33. Konwersacja

Rzadko ze sobą rozmawiali.

Jeszcze rzadziej prowadzili rozmowę, która byłaby dłuższa niż wymiana trzech zdań lub – w przypadku Snape'a – równoważników zdań. Mistrz Eliksirów, kiedy tylko mógł, unikał Karkarowa. Wyjątek od tej reguły stanowiły zdarzające się od czasu do czasu wieczory, kiedy Igor wpadał do Severusa z rosyjską wódką. Jeżeli chodziło o tę dziedzinę, to Snape nigdy nie był asertywny, nawet jeżeli następnego dnia musiał walczyć z potwornym bólem głowy. Jednak, jak wiadomo, zakrapiane wieczory nie są najlepszą okazją do prowadzenia długich dyskusji filozoficznych, zwłaszcza, że po kilku kolejkach nawet najbardziej odporne jednostki zaczynają tracić wątek.

Natomiast zupełną rzadkość stanowiły momenty, w których Severus nawiązywał rozmowę z własnej woli. Zdarzyło mu się to raptem kilka razy, tak jak pewnego dnia przy kolacji w Wielkiej Sali.

— To jak się właściwie nazywa to, czego ty uczysz w Durmstrangu? — zapytał Snape bez żadnego wstępu. — Nie wierzę, że jest to po prostu „czarna magia".

Karkarow był tak zaskoczony, że Severus odezwał się do niego i w dodatku używając zdań złożonych, że o mało co nie rozlał herbaty. Szybko jednak otrząsnął się z początkowego szoku i odparł:

— Teoria czarnej magii i podstawy zaklęć bezróżdżkowych. A pierwszy i drugi rocznik mają wstęp do teorii czarnej magii.

Snape przez chwilę spoglądał na niego z niedowierzaniem.

— Dłuższej nazwy nie dało się wymyślić? — zakpił.

— U was to jest obrona przed czarną magią, tak? To jest dopiero jakaś bzdura. Jak można się bronić przed czymś, czego się nie zna?

— To tylko nazwa przedmiotu. Sam program zależy w dużej mierze od osoby nauczyciela.

— Tylko jeszcze trzeba nim być — zauważył Karkarow, nie mogąc powstrzymać się od tej drobnej złośliwości.

— Pozwól, że nie będę się na ten temat wypowiadać — warknął Snape przez zaciśnięte zęby.

Severus szybko dokończył swoją herbatę i podniósł się od stołu, starannie unikając okazji do rozwinięcia wątku. Karkarow tylko wzruszył ramionami. Niewiele obchodził go rozwój zawodowy Snape'a. Za to był pod wrażeniem faktu, że Severus nawiązał z nim rozmowę z własnej woli. Kto wie? Może niedługo nawet zacznie go zauważać na korytarzach...