Rozdział 14

Rosalie nie traciła ani sekundy by umówić mnie od razu z jakąś kobietą. Powiedziałem jej, że potrzebuję kobiety, nie mam czasu na jakieś specjalne starania się. Chciałem je, nie chciałem od razu żadnej poślubić. Poznałem dziewczynę o imieniu Victoria. Była wysoka z czerwonymi, aż płonącymi włosami, a do tego z delikatną skórą. Mojemu penisowi od razu się spodobała.

Wypiliśmy kilka drinków, poprosiłem ją do tańca, czułem, że cała swoim ciałem przylegała do mnie, nie chciałem tracić więcej czasu. Moja ręką powędrowała do jej grubych włosów i uśmiechnąłem się do niej najseksowniejszym uśmiechem, jakim władałem.

– Chcesz bym wynajął jakiś pokój czy idziemy do ciebie? – uśmiechnęła się, a to był dobry znak.

– Mieszkam tylko sześć bloków od niej – powiedziałem, pochyliłem się i pocałowałem ją agresywnie. Kiedy przestałem zobaczyłem jej uśmiech, więc powiedziałem:

– To chodźmy – wzięła mnie za rękę, wyszliśmy z klubu. Wsiedliśmy do mojego samochodu, a Victoria mówiła mi jak do niej dojechać. Byłem szczęśliwy, że byliśmy już tak blisko, ponieważ moja erekcja szalała i musiałem działać naprawdę szybko. Pochyliłem się nad jej ciałem w windzie, otworzyła drzwi. Gdy weszliśmy do jej mieszkania wszystkie moje instynkty zaczęły mnie ostrzegać.

Wszędzie miała położone białe serwetki, na dodatek kanapa była pokryta foliową narzutą. Przełknąłem ślinę, ale udałem się za nią w kierunku sypialni. Kiedy weszłam do jej sypialni, zatrzymałem się. Wokół całego pokoju w gablotach była kolekcja jej lalek. Lecz to nie były lalki, którymi na pewno się bawiła w dzieciństwie, one wyglądały tak realistycznie ,tak przerażająco, że nawet moje jądra się przestraszyły. Spojrzałem na jej normalne łóżko i zdałem sobie sprawę, ze gdy światło nie będzie zapalone to nie będę widział lalek, ale zdecydowałem, że zdecydowanie nie spędzę tutaj dzisiejszej nocy. Podszedłem do niej, zdjęła szybko bluzkę. Miała ogromne piersi, wziąłem głęboki oddech.

– Kiedy będziemy uprawiać seks, dotykaj jedynie mojej lewej piersi, ponieważ jest bardzie wrażliwa niż prawa – wyjaśniła, spojrzałem na jej piersi, wyglądały identycznie.

– Po mojej lewej czy twojej? – zapytałem głupio.

– Twojej.

– Dlaczego?

– Powiedziałam ci, jest bardziej wrażliwa, zauważyłam, ze mężczyźni zawsze bawią się dwoma sutkami, a ja ci mówię po to byś w takim razie mógł dłużej bawić się jedynym.

Próbowałem sobie to wyobrazić, dawała mi informacje, by to doświadczenie było dla nas przyjemne, ale ponieważ jest to przyjaciółka Rosalie, więc trochę w to wątpiłem.

– Coś jeszcze? – zapytałem, zanim zdejmę z siebie resztę ubrań.

– Tak, nie chcę byś traktował mnie jak królika, który nadaje się do pieprzenia. Nie lubię tego – powiedziała, ostrzegając mnie.

– Możesz być na górze – powiedziałem jej, by rozwiązać problem, bym nie traktował jej jak nadmuchanej lalki.

– Eww, Ohyda – powiedziała, marszcząc nos. – Zróbmy to po prostu normalnie –podszedłem do niej i powiedziałem nienawistnie.

– Mam pomysł, może usiądziesz na tym krześle i będzie oglądał jak sam siebie pieprzę – jej usta szeroko się otworzyły, a ja wyszedłem z jej mieszkania najszybciej jak mogłem. Wiedziałem, że piękna kobieta, będzie miała jakieś wadę. Wróciłem do mieszkania Emmeta i obiecałem sobie, że już nigdy nie wyjdę z kimś od Rose. Nie wiem dlaczego, pozwoliłem jej być na pierwszym miejsce. Byłem teraz podniecony jak diabli i brakowało mi Belli coraz bardziej. Położyłem się do łóżka, wyciągnąłem telefon. Byłem zszokowany, że Bella odebrała.

– Leżę sam w łóżku i nie mogę przestać o tobie myśleć – powiedziałem.

– Mam ten sam problem – powiedziała delikatnie.

– Jestem w Seattle, mógłbym wspiąć się przez okno – westchnęła.

– Mój ojciec zastrzeliłby cię, a Jake jest przy mnie – powiedziała zrozpaczona.

– Jest z tobą w łóżku? – zapytałem.

– Chrapie – powiedziała cicho. Pozwoliłem, aby mój telefon leżał przy moim uchu, nikt z nas się nie odzywał. W końcu podniosłem do i odezwałem się.

– Dobranoc Bello.

– Czekaj – zawołała. – Zadzwoniłeś do mnie z jakiegoś powodu?

– Tak, chciałem cię poczuć – powiedziałem brutalnie, nie dbając o to jak zacznie mnie zaraz wyzywać. Planuję się jedynie powiesić, na no ona się roześmiała, a ja zrobiłem się bardzie twardy niż byłem. Mówiła szeptem, ale słyszałem jej każde słowo.

– Trzymam cię mocno, czujesz mogą rękę? – wziąłem oddech, dotknąłem się za swojego penisa i starałem się coś powiedzieć.

– Tak czuję.

– Chryste, jesteś taki twardy – szepnęła. – Poruszam palcami w górę, czując twoje mięśnie – wziąłem głęboki oddech, zadrżałem, próbowałem sobie wyobrazić, jak jej palce dotykając mnie delikatnie.

– To nie wystarczy, prawda? – powiedziała, na co szybko odpowiedziałem.

– Nie, nie wystarczy.

– Trzymam cię mocno, pozwalając by moja ciepła ręką dotykała twojego penisa – powiedziała, a jej głos brzmiał coraz bardziej ochryple. – To będzie szybki, Edwardzie. Jesteś gotowy?

– Boże, tak – jęknąłem.

– Nie dam ci żadnego ostrzeżenia, po prostu wejdę w ciebie głęboko, a twój penis będzie pulsował we mnie – jęknąłem, wyobraziłem sobie wszystko, co mówiła, dotknąłem swoje dłonią penisa i zacząłem go pocierać, zgodnie z jej słowami.

– To nic, Edwardzie. Ostra jazda, wchodzisz i wychodzisz ze mną z taką siłą, jaką wcześniej nie doświadczyłeś – moja ręka poruszała się z zgodnie z tym co mówiła, aż w końcu powiedziała. – Mocniej, przestań się zatrzymywać.

Miałem ukarać ją za jej wszystkie polecenia, przesuwałem ręką w górę i dół, czując niesamowity ból w tej chwili. Nie mogłem kontrolować tego, co wydobywa się z moich ust.

– Jestem taka mokra, Edwardzie. Jestem razem z tobą, Edwardzie, Boże, wchodź we mnie, wypełniaj mnie, tak jest dobrze. Mocniej, rób to mocniej, niech zapłacę za poślubienie Jake'a. Pieprz mnie mocno, Edwardzie,

– Czuję to – krzyknąłem. – Czuję twoją mokrą cipkę.

– Dojdź dla mnie – powiedziała takim głosem, jakby Jake się budził.

– Jesteś moja – krzyknąłem. – Powiedz kurwa, że jesteś moja - zgubiłem się, poczułem gorącą spermę na swojej dłonie, a przez moje ciało przeszły dreszcze przyjemności. Zdałem sobie sprawę, ze Bella również wydawała delikatne dźwięki, musiała mieć zamknięte usta, wiedziałem, że dostałem od niej to co chciałem. Ale ponownie mogłem stwierdzić, ze Jake jej nie zaspokajał. Gdyby mogła być teraz obok mnie, leżała obok mnie, a była teraz z niewłaściwym mężczyzną. W końcu uspokoiłem się i powiedziałem.

– Bella, jesteś niesamowita, dziękuję.

– To nie dlatego zadzwoniłeś, prawda? – zapytała bez ogródek.

– Nie, musiałem usłyszeć twój głos. Tęsknię za tobą – powiedziałem, wiedziałem, że nie wierzy ona w ani jeden moje słowo.

– No cóż, powinniśmy pójść spać. Dobranoc – powiedziała, rozłączając się. Byłem oszołomiony, zastanawiałem się, dlaczego zmienia ona tak szybko swoje emocje. Musiała coś do mnie czuć lub chciała być ze swoim chłopakiem i działać mi na nerwy, a ja dostałem od niej tylko to co teraz, na dodatek obok niej leżał jej chłopak. Byłem cholernie zagubiony.

Następnego dnia zapewniłem jej, że wybory jej kobiet zdecydowanie nie były dla mnie. Pamiętam, jak przyrzekłem sobie, ze już nigdy nie pójdę nigdzie z jej przyjaciółkami, ale ona na to, ze już załatwiła mi kolację dzisiaj wieczorem i muszę tam pójść.

Miałem zamiar jedynie zjeść, ale kiedy weszłam do restauracji usiadłem naprzeciwko młodej kobiety o imieniu Brea. Uśmiechnęła się i prawie miałem już ją poprosić, by pokazała mi swoje dokumenty, bo nie miałem pewności, że jest pełnoletnia.

– Wiem, ze wyglądam młodo – powiedziała, widząc mój wyraz twarzy. – Mam dwadzieścia trzy lata.

– Opowiedz mi o sobie – poprosiłem, mając nadzieję, że znajdę prostą dziewczynę, która opowie mi najpierw o swoich szaleństwach, apotem zaciągnę ją do łóżka.

– Jestem osobistym trenerem w siłowni, która znajduje się całkiem niedaleko. Dorastałam w Seattle, kocham sport, także muzykę, ale moją pasją jest turystyka i po prostu lubię być na świeżym powietrzu – jej słowa przypomniały mi o łące, o skałach, o świeżym powietrzu. Skinąłem głową, czekałem, aż będzie kontynuowała.

– Lubię jak ktoś ma zrobione tatuaże, masz jakieś?

– Nie, pozwól mi zobaczyć swój – powiedziałem z uśmiechem, mając nadzieję, że pokaże mi w prowokacyjny sposób. Rozejrzała się wokół restauracji, podniosła koszulkę i pokazała mi kawałek brzucha. Prosty tatuaż, czaszka, krew, wampiry. Uśmiechnąłem się do niej, na co się zarumieniła.

– Brea, wybacz na chwilkę – powiedziałem. Wstałem i wyszedłem z restauracji. Wsiadłem do swojego samochodu i pojechałem prosto do Forks. Nigdy nie zgodzę się na żaden plan Rosalie. Wiedziałem, co musiałem zrobić, musiałem przekonać Bellę, że nie powinna wychodzić za Jake'a.

Obudziłem się koło dziewiątej nad ranem, chwyciłem telefon i zadzwoniłem do Belli. Odebrała, ale usłyszałem głosy innych kobiet w telefonie.

– Możesz rozmawiać? – zapytałem.

– Hm.. nie, jestem właśnie w drodze do Arizony z moimi druhnami – nic nie powiedziałem przez chwilę, a potem zdałem sobie sprawę, że ona nigdy nie odwoła wesela. Już raz została upokorzona i ponownie tego nie zrobi. Wziąłem głęboki oddech i odezwałem się.

– Bello, życzę ci powodzenia i mam nadzieję, że twoje małżeństwo będzie wspaniałe.

– Wszystko w porządku? – zapytała zmartwiona.

– Tak, powodzenia ,kochanie.

– Dziękuję, Edwardzie. To wiele znaczy, zwłaszcza od ciebie.

Zakończyliśmy rozmowę i to był ostatni raz, gdy rozmawiałem z Bellą Swan, trzymała się nieźle i nie chciałem zniszczyć wszystkiego, co miała. Wróciłem do swojego życia, zacząłem przygotowania do szukania mieszkania, ale data, która widniała na zaproszeniu stawała się coraz bliższa. W piątek w nocy, nie mogłem zasnąć, wiedząc, że następnego dnia ona będzie się nazywała Bella Black. Grałem na gitarze, siedząc samemu w swoim pokoju. Było już koło jedenastej, kiedy usłyszałem delikatne pukanie do drzwi, drzwi, które prowadziły na mój mały balkon. Wstałem, odsłoniłem zasłony, aby zobaczyć stojącą po drugiej stronie Bellą w koszulki nocnej. Otworzyłem drzwi i weszła do mojego pokoju.

– Jesteś szalona, czy upadłaś na głowę? – cała drżała, jej ramiona i nogi były odsłonięte, a jej zęby drżały. Nie było tak zimno, więc wiedziałem, że jest trochę zdenerwowana. Wziąłem ją w ramiona i poczułem jak jej ciało relaksuje się, przytuliła mnie.

– Musiałam cię zobaczyć – wyszeptała mi do ucha.

– Dlaczego? – zapytałem i zacząłem się modlić, żeby powiedziała, że jej ślub jest odwołany.

– Nie mogę tego zrobić, nie czując twoje ciała przy mnie – powiedziała i przyległą do mojego ciała. Moje ciało zareagowała automatycznie, gdy jej piersi dotknęły mojej klatki piersiowej, pocałowałem ją. Otworzyła swoje usta i przejęła kontrolę nad pocałunkiem, który był bezsensowny, ale wiedziałem, że tego potrzebuje. Moje ręce znalazły się pod jej koszulą nocną, zdjąłem ją z niej. Była całkowicie goła. Szybko usunąłem z siebie swoje bokserki, więc staliśmy nago w swoich ramionach. Pocałowałem ją, zanim przeniosłem usta do jej ucha.

– Czego potrzebujesz, Bello. Pokaż mi czego potrzebujesz – zapytałem. Skinęła głową, zrobiła krok do tyłu i poszła w kierunku łóżka. Spodziewałem się, że wejdzie na nie, lecz ona zatrzymała się przed materacem, położyła na nim jedną nogę, a następnie się pochyliła. Rozumiem, Jake nie lubił przygód w łóżku, a Bella lubiła. Lubiła, gdy dwoje ludzi są zaangażowani w sex, a na dodatek potrzebowała mężczyzny, który jej nie osądzał, tylko po prostu miał ją doceniać. Podszedłem powoli, moja jedna ręka spoczywała na jej biodrze, a druga na jej plecach. Pozwoliłem by mój penis dotknął ją, gdzie była wilgotna, a ona przeniosła swoje dłonie pomiędzy swoje nogi. Trzymałem ją mocno, położyłem nogę na łóżku i pchnąłem w nią mocno.

Jęknęła głośno, a ja prawie się zaśmiałem. Zrobiłem to jeszcze kilka razy, prawie podnosząc ją, aż w końcu złapałem ją za ramiona. Zacząłem wchodzić i wychodzić z niej, czułem jej rękę, co stawało się coraz trudniejsze. Ugryzłem ją, na co jęknęła z przyjemności. To tak jakby jej ciało zostało specjalne stworzone dla mojego, oboje sprawialiśmy sobie przyjemności i dostawialiśmy to, czego pragnęliśmy. Byłem tak podniecony, że nie mogłem myśleć jasno.

Oboje doszliśmy dokładnie w tym samym czasie, wiedziałem, ze krzyczeliśmy obydwoje bardzo głośno, ale to mnie nie obchodziło. Przyszła do mnie w nocy, noc przed ślubem i byłem jej za to wdzięczny, może dzięki temu, pomyśli nad wszystkim, zanim będzie za późno.

Położyłem ją w łóżku obok mnie, pocałowałem ą jeszcze kilka razy, próbowałem ułożyć odpowiednie słowa, by jej powiedzieć. Pocałowała mnie bardzo intensywnie, a następnie usiadła.

– Muszę iść – szepnęła.

– Dokąd? – zapytałem, prowadząc ręce do jej włosów.

– O siódmej mam fryzjera – powiedziała, gdy ocierała łzy z policzka. Usiadłem i poczułem jak przez moje ciało przechodzi dziwne odrętwienie.

– Bello, nie możesz poślubić Jacoba jutro.

– Mogę – powiedziała. – To był ostatni raz, kiedy cię dotknęłam. Musiałam cię dotknąć, ten ostatni raz.

– Co do kurwy, Bello. Nie oczekuj, ze wszystko będzie w porządku, jeśli przychodzisz do mnie do łóżka noc przed ślubie. Jesteś moja, do cholery – chwycił swoją koszulę i ją założyła.

– Chciałabym być twoja, Edwardzie. Ale nie mogę. Proszę, nie powoduj, żeby to wszystko było trudniejsze.

– Bello, kocham cię – powiedziałem, mając nadzieję, że to jakoś na nią wypłynie. Skierowała się w stosunku drzwi i spojrzała na mnie.

– Nigdy o tobie nie zapomnę. I proszę, nie przychodź jutro na mój ślub.