Dziękuje za komętarze ten rozdział jest dłuższy od prologu i mam nadzieje że wam się spodoba.

I teraz tak

Nie raz po czyjejś wypowiedzi będę pisała tylko imiona ponieważ jest mi tak łatwiej.

Robię dużo błędów jak pewnie już zauważyliście ale jest to spowodowane dysleksją i dysortografią

Moje opowiadanie jest inne i niektóre zachowania mogą różnić się od tego czy oglądaliście lub czytaliście w oryginale. Mogę zrobić, że np. Sasuke będzie beksą a Naruto to zimny drań ^^'

Przyspieszę trochę rozwój sytuacji i pominę kilka wątków takich jak misja w krainie fal i walka z Zabuzą.

Nie przeciągając życzę miłego czytania ^^

Rozdział 1

„ koniec jednego jest początkiem drugiego „

6 lat później

Mały 6 letni chłopiec wisiał przybity do ściany w swoim małym mieszkanku. Nie płakał nie miał już siły. Jego całe małe ciałko było pokryte licznymi głębokimi ranami. W ręce i nogi miał wbite kunaje to one przytrzymywały go na ścianie. Nagle ktoś wszedł do środka uderzył dziecko w twarz i wyrwał broń z dłoń oraz nóg. Dziecko upadło z głuchym łoskotem na ziemnie. Mężczyzna odwrócił się jeszcze przed wyjściem z pomieszczenia i kopnął malucha w brzuch po czy odszedł. Nie widział, że z ciała 6 latka wydobywa się czerwona chakra a z nią pojawił się mężczyzna. Ten mężczyzna miał czerwone włosy i oczy, mimo tego, co sądzicie nie był to człowiek, lecz demon. Demon, który zamieszkiwał ciało 6 latka. Pochylił się nad maleństwem poczym wziął je na ręce i zaniósł na łóżko. Opatrzył go i umył poczym zmienił się w małego liska i położył się przy chłopcu. Nagle poczuł jak drobne rączki opatulają go i przytulają do siebie.

Następnego dnia, naruto bo tak nazywał się ów chłopiec otworzył swoje oczka i spojrzał w bok, ale nic tam nie znalazł, mimo że miał uczucie, że do kogoś się przytulał. [może mi się przyśniło] pomyślał lecz gdy spojrzał na swoje rączki i nóżki zobaczył opatrunki [ a może i nie ] naruto położył się jeszcze na łóżku [ może ktoś się nade mną zlitował mimo wszystko mimo tego że jestem potworem ][*nie jesteś*] odpowiedział mu jakiś głos. Naruto zerwał się z miejsca i padł na podłogę jak długi przez przeszywający ból całego ciała [*spokojnie mały dopiero, co cię posklejałem a ty znowu się poprujesz*]

- kim kim jesteś? Gdzie jesteś – nagle z chłopca zaczął wydobywać się czerwona chakra. Naruto patrzył na to jak urzeczony. Z chakry znowu wydobył się czerwono włosy mężczyzna. Demon podniósł rękę chcąc pogłaskać chłopca po głowie, lecz naruto odczytał jego zamiary inaczej i skulił się czekając na cios mimo to demon położył rękę na głowie chłopca i poczochrał mu włosy. Naruto czując ten gest wyprostował się i przypatrywał mężczyźnie w końcu odważył się i spytał

- kim jesteś?

-nazywam się kyuubi no kitsune i jestem dziewięcioognistym demonem

-demonem? Jak to i dlaczego wydobyłeś się z mojego brzuszka?- Kyuubi usiadł obok chłopca i wciągnął go na swoje kolana poczym odpowiedział chłopcu

- wydobyłem się z twojego brzuszka, ponieważ gdy się urodziłeś 4 Th hokage zapieczętował mnie w tobie.

-dlaczego? Zrobiłeś coś złego?

-tak zrobiłem zaatakowałem tę wioskę i próbowałem ją zniszczyć

-dlaczego? – Spytał naruto wtulając się w mężczyznę

-ponieważ ktoś z tej wioski zabił mi syna

-przykro mi – powiedział 6 latek.

Kilka godzin później.

Leżeli wtuleni w siebie i rozmawiali do wieczora nagle naruto spojrzał na kyuubiego poczym powiedział

-to moja winna, że twój synek nie żyje – kyuubi poderwał się i spojrzał na niego nie mógł uwierzyć, że takie słowa wyszły od takiego małego dziecka mimo wszystko opanował się i spytał

-czemu uważasz, że to twoja winna naru-chan

-ponieważ się urodziłem – odpowiedział a mi zrobiło się smutno, że tak małe dziecko a myśli, że źle, że się urodził. Złapałem go za ramiona i przytuliłem poczym pocałowałem go w główkę i powiedziałem

-naruto wiem, że ludzie wmówili ci, że jesteś potworem i lepiej jak byś się nie urodził, ale to nie prawda. Oni są źli, ponieważ 4 Th hokage zapieczętował mnie w tobie i się ciebie boją. Pamiętaj, że nie ważne, co się dzieje ty masz kogoś, kto cię kocha i potrzebuje

-tak … a kogo? – Spytał chłopiec podnosząc głowę do góry i patrząc w czerwone oczy demona

-masz mnie nie pozwolę już cię skrzywdzić nigdy więcej – naruto wtulił się ufnie w ciało czerwono włos ego mężczyznę.

Następne 6 lat później.

- kyu myślisz, że zdam egzamin?- Spytał blond włosy chłopiec swojego czerwonowłosego przyjaciela

-na pewno Naru przecież to ja cię uczyłem i pamiętaj koniec z udawaniem. Koniec z uśmiechniętym idiotą czas na uśmiechniętego utalentowanego geniusza jasne? – Spytał kyuubi

-tak tak obiecałem i dotrzymam słowa – chłopak westchnął poczym dodał – czas żeby pokazał im swoje prawdziwe oblicze– powiedział i wyszedł.

Naruto uzumaki 12 letni adept akademii szedł właśnie na egzamin na genina [ mam nadzieje, że wszystko się uda] pomyślał.

Naruto, mimo że miał 12 lat bardzo dużo przeszedł w swoim życiu zaczynając od złowrogich spojrzeń przez wyzwiska po pobicia i próby zabicie tak wyglądało jego Zycie w konoha. Na szczęście dla chłopca w wieku 6 lat poznał przyjaciela, który go bronił. Kyuubi no kitsune po bardzo dotkliwym pobiciu chłopca, gdy ten miał 6 lat postanowił coś z tym zrobić udało mu się cudem zmienić pieczęć tak by mógł w każdej chwili wyjść z dziecka i mu pomóc, lecz zmieniona pieczęć miała jedną wadę tak uważał kyuubi, lecz dla naruto to zaleta, ponieważ kyuubi bez pozwolenia naruto nie mógł nikogo zaatakować, jeśli by to zrobił pieczęć by zabiła go oraz naruto. W wieku 7 lat naruto poznał Sasuke Uchiha oraz Hinata Hyuuge.

Brat Sasuke zabił jego rodzinę, mimo że tego nie chciał. Brunet na początku o tym nie wiedział, lecz gdy skończył 10 lat starszy brat Sasuke przyszedł do niego i wytłumaczył mu wszystko. Jeśli zaś chodzi o Hinata to w dziewczynę nikt nie wierzył wszyscy uważali, że jest słaba dziewczyną bez perspektyw na przyszłość. Tą trójką zajął się kyuubi wytrenował ich, o czym nikt nie wiedział. Na co dzień naruto miał zachowywać się jak głupi dzieciak, który nic nie rozumie. Sasuke jak zimny drań, który pragnie zemścić się na bracie zaś Hinata, jako nieśmiała dziewczyna, którą nikt się nie interesuje. Nikt nie wiedział, że ta trójka skrywa tajemnice

Do czasu…..

Nastolatek w końcu doszedł do upragnionego miejsca i wszedł do dużego budynku pod sale egzaminacyjną, gdy tam dotarł zobaczył wszystkie osoby z swojej klasy między innymi również swoich przyjaciół jedynych, jakich miał, czyli Hinata Hyuga oraz Sasuke Uchiha, mimo że uważał Sasuke za nadętego bubka to byli przyjaciółmi a Hinata zaprzyjaźniła się z nimi tylko dla tego, że nie uganiała się za Sasuke jak większość jego psychofanów i była miła dla naruto no i tylko ta dwójka znała prawdę o naruto oraz kyuubim. Cała trójka miała nadzieje trafić do jednej drużyny.

Blondyn podszedł do Sasuke i Hinaty

-Yo, co tam? – Spytał uśmiechając się do nich

-Yo naruto – kun – odpowiedziała nieśmiała Hinata

-Yo młotku –odpowiedział Sasuke

-Sasuke –teme nie mów tak na mnie – brunet na te słowa tylko machnął ręką. Tak wyglądało ich codzienne przywitanie. Po kilku minutach przekomażania się Sasuke z naruto chłopcy mieli dość i ucichli ten moment wykorzystała Hinata by ich po cichu spytać

- to jak chłopaki koniec z udawaniem – obydwoje pokiwali głowami na tak

-to dobrze – powiedziała dziewczyna poczym zdjęła swoją kurtkę i splotła włosy w warkocza( u mnie Hinata ma długie włosy od dziecka ^^) na jej ubranie wszyscy, którzy stali na korytarzu zwrócili zaraz uwagę. Dziewczyna, bowiem miała na sobie czarne ¾ spodnie oraz czarną krótką, siatkowaną bluzeczkę na rękach miała rękawiczki bez palców. Tylko, Sasuke i naruto nie zdziwili się ubiorem przyjaciółki, bowiem od dawna wiedzieli, że Hinata nie jest nieśmiałą dziewczynką, za jaką się podawała. Po chwili podszedł do nich Nej kuzyn Hinaty, jego mina mówiła sama za siebie. Chłopaka po prostu zatkało po kilku minutach opanował się i spytał

-Hinata to ty? Jak ty wyglądasz?

-normalnie wyglądam Nej. Tak jestem, jaki ci się coś nie podoba to już nie moja sprawa.- Wszyscy doznali jeszcze większego szoku. Hinata ta nieśmiała Hinata zaczęła pyskować Nejemu. Zanim długowłosy zdążył odpowiedzieć z Sali wyszedł Iruka Umimo nauczycie grupy i zaczął wyczytywać osoby, które miały zacząć egzamin. Każda z osób, która już była wychodziła z opaską Shinobi w dłoni. Tak samo było z Hinata i Sasuke wyszli zadowoleni z Sali aż nadszedł czas naruto

-no naruto teraz twoja kolej – powiedziała Hinata i przytuliła go, Sasuke także życzył powodzenia przyjacielowi, ale zamiast go przytulać ograniczył się do poklepania go po plecach. Blondyn wziął głęboki oddech i wszedł do Sali egzaminacyjnej.

-dobrze naruto zaczynaj pokaż technikę Bunshin no Jutsu – powiedział Iruka

-dobrze sensei – niebiesko Oki zrobiła bez błędnie to, co kazał nauczyciel, czym go bardzo zdziwił, ponieważ naruto nigdy nie potrafił zrobić tej techniki ani żadnej innej

-dobrze teraz wykonaj Henge no Jutsu- sytuacja powtórzyła się chłopak zrobił technikę bez błędnie.

-widzę naruto, że się postarałeś i nauczyłeś na egzamin. Gratulacje zdałeś – to powiedziawszy brunet dał chłopakowi jego opaskę ninja. Naruto nic nie odpowiedział tylko wyszedł z Sali, czym powiększył zdziwienie Iruki, ponieważ spodziewał się napadu radości u chłopaka a tu nic.

Gdy 12 latek wyszedł z Sali zaraz dopadli go jego przyjaciele pytając jak mu poszło

-a jak myślicie to chyba oczywiste - powiedział i pokazał im opaskę. Cała trójka rzuciła się sobie na szyje.

-dobra, o co tu chodzi! – Krzyknęła, sakura – naruto jest poważny i zdobył opaskę nawet nie wiem, jak bo to głąb, Sasuke się uśmiecha i daje się przytulać, a Hinata jest ubrana bardzo wulgarnie i pyskuje, o co tu biega!

-nie musisz nic wiedzieć wielko czoła – odpowiedziała Hinata poczym pociągnęła chłopaków do wyjścia. Zanim jednak opuścili pomieszczenie biało oka odwróciła się do zszokowanych zebranych i powiedziała

-nie wszystko jest takie, jaki się nam wydaje …..