Trochę nie w temacie, ale może nikt się nie zorientuje...
Wyobraźcie sobie, moi Kochani, cross-overowy fanfiction w sci-fi AU z Bleach'a, SnK i KnB.
Wyobraźcie sobie świat w nie tak dalekiej przyszłości. Mamy implanty, wszczepki i wirtualną rzeczywistość z prawdziwego zdarzenia, Soul Society, do której mają dostęp wyłącznie uprzywilejowani. Bezpieczeństwem wewnętrznym Soul Society zajmuje się tzw. Gotei 13, które powstało na bazie różnych instytucji wywiadowczych poszczególnych krajów. Jednocześnie w normalnym świecie mamy narastające konflikty w walce o kończące się surowce. A najbardziej strategicznymi i najbardziej tajnymi punktami na Ziemi są miejsce, gdzie stoją serwery Soul Society.
Pójdźmy dalej. Kapitan w stanie spoczynku Erwin Smith, swego czasu należący do elitarnej jednostki chroniącej jedną z serwerowni, zostaje wezwany na Dwór Królewski, który znajduje się w wirtualnej rzeczywistości i jest najlepiej chronionym miejscem w obrębie Soul Society - przy okazji wygląda jak siedziba FBI. Przedstawiciel Gotei (wybierzcie sobie kogoś z Bleach'a) daje mu zadanie. Musi utworzyć zespół i odnaleźć grupę terrorystów, którzy są odpowiedzialni za wypuszczenie na jeden z serwerów wirusa "Tytan", który "zjada" świadomość zalogowanych na nich osób. W tym zadaniu Erwinowi ma pomóc Levi Ackerman, były terrorysta, który swego czasu zalazł nieźle Erwinowi za skórę. Tutaj można pociągnąć to jeszcze kawałek dalej i przyjąć, że to przez niego Erwin stracił rękę.
W tym samym czasie Akashi Seijuro, prezes Rakuzan Industries, korporacji zajmującej się zaawansowaną technologią wojskową, zbiera zespół zmodyfikowanych genetycznie żołnierzy, resztek po pewnym projekcie. Wśród nich znajduje się . Aomine Daiki nosiciel prototypowej wszczepki bojowej typu Zone. Akashi zleca im zabicie pewnego naukowca - Aizena Sousuke, który ukrywa się gdzieś w Soul Society. Dlaczego Akashiemu zależy na śmierci Aizena? Aizen i jego badania nad sztuczną inteligencją stanowią konkurencję dla interesów Rakuzan Indt. Zwłaszcza, że wyniki tych badań są bardziej niż zadowalające.
Na tyle dobrze mu poszło, że jeden z jego cyborgów ucieka, w tej roli Grimmjow. Znajduje go pracownik ochrony informatycznej Soul Society, Ichigo Kurosaki. To byłaby już taka historyjka poboczna.
A do tego z magazynu Rakuzan Indst. znika drugi egzemplarz wszczepki typu Zone skradziony przez Kuroko i ekipę Seirin, która współpracuje z terrorystami odpowiedzialnymi za wypuszczenie "Tytana", wśród nich są również Sternritterzy z Bleacha i prawdziwi tytani z Snk. Każdy ma swoje powody, by zniszczyć Soul Society.
Z ciekawostek:
- Akashi posiada implant oka mogący łączyć się z każdym satelitą obserwacyjnym należącym do Rakuzan Indt., implant zwie sie "Oko Imperatora".
- Kise Ryota do czasu wynajęcia przez Akashiego robi za ekskluzywną dziwkę w Soul Society znaną z tego, że przybiera każdą formę, jaką zażyczy sobie klient.
- Midorima robi za detektywa policyjnego, razem ze swoim partnerem Takao jako pierwsi wpadają na ślad grupy stojącej za "Tytanem".
- Poprzednim wirusem, który wywołał tak wielkie zamieszanie był wirus "Kazeshini" napisany przez Hisagiego Shuuheia, obecnego pracownika Gotei, a który to wirus po prostu zabijał niektóre zalogowane osoby.
- Soul Society podzielone jest na trzy obszary, w których obowiązują różne protokoły. Pod pierwszym protokołem, albo jak się mówi za pierwszym murem, znajdują się wszelkiego typu fantastyczne, rozrywkowe światy z magią w rolach głównych, za drugim murem znajdują się siedziby większości firm, za trzecim najbardziej rygorystycznym protokołem znajduje się Dwór Królewski.
- Można wyjść za mury Soul Society, jednak wtedy pozbywamy się przyjaznego człowiekowi interfejsu i przechodzimy do komunikacji bliższej wymianie czystych informacji, opartej na symbolice i aluzjach. Tutaj dodajemy jeszcze element grozy i szaleństwa prosto z prozy Lovecraft (boziu Lovecraft w klimatach cyberpunk).
Oczywiście do tego wszystkiego dodajemy gejowizny na potęgę. Na dzień dobry ErwinxLevi, oczywiście cała gejoza z KnB, no i GrimmxIchi, pewnie by się coś jeszcze zrodziło.
Wyobraziliście to sobie wszystko? Bo ja tak. Podjaraliście się nieco pomysłem? Mam nadzieję, że tak, bo ja bardzo.
To teraz najważniejsze pytanie. Kto mi takiego fanfica napisze, bo ja wiem, że to na pewno nie będę ja!
