17. Egzaminy

Egzaminy w Durmstrangu odbywały się raz w roku, pod koniec letniego semestru. W przypadku pierwszych roczników była to raczej formalność. Oceny z czwartego i piątego roku miały już większe znaczenie, bowiem w znacznej mierze decydowały o wyborze przedmiotów, które uczniowie mogli kontynuować w szóstej i siódmej klasie.

Karkarow rzadko robił ustne egzaminy. Po pierwsze, zabierały znacznie więcej czasu niż pisemne, a po drugie nie miał ochoty na wysłuchiwanie bzdur, które pletli uczniowie. Także dlatego, że skłaniało go to do zastanowienia się, czy to faktycznie kolejne roczniki, które przychodziły do tej szkoły, są tak beznadziejne, czy też – a były to nad wyraz rzadkie w jego przypadku samokrytyczne myśli – może to on nie potrafi swojej wiedzy należycie przekazać.

Jednak w tym roku stwierdził, że skoro na piątym roku na czarnej magii ma w sumie wyjątkowo niewielu uczniów, może spróbować z egzaminem ustnym.

Po przepytaniu wszystkich doszedł do wniosków następujących:

1. Uczniowie nie myślą.

2. Jeśli myślą, to myślą źle.

3. Jeżeli już coś mówią, to w dziewięciu na dziesięć przypadków starają się mówić wszystko, co wiedzą, nie zważając na to, czy jest to równoważne z odpowiedzią na zadane pytanie.

4. Większość powinna zadać sobie pytanie, czy przeczytanie podręcznika ze zrozumieniem faktycznie było ponad ich siły.

Po takiej sesji Igor wiedział już, dlaczego tak rzadko robi ustne egzaminy. Rezultaty zawsze były porażające.

Zwłaszcza, że potem miał co bardziej „beznadziejne przypadki" na poprawce.

I musiał ich słuchać jeszcze raz...