72. Schronienie

Wnętrze chaty sprawiało wrażenie opuszczonego od dość długiego czasu. Można się było tylko domyślać dlaczego ją porzucono. Na ścianie wciąż wisiał działający barometr, gdzieniegdzie poniewierały się też jakieś papiery. Całe umeblowanie stanowił jeden stół, kulawe krzesło i osmolona rura od piecyka, leżąca w kącie, bez śladu samego piecyka.

Domyślił się szybko przeznaczenia tego budynku.

Stacja meteorologiczna.

Tylko to mogło się znajdować na takim pustkowiu. I z pewnością to miejsce nie było odpowiednie do spędzenia zimy w surowym klimacie północnej Rosji.

Ale Karkarow nie miał wyjścia, jeżeli chciał przeżyć – musiał pozostać w ukryciu.

Tak naprawdę nie miał już dokąd uciekać.