szczery, zanim zacznie myśleć, ze ja jestem lepszym rozwiązaniem. Starłem szybko ułożyć odpowiednie słowa, aby przekazać jej wszystko, gdy usłyszałem jakiś hałas pochodzący z korytarza. Założyłem szybko bokserki i otworzyłem szybko swoje drzwi, aby zobaczyć, jak ciągnie walizkę w stronę frontowych drzwi. Chciała do niego jechać, a mnie zostawić.

Pobiegłem szybko do swojego pokoju, nałożyłem dżinsy i szybko wybiegłem z mieszkania. Pobiegłem w dół po schodach, ponieważ winda nie przyjechała. Bella nabrała powietrza, gdy zobaczyła mnie stojącego przed nią w samych spodniach. W holu było pusto, więc powiedziałem głośno.

– Musimy porozmawiać – powiedziałem, na co potrzasnęła głową, próbując mnie ominąć. Chwyciłem ją w przypływie złości i zaprowadziłem ją z powrotem od mieszkania.

– Idź porozmawiać z swoim chłopakiem i zostaw mnie w spokoju – krzyczała.

– Chcę z tobą porozmawiać, zanim zaczniesz krzyczeć – krzyknąłem w odpowiedzi.

– Och, chyba ominęłam tą część lekcji, Tony – powiedziała.

– Edward – powiedziałem cicho.

– Co? – zapytała, krzyżując ręce.

– Nazywam się Edward – powiedziałem głośno. – Nie mam brata, a Jasper jest moim najlepszym przyjacielem, a nie.. no wiesz.

– Edward Anthony Cullen, syn Carlise i Esme, urodzony 20 czerwca w Chicago w stanie Illinois. Ostatni rok nauki na medycynie – powiedziała, patrząc prosto mi w oczy. Moje serce o mało co eksplodowało w mojej klatce piersiowej, ona wiedziała, lecz pozwoliła mi daje udawać.

– Jak ty..umm

– Mój ojciec jest szefem policji, dupku – powiedziała i podeszła do swojej walizki. – Masz się wynieść do poniedziałku.

– Wiedziałaś, że nie jestem gejem? – zapytałem zszokowany. Zacząłem myśleć nad tym wszystkim i naprawdę się wkurzyłem. – W co ty grasz? – krzyknąłem na nią.

– Naprawdę zaskoczyłeś mnie – powiedziała z uśmiechem. – Nie mogłam się tak sama zupełnie tak domyślić. Jesteś pewien, ze Jasper nie jest ten teges?

– Ty suko – powiedziałem z jadem w głosie.

– Ah, Edward, twoje muskuły są naprawdę męskie, jakie to przewidywalne – powiedziała, wychodząc przez drzwi.

Mój umysł wariował, nie mogłem zrozumieć, dlaczego pozwalała mi udawać geja, czy miała z tego jakieś korzyści. Czy po prostu chciała zobaczyć, jak jestem daleko w stanie się posunąć w udawaniu geja? Nie mogłem zasnąć, zastanawiając się dalej, dlaczego w takim razie się ze mną przespała, to zaszło naprawdę za daleko.

Może byłem tylko przedmiotem, które zostało wykorzystane do tego, by jej facet opuścił żonę i ożenił się z nią. Im dłużej o tym myślałem, to tym bardziej czułem się wykorzystany, ale naprawdę facet nigdy nie powinien narzekać, na to, co robi jego dziewczyna.

Następnego dnia, wstałem późnym popołudniem, bo poszedłem naprawdę późno spać. Ubrałem się i poszedłem do Jaspera, odzyskać swoje rzeczy. Ucieszyłem się, gdy zobaczyłem Alice, patrzyła z wymalowanym zainteresowaniem na twarzy na mnie. Usiadłem na kanapie i spojrzałem na nich, starałem się znaleźć odpowiednie słowa, które opiszą właśnie to, co teraz czuję.

– Rozgryziono mnie – powiedziałem w końcu.

– Przez kogo? – zapytał Jasper.

– Bellę, ona wiedziała, ze nie jestem gejem, wiedziała też, że nie nazywam się Tony. Uprawialiśmy sex – przyznałem się, pomijając szczegóły. – Ostatniej nocy, zrobiła mi loda, a potem pojechała do swojego faceta. Próbowałem z nią o tym porozmawiać, ale wtedy zaczęła się cała kłótnia.

– Więc, lubisz ją? – zapytała się Alice, próbując wszystko zrozumieć.

– Facet, do którego pojechała, jest żonaty. Nie chciałem, by opuściła moje łóżko i pojechała do niego – starałem się jej wszystko wyjaśnić.

– Jeśli on jest żonatym, jak ona może z nim spać? – zapytała Alice, kopiąc gniewnie stolik.

– Nie wiem, Alice, nie narysowała mi pieprzonej mapy – krzyknąłem na Alice. Jasper spojrzał na mnie ostrzegawczym głosem, mówiąc mi bym nie krzyczał na Alice, bo inaczej wykopie mnie z mieszkania. – Chce bym się wyprowadził – Jasper zaśmiał się i wzruszył ramionami.

– Wynajmujesz mieszkanie, możesz podać ją do sądu i powiedzieć im, ze ona każe ci się wyprowadzić tylko, dlatego, że nie pieprzysz się z facetami, zobaczymy jak daleko się posunie.

– Podpisałem umowę, jako Anthony Cullen – powiedziałem i właśnie zdałem sobie sprawę, że źle zrobiłem.

– Ona nie może dać ci jednego dnia napuszczenie mieszkania i znalezienie nowego mieszkania. Powiedz jej, że wyprowadzisz się, pod koniec semestru, to miej więcej na sześć tygodni – powiedziała Alice, na co Jasper się skrzywił. Alice niedługo go opuszczała i wiedziałem, że rozdziera to jego serce.

– Tak, masz rację. Przecież nie widzieliśmy się zbyt często w tym semestrze – stwierdziłem.

– Czujesz coś do niej? – zapytała Alice. Wstałem i podszedłem do drzwi, tak, aby nie mogła zobaczyć mojej twarzy.

– Nie, ona jest tylko dobra w robieniu dobrze – powiedziałem i wyszedłem. Bella zniknęła na większość tego tygodnia i zastanawiałem się, jak zda, jeśli nie chodzi do szkoły. Szukałem jakiś znaków, co mogłoby świadczyć o tym, ze wróciła do mieszkania, gdy mnie nie było, ale nic się nie zmieniło. Może mieszkała u jakiegoś przyjaciela i czekała aż się wyprowadzę. Był czwartek, kiedy zadzwoniła do mnie Alice.

– Edward, przyjedź do mnie szybko, muszę ci coś powiedzieć – powiedziała z jeszcze większym zaangażowaniem niż dotychczas, co mówiło samo za siebie. Pomyślałem od razu o Jasperze i może ona chciała wiedzieć, co ja o tym myślę. Przyjechała nawet Rose i Emmet, więc im też pewnie chciał o tym powiedzieć. Usiadłem na kanapie, uśmiechając się.

– Edward, ze świrujesz, gdy o czymś ci powiem – powiedziała Alice.

– Mów – powiedziałem z uśmiechem. Oczywiście miałem zamiar udawać, że nie wiedziałem o tym wszystkim i pozwolę by zachowywała się jak podniecona, ale to, co powiedziała, całkowicie zbiło mnie z tropu.

– Bella wykorzystała cię w swojej pracy naukowej. Słyszałem to, co powiedziała, ale nie mogłem zrozumieć, o co jej chodzi. Nie miałem pojęcia, że tematem naszej rozmowy ma być Bella, więc siedziałem na kanapie z głupim wyrazem twarzy.

– Napisała pracę na temat, gier prowadzonych przez facetów, którzy są w stanie zrobić wszystko, by dojść do celu. Jest na ostatnim roku psychologii i notowała wszystko, analizowała wszystko, co robiłeś.

– Chwila, skąd o tym wiesz? – zapytałem.

– Dała to jednej dziewczynie do przeczytania, a ta dziewczyna opowiedziała mi o tej pracy. A gdy zapytałam się, kto ją napisał, powiedziała Bella Swan.

Zacząłem myśleć nad wszystkim i zdałem sobie sprawę, ze mogła napisać o naszych intymnych sprawach, pozwoliłem, żeby mnie oszukała. Czułem, że chciało mi się wymiotować, a następnie wpadłem w niewiarygodny gniew. Spojrzałem na Alice i zapytałem się:

– Nie ma tam chłopaka, prawda?

– Nie, to byłą część jej pracy. Powiedziała, że mężczyźni nie umieją się oprzeć innym kobietą nawet jak są zamężni. Jest feministą, nienawidzącą mężczyzn, jakbyś pytał – próbowała mnie pocieszyć.

– Przeczytałaś to wszystko? – zapytałem, czerwieniąc się.

– Nie, ja tylko słyszałam o tym – powiedziała, a jej zachowanie świadczyło o tym, ze nie wiedziała o wszystkim.

Rose w końcu się odezwała, spodziewałem się tego, że zacznie się śmiać i powie mi, że jestem głupim dupkiem, ale tym razem chciała mi pomóc i byłem tym zszokowany.

– Edward, musisz się jej za to odpłacić. Odwróć role i niech nie publikuje tej pracy.

– Jest na mnie nieźle wkurzona i nie będzie chciała mnie wysłuchać – powiedziałem.

– Wysłucha, jeśli jej praca okaże się fałszywa. Musimy ją przekonać, że to, co robi jest złe –powiedziała Rose, a ja nie wiedziałem o co jej chodzi.

– Od tego momentu jesteś gejem, Edwardzie. Jasper jest twoim chłopakiem i macie zagrać wszystko dobrze – wyjaśniła Rose. Spojrzałem na Jaspera, przełykając ślinę, powiedziałem:

– Zawsze chciałem grać w żywym teatrze, ale jeśli dotkniesz moich rzeczy, zabiję cię – Alice podeszła do Mie, usiadła obok mnie i wzięła mnie za rękę.

– Edward, ona niebyła pewna, że jesteś gejem, więc może będzie łatwo ją w tym uświadomić.

– Przyznałem się, że nie jestem – powiedziałem, a Alice tylko się uśmiechnęła.

– Tak, wszyscy geje, którzy wyszli z szafy1 kłamią – powiedziała. – Niedługo kończysz szkołę, pójdziesz do szkoły medycznej i nigdy więcej jej nie zobaczysz, a ona przy okazji oszaleje ponieważ będzie musiała wymyślić nową pracę naukową i wyciągnie wnioski .

– Pani Psycholog – dodał ze śmiechem Emmet. Myślałem, ze to już koniec, ale teraz się uśmiechałem.

– Gra rozpoczęta – powiedziałem i zaczęliśmy wszystko planować. Zacząłem martwić się o Bellę, co jeśli naprawdę złapie naszą przynętę, ale Alice zapewniła mnie, że rozniesie tą całą plotkę. Planowała powiedzieć jakieś kobiecie, że za Edwarda i że w rzeczywistości Jasper jest jego kochankiem, a ja skłamałam, ponieważ chciałam zachować pewne pozory. Wszystko były porządku, a dwa dni później usłyszałem Bellę, która właśnie wchodziła do mieszkania. Byłem w swoim pokoju i właśnie pisałem do Jaspera, kiedy ją usłyszałem.

Poszła do siebie do pokoju i czekałem całe piętnaście minut, aż poszedłem do Jaspera do kuchni i zaczęliśmy robić kolację. W końcu przyszła do nas.

– Myślałam, że masz się wyprowadzić? – powiedziała niepewnie.

– Dlaczego mam odejść, ponieważ uznałaś, że kłamię na temat swojego życia? Przecież ludzie mogą umawiać się z żonatym mężczyzną?

– Słuchaj – powiedział Jasper do Belli. – Nie chcemy żadnych problemów, zostaw nas w spokoju, a my zostawimy ciebie w spokoju.

– Powiedziałeś, ze nie jesteś gejem – powiedziała z oskarżycielskim spojrzeniem.

– Twój ojciec przejrzał całe moje życie, myślisz, ze chcę by moi rodzice dowiedzieli się o tym od szeryfa?

– Więc, wy się umawiacie? – zapytała. Jasper stał zszokowany, podszedł do lodówki i szepnął mi do ucha

– Pocałuj mnie, a cię kurwa zabiję – przechyliłem moją głowę na bok i tak to wyglądało, jakby Jasper gryzł mnie teraz w ucho albo szyję, a jego ramiona były obok moich. Bella szturmowała nas wzrokiem, a nasze ciała otarły się o siebie. Jasper drgnął od stóp po głowę i faktycznie trochę mnie to przeraziło.

– Robię to lepiej niż Alice i wiesz o tym – powiedziałem.

– Stary, posłuchaj sam siebie – powiedział i rzucił we mnie ręcznikiem.

– Co teraz? – zapytałem, gdy nadal przygotowaliśmy jedzenie. Jasper myślał nad tym chwilę, a następnie na jego twarzy pojawił się wielki uśmiech. Wiedziałem, że wpadł na dobry pomysł, bo zwykle trzymał swoje emocje, a teraz rozpierała go energia.

– Pozwólmy jej usłyszeć, ze uprawiamy sex – powiedziała przestałem żuć kawałek jedzenia, który miałem w buzi i popatrzyłem na niego, czekając na wyjaśnienia. – Pogłośnimy trochę porno, które masz na komputerze – wyjaśnił.

– Przede wszystkim musi być muzyka – powiedziałem, a on pokręcił głową.

– Na poczcie mam plik, gdzie słychać wiesz te wszystkie głośne dźwięki, jakie pochodzą z seksu, użyliśmy kiedyś tych dźwięków na jakimś Hallowen – powiedział z uśmiechem i przypomniałem sobie ten wieczór, ale zdecydowanie z innych powodów.

– Więc, kto będzie krzyczał jak dziewczyna, ja czy ty? – zapytałem, a on zagryzł wargę i próbował ułożyć cały scenariusz w głowie.

– Zmienimy to – powiedział i skinął na mnie, udaliśmy się do mojego pokoju. Spędziliśmy tam dwie godziny, nagrywając wiarygodnie dźwięki i nie po raz pierwszy zdałem sobie sprawę, jakie było to żałosne. Niespełna pięć minut później, Bella zapukała do drzwi. Oboje podskoczyliśmy zaskoczeni, Jasper szybko wyłączył komputer, a ja zdjąłem z siebie ubrania. Miałem już otwierać drzwi, ale przedtem poczochrałem jeszcze swoje włosy. Położyłem dłoń na mojego penisa, by go zakryć i otworzyłem drzwi z wściekłą twarzą.

– Musicie? – powiedziała ze złością.

– Co musimy? – zapytałem niewinnie, Jasper musiał zakryć swoje usta, by się nie roześmiać.

– Czy celowo musicie zachowywać się tak głośno? – zapytała, a jej twarz była zaczerwieniona.

– Mówiłaś, że jest to dla ans bezpieczne miejsce, mam zakleić nasze usta? – zapytałem, a ona na mnie patrzyła na mnie wściekłym wzrokiem. – Chcę powiedzieć, nie chcemy przeszkadzać, ale naprawdę świetnie się bawimy, więc no jak chcesz – odchodziła i jeszcze krzyknęła.

– Czy powiedziałeś mu, że to ja uczyłam cię, jak się wkłada penisa do dupy – zatrzasnęła swoje drzwi z całej siły, mogłem powiedzieć, ze poczułem, że wszystkie ściany w mieszkaniu zatrzęsły się.

Odwróciłem się i zobaczyłem Jaspera, który stał zszokowany, zachciało mi się wymiotować.

1 Wyszli z szafy – czyli ujawnili się.