Rozdział 5 – Posłaniec Jail? Fragment układanki przeszłości Iris!


"Oohh... jak dobrze, że mogłam się wyspać." oznajmiła Iris, rozluźniając się. Kiedy ona i Klaus dotarli z powrotem do Crash Town, była już noc. Po dawce przygody w Satellite Iris od razu po wejściu do domu poszła do swojego pokoju i usnęła. Uznała, że nie będzie budzić o tej porze Toru i że da mu części dopiero rano. Dziś jednak była już wypoczęta i gotowa, by dać Toru części, które zdobyła w Satellite. Jednak niecała noc była taka spokojna.

"Powinnaś podziękować swojej nauczycielce." powiedziała Arf, chichocząc.

"Tak, powinnam ci podziękować za te "lekcje", które głównie były o dotykaniu mnie i próbie uwodzenia poprzez zdejmowanie swojej odzieży, Arf. Wciąż czuję na swojej skórze dotyk twojego języka." odparła Iris, lekko zawstydzona. "A po za tym, jeszcze jestem za młoda na te całe "uwodzenie"."

"Aaaaww, jakie to słodkie."

Iris jęknęła pod nosem i z cichym westchnieniem wyszła z domu. Klausa znów nie było, musiał pozałatwiać różne sprawy w Crash Town. Jednak tym razem całe miasteczko było teraz znacznie spokojniejsze. Iris od razu zastanawiała, czy Radley i Malcolm zaczynali coraz częściej walczyć ze sobą. Raczej nikt z mieszkańców nie był zamieszany w ich walki, lecz ci którzy dołączali do jednej grupy, musieli się liczyć z tym, że przez jedną przegraną mogą słono zapłacić wiecznym pobytem w kopalni.

"Trochę tu zbyt spokojnie... mam nadzieję, że obydwie grupy nie zdemolują całego miasta, kiedy ich temperament sięgnie szczytu.." powiedziała do siebie Iris, kiedy z zamyślenia wyrwał jej huk w najbliższym domu, z którego wydostawał się dym. Dziewczyna od razu popędziła do drzwi i otworzyła je. W pomieszczeniu było dymu po brzegi, więc instynktownie otworzyła okna, by dym mógł wyjść na zewnątrz. Szybko spojrzała i zauważyła Toru, który nie był najlepszej formie.

"Toru? Co się stało?" zapytała się Iris. Jej przyjaciel kaszlnął z niesmakiem.

"Nn... próbowałem jakoś stworzyć sztuczną benzynę, używając wody z różnymi dawkami z głównego salonu. No i.. wyszła mi mieszanka wybuchowa." odparł Toru. Spojrzał na nią uważnie i otworzył usta z zaskoczenia. "Iris, co ci się stało w oko?"

"Powiem ci potem. Wczoraj w nocy przyjechałam z powrotem z Satellite. Mam te części. Może nie są z pierwszej ligi, ale mogą być przydatne." odpowiedziała Iris, pomagając Toru wstać, po czym zaczęła mu opowiadać, co się wydarzyło w Satellite.


Mune ni yadoru atsuki suisei wa
{The warm comet lodging in my chest}
(Muzyka zaczyna się z czarnym tłem, kiedy z wolna pojawia się karta z symbolem Kręgu Mid-Childia, która się obraca, ujawniając z drugiej strony Iris. Otwiera powoli swe srebrzyste oczy, a jej medalion zaczyna świecić.)

Hajimari no kodou e...
{Goes toward the beginning's beat...}
(Scena ukazuje ponownie Iris, tym razem na pustyni zaciskając swoją pięść i patrząc w niebo)

(Scena zmienia położenie, ukazując widok na Crash Town i wtedy pojawia się napis "Yu-Gi-Oh!". Po sekundzie pojawia się błysk i pod głównym napisem pojawia się napis "Over The Nexus". Po kilku sekundach, sceneria ukazuje Iris z West i Nico przy Kryjówce, grupę Zespołu Satisfaction (Yusei, Jack, Crow i Kalin) na brzegu Satellite, oraz Toru wraz z Klausem stojących na skrzyżowaniu dróg w Crash Town)

Furueru yubi nigirishimete
{My trembling fingers quietly hold a wish} Na pustyni stoi samotna postać, patrząc na zachód słońca. Okazuje się nią być Iris Luster. Spogląda za siebie i widzi duchy Arf, Zafiry, Fate i Nanohy, patrzący na nią z uśmiechem. Wówczas ona się uśmiecha.
Shizuka ni negai o kometa, Uzukumatte nigerarenai kako kara
{Cowering because of the inescapable past} W Satellite Yusei spogląda w niebo, podczas gdy za nim stoją duchy Nitro Warrior, Turbo Warrior i Junk Warrior, choć sam nie jest świadom ich obecności.

tobi dashitaiyo
{Wanting to run away} Toru pracuje przy swoim D-Ścigaczu, myśląc o Nowym Domino City.
Tatoe kiesou na wazuka na hikari datte
{Even if it's a small, fating light} Iris siedzi na kamieniu przy urwisku, z którego widać Crash Town i patrzy na swoje karty, po czym spogląda w niebo, gdzie widzi przezroczysty obraz uśmiechającej się Fate, Nanoha i Vivio, scena przenosi się do Crash Town, gdzie dwaj Gracze stoją naprzeciw siebie, gotowi do walki.

Oikaketai ano hoshi no you ni
{I want to chase after it, as if it was a star} Scena ukazuje kolejno Graczy i ich najsilniejszych potworów: Yuseia ze Stardust Dragon, Jacka z Red Dragon Archfiend, Crowa z Blackwing Armor Master i Kalina z Archfiend General. Potem znowu pojawia się Iris z świecącym wisiorkiem, który okrywa ją białą poświatą.
Subete ukeire sou, dokomademo takaku
{Accepting everything, no matter how high} Nagły błysk ukazuje Iris nagą, po czym promienie oplatają jej delikatne ciało, formując dla niej Barrier Jacket w postaci wersji Material-D, a jej włosy zmieniają kolor z srebrnego na srebrno-czarny. Chwilę po tym, Iris otwiera swoje oczy, które są teraz bichromatycznie czerwono-niebieskie. Poświata znika, ukazując Iris w zmienionej formie, po czym rusza w stronę widza.

Ginga wo mau -tenshi no sasayaki-
{Dancing in the Galaxy are the -Whispers of an Angel-} Iris staje sama naprzeciw Grupie Satisfaction wraz z Nanohą, Fate, Signum i Vitą, gotowe do walki. Signum rzuca swoim mieczem jako łańcuchem w stronę Stardust Dragon, który odpowiada Kosmiczną Flarą, podczas gdy Fate broni się przed uderzeniem Red Dragon Archfiend swoją włócznią.
Tashikana kioku wo tadotte
{Following these certain memories} Vita naciera na Armor Master, uderzając swoim młotem, na co Blackwing odpowiada tornadem czarnych piór. Nanoha używa Divine Buster, podczas gdy Archfiend General macha swoim mieczem, wywołując fale energii pędzące ku Divine Buster.
Korekara kitto umareteku shinjitsu he no tobira
{After this, surely the door to the truth will be born} W Crash Town, Scrap Goblin zmienia się w trzy Synchro-Bramy, podczas gdy Scrap Golem w pięć świecących gwiazd, a potem w błysku światła wyłania się Scrap Dragon, który ląduje przy Toru.
Donna tsumetai kurayami ni shibarareteitemo
{No matter what kind of cold darkness I'm surrounded with} W mroku nocy, otoczona przez świetliki, Iris patrzy na gwieździste niebo, wspominając swoją matkę, której nie widziała od dawna, po czym czuje rękę przy biodrze. Lekko się odwraca i widzi Westa wraz z Nico i Toru w towarzystwie Klausa.
Boku wa shiritai kara kesshite tomaranai
{I want to know because nothing will stop me.}Ponad chmurami, Nanoha, Fate, Signum i Vita krzyżują swoje bronie przed armią Ally of Justice po czym w błysku zjednoczenia czterech magów wyłania się Reinforce i świeci purpurowym światłem, tworząc wybuch podobny do supernowej, pochłaniając niemal całą armię.

(Muzyka gra do końca) Sceneria znów staje się czarna jak na początku, tylko tym razem ukazuje Krąg Mid-Childia, który wciąż się obraca. Na niej stoi Iris obracając się, ukazując raz swoją normalną formę, a raz formę maga. Podczas obracania pojawiają mgliste obrazy Nanohy, Fate, Vity, Signum, Zafiry, Arf, Hayate i Reinforce. Wtedy sceneria zmienia się raz jeszcze ukazując Nowe Domino City oddzielone świetlistą linią od Crash Town, i nagle na tle pojawia się napis "Yu-Gi-Oh!" i "Over The Nexus", kończąc sekwencję openingu.


"A wtedy użyłam tej karty na Friedrichu i... BAM! Zredukowałam Punkty Życia Kalina do zera." dokończyła Iris, delikatnie przykładając zimny kompres do lewego oka. Mimo tego, że minęło dużo czasu odkąd Iris zarobiła uszkodzone oko, wciąż sprawiało u niej mały ból jak ktoś ukłuł igłą w jej ramię. Toru współczuł jej, lecz z drugiej strony był zaskoczony.

"Niewiarygodne! A myślałem, że Kalina nie da się przechytrzyć." odpowiedział Toru z podziwem, powoli przykręcając zakupione części do swojego ścigacza. Obecnie wyglądał jak unowocześniona wersja D-Ścigacza klasy Gamma. Był już niemal gotowy do jazdy.

"Tak, przyznam że prawie mnie miał przez "Hate Buster". Gdybym nie aktywowała swojej pułapki, to jego Krwawy Vors z pewnością by mnie przeciął na pół."

"Wciąż nie mogę uwierzyć, że Zespół Satysfakcji ci pomógł, a na dodatek mogłaś walczyć z samym liderem! West będzie naprawdę zazdrosny."

"Tak, ta blizna na moim oku jest żywym dowodem, że omal nie zginęłam." odpowiedziała sarkastycznie Iris, po czym wstała. "Pójdę porozmawiać z Westem i Nico. Nie masz nic przeciwko, gdybym była pierwszą osobą, która będzie testować twój ścigacz?"

"Hehe, no oczywiście. I tak planowałem, by dać ci pierwszeństwo." powiedział Toru.

"Dzięki." Iris od razu wyszła z jego domu i biegła przed siebie. Po chwili się znajdowała przed Kryjówką, w której zauważyła Nico i Westa grającego w puzzle. West wyglądał, jakby się denerwował przez narastającą presję.

"...mhm, a jak przyzwę Mrocznego Maga i wyposażę go w "Megamorph"... tak! Wygrałam!" ucieszyła się Nico. West nie wytrzymał i padł na ziemię, zupełnie przybity.

"Niemożliwe, to były najtrudniejsze puzzle, jakie mogłem ułożyć." powiedział zawiedziony.

"Heh, ja mogłabym nawet cię pokonać w jednej turze, West." odpowiedziała Iris, podchodząc do nich. West od razu zapomniał o klęsce i objął Iris.

"Iris! Tak się cieszę, że cię widzę."

"Ehehe... spokojnie, kowboju." odparła Iris, delikatnie głaszcząc go po główce.

"Iris. Jak było w Satellite?" zaczęła Nico, lecz potem jej wzrok utkwił na lewym oku. "O boże, Iris..."

"Zanim zaczniesz rozczulać się, pozwólcie że opowiem wam całą historię..." przerwała dziewczyna i od razu przeszła do głównego tematu. Oczywiście nie brakowało pytań i porad, lecz po kilku minutach Iris zdążyła wszystko opowiedzieć.

"Nie mogę uwierzyć, że byłaś w stanie pokonać lidera Zespołu Satysfakcji. Są tacy fajni!" powiedział z zapałem West.

"Racja, West. A szczególnie Yusei. Ten to się nieźle zna na mechanice. Jakby nie patrzeć, on i Toru od razu znaleźliby wspólny język." uznała Iris niemal melodyjnym głosem.

"Wiesz co? Ty chyba naprawdę lubisz Yuseia." powiedziała Nico.

"Tak..." Niespodziewanie myśli Iris zostały przerwane przez nadchodzące kroki. Odwróciła się i zauważyła, że to Toru przyszedł, choć teraz ten miał twarz całą z dymu. Najwidoczniej znów musiał połączyć nie te składniki, co trzeba.

"Siemka, ludziska. Jak tam?" powiedział wesoło Toru. Nico wstała i popatrzyła na niego, lecz raczej teraz miała poważny wyraz twarzy.

"Zdałeś sobie sprawę, że twoja prośba o części postawiła Iris w niebezpiecznej sytuacji?" odpowiedziała Nico. Toru poczuł się zawstydzony.

"N-no, racja.. ale przecież wszystko się dobrze skończyło. Dzięki Iris ukończyłem w końcu mój ścigacz."

"O jej! Już udało ci się skonstruować swój Ścigacz?!" krzyknął z podziwem West. Toru skinął głową.

"Tak. I świetnie się składa, że Iris będzie miała szansę przetestować go jako pierwsza."

"Oczywiście. No, Toru. Zobaczmy, czy nasz mechaniczny kolega ma ochotę na jazdę próbną." powiedziała nonszalancko Iris, poklepując Toru. Dwójka przyjaciół wyniosła na zewnątrz Ścigacz Walk i przywiozła go na granicę miasta. Kiedy ustawili go na ziemi, Toru dał Iris hełm.

"Wciąż możesz się wycofać, Iris" powiedział. "Wiesz, że teraz będzie prawdziwe."

Iris spojrzała na niego i się uśmiechnęła, lecz wewnątrz siebie była niezdecydowana. To miała być jej pierwsza jazda na ścigaczu w życiu. Odsuwając na bok wszelkie zbędne myśli, założyła kask i nałożyła szybkę, by wiatr nie przeszkadzał w koncentrowaniu się. Toru wtedy podszedł do niej i aktywował ścigacz.

"Jesteś gotowa…?" zapytał się.

"Tak." powiedziała krótko Iris, chwytając uchwytów ścigacza, który wówczas wydał ostry ryk silnika jak mechaniczna bestia.

Toru się uśmiechnął, słysząc warkot silnika. Ścigacz powoli zaczął się trząść pod naciskiem pracy silnika. Iris wzięła głęboki oddech i niezwłocznie nacisnęła na pedał, w wyniku czego ścigacz zareagował i z pełną mocą pchnął do przodu, wywołując ogromną burzę kurzu i piasku. Toru, Nico i West machali rękoma, chcąc odrzucić tumany kurzu. Kiedy mogli wreszcie otworzyć oczy, pierwszą rzeczą, którą widzieli to jak Iris jechała na ścigaczu z pełną parą. Widząc swój ukochany wynalazek w akcji, Toru uśmiechnął się szczęśliwie.

"To działa... to działa!" krzyknął w niebo. Gdyby nie był tak zafascynowany mocą swojego maleństwa, z pewnością mógłby poczuć, że Klaus stał niedaleko bramy wyjazdowej z miasta. Jego oczy były przepełnione zaskoczeniem i strachem. Chciał wyjść z ukrycia, lecz niespodziewanie się zatrzymał. Coś w nim nie chciało mu w tym pomóc. Dziadek spojrzał przed siebie i nie mógł uwierzyć własnym oczom.

Iris uśmiechnęła się, mogąc po raz pierwszy prowadzić Ścigacz Walk. Jej włosy dziko powiewały na wietrze jak srebrny pył. Jak przejeżdżała przez piaski pustyni, Iris zaczęła czuć zdumiewające uczucie. Prędkość, pęd, wiatr…wszystko przechodziło przez jej ciało i czuła się z tym wspaniale. Jakby ona i ścigacz stali się jedną wspólną osobą.

"Niewiarygodne…" powiedziała. "To jest fascynujące!"

Kiedy zaczęła się ekscytować, niespodziewanie coś nagle przesłoniło jej wzrok, a pod ścigaczem nagle pojawił się tajemniczy srebrny krąg. W przeciwieństwie do Mid-Childa czy Belkan, ten krąg wyglądał bardzo technologicznie. Wówczas następne sekundy dla Iris minęły tak szybko a zarazem tak wolno. Przed jej oczami nie było już pustyni czy jasnego nieba. Zamiast tego miała przed sobą białe pomieszczenie, w którym lewitowała tajemnicza maszyna, następnie obraz znajomej postaci spadającej w otchłań oraz ogromnego białego robota. Następnie ponownie znalazła się na pustyni, wciąż siedząc na Ścigaczu. Iris lekko potrząsnęła głową.

"Na wielką pustynię... co to było?" to pytanie dręczyło Iris w drodze powrotnej do bramy Crash Town.


Kilkanaście godzin później Iris leżała na swoim łóżku, lecz coś nie chciało, by zasnęła. Spoglądając przez okno na Księżyc, zastanawiała się nad tym, co się przydarzyło dzisiaj.

"Jest tyle rzeczy, których nie rozumiem... Ale bardziej mnie zastanawiają te obrazy. Maszyna nieznanego pochodzenia, dziewczyna spadająca w przepaść... oraz wielki robot z tajemniczym znakiem... Dlaczego widziałam takie obrazy?" myślała Iris. Hipotezy Wolkenritterów nie przynosiły doskonałych rozwiązań.

"Czy coś się stało, Iris?" zapytała się Nullite, pojawiając się obok swojej pani.

"Spokojnie, Nullite. Nic mi nie jest... po prostu zastanawiam się nad tą wizją, którą miałam podczas mojej pierwszej jazdy na ścigaczu." odpowiedziała Iris.

"Rozumiem. Kiedy byłam żywa, miałam w swoim życiu tylko dwie wizje i sny." powiedziała Nullite.

"Jakie?"

"W pierwszym śnie widziałam siebie wraz z Subaru w dość zniszczonym pokoju. Była sparaliżowana ze strachu, kiedy widziała Gingę... skrwawioną, pokonaną przez Nove, Dieci i Cinque... potem niespodziewanie Subaru wpadła wściekłość, ujawniając w furii swoją zdolność IS."

"Co to jest IS?"

"Inherent Skill. Zdolność bitewnych cyborgów, która podwyższa ich zdolności bitewne. Subaru była... zrozpaczona. Wściekła." oznajmiła Nullite. "Widziałam w jej oczach zemstę i furię... wkrótce ten sen stał się prawdą, a ja... nie mogłam nic zrobić..." zaraz po tym łezka pojawiła się na jej twarzy, zaskakując Iris. Nie spodziewała się, że jej nowa przyjaciółka miała bolesną przeszłość.

"Nullite..."

"Kolejny sen miałam, kiedy byłam nieprzytomna... Widziałam w nim siebie Scagliettiego... oraz siebie jako dziecko. Widziałam, jak się narodziłam jako klon... jak Jail wyjaśniał mi cel mojego istnienia... jak widziałam Vivio w tubie hibernacyjnej, kiedy ona jeszcze była w stanie uśpienia."

"I co potem się stało?" zapytała się Iris.

"Obudziłam się. Ze świadomością tego, kim naprawdę byłam. Zdałam sobie sprawę, że moją misją jest ochrona Vivio jako mojej młodszej siostry. Kiedy odkryłam, że Jail chce użyć ją ze względu na to iż ma DNA Księżniczki Olivie by sterować tak zwaną "Świętą Arką"... wiedziałam, że tak naprawdę chce on zniszczenia Mid-Childia..." Iris spojrzała na nią z lekkim strachem. "Zdecydowałam to przerwać... udało mi się wraz z Nanohą przedostać się na Arkę oraz wyzwolić Vivio spod kontroli Scagliettiego... ale to kosztowało mnie sporo energii..."

"I wtedy użyłaś resztek swojej energii do unieszkodliwienia pola energetycznego, by Chrono mógł zniszczyć Arkę." powiedziała Iris, składając w myślach jej historię w całość.

"Tak.. lecz często wysokie czyny kosztują sporo... nawet życie."

"Rozumiem... dziękuję, Nullite." oznajmiła Iris, po czym ułożyła się na łóżku. Uśmiechając się do Nullite, dziewczyna zapadła w sen...


Iris nagle otworzyła oczy. Już nie była w swoim pokoju w Crash Town. Teraz unosiła się w białej, świetlistej pustce, która wydawała się nieskończona. Zupełnie jakby była w jakimś innym wymiarze. "Gdzie... gdzie ja jestem?" echo rozbrzmiewało po całej pustce. Iris zaczęła się nerwowo się rozglądać. Nie wiedziała gdzie jest i jak długo. Choć nie oczekiwała odpowiedzi, niespodziewanie usłyszała czyjś głos.

"Witaj, Iris..."

"K-kim jesteś?" zapytała się Iris, zdezorientowana. Ten głos wydawał się być wszędzie. Wtedy nagle cała przestrzeń zaczęła się zniekształcać, zmieniając scenerię na inną. Przed oczami Iris rozpościerała się czarna pustka, lecz tym razem w niektórych miejscach były purpurowo-zielone smugi światła. "Co się dzieje?"

"Jestem tym, co było... co jest... i co będzie..." Teraz Iris mogła lepiej zidentyfikować ten głos. Nie wyglądał na naturalny. Bardziej brzmiał mechanicznie.

"N-no, dobra... " zaczęła Iris, lecz wtedy ponownie wydarzyło się coś dziwnego. Przed nią zaczęło się coś materializować. Choć wydawało się to dość niewiarygodne, przed Iris zaczęła się pojawiać tajemnicza osoba. Miała ona purpurowe włosy oraz złote oczy. Dziewczyna od razu go rozpoznała. "Jail Scaglietti?"

"Nie posiadam formy, którą byś mogła pojąć. Dlatego postanowiłem przybrać postać z twojego umysłu." odpowiedział "Jail".

"Trochę zaczyna mnie to przerażać. Coś za jeden? Dlaczego tu jesteś?" domagała się Iris. Jej gość wydawał się być niewzruszony pytaniami.

"Wiem, że borykasz się z przeszłością... że chcesz odpowiedzi... jednak nie wszystkie możesz poznać..."

"Mówisz jakimś szyfrem, Jail. Prawda, chcę się dowiedzieć, jak się pojawiłam na świat..."

"Mogę odpowiedzieć na niektóre... jeśli mnie zdołasz pokonać." odpowiedział Jail, materializując Dysk na dłoni. Przypominał energetyczne ostrze, które przebłyskiwało rytmicznie światłem. Iris wiedziała, co się święci. Nałożyła swój dysk na nadgarstek, aktywując go.


"Walczmy!"

Iris: 4000 LP

Jail: 4000 LP

"Zacznę pierwszy!" powiedział Jail, wyciągając kartę. "Przyzywam "Działo Głowica-X" w trybie ataku." Na polu wówczas pojawiła się niebiesko-żółta maszyna z dwoma działami naramiennymi (4) (ATK: 1800/DEF: 1500). "Zakończę turę zakrytą kartą."

"Wystawił do walki potwora typu Maszyny i tylko jedną zakrytą kartę? Wygląda na to, że coś planuje..." pomyślała Iris, po czym wyciągnęła swoją kartę. "Przyzywam Aussę, Czarodziejkę Ziemi w trybie Ataku!" Na polu pojawił się wtedy pojawia się brązowo-włosa dziewczyna w nastoletnim wieku, trzymająca włócznię zakończoną kryształem. Na jej ramieniu siedział jej zwierzak przypominający gryzonia z nietoperzowymi skrzydłami i rogiem na głowie (3) (ATK: 500/DEF: 1500). "A potem gram kartą Zaklęcia "Shield and Sword", by zamienić Atak i Obronę potworów."

Działo Głowica-X (ATK: 1800 - 1500/DEF: 1500 - 1800)

Aussa, Czarodziejka Ziemi (ATK: 500 - 1500/DEF: 1500 - 500)

"Teraz zagram kartą Wyposażenia "Mage Power", by zwiększyć moc Aussy o 500 punktów za każdą kartę Zaklęcia czy Pułapki, która kontroluję." Zadeklarowała Iris, podczas gdy czarodziejka poczuła przypływ energii.

Aussa, Czarodziejka Ziemi (ATK: 1500 - 2000/DEF: 500 - 1000)

"Teraz Aussa ma wystarczającą moc, by zniszczyć Działo Głowicę. Naprzód, atakuj Gniewem Ziemi!" Aussa bez wahania ruszyła przed siebie i wycelowała w maszynę strumień brązowej energii. Lecz Iris nie spodziewała ruchu Jaila.

"Aktywuję kartę Pułapkę "Negate Attack", by zneutralizować atak." odpowiedział mechanicznym głosem Jail, kiedy niespodziewany wir zablokował atak Aussy.

"Coś czuję, że będę musiała przeczekać atak. Zakończę turę dwoma zakrytymi kartami." oznajmiła Iris, podczas gdy statystyki Aussy i maszyny wróciły do pierwotnego stanu.

"Mój ruch." powiedział Jail, ciągnąc kartę. "Poprzez wysłanie na Cmentarz Działa Głowicy-X oraz jednego potwora typu Maszyny z mojej talii mogę dokonać Specjalnego Przyzwania potwora typu Maszyny z mojej dłoni." Iris była zaskoczona.

"Co?"

"Wysyłam na Cmentarz Działo Głowica-X z mojego pola oraz Cyber Feniksa z mojej talii, bym mógł przyzwać na pole "Numer 2-Due" w trybie ataku." odparł Jail, kiedy na polu pojawił się niebieski krąg. Iris od razu go rozpoznała.

"Inherent Skill? A-ale..." kiedy krąg się zaświecił, Iris poczuła narastającą presję. Jej oczy się rozszerzyły, kiedy z kręgu wyłoniła się kobieta w obcisłym fioletowym kostiumie. Miała długie blond włosy, a na jej palcach prawej ręki znajdowały się ostrza wyglądające na szpony, które mogły zapewne bez problemu przebić stal (6) (ATK: 2400/DEF: 1200). Due spoglądała na Aussę jadowitym wzrokiem. Czarodziejka powoli zaczęła się trząść.

"A teraz Due zaatakuje Czarodziejkę Ziemi Przebijającym Szponem." Żeński cyborg bez słowa skoczył i przebił na wylot Aussę, która krzyczała z bólu, by za chwilę zmienić się w znikające piksele. Potem nagle Due znalazła się przed Iris, zaskakując ją. Wtedy machnęła szponami w nią, robiąc dziury w jej ubraniu.

Iris: 2450 LP

Jail: 4000 LP

"hh... hh... c-co się... J-ja to... poczułam?" zdziwiła się Iris, z trudem łapiąc oddech. Nie tylko jej koszula była przecięta, ale i jeszcze miała świeże rany na brzuchu.

"W tym wymiarze obrażenia zadane przeciwnikowi są prawdziwe, Iris." odpowiedział Jail. "Stawiam zakrytą kartę i kończę ruch."

"Niech to rdza... nie wiedziałam, że tutaj będę otrzymywać prawdziwe obrażenia..." powiedziała Iris, wyciągając kolejną kartę. "Nie mam w dłoni odpowiedniej karty, by pokonać Due... Przyzywam Hiitę, Czarodziejkę Ognia w trybie Obrony!" wówczas u boku Iris pojawiła się czerwono-włosa dziewczyna trzymająca włócznię (3) (ATK: 500/DEF: 1500). "I kończę swoją turę."

"Mój ruch." oznajmił Jail, ciągnąc kolejną kartę. "Przyzywam kolejną maszynę, Smok Y-Głowy w trybie Ataku." Wtedy na polu pojawił się mechaniczny czerwony smok (4) (ATK: 1500/DEF: 1600). "Teraz usuwam Smoka Y-Głowego z mojego pola oraz Cyber Smoka z mojej talii, bym mógł przyzwać kolejnego cyborga z mojej ręki."

"Znowu?" jęknęła Iris. Pierwszy cyborg już ją zaskoczył, ale nie spodziewała się że będzie musiała walczyć z kolejnym.

"Przyzywam na pole "Numer 3 - Tre" w trybie Ataku!" Mechaniczny smok wówczas zmienił się w pył chaotycznych pikseli, by potem zebrać się z powrotem, formując tym razem kolejną kobietę w obcisłym kostiumie, tym razem z purpurowymi włosami. Na nogach i rękach miała klamry, które emitowały energię w postaci ostrzy (6) (ATK: 2500/DEF: 1600). "Aktywuję specjalną zdolność Tre. Raz na turę, mogę wyciągnąć cztery karty z mojej talii. Jeśli te karty są Kartami Wyposażenia, otrzymasz 400 punktów obrażeń za każdą kartę tego typu. W zamian, Tre nie będzie w stanie zaatakować w tej rundzie." powiedział Jail, po czym wyciągnął cztery karty. Iris zauważyła, że miał w dłoni "Axe of Despair" oraz "Premature Burial". "Mam dwie Karty Wyposażenia. Tak więc Tre zada ci 800 punktów obrażeń. Cięcie Przyszłości!" Tre błyskawicznie zamachnęła ręką, zadając bezpośredni cios Iris.

Iris: 1650 LP

Jail: 4000 LP

"A teraz Due zniszczy Hiitę Przebijającym Szponem. Kiedy niszczy potwora, który jest w pozycji Obrony, różnica z punktami Ataku Due zostaje przeliczona na punkty obrażeń." dodał Jail, kiedy Due ruszyła by zniszczyć płomienną czarodziejkę.

"Nic z tego! Aktywuję pułapkę "Mirror Force" oraz łączę ją z "Magic Cylinder"!" rzuciła Iris, aktywując dwie zakryte karty. Najpierw przed Due wyrosła kryształowa ściana, która odbiła jej atak, a potem niespodziewanie nieznana siła rzuciła Due na Tre, niszcząc je na piksele. Zaś siła wywołana przez Due uderzyła w Jaila, choć on nawet się nie zachwiał.

Iris: 1650 LP

Jail: 1600 LP

"No i mamy remis, Jail." Odpowiedziała Iris, kiedy nagle obraz zaczynał się robić niewyraźny. Wiedziała, że to przez Due i Tre, które były w stanie zadać jej silnie ciosy. Teraz miała już zakrwawioną rękę, a rozcięcia na ubraniach były poważne.

"Gratuluję, Iris. Masz siłę i odwagę, by zniszczyć moje cyborgi... ale one nie były moimi asami."

"Co?"

"Gram "Double Summon", by przyzwać Mądry Rdzeń na pole w trybie Ataku i na tym zakończę swój ruch." oznajmił jej przeciwnik, kiedy na polu pojawiło srebrne, otwarte jajo z czerwonymi znamionami oraz brązowymi kryształami emitującymi niebieskie światło (1) (ATK: 0/DEF: 0).

"0 punktów Ataku i Obrony?" zdziwiła się Iris, ciągnąc kartę. "Zagram kartą "Card of Sanctity", dzięki czemu obydwaj możemy mieć po sześć kart. Następnie używam Karty Zaklęcia "Exploder Cloud". Dzięki tej karcie mogę zniszczyć potwora w trybie Ataku. Wybieram twój Mądry Rdzeń!" Piorun natychmiast trafił w rdzeń Jaila, powodując jego zniszczenie. Iris spojrzała na przeciwnika, spodziewając się niepokoju, lecz niczego takiego nie zauważyła. Przeciwnie, widziała tylko złowieszczy uśmiech.

"Dziękuję ci za zniszczenie. Widzisz, kiedy Mądry Rdzeń zostaje zniszczony przez efekt karty, mogę wysłać na pole "Cesarza Meklorda Wisela Nieskończoności", "Wisel-Sterownik", "Wisel-Atak", "Wisel-Wartownik", oraz "Wisel-Przewoźnik" z mojej dłoni, talii oraz z Cmentarza!" Na polu wtedy pojawiła się sferyczna kula z znakiem nieskończoności z przodu (1) (ATK: 0/DEF: 0), Sterownik wyglądający jak kobra (1) (ATK: 500/DEF: 0), Atak wyposażony w ostrze i małą rękę (1) (ATK: 1200/DEF: 0), Wartownik jako owalna tarcza z srebrnymi śrubami (1) (ATK: 0/DEF: 1200), oraz Przewoźnik z dwoma przypominającymi dysze nogami (1) (ATK: 800/DEF: 600). Iris spojrzała na to ze zgrozą.

"Pięć potworów na raz?"

"A teraz połączcie się i stwórzcie "Cesarza Meklorda Wisela"! " ryknął Jail. Symbol nieskończoności otworzył się, jakby był oczami, ujawniając wewnątrz zielone światło w czarnej pustce. Wtedy pozostałe cztery części połączyły się wspólnie z głównym ciałem, tworząc jednego wielkiego srebrnego robota (1) (ATK: 2500/DEF: 2500).

"O rany..." Iris, nie mogąc oderwać wzroku od ogromnej maszyny. "To robot z mojej wizji... Czyżby to, co widziałam wcześniej... rzeczywiście się miało spełnić?" To pytanie zajęło umysł Iris przez chwilę, zanim wróciła do gry. "No dobra, w takim razie poprzez wysłanie potwora na Cmentarz, mogę specjalnie przyzwać "Quickdraw Synchrona" w trybie ataku." powiedziała Iris, przyzywając robota z kowbojskim ubraniem (5) (ATK: 700/DEF: 1400). "Następnie przyzywam z Cmentarza "Quillbolt Hedgehog", kiedy kontroluję Tunera na polu (2) (ATK: 800/DEF: 800). A na koniec przyzywam Yuuno Scryę w trybie ataku!" Wówczas na polu pojawił się żółty jeż ze śrubami na plecach oraz młody chłopiec w tunice (4) (ATK: 1400/DEF: 850).

"Rozumiem. Synchro Przyzwanie." odpowiedział Jail.

"Oczywiście. Teraz tunuję Quickdraw Synchrona poziomu piątego z Quillbolt Hedgehog poziomu drugiego, by dokonać Synchro Przyzwania "Złomo-Łucznika"!" oznajmiła dziewczyna, przywołując na pole pomarańczowego robota z łukiem w lewej ręce (7) (ATK: 2300/DEF: 2000). "A teraz przyszła pora na nową wojowniczkę."

"Co?!"

"Używam efektu Yuuno, by zmienić poziom Hiity, Czarodziejki Ognia. W ten sposób mogę ztunować Yuuno Scryę poziomu czwartego z Hiitą poziomu czwartego!" oznajmiła Iris, kiedy Yuuno zmieniła się w cztery Synchro-bramy, a Hiita w cztery gwiazdy.

"Dwóch stanie się jednym, a dwóch uczyni ten świat jednym! Przełam bariery magii, a Schwertkreuz otworzy wymiar jedności! Synchro-Przyzwanie! Przybądź, Hayate Yagami, Mag StrikerSów!"

Promień światła wystrzelił się z tunelu pierścieni, przywołując nastoletnią dziewczynę odzianą w czarno-biały bitewny płaszcz z minidresem o kolorach czarnym i żółtym, z białym beretem, a jej pleców wystawały trzy pary czarnych skrzydeł (8) (ATK: 3000/DEF: 3000).

"Widzę, że pokładasz dużo wiary w Synchro-Potworach, Iris." powiedział Jail, po czym spojrzał na swojego Wisela. Wiedział, że Cesarz Meklord miał więcej funkcji, niż tylko połączenie pięciu elementów. Pomimo tego, wciąż stał, oczekując na atak. "Doskonale, Iris. W takim razie zniszcz Cesarza Meklorda i zakończ rundę."

Iris spojrzała na niego ze rosnącym zdziwieniem. Jail miał ją w garści, a mimo tego dawał jej fory? "To dziwne. Z całą pewnością Cesarz Wisel ma więcej funkcji. A Jail chce, bym wygrała?" zastanawiała się, po czym spojrzała na swoje potwory. "Aktywuję specjalną zdolność Złomo-Łucznika. Raz na turę, mogę usunąć jednego potwora z gry aż do mojej fazy końcowej. Wybieram Wisel-Wartownika!" Złomo-Łucznik bez słowa naprężył linę i wystrzelił strzałę, która trafiła w prawą rękę Wisela, teleportując ją do innego wymiaru. "A teraz Hayate zaatakuje... Wisela-Sterownika! Kiedy atakuje, może zneutralizować efekt potwora przeciwnika. Zaatakuj! Hræsvelgr!" Hayate błyskawicznie wypowiedziała zaklęcie, które uformowało krąg Belkan koloru białego przed nią. Wtedy podniosła włócznię i wystrzeliła z niej promienie skoncentrowanej energii, dosłownie ścinając głowę robota. Pozostałe części Wisela chwilowo wybuchały iskrami, aż w końcu...

*BOOOOMMM!*

Fala energii wywołanej wybuchem otoczyła Iris i Jail'a.

Iris: 1650 LP

Jail: 0 LP

Po kilku sekundach Iris wstała, wciąż czując skutki eksplozji wywołanej zniszczeniem Wisela.

"Uh... o rany... to był naprawdę wielki wybuch..." mruknęła do siebie, po czym spojrzała na swojego przeciwnika. Wokół niego leżały szczątki Cesarza Meklorda, a on wyglądał na nieporuszonego. Co więcej, na jego twarzy malował uśmiech.

"Gratuluję, Iris. Udało ci się przetrwać walkę i ją wygrać. Tym samym zaliczyłaś test." powiedział Jail.

Iris wyglądała, jakby Jail się zmienił w pustynnego nietoperza. "Jaki test? O czym ty mówisz?"

"Ta walka była nam przeznaczona... dzięki tobie, wiem że wybrałem dobrze..."

"N-no, dobra... chyba nie do końca rozumiem... wciąż bardziej mam pytania, niż odpowiedzi."

"Mogę cię zapewnić, że odpowiem na każde z nich..."

"Od jakiegoś czasu miałam wizje. Widziałam robota podobnego do Wisela... Jakiś biały pokój z lewitującą maszyną... oraz dziewczynę spadającą w otchłań... N-nie wiem, co one mogą oznaczać..."

"Ten robot należy do Cesarzy Meklordów, potężnego arcytypu stworzonego przez Ener-D w wyniku odczuwania negatywnych emocji i żądzy. Arcetyp stworzony w przyszłości."

"Przyszłości?"

"Tak... jak zapewne wiesz, obrazy z wizji przedstawiają los, jaki może cię spotkać... obraz Cesarza Meklorda oznacza, że w przyszłości możesz spotkać świat, który zostanie zniszczony przez pychę i żądzę..." Iris lekko poczuła dreszcz na całym ciele. "Lewitująca maszyna będzie twoim największym wrogiem, z którym będziesz musiała się zmierzyć. Jej umysł wytworzy skomplikowaną sieć podstępów i złych myśli, a w efekcie może zagrozić całemu uniwersum."

"A spadająca w otchłań postać?" zapytała Iris. Jail milczał jak grób, aż w końcu przemówił.

"Ukazuje rzecz, rzecz dla ciebie najważniejszą... rzecz, którą możesz stracić." Iris cofnęła się, z wyrazem przerażenia.

"Którą mogę s-stracić?"

Jail skinął głową na znak potwierdzenia. "Musisz pamiętać, Iris, że nie można lekceważyć Ścieżek Życia. Co ma być, to będzie." powiedział, po czym mgła zaczęła go okrywać.

"Nie! Czekaj! J-Ja nie wiem co mam robić!" krzyknęła Iris, skołowana i przerażona. Jail tylko się uśmiechnął.

"Po prostu idź wyznaczoną ścieżką... ścieżką..." powiedział cicho, po czym niespodziewanie zniknął, a wszystko wokół Iris zaczęło być coraz jaśniej. Wtedy Iris szybko wstała z łóżka, ciężko dysząc. Jej twarz była cała oblana potem i zmęczeniem.

"Hh.. hhh. hhh..."

"Wszystko w porządku, pani?" zapytała się Nullite, pojawiając się przy niej w formie ducha. Iris ciężko oddychała, próbując przywrócić sobie wszystkie myśli.

"Tak... ale miałam dziwny sen... śniło mi się, że walczyłam z Jailem... albo raczej z tajemniczą istotą w formie Jail'a..."

"A może to jakiś test?" sugerowała Nullite. Iris pokręciła głową, po czym znowu zasnęła. Jej strażniczka postanowiła dać jej się wyspać, i przez okno wyleciała na dach, patrząc na księżyc. Wciąż nie mogła wyrzucić z siebie myśli o tym śnie.

"Ja wiem, że to nie był sen. Los gotuje nam wszystkim wielką próbę" powiedziała do siebie Nullite, po czym otworzyła swój medalion, w którym było zdjęcie Fate Testarossy i Nanohy Takamachi wraz z małą dziewczynką o srebrnych włosach. "Gdyby miała wspomnienia o tym, że nie pochodzi z tego świata... właściwie to dobrze, że o tym nie pamięta. Takie wspomnienie tylko pogłębiło by cierń depresji..." Wtedy niespodziewanie obok niej pojawiła się Arf, radośnie machając ogonkiem. "Nyaa, co tak sobie siedzisz tutaj?"

"Po prostu siedzę i spoglądam na księżyc. A ty, Arf, co tak nagle pojawiłaś się? Czyżbyś znowu zachęcała mnie do przytulania Iris?" Powiedziała Nullite, zirytowana.

"No weź. Wiem że coś cię niepokoi. No, dalej, wykrztuś to!" odpowiedziała głośniej Arf, po czym lekko spojrzała na jej medalion. Widok Fate sprawił, że zniżyła swój ton. "Oh... chodzi ci o jej matkę?"

"Tak... nie wiem, co zrobić. Twórca nie powinien był jej powiedzieć o tych wizjach. Magiczne Karty zostały rozproszone po całym świecie. Może Iris znajdzie je wszystkie, jak podrośnie, ale co będzie, jak odkryje, że ostatnia karta zostanie użyta przeciwko niej?" Arf spojrzała w górę i westchnęła. Nawet ona nie znała odpowiedzi.

"Powinniśmy poczekać, aż Iris osiągnie pełnoletność. Wtedy jej dziadek powie jej prawdę o jej pochodzeniu."

"Może masz rację, Arf. Ale niech Klaus nie powie jej całej prawdy. To mogłoby ją mocno przybić." powiedziała Nullite. Arf skinęła głową.


Nazwa: Numer 2 - Due
Poziom: 6
Atrybut: Mrok
Typ: Maszyna/Efekt
Efekt: Ta karta może zostać Specjalnie Przyzwana przez wysłanie potwora typu Maszyny, którego kontrolujesz oraz 1 potwora typu maszyny z talii na Cmentarz. Kiedy atakuje potwora przeciwnika, który jest w trybie obrony, może zadać obrażenia równe różnicy swoich punktów Ataku i punktów Obrony atakowanego.
ATK/OBR: 2400/1200

Nazwa: Numer 3 - Tre
Poziom: 6
Atrybut: Mrok
Typ: Maszyna/Efekt
Efekt: Ta karta może zostać Specjalnie Przyzwana przez wysłanie potwora typu Maszyny, którego kontrolujesz oraz 1 potwora typu maszyny z talii na Cmentarz. Raz na turę możesz ujawnić pierwsze 4 karty z talii. Potasuj je z powrotem, a ta karta może zadać przeciwnikowi 400 punktów obrażeń za każdą ujawnioną kartę typu Wyposażenia. Ten potwór nie może atakować w rundzie w której aktywował efekt.
ATK/OBR: 2500/1600

Nazwa: Hayate Yagami, Mistrzyni Rycerzy
Poziom: 8
Atrybut: Światło
Typ: Wojownik/Mag/Synchro/Efekt
Efekt: 1 Tuner oraz 1 lub więcej nie-Tunerów
Ta karta może działać jako Karta atrybutu Mroku. Kiedy atakuje, efekty potworów przeciwnika są negowane. Kiedy jest zniszczona poprzez walkę, możesz ją umieścić na Strefie Kart Zaklęć i Pułapek jako Trwałą Kartę Zaklęcia zamiast wysłać ją na Cmentarz. Wówczas będzie miała poziom 1.
ATK/OBR: 3000/3000