Drogi Sherlocku 221C jest wreszcie otynkowane! Teraz zaczęliśmy malować sufit i wymieniać stare deski podłogowe. Prace w mieszkaniu postępują szybciej niż mieliśmy nadzieję, więc planujemy skończyć z końcem następnego miesiąca. Zamówiliśmy nowe listwy, przyjdą jutro. To może być dla Ciebie mało znaczące, ale ten remont jest teraz dużą częścią mojego życia. Jak mogłeś kiedykolwiek pomyśleć, że nie będę bez Ciebie zagubiony? Ocaliłem dzisiaj czyjeś życie. Znowu. Jego serce stanęło i przybył do szpitala, po ataku serca. Wziąłem defibrylator i wtrząsnąłem go do życia. Ratowanie ludzi w taki sposób sprawia, że myślę o sobie dobrze, nawet jeśli to łatwe, po prostu część codziennej rutyny. To dlatego kocham bycie lekarzem, dobrym lekarzem, bo mogę zrobić dla ludzi więcej, niż ktokolwiek inny. Ratować ich życie. Ty też to robiłeś, Sherlock, ale w inny sposób. Ty zapobiegałeś ludzkiej śmierci przez zatrzymywanie ludzi, którzy tę śmierć powodowali. Jesteśmy tacy sami, naprawdę. Za wyjątkiem tego, że Ty pracujesz długoterminowo, podczas gdy ja raczej krótko. Sarah i ja jesteśmy na dobrej drodze. Wpadła ostatnio i poszliśmy na obiad i do kina. Była po prostu bardzo zajęta, zresztą ja chyba też. To wszystko, co mam do powiedzenia w tej kwestii. Tak naprawdę nie chcesz nic wiedzieć o Sarze, prawda? Tak na szybko, miałeś może czas, by pomyśleć o pytaniu, które Ci zadałem? Nie chcę Cię męczyć, ale wciąż nigdzie mnie ono nie zaprowadziło. Twój John.