A/N: Przepraszam za zwłokę, ale praca wykańcza człowieka – kto wymyślił to dorastanie?… Obok psucia się zębów najgorszy z wymysłów natury… wg mnie oczywiście.

Natchnienie też zdecydowało, że i jemu należy się wolne po ciężkich zmaganiach w mojej pracy…

Małe wyjaśnienie: rok szkolny w moim fiku rozpoczął się 31 sierpnia, stąd sobotnie zajęcia. Co by się młodzież zbytnio nie rozleniwiła po jednym dniu nauki… hyhy

oooooooooooooooo

Rozdział 29

Gdy po ostatnich zajęciach uczniowie błyskawicznie opuścili klasę Severus ucieszył się z tego, że dziś była sobota i w tym tygodniu nie musi już więcej patrzeć na nieudolne próby warzenia eliksirów co poniektórych uczniów. Jego dobry nastrój został wystawiony na cierpliwość zauważając jak do środka wchodzi jego podopieczna.

- Hmm, nie powinnaś kierować się do Wielkiej Sali by odrabiać lekcje? - spytał łagodnie, ale oczekiwał kłopotów. Z kim miała dziś zajęcia?

- Zły kot! - Król odezwał się pierwszy.

To wszystko tłumaczy. Odłożył pióro do kałamarza, oparł się wygodnie splatając ręce przed sobą i czekał.

- Miałam drobne kłopoty na zajęciach z transmutacji i zostałam wysłana do dyrektora.

Kiedy się nie odezwał wyjaśniała wszystko od początku.

- Dumbledore skorzystał z myślodsiewni? - Severus był lekko zaskoczony, ale z drugiej strony...

- Tak.

- Hmm - przechylił głowę coś rozważając. - A pozwolisz mi się temu przyjrzeć?

Zawahała się przez moment, ale kiwnęła głową.

xxxxxxxxxxxxx

Severus obejrzał wraz z nią całe wydarzenie od starcia z McGonagall do rozmowy z dyrektorem. Był pewny, ze starszy czarodziej zwrócił uwagę na to samo - brak różdżki przy transmutacji, dziwny sposób czytania, jej słowa, ale on również mógł się przyjrzeć twarzy Dumbledore'a podczas rozmowy z dziewczyną. I... interakcji dwóch ptaków? Dziwne, ale co ty knujesz stary draniu?

- Więc odzyskałaś punkty i zdobyłaś pozwolenie na czytanie książek o animagii. Nieźle jak na drugi dzień.

Oczy Haruki przypatrywały mu się z zaciekawieniem. Zauważył, że miały swój normalny blask podekscytowanego pięciolatka. Uśmiechnął się lekko.

- Przepraszam, że wymknęło mi się słowo „wujek" przy dyrektorze.

- Co się stało to się nie odstanie, ale bądź ostrożna. Nie wszyscy w szkole muszą wiedzieć, że jestem twoim opiekunem. To może działać na twoją korzyść.

Przytaknęła poważnie.

- Żadnych więcej kłopotów na dziś, młoda damo - przytulił ją delikatnie po czym pchnął w kierunku drzwi. - Idź odrobić lekcje, a po kolacji widzimy się ponownie tutaj.

Wiedząc, że jej opiekun się na nią nie gniewa radośnie ruszyła w stronę drzwi. Król kiwnął głową w jego stronę, jakby akceptując jego zachowanie wobec Haruki i poleciał za nią.

Severus usiadł ponownie za biurkiem. Czeka go kolejny list do Toma. Miał nadzieję, że Czarny Pan znudzi się w kolejnym tygodniu codziennymi wyczynami dziewczyny i po jakimś czasie zażąda tygodniowych sprawozdań, ale rok szkolny dopiero się zaczął.

Swoją drogą, jeśli Haruka po jednym starciu z Minerwą potrafi takie wnioski wyciągnąć, to co będzie się dziać za tydzień?

Jęknął, w poniedziałek pierwsze lekcje miała mieć z Umbridge.