15. Accio

Karkarow, podobnie jak pozostali sędziowie i wszyscy znajdujący się na trybunach, bacznie obserwował, co wyprawia czwarty uczestnik Turnieju.

I trafiał go straszny szlag.

Czy Snape nie wspominał, że Potter zajmuje się głównie łamaniem regulaminu?

Co prawda w regulaminie Turnieju nigdzie nie zostało zapisane, że nie można korzystać z zaklęcia przywołującego, ale...

W końcu to miało być sprawdzenie umiejętności, odwagi i tak dalej, a nie cyrk!

Ale gdyby to Wiktor wpadł na ten pomysł...

Igor spojrzał z nadzieją na smoka. Gdyby ten rogogon okazał się nieco bardziej żwawy i raz celnie kłapnął szczękami... Albo porządnie machnął ogonem. Od czegoś w końcu miał te kolce, prawda? Co za leniwa bestia! A w każdym ślepa, bo zamiast trafić strugą ognia w Pottera, dmuchnęła płomieniem prosto w osłonę trybun. Ujrzawszy naoczny dowód na to, że rogogon węgierski faktycznie potrafi ziać ogniem na odległość pięćdziesięciu stóp, Karkarow nagle zaczął doceniać to, że stanowisko sędziów znajduje się po przeciwnej stronie areny, położonej dalej od miejsca, gdzie znajdował się smok.

Niepokój Igor wzbudził fakt, że za ten pokaz Potter może zgarnąć wysokie noty. I to na tyle, że wyprzedzi reprezentanta Durmstrangu w tabeli wyników. Do tego oczywiście nie można było dopuścić.

Cóż, na pewno uwzględni to wszystko przy przyznawaniu punktacji.