Po zakupieniu prezentów przychodził ten czas, gdy należało je zapakować. Co prawda można było to sobie odpuścić, ale upominki znajdujące się pod choinką zdecydowanie lepiej wyglądały, gdy były owinięte w kolorowy papier. Poza tym naprawdę przyjemnie było czuć tę nutkę emocji podczas rozrywania papieru by zobaczyć co się otrzymało.

Castiel spojrzał na leżące na łóżku w jego pokoju prezenty. Dla każdego coś kupił i był naprawdę z siebie dumny. Nigdy wcześniej bowiem nie kupował prezentów i nie wiedział nawet jak się za to zabrać. Na szczęście pracownicy w sklepach, które odwiedził byli bardzo mili i pomogli mu wybrać coś odpowiedniego dla każdej osoby z jego ludzkiej rodziny. Anioł miał nadzieję, że prezenty wszystkim się spodobają. Na dodatek wiedział, że on także coś dostanie. To było miłe. Cały ten zwyczaj obdarowywania się podarkami był naprawdę przyjemny.

Teraz jednak miał nowe zadanie, musiał wszystkie prezenty zapakować. Zakupił dwie rolki papieru, który uważał za naprawdę uroczy. Były na nim reniferki i misie, a nawet małe aniołki. Dodatkowo Sam dał mu taśmę, nożyczki oraz wstążkę twierdząc, że to z pewnością może się przydać. Castiel usiadł więc na podłodze i sięgnął po pierwszy z prezentów by ochoczo zabrać się za pakowanie. Szybko jednak uświadomił sobie, że to nie było takie proste. Papier zsuwał się i marszczył, nie chciał się układać tak jak anioł tego chciał. To było frustrujące. W końcu zapakowane paczuszki miały wyglądać naprawdę ładnie, a póki co wyglądały jakby coś je przeżuło i wypluło. Castiel odetchnął cicho starając się uspokoić i przypadkiem nie spalić całego papieru swą anielską mocą. Niestety jak na złość nie znał żadnych zaklęć, które pomogłyby mu w tym prezentowym problemie. W końcu anioły z pewnością nie zostały stworzone do zawijania paczek w kolorowe papiery. Castiel spróbował jeszcze raz. W końcu zbuntował się przeciwko swoim braciom i siostrom, był nawet cholernym bogiem, jak więc mógł po prostu nie poradzić sobie z pakowaniem prezentów? To byłaby zdecydowanie ujma na jego honorze. Poza tym naprawdę chciałby te święta były jak najlepsze, żeby każdy miał po tym jedynie miłe wspomnienia. Nie pozwoli więc by ten świąteczny papier wszystko zepsuł. Może po prostu wystarczy użyć nieco więcej taśmy... Albo obowiąże je wstążkami?

Zapakowanie prezentów zajęło znacznie więcej czasu niż się tego spodziewał. To było bardzo męczące i dość frustrujące. Efekt końcowy również nie zachwycał, ale było zdecydowanie lepiej niż na początku. Poza tym Castielowi zabrakło już papieru, więc musiało zostać tak jak już jest. Z pewnością nie tak to miało wyglądać. Anioł miał tylko nadzieję, że nie tylko jemu tak źle to poszło. Nie chciał bowiem by jego pakunki wyróżniały się w ten sposób. Westchnął cicho. Po chwili jednak lekko się rozchmurzył przypominając sobie, że jutro będą ubierać choinkę. Nie mógł się już tego doczekać. Miał tylko nadzieję, że to nie sprawi tylu problemów.