Kolejna porcja krwiopijczych rymowanek. Życzę miłej lektury.


Fakt

Brak dobrych ciuchów i przystojnej twarzy,
Nie mam rodziny, o niczym nie marzę.
Chwilę pożyję,
potem – cios w szyję.
Jestem Zach, samo imię, bez wydarzeń.


Gość

Nim pozwolisz komuś przekroczyć próg,
Bądź pewien, że to przyjaciel, nie wróg.
Źle się zapowiada,
Gdy mgła nie opada,
A nad miastem zaczyna latać kruk.


Damon

Skórzana kurtka, wzrok ostry jak chili.
Głos taki, że z żadnym się nie pomyli.
Mawiają panienki,
że ktoś je im z ręki.
On nie je, tylko pije, prosto z szyi.


Stefan

Dobry ze mnie wampir, nie piję ludzkiej krwi.
Wypiłem…! Eleno, proszę, wybacz mi!
Przejdę na dietę,
a tę kobietę
poskładam, nie zamykaj przede mną drzwi!


Pierwotna

Można by myśleć: poza mianem potworów,
jej życie z braćmi będzie pełne kolorów.
Żyć przez tysiąc lat,
zwiedzić cały świat
i… mieć dwóch kochanków. Za to Salvatore'ów!