Wioska mieściła się w zieleni, ciągnąc się wzdłuż skał. Przez ostatnie lata, odkąd wyspa została odkryta, Norwegowie osiedlili się na tej ziemi, tworząc wioskę, którą mogliby nazwać domem. Mimo, że obecnie nie wiadomo nawet było, czy są nadal Norwegami.
Na szczycie niewielkiego klifu nad wioską młody chłopiec wyglądający na dwanaście lat rozmyślał nad tym patrząc na rozrastającą się osadę. Jego matowe, niebieskie oczy obserwowały małą rodzinę w dole. Nie mógł nic na to poradzić ale czuł się o nią zazdrosny. Odkąd odkrył to miejsce, czuł się jakby czegoś brakowało w jego życiu, jakby tęsknił za własną rodziną. Ale jak to było możliwe? Przecież już ją miał: Finlandię, Grenlandie, Szwecje i, w mniejszym stopniu, Danię. Więc dlaczego czuł się taki samotny i pusty?
Westchnął i zaczął schodzić z wzniesienia ale nagle się zatrzymał. Przez krótką chwilę wydawało mu się, że usłyszał płacz, płacz dziecka. Potrząsnął głową wierząc że to tylko jego wyobraźnia i kontynuował schodzenie do innych, z futrzaną peleryną powiewającą za nim.
-W porządku, My jesteśmy tutaj w/na Islandii. Wasze domy znajdują się w Północnej Europie, mój na Arktyce, a w reszcie Europy żyją ci dranie, którzy coś do nas mają.-wyjaśniała Grenlandia , używając patyka, by wskazać prymitywnie narysowane w piasku państwa Europejskie. Finlandia siedział na kłodzie słuchając uważnie jej wyjaśnień taktyki obronnej.
-Cz' t' wsz'stko j'st koni'czn'?-Zapytał Szwecja siedząc na ziemi koło Finlandii.
-jak cholera, musimy nauczyć się bronić, jeśli którakolwiek spróbuje nasz zaatakować-Przekonywała Grenlandia-Możemy być Wikingami, możemy być odkrywcami i zdobywcami i możemy mieć broń do walki ale nawet my musimy planować naszą strategię. A teraz pogadajmy o draniach, na których musimy naprawdę uważać .
-Mówisz o Królestwach i Cesarstwach?-zapytał Finlandia.
-Dokładnie, na początek nacją, na którą musimy mieć oko, jest Bułgaria-wskazała na topornie narysowany na piasku kraj.-Stał się całkiem popularnym cesarstwem i bez wątpienia siłą zbrojną, więc musimy uważnie stawiać kroki koło niego. Musimy też uważać na Imperium Franków i Chorwację. Obydwaj mają coś do nas i są kretynami. Mimo, że są zajęci podbijaniem słabszych nacji, nadal sądzę, że powinniśmy być przygotowani. Nie chcemy skończyć jak Rzym.
-Słyszałem co mu się przytrafiło.-powiedział Finlandia-Odkąd zniknął, słyszałem, że jego wnukowie zostali zostawieni sami sobie i muszą radzić sobie z innymi nacjami, mimo, że wciąż są tacy młodzi.
-Wiem i współczuję tym dzieciakom.-Powiedziała z żalem Grenlandia-poważnie, niedobrze mi się robi, że jakieś nacje mogą ot tak sobie brać co im się podoba i zajmować słabsze nacje. Dlatego robimy to samo. W każdym razie-wróciła do wskazywania krajów-słyszałam, że Turcja i Portugalia stali się ostatnio coraz lepsi, więc mogą być problemem, upadek Brytanii też może być problemem, Saksonia zdecydowanie jest problemem i słyszałam plotki o jakimś dzieciaku zdobywającym siłę. Jakieś dziwne imię, Święte Imperium Rzymskie, czy jakoś tak.
-Czemu nazwałby się po późniejszym Rzymie?-zapytał Finlandia.
-Masz takie samo pojęcie jak ja. Na szczęście będzie pestką w porównaniu z tym, z czym przyjdzie nam się zmierzyć. Ale myślę, że na razie jesteśmy od nich bezpieczni, tak długo jak nie przegramy z-
W tym momencie na plaży rozległo się donośny głos:
-HEJ! SVE! FIN!-Dania wpadł na trio, wskakując na narysowaną przez Grenlandię mapę Europy.
-Ludzie, nigdy nie zgadniecie co ma to miejsc-Jego wypowiedź została przerwana przez uderzenie w twarz rybą, trzymaną przez Grenlandię.
-Draniu! Co ty pierdolisz?! Spędziłam dwie chrzanione godziny nad tą pieprzoną mapą!-krzyczała, kontynuując okładanie Danii jej rybą-I, kurwa, o co biega?! Nie słyszałeś o pieprzonej kontroli głosu?!
-Eeh! Uspokójcie się ludzie!-pisnął Finlandia, podbiegając i rozdzielając dwójkę. Trochę trwało ich uspokojenie, szczególnie, kiedy Grenlandia chciała wrzucić Danię w krzaki z odchodami pod, ale kiedy w końcu opanowali się z powrotem, Dan zaczął im mówić, o czym chciał powiedzieć przed nokautem Grenlandii.
-Badałem tą przerażającą górę i odkryłem, że niedaleko niej są gejzery.-wyjaśnił z podnieceniem
-Och, ale nie zbliżałeś się za bardzo, prawda?-zapytał zaniepokojony Finlandia-słyszałem, że mogą ci spalić włosy.
-Wolałabym, żeby był tak cholernie głupi, by zbliżyć się wystarczająco do jednego z nich.-mruknęła Grenlandia-I jaki, do cholery, ma to związek z czymkolwiek?
Dania przewrócił oczami:
-A taki, że gdzie są gejzery, tam są zawsze gorące źródła. Mówię wam, na tej wyspie z pewnością jest gorące źródło!
-Gorące źródło…-na wspomnienie, twarz Grenlandii zmieniła kolor na ciemną czerwień z zawstydzenia. Jej dłonie zacisnęły się w pięści na wspomnienie ostatniego razu, gdy była w pobliżu gorącego źródła.
-Coś nie tak, Grenlandio? Dlaczego nie pasuje ci wiadomość o tym?-zapytał niewinnie Finlandia-Gorące źródła pomagają pozbyć się stresu.
-N'c zł'go w g'rąc'ch źródł'ch-zgodził się Szwecja.
-W-wiem o tym-powiedziała Grenlandia-ale…pamiętacie, co stało się ostatnim razem?
Wszyscy zamilkli, jak nożem uciął. Nikt naprawdę nie chciał pamiętać incydentu, w którym prawdziwa płeć Grenlandii wyszła na jaw. Nieszczęśliwie, wypadek zawierał gorące źródło.
-No prooszę, możemy poszukać gorącego źródła?-Zapytał Dania, mimo, że bardziej przypominało to jęk, niż pytanie.
-Nie, nie będziemy szukać żadnego.-zdecydowanie stwierdziła Grenlandia
-No proooszęęęę!
-Powiedziałam nie, draniu! Tak w ogóle to mamy ważniejsze rzeczy na głowie; jak na przykład kiedy Norwegia zamierza wrócić?-wyciągnęła szyję, by zobaczyć jakikolwiek ślad niebieskookiego zbliżającego się do nich.
-Taa, Nora nie ma już od dłuższego czasu…-odparł Dania, niemal zapominając o poszukiwaniach gorącego źródła-Chłopie, ma farta, żeby odkryć wyspę z gorącymi źródłami.
-0Zgadzam się z Danią, Norwegia ostatnio często wędruje samotnie-wtrącił się Finlandia-odkąd odkrył Islandię, spędza aż za dużo czasu sam ze sobą. To tak, jakby czegoś szukał.-spojrzał na górę-Powinniśmy go poszukać.
-Ja to zrobię!-wrzasnął Dania, błyskawicznie podnosząc rękę.-Poszukam go!
-Jeśli to inny sposób na powiedzenie, że pójdziesz go wnerwiać, radzę ci nie szukać Norwegii, dupku.-powiedziała złowieszczo Grenlandia.
-Hej, Nor to mój przyjaciel. To nienaturalne dla przyjaciół nie iść i szukać tego drugiego.
-Ta, jasne. To najżałośniejsza wymówka stulecia-parsknęła Grenlandia.
-To prawda-upierał się Dania- Jesteśmy w sumie jak bracia. Oczywiście wszyscy jesteśmy tu jak rodzeństwo, ze mną jako najstarszym, oczywiście.
-Co do cholery!?Kto ci przyznał cholerne prawo kto jest cholernie najstarszy tutaj?! I nie! Nie zamierzam ci pozwolić szukać Norwegii!
-To ch'ba j'ż niew'żne- Przerwał im Szwecja, patrząc prosto przed siebie-Bo 'n j'ż t' idz'e
Grenlandia mrugnęła i spojrzała w tym samym kierunku. Rzeczywiście, Norwegia zbliżał się do nich z oczami wpatrującymi się w ziemię.
-Hej, Nor!-Dania wrzasnął, klepiąc Norwega w plecy-Gdzie się podziewałeś? Czekaliśmy na ciebie!
-Nie dotykaj mnie, Dania-powiedział dosadnie Norwegia-I, jeśli już musisz wiedzieć, rozmyślałem.
Grenlandia skrzywiła się. Wiedziała, że Norwegia robił coś więcej niż tylko rozmyślanie.
-Jesteś pewien, że wszystko w porządku, Nor? Ostatnio dużo działasz na własną rękę.
-Wszystko ze mną w porządku, naprawdę.-powtórzył-Tak czy siak, powinniśmy się zbierać, Skandynawia pewnie na nas czeka.
Grenlandia spojrzała na niego bez przekonania, ale postanowiła zostawić temat i podążyła za nim w stronę wioski. Po drodze, Finlandia zapytał:
-Myślicie, że polubią moje prezenty?
-Hej, wszyscy! Ludzie?! A co z gorącymi źródłami?!-zawołał Dania-No dalej, nie zostawiajcie mnie jedynego do szukania!-przestał krzyczeć i spojrzał na ziemię pod nogami. Czy usłyszał właśnie dudnienie? I czy ziemia właśnie zadrżała mu pod nogami? Wyrzucając te pytania z głowy, przyspieszył, by dogonić resztę.
Od autora: To na tyle w tym rozdziale. Przed przejściem do następnego, chcę wskazać kilka ważnych faktów.
Po pierwsze, kiedy Nordycy(Tłumaczka: Nordzi dziwnie mi brzmią, ale dziękuję za sugestię) byli mniejsi, wszyscy wierzyli, że Grenlandia jest chłopcem(Tł.:ach to słownictwo…). Trwało to dopóki jeden z Nordyków(zgadnijcie, który~) złapał ją kąpiącą się w gorącym źródle, wtedy połapali się, że jest dziewczyną. Taa, myślę, że nacje mają tendencję do mylenia cudzej i własnej płci(tł.: zgadzam się!)
Po drugie we flashbacku, bohaterowie są przedstawieni w wieku około dziesięciu-dwunastu lat. Dlatego też niektórzy(Dania w szczególności) zachowują się bardziej dziecinnie w tej historii.
I po trzecie, Nordycy w retrospekcji nie wiedzą, że wulkan Islandii(nie mogę poprawnie przeliterować nazwy[tł: E-y-j-a-f-j-a-l-l-a-j-ö-k-u-l-l, jeśli o niego ci chodzi.]) jest rzeczywiście wulkanem, dlatego nazywają go „górą". Ale nie martwcie się, już wkrótce dowiedzą się prawdy.
Na koniec, Grenlandia mówi o mocarstwach istniejących w średniowieczu. Islandia była odkryta w połowie IX wieku, a retrospekcja ma miejsce kilka lat po jej odkryciu, więc starałem się wykopać te cesarstwa, które mogły istnieć w tamtym czasie.
Od tłumaczki: Nie myśleliście chyba, że zadowolę się samymi nawiasami, co?*grin*
Tak, czy siak, widzę, że historia nie ma dużego brania(tudzież, jest wciąż mało Polaków wierzących, że znajdą coś w ich ojczystym języku…), MIMO TO, zamierzam publikować zgodnie z planem w odstępach tygodniowych, żeby mieć jakiś powód do ćwiczenia angielskiego, bo inaczej się czyta, kiedy robi się to dla siebie, a kiedy tłumaczy…
*author mode on* wasze opinie są miło widziane! Tak, chodzi mi o ten przycisk z „review" na wierzchu.*author mode off*
Betka, wybacz mi tak powolną pracę z twoim fanfikiem, mimo wszystko lepiej tłumaczy się z angielskiego niż na…ale dam z siebie wszystko!
Matta nee~!
