Witam!

Cieszę się, że spodobało wam się moje opowiadanie. Żeby nie było nie domówień rozdziały będę starała się dodawać raz w tygodniu, jeśli będzie to inna data będę was informować o tym. Następny rozdział będzie dopiero 27 z powodu wyjazdu do Niemczech. zapraszam również do czytania mojego drugiego opowiadanie jest to połączenie zmierzchu i pamiętniki wampirów ^^

Dziękuje za miłe komętarze, ten rozdział dedykowany jest wam moi kochani czytelnicy!^^

Rozdział 2

„ Broń ostateczna? „

Kyuubi, Sasuke, Hinata i naruto siedzieli w rezydencji Uchiha i oglądali horror.

-hej chłopaki jutro dowiemy się, z kim jesteśmy w drużynie – powiedziała Hinata

-no wiemy Hina-chan chciałbym być z wami w grupie – odparł naruto

-dzieciaki będzie dobrze nawet jak nie będziecie razem w grupie to jesteście przyjaciółmi i to się nie zmieni – kyuubi*

-kyuubi ma racje a teraz skończcie gadać, bo oglądam film – Sasuke. Wszyscy powrócili do oglądania horroru ( droga bez powrotu 4 ^^ jak by kogoś to interesowało ^^)

Następnego dnia jedna z klas w akademii Shinobi

-dobrze dzieciaki bez owijania w bawełnę przejdę od razu do setna sprawy i wyczytam drużyny – powiedział Iruka

- Drużyna 1 ….

Kilka minut później

-drużyna 7: sakura Haruno, Sasuke Uchiha i naruto uzumaki wasz sensei to Kakashi Hatake - Sasuke i naruto załamali się ich miny jasno dały do zrozumienia, że nie są zadowoleni za to różowo włosa skakała ze szczęścia, że będzie w drużynie z Sasuke otóż dla niedoinformowanych Sasuke miał swój funclub w akademii, na którym czele stała właśnie Haruno z Ino Yamanakan. Hinata trafiła do grupy 8 z Shino Aburame oraz z Kiba Inuzuka ich senseiem została Kurenai Yuuhi, z czego Hinata była zadowolona, ponieważ wyjątkowo lubiła tę kobietę a co do chłopaków nie miała nic do nich, ale żałowała, że nie jest w grupie z naruto i Sasuke. Po wyczytaniu wszystkich grup zaczęli schodzić się Jounini.

1 godzinę później w klasie została już tylko drużyna, 7 która czekała na swojego senseia

-gdzie on jest od godziny czekamy na niego - narzekała zielonooka

-sakura uspokój się na pewno zaraz przyjdzie może coś go zatrzymało – naruto

-wątpię z tego, co słyszałem to Hatake-sama jest osobą, która ciągle się spóźnia – Sasuke.

-w takim razie za kare zrobię mu kawał – powiedziała, sakura i położyła gąbkę do zmazywania tablicy na drzwi

-sakura on jest doświadczonym jouninem nie nabierze się na ten numer – Sasuke

Po kilku minutach czekania w końcu pojawił się szaro włosy mężczyzn, gdy otworzył drzwi oberwał w głowę gąbką. Reakcja młodzieży była różna, sakura ryknęła śmiechem a chłopcy uderzyli się w czoła ( no wiecie, kiedy kogoś głupota poraża to niektórzy mają taki odruch i uderzają się w czoło z otwartej dłoni ^^)

-ech dobra nie wezmę konsekwencji za ten głupi kawał, ponieważ jeszcze mnie nie znacie, ale spokojnie jeszcze mnie poznacie i to bardzo dobrze – powiedział tajemniczo Kakashi, po czym dodał – chodźcie na dach tam porozmawiamy

Dach akademii Ninja

- dobrze to może przedstawcie się powiedzcie, co lubicie, czego nie i jakie macie marzenia

-to może ty zaczniesz sensei – sakura.

-no dobra to nazywam się Kakashi Hatake, co lubię, …hmmm jest wiele takich rzeczy, czego nie lubię morze kiedyś wam powiem, moje marzenia nie powinny was interesować teraz wy - Kakashi. Mina trójki Geninów można wrazić jednym słowem totalna załamka. Kiedy nikt się nie wyrywał Kakashi wskazał naruto żeby ten zaczął?

- no dobra nazywam się Naruto Uzumaki, co lubię hmmm raczej, kogo bo lubię, Sasuke, Hinate i jeszcze kilka osób a do tego uwielbiam ramen ·, czego nie lubię hmmm nie lubię, kiedy ktoś ocenia ludzi po wyglądzie a nie po tym, co mają w środku.

Moim marzeniem może kiedyś wam powiem, – gdy chłopak skończył Sasuke i sakura zaczęli chichotać, ponieważ naruto zacytował senseia tylko, że on to dał do swoich marzeń a sensei powiedział tak przy tym, czego nie lubi.

-dobrze, dobrze po kolei teraz ty – powiedział Kakashi i wskazał na sakure

-więc nazywam się sakura Haruno, lubię …( look na Sasuke i głupi chichot)….. Maże o ….(Look na Sasuke i głupi chichot ^^ znowu)

-no dobrze a czego nie lubisz – Kakashi

-NARUTO! – Gdy dziewczyna to krzyknęła naruto podskoczył z głośnym hura a Sasuke zaczął walić głową w mur ^^

-dobra to poznanie mamy za sobą, więc możemy się rozejść widzę was jutro na polu treningowym numer 7 o 5 rano i nie jedzcie śniadania …..

W biurze Hokage

Przy wielkim drewnianym biurku siedział hokage wioski liścia był to siwy starszy pan obok niego stał również siwy mężczyzna, lecz ten był młody.

- Kakashi starszyzna chce żeby naruto stał się bronią ostateczną. I namawiają mnie żeby dał im wolną rękę.

-chyba nie zamierzasz im na to pozwolić hokage- sama

-Kakashi oczywiście, że nie pozwolę, ale boje się, że oni nie odpuszczą w dodatku dziwne zachowanie Sasuke Uchihy i Hinaty Hyuugi

-co masz na myśli szanowny

-cóż z tego, co doszły mnie słuchy nieśmiała, Hinata zaczęła być bardziej, że tak się wyrażę bezpośrednia, zimny Sasuke Uchiha, który od śmierci klanu nigdy się nie uśmiechał i nie okazywał uczuć teraz to robi no i naruto wiecznie roześmiany chłopak teraz spoważniał oraz mimo że Iruka mówił, że naruto nie potrafi poprawnie wykonać żadnej techniki na egzaminie wykonał je bezbłędnie.

-tak to jest trochę dziwne. Jutro mam z nimi trening przypatrzę się Uchiha i uzumaki oraz trzeba poprosić Kurenai żeby poobserwowała Hinate

-dobrze zrób tak

Gdzieś w budynku hokage

-trzeba coś zrobić żebyśmy mogli przejąć piecze nad tym demonem – powiedziała Koharu

-od 12 lat nie udaje nam się namówić hokage na to, więc i teraz się nie uda- Homura.

-więc musimy wziąć sprawy we własne ręce -Koharu

-co masz na myśli?-Homura

- porwiemy demona i wymażemy mu pamięć a potem wyszkolimy na broń ostateczną – Koharu

-dobrze niech i tak będzie –Homura

[( Koharu – starsza; Homura – starszy) ogólnie chodzi tu o starszyznę wioski]

W domu naruto

Oczami naruto

Gdy wróciłem do domu po spotkaniu z senseiem źle się poczułem rozbolał mnie brzuch i głowa do tego zrobiło mi się bardzo gorąco postanowiłem wziąć zimny prysznic, przed czym powstrzymał mnie kyuubi wychodząc z mojego wnętrza

-młody, co ty robisz jesteś chory i chcesz wziąć zimny prysznic – kyuubi

-gorąco mi, – gdy to powiedziałem rudy dotknął mojego czoła

- nie masz gorączki na, zewnątrz ale w środku płoniesz czuje to, – gdy kyuubi skończył mówić poczułem, że robi mi się ciemno przed oczami a potem już nie wiem, co się działo ogarnęła mnie ciemność

Oczami kyuubiego

Młody opadł w moje ramiona. Zemdlał po prostu wziąłem go na ręce i zaniosłem do łóżka postanowiłem wyleczyć młodego od środka innymi słowy wróciłem do jego ciała. Leczenie naruto nie było takie proste, ponieważ młody złapał zapalenie płuc. Na moje moce nie mam pojęcia jak on to złapał, ponieważ naruto jest chroniony przeze mnie innymi słowy on nigdy nie chorował, ponieważ dzięki mojej mocy ma bardzo mocną odporność. Po kilku godzinach usłyszałem huk i wyczułem, że to starszyzna wioski znałem ich chakre na pamięć nie raz przychodzili do naruto. Najbardziej niepokoili mnie osoby, które były z nimi wyczułem, że nie mają dobrych zamiarów. Gdy chciałem już powstrzymać ich przed prawdo podobnym skrzywdzeniem chłopaka poczułem, że jestem związany jakąś liną.

Oczami naruto

Obudziłem się byłem cały obolały i nie wiedziałem gdzie jestem, bo na pewno nie był to mój dom. Wszędzie było ciemno chciałem się podnieść, ale odkryłem, że moje ręce i nogi były związane. Leżałem na podłodze i nie wiedziałem, co się dzieje. Chciałem skontaktować się z kyuubim, ale coś mi to uniemożliwiało jakaś bariera nie pozwalała mi skontaktować się z nim… znowu zrobiło mi się słabo. Zemdlałem.

~~Jeden dzień od porwania naruto~~

Nie wiem ile już tak siedzę, ale chyba długo moje ręce i nogi już dawno zdrętwiały i strasznie bolą …

~~ tydzień od porwania naruto~~

Kim jestem? Przecież mam imię każdy je …..

~~2 tygodnie w zamknięciu~~

Nie wiem, co się dzieje nic nie pamiętam jak się nazywam?, Kim jestem?, Czy miałem kogoś bliskiego kogoś, kto się o mnie martwi?

~~ miesiąc w zamknięciu ~~

Zasypiam a kiedy się budzę czuje się nasycony, mimo że powinienem czuć głód przecież od dawna nic nie jadłem. A może jadłem? Nie wiem nic nie pamiętam. ….