Wszystkie postacie i wątki pochodzące z serii książek o Harrym Potterze oraz serialu „Agenci NCIS" nie należą do mnie, więc nie czerpię z nich żadnych korzyści finansowych – pobudzają jedynie moją fantazję :)
Rozdział 3
Po wyjściu z windy Alex zatrzymał się przy jej drzwiach i spojrzał wyczekująco na Pottera, który długo się nie zastanawiając, wyciągnął do chłopaka dłoń w niemym zaproszeniu. Młodzieniec również wcale się nie zastanawiał, tylko chwycił oferowaną dłoń i podążył z Harrym w kierunku drzwi na końcu korytarza.
Po przekroczeniu progu mieszkania obaj wiedzieli, że to jest właśnie to, na co czekali całą noc. Harry nie miał już powodów, żeby cokolwiek spowalniać czy ukrywać, by nie wystraszyć swojego nowego partnera. Doskonale zdawał sobie sprawę, że chłopak też już nie będzie się hamował, że pokaże, czego tak naprawdę od Pottera oczekuje. Pierwszy etap gry zakończył się po zamknięciu się drzwi. Przyszła pora na dużo przyjemniejszą cześć i Harry miał zamiar zamienić w rzeczywistość wszystkie fantazje, które do tej pory mogły rozgrywać się tylko w jego głowie.
- Czy teraz w końcu mnie pocałujesz? – Pytanie Alexa sprowadziło go natychmiast do prawie nieoświetlonego przedpokoju, w którym Potter podświadomie się zatrzymał, i sprawiło, że dopiero tak naprawdę zauważył jak piękny jego towarzysz jest. Chłopak opierał się plecami o drzwi mieszkania, stał w lekkim rozkroku, głowę przechylał na bok, eksponując tym samym swoją szyję i spoglądał na niego spod przymrużonych oczu, które wydały się Harry'emu jeszcze piękniejsze niż wcześniej. – Czy w końcu dasz mi to, czego tak bardzo pragnę? – Potter nie był pewny czy kiedykolwiek w życiu był tak podniecony, jak w tej właśnie chwili. Wystarczyły dwa kroki i był przy nim, jedną dłoń kładąc na jego biodrze, a drugą na drzwiach tuż przy jego głowie.
- A czego tak bardzo pragniesz, mój piękny? – Coś błysnęło w niebieskich tęczówkach na te słowa i Harry bardziej poczuł niż zobaczył jak chłopak zadrżał. Jego oddech przyspieszył, a dłonie, które do tej pory nie miały żadnego określonego celu, spoczęły na jego brzuchu i powoli zaczęły przesuwać się w górę, by zatrzymać się na jego klatce piersiowej. Potter przez cały ten czas wpatrywał się w jego oczy, które wypełnione były taką intensywnością, jak wtedy, kiedy opowiadał o swoim wymarzonym barze i obudziło to w Harrym jakieś nieopisane uczucia, które sprawiły, że od razu pochylił się, po raz pierwszy łącząc swoje usta z ustami Alexa, które były jeszcze bardziej delikatne i miękkie, niż to sobie wyobrażał.
Pocałunek nie był ani delikatny, ani niewinny, lecz pełen pasji i żaru, którego już dawno nikt w nim tak szybko i mocno nie rozniecił. Chłopak nie był bierny, a ich języki przez dłuższy czas walczyły o dominację, jakby ich właściciele chcieli przekazać drugiemu, że tak łatwo nie oddadzą władzy i Harry miał wrażenie, że chodzi nie tylko o pocałunek czy nawet o seks. Po jakimś czasie jednak Alex skapitulował i Potter uznał to za najsłodsze zwycięstwo w swoim życiu. Pocałunek po kilku chwilach został przerwany, by obaj mogli zaczerpnąć powietrza. Ich ciężkie oddechy mieszały się ze sobą, a oczy nie zrywały kontaktu. Chwilę później zaczął on całować chłopaka wzdłuż jego szczęki, w kierunku jego szyi i dalej jej połączenia z ramieniem. Jednocześnie zaczął się również cofać w stronę wnętrza mieszkania, oplatając go w silnym uścisku swoich ramion. – Czy sprawisz, że będę w końcu Twój? – Alex prawie mruczał, gdy wypowiadał to pytanie.
– Tego właśnie pragniesz? – Jedna z rąk Pottera przesunęła się zaborczo na tyłek barmana, a druga powędrowała na górę jego pleców. – Chcesz być mój i tylko mój? – Harry przez chwilę ssał miejsce na jego szyi, gdzie można było wyczuć przyspieszony puls Alexa. Chciał, by każdy kto na niego spojrzy, wiedział, że należy do kogoś. – Wiesz, że nie będzie już odwrotu, prawda? Że będziesz mój na zawsze i nikomu innemu nie pozwolę Cię dotknąć? – Chłopak coraz bardziej drżał w ramionach Pottera, a jego ręce wplątały się we włosy Harry'ego, lekko się na nich zaciskając.
- Taak, Haaaarrrry, tak! – Alex już bezwstydnie jęczał i tracił coraz bardziej kontrolę nad swoim ciałem. Potter wiedział, że jeśli zaraz nie przeniosą się na łóżko, to będzie musiał go tam zanieść. Nie to, żeby miał z tym jakiś problem, w końcu był dobrze zbudowany i silny, ale nie chciał, żeby jego obecny kochanek zupełnie odpłynął i stracił kontakt z rzeczywistością. Przerwał więc na chwilę pocałunki, które cały czas składał na jego szyi i odsunął się delikatnie. Mgła w oczach Alexa powoli się rozwiała, a on spojrzał na Harry'ego pytająco, jakby jeszcze miał jakieś wątpliwości, co do intencji Pottera.
Cofając się w stronę sypialni Harry poprowadził chłopaka aż do drzwi, a gdy je otworzył odwrócił ich pozycje i skierował się w stronę łóżka, zatrzymując się przy krawędzi. Pocałunek, który tym razem złożył na ustach Alexa był zmysłowy i delikatny, choć nie brakowało mu uczucia, które ponownie rozpaliło ogień w oczach młodzieńca.
– Jesteś piękny, mój mały.. – Potter chwycił za dół koszulki chłopaka i od razu zabrał się za jej zdejmowanie. Kiedy przeciągnął ją przez głowę swojego towarzysza, pozwolił swoim oczom prześlizgnąć się po nowo odsłoniętym kawałku ciała, które do tej pory mógł podziwiać tylko przez ubranie i po tym, co zobaczył, już nie mógł się doczekać, kiedy ujrzy resztę, bo to, co widział teraz zapowiadało równie wspaniałe widoki. Nie mogąc się powstrzymać, oblizał się na tę myśl, nie zwracając uwagi, jak to zadziałało na Alexa. – Mam ochotę Cię zjeść..
Gdy Harry ponownie spojrzał na twarz chłopaka, spostrzegł wszystko to, co widział przez całą noc, odkąd tylko wszedł wieczorem do baru. Pomimo śmiałych i odważnych komentarzy, które przed chwilą wypowiedział Alex, nadal tkwiło w jego oczach coś niepewnego, a nawet nieśmiałego. Potterowi podobało się, że chłopak nie był tak nieśmiały, na jakiego początkowo wyglądał, jednak ta niepewność, którą dostrzegał w jego oczach, dodawała jemu samemu pewności, że to nie jest nic przelotnego. Przemożna potrzeba otoczenia troską i opieką ogarnęła Harry'ego, połączona jednocześnie z wiedzą, że Alex w równej mierze jej nie potrzebował, ale też bardzo jej pragnął.
- Dam Ci wszystko, czego tylko kiedykolwiek zapragniesz i jeszcze więcej.. – Słowa same wychodziły z ust bruneta, nie musiał się nad nimi nawet zastawiać. – Sprawię, że nigdy niczego Ci nie zabraknie i nie będziesz musiał tego szukać nigdzie indziej. – Dłonie powróciły do zadania, które rozpoczęły i chwilę później można było usłyszeć dźwięk rozpinanego paska i zaraz potem rozporka, a usta ponownie zaczęły pieścić szczękę i szyję blondyna, który nie pozostał bierny i również zajął się ubraniami swojego kochanka.
Harry szybko pozbył się spodni, butów i skarpetek Alexa, który pozostał tylko w bokserkach, ale on sam nadal miał na sobie wszystko, oprócz koszulki, którą udało się barmanowi jakoś zdjąć. Odsunął się na chwilę, by przyjrzeć się ciału chłopaka, które już za chwilę posiądzie i nie mógł oprzeć się porównaniu go do jego poprzednich kochanków. Blondyn nie był ani najbardziej przystojny, ani najlepiej zbudowany z nich wszystkich, ale było w nim coś, co sprawiało, że Harry był najbardziej podniecony na sama myśl o wspólnej nocy.
Alex w tym czasie usiadł na brzegu łóżka i przesunął się w tył, układając się na jego środku, eksponując swoje ciało dla lepszej inspekcji, którą prowadził Potter. Chociaż nie wydawał się skrępowany tym, że jego partner mu się tak intensywnie przyglądał, nie można było nie zauważyć, że nie może się doczekać, kiedy owa inspekcja na odległość się zakończy, a zacznie ta bardziej intymna.
- Długo jeszcze tak będziesz mi się przyglądać? – W pytaniu chłopaka Harry zauważył nie tylko niecierpliwość, ale i rozbawienie. Nie chcąc, by blondyn musiał dłużej czekać i samemu nie będąc w stanie dłużej się powstrzymywać, posłał Alexowi najbardziej zmysłowy uśmiech, na jaki było go stać, a potem w rekordowym tempie pozbył się dolnej części swojego ubioru.
Zupełnie nagi i z imponujących rozmiarów erekcją, klęknął jednym kolanem na brzegu łóżka, między nogami swojego partnera, kładąc moment później dłonie po obu stronach ciała chłopaka, przesuwał się w górę łóżka, jednocześnie składając delikatne pocałunki na nogach, brzuchu i klatce piersiowej Alexa. Gdy już dotarł do jego ust, pocałunek nie był delikatny, ale zmysłowy i pełen pasji i tłumionego przez całą noc pożądania. Dłonie blondyna znalazły drogę do jego włosów, wplatając się w nie, przeczesując przydługie kosmyki i zaciskając się na nich rytmicznie.
Potter czuł, że mimo jego planów, nie potrwa to wszystko zbyt długo. Pożądanie, które rozpaliło się w nich obu, nie pozwoliłoby na to. Potrzeba, by być jak najbliżej drugiego, istniała w nich obojgu i było to doskonale widoczne w każdym pocałunku, każdym dotyku i każdym spojrzeniu. Gdzieś w trakcie namiętnych pocałunków i pieszczot, bokserki Alexa znalazły się na podłodze, a jego nogi oplotły się wokół pasa bruneta, który uświadomił sobie, że nawet kształt ich ciał sprawiał, że pasowali do siebie doskonale.
- Haaarrrryyy.. – Jęk chłopaka brzmiał dokładnie, tak jak Harry sobie próbował nie wyobrażać – bezwstydnie, z delikatnym pomrukiem – i w tej chwili nie było dla niego dźwięku piękniejszego, niż ten który wydobywał z siebie jego kochanek wypowiadając jego imię. Cały jego świat skupił się wyłącznie na leżącym pod nim ciele, a jego głównym celem stało się sprawienie mu jak największej przyjemności. Sięgnął po omacku w kierunku stolika nocnego, wciąż całując Alexa, znajdując po chwili to, czego szukał.
Dźwięk otwieranego lubrykantu zagłuszony był przez coraz głośniejsze jęki, których źródeł Harry nie próbował nawet już rozróżniać. Zanurzył palce w żelu i rozmasował go delikatnie, by się trochę ogrzał, a następnie sięgnął między ich złączone ciała i znalazł miejsce, które pragnął wypełnić całym sobą. Z doświadczenia wiedział, że jeśli zrobi to dokładnie, już podczas aktualnego stosunku, jego partner znacznie szybciej zacznie odczuwać przyjemność. Gdy pierwszy palec prześlizgnął się przez krąg mięśni chłopaka, Potter poczuł jak jedna z dłoni młodzieńca zaciska się w jego włosach, a on sam wygina się pod nim w łuk. Niedługo potem dołączył do pierwszego drugi, a później trzeci palec, a Alex jęczał coraz głośniej i jego dłonie coraz silniej przyciągały Harry'ego do siebie.
- Zrób to! Proszę, nie chcę już dłużej czekać! – Harry spojrzał w oczy swojemu kochankowi i wiedział, że będzie on w stanie ujrzeć w jego własnych to samo pragnienie, które chłopak przed chwilą wyraził słowami. Nie zastanawiał się długo nad prośbą, która tak bezwstydnie spłynęła z ust Alexa. Sam przecież też już nie chciał czekać. – Chcę być Twój i tylko Twój, więc pokaż mi, że i Ty też tego chcesz! – Nie tracąc ani chwili dłużej, brunet wysunął palce z zaciskającego się na nich otworu i zastąpił je moment później swoim penisem. Nie był delikatny, a jedno zdecydowane pchnięcie sprawiło, że znalazł się w pełni w ciele chłopaka. Nie dał mu dużo czasu na dostosowanie się do uczucia wypełnienia, ale odgłosy, które teraz wydobywały się z ust barmana, świadczyły, że nie ma on nic przeciwko temu.
- Cholera, jesteś taki gorący.. – Harry nie był w stanie powstrzymać się przed zaciśnięciem swoich dłoni na biodrach Alexa i jego pchnięcia stały się coraz mocniejsze i szybsze. Jego partner trzymał się kurczowo wezgłowia łózka, głowę miał odrzuconą do tyłu, a oczy zamknięte, ale to jego wyeksponowana szyja przyciągała teraz największą uwagę Pottera. W chwili, gdy jego usta dotknęły skóry blondyna i zaczęły mocno ssać, ten zacisnął swoje nogi na talii kochanka, a z jego ust wyrwał się krótki krzyk, który był niezaprzeczalnym wyrazem ekstazy, jaką w tej chwili przeżywał.
Harry nie musiał nawet dotykać członka Alexa, ponieważ stymulacja jego prostaty wystarczyła, by z kolejnym krzykiem doszedł pomiędzy ich połączonymi ciałami. Gorąca sperma naznaczyła ich brzuchy i klatki piersiowe, a skurcz jego mięśni sprawił, że i Potter doszedł głęboko w ciele kochanka.
Nie przejmował się, że nie użyli prezerwatywy. Wiedział, że to tylko przypieczętuje nieodwracalność ich obecnego związku. Nie wzdrygnął się również na myśl, że zaczął nazywać to, co się między nimi działo, związkiem. W końcu znalazł z drugą osobą to, czego nie udało mu się znaleźć z nikim innym. Spełnienie, radość i nadzieję, że to się nigdy nie skończy. Nie wiedział co różni Alexa od jego poprzednich podbojów, ale był pewien, że nie chce już dalej szukać.
Delikatny ruch jego towarzysza uświadomił mu, że nadal się w nim znajduje i wcale nie miał zamiaru tego faktu zmieniać. Spojrzał w dół i widząc rozmarzone spojrzenie chłopaka, nachylił się, by go pocałować. Tym razem był to pocałunek słodki i pełen obietnic, które Harry składał z pełną świadomością, że wcale ich składać nie musiał. Blondyn poddał się pocałunkowi całkowicie i kiedy w końcu odsunęli się od siebie, by zaczerpnąć powietrza, jego usta rozciągały się w szerokim uśmiechu.
- Wiesz, że teraz już się mnie nie pozbędziesz, prawda? – Potter nachylił się jeszcze raz, aby nie słuchać więcej takich głupich pytań. Czuł euforię, której nigdy wcześniej nie czuł i zaczął się zastanawiać, czy to o tym zawsze wspominała Hermiona, kiedy mówiła o Michaelu. – Nie to, żebym narzekał, ale czy nie jest Ci niewygodnie? – To pytanie również nie doczekało się werbalnej odpowiedzi. Harry poczuł, jak jego penis zaczyna znowu budzić się do życia, na samą myśl o tym, w jakiej pozycji się teraz znajdują. Alex zaśmiał się, gdy to poczuł, a jego dłonie znowu wplotły się we włosy bruneta i przyciągnęły jego głowę do kolejnego pocałunku.
- Już wiem, że nigdy nie będę miał Ciebie dosyć, mój mały.. – Biodra Pottera zaczęły się ponownie poruszać, tym razem jednak bardzo powoli wysuwał się i wsuwał w ciało chłopaka. – Mógłbym to robić cały dzień, dopóki nie będziesz musiał pójść do pracy, a potem siedzieć przy barze i myśleć o tym, dopóki nie będziesz mógł ze mną znowu wrócić do domu. – Alex zamknął oczy i wydał z siebie dźwięk na pograniczu jęku i kwilenia. Jego dłonie powędrowały w dół pleców Harry'ego i zatrzymały się tam, aby móc przyciągnąć go do siebie jeszcze bardziej.
- Szybciej! Mocniej! Mmm.. Chcę Cię czuć w sobie! – Alex spotykał każde pchnięcie Pottera, unosząc za każdym razem swoje biodra, przez co przyjmował go jeszcze głębiej niż poprzednio. Był również dużo głośniejszy, a gdy zauważył, że jego partnera jeszcze bardziej to nakręca, nie starał się nawet hamować, wykrzykując przy każdym ruchu bioder Harry'ego.
Jak tylko oboje ponownie osiągnęli orgazm, a drżenie ich ciał ustało, Harry powoli wysunął się z ciała Alexa i położył się obok niego, przyciągając do siebie i obejmując ramionami, tak że chłopak leżał teraz całą górną połową ciała na Potterze, z głową tuż pod jego brodą. Chłopak wtulił się w niego, a jego dłoń bezwiednie zaczęła wykreślać wzory na jego klatce piersiowej.
- Śpij, mój mały. Musisz mieć siły, bo kolejna długa noc przed Tobą. – Złożył krótki pocałunek na głowie blondyna, a jedna z jego dłoni spoczęła na dłoni Alexa, wstrzymując tym samym jej ruchy. – Spij..
