Rozdział 7 – Spotkanie po latach! Smok Gwiezdnego Pyłu kontra Nanoha Takamachi, Mag StrikerS'ów!

W porządku, może zanim zaczniecie czytać, chciałbym też o coś poprosić. Fakt, wszyscy lubimy różne stworzone historie, ale... no wiecie, nawet ja chciałbym dorzucić swoje trzy grosze w sprawie komentarzy. Po prostu chciałbym wiedzieć, co wy o tym myślicie, czy historia jest dobra, czego oczekujecie... ogółem rzecz biorąc, ja też chcę być tzw. zauważony. A co do historii... nie, jeszcze nie. No dobrze, Iris lubi Yuseia, ale no proszę... tak jak Fenikkusumaru, też mam swoje granice. A co do nazw kart, niektóre pozostawiłem bez zmian, gdyż po polsku brzmiałby dosyć... nietypowo. Jeśli macie problem z rozpoznaniem niektórych kart, Yu-Gi-Oh Wikia ma wszelkie odpowiedzi. No to dobrego czytania ^^.

Ang: Okay, may before you start to read, I would also ask you about something. The fact that we all like different developed stories, but ... you know, even I would like to throw my two cents in the comments. I'd just like to know what you think about it, if the story is good, what do you expect ... in another words, I also want to be noticed. And as for the story ... no, not yet. Well, Iris likes Yusei, but please... like Fenikkusumaru, also I have own limits. And about card's names, some are without change, because on Polish language they sound... weird enough. If you have a problem with remembering some cards, Yu-Gi-Oh! Wikia have any answers. Well, good reading ^ ^.

Disclaimer: I do not own Yu-Gi-Oh! 5D's, the cards, or the Magical Girl Lyrical Nanoha StrikerS/Bakugan and their abilities.


W poprzednim rozdziale...

"Ouh... to bolało." jęknęła Iris, delikatnie masując swoje siedzenie. Stojąca nad nią osoba wyciągnęła rękę. Iris nie mogła dokładnie zobaczyć jego rysów, gdyż słońce ją oślepiało.

"Bardzo przepraszam. Nie zauważyłem cię. Wszystko w porządku?" powiedział mężczyzna, którego głos wydawał się Iris znajomy. Kiedy podała rękę, by wstać, jej oczy spotkały się z niebieskimi oczami mężczyzny. Miał on niebieską kurtkę z wysokim kołnierzem i z bursztynowymi klejnotami, czarną koszulkę z czerwonym symbolem. Nosił też czarne jeansy, też z bursztynami na kolanach oraz wysokie buty bardziej przeznaczone dla motocyklistów. Nosił też skórzane rękawiczki, również z bursztynami, ale najbardziej w oczy Iris rzuciły się jego włosy: czarne z złotymi pasemkami.

Mężczyzna spojrzał na Iris, niepewnie. "Wszystko w porządku, moja droga?" zapytał się, lecz Iris zignorowała to pytanie. W jej głowie od razu pojawiła się postać sprzed kilku lat, ale w odróżnieniu od stojącej przed nią osoby nie miała żółtego znamienia po lewej stronie twarzy. Ale wiedziała że to ta sama osoba. Wciąż zszokowana, wydusiła z siebie tylko jedno słowo.

"Y-Yusei?"

"Tak?" zapytał się Yusei, zdziwiony. Wyglądał, jakby skądś znał ją, ale nie potrafił sobie przypomnieć tego. Jego myśli przerwał niespodziewany uścisk Iris. Kiedy na nią spojrzał z rumieńcem na twarzy, widział w jej oczach łzy. "Hnh.. czy my się znamy?"

"Yusei... to ja... Iris Luster!" powiedziała płacząca ze szczęścia dziewczyna. Yusei poczuł, jak zimno ponownie przeszyło kręgosłup. Od razu domyślił się, że to ona mogła być tą osobą, która miała przybyć do miasta. Kiedy podniósł rękę, by zetrzeć łzy Iris, zauważył, że na lewym oku miała bliznę. Jego głowę wówczas nawiedziła fala wspomnień sprzed kilku lat. W nich był również obraz srebrno-włosej dziewczyny z rannym okiem.

"Iris..."


Mune ni yadoru atsuki suisei wa
{The warm comet lodging in my chest}
(Muzyka zaczyna się z czarnym tłem, kiedy z wolna pojawia się karta z symbolem Kręgu Mid-Childia, która się obraca, ujawniając z drugiej strony Iris. Otwiera powoli swe srebrzyste oczy, a jej medalion zaczyna świecić.)

Hajimari no kodou e...
{Goes toward the beginning's beat...}
(Scena ukazuje ponownie Iris, tym razem na pustyni zaciskając swoją pięść i patrząc w niebo)

(Scena zmienia położenie, ukazując widok na Nowe Domino City i wtedy pojawia się napis "Yu-Gi-Oh!". Po sekundzie pojawia się błysk i pod głównym napisem pojawia się napis "Over The Nexus". Po kilku sekundach, sceneria ukazuje Iris z Toru i Misaki przy garażu, grupę Signerów (Yusei, Jack, Crow, Akiza, Leo i Luna) na głównym stadionie, oraz Vizora i Quaza stojących na szczycie drapacza chmur, przyglądających się panoramie Domino City)

"Nakusu mono wa nanimo nai" to chiisana kata wo dakishime
{"There's nothing to lose" embrace the small shoulder closely} W Nowym Domino City Iris Luster patrzy na niebo, a wiatr powiewa jej włosy. Spogląda za siebie i widzi duchy Subaru, Teany, Erio i Caro, patrzący na nią z uśmiechem. Wówczas ona się uśmiecha.
Kizutsuketeta itakutemo tsurakutemo modoranai kara…
{Even if you're hurt, even if it hurts or is unbearable, it won't come back} W Satellite Yusei spogląda w niebo, podczas gdy za nim stoją duchy Stardust Dragon, Majestic Star Dragon i Junk Warrior, choć sam nie jest świadom ich obecności.

Ima wo kaetakute muchuu de kakenuketeta
{I want to change myself after running through this trance} Iris spogląda na Nowe Domino City z góry i widzi wielu graczy pojedynkujących się na drogach. Obok niej stoi duch Nullite.

Demo, kidzukeba "Daijoubu da yo"
{But, I realize that "It will be alright"} Scena ukazuje kolejno Graczy i ich najsilniejszych potworów: Yuseia ze Stardust Dragon i Jacka z Red Dragon Archfiend, Crowa z Blackwing Armor Master i Akizę z Black Roze Dragon oraz Leo z Power Tool Dragon i Lunę z Ancient Fairy Dragon. Potem znowu pojawia się Iris z świecącym wisiorkiem, który okrywa ją białą poświatą.

Itsudemo kimi ga tonari de waratteta
{because you always laughed next to me.} Nagły błysk ukazuje Iris nagą, po czym promienie oplatają jej delikatne ciało, formując dla niej Barrier Jacket w postaci wersji Material-D, a jej włosy zmieniają kolor z srebrnego na srebrno-czarny. Chwilę po tym, Iris otwiera swoje oczy, które są teraz bichromatycznie czerwono-niebieskie. Poświata znika, ukazując Iris w zmienionej formie, po czym rusza w stronę widza.

Sora ni ochita tsurugi no shizuku ni
{What fell into the sky, into the Moon Sword's droplet,} Iris stoi sama naprzeciw grupie zamaskowanych Yliasterów oraz górującego nad nimi Cesarza Meklorda Wisela. Pierwszy z Yliasterów wydobywa miecz z jego pochwy i wskazuje nim Iris, podczas gdy Cesarz Meklord Wisel rusza do ataku.
Mihatenu omoi wo kasanete
{were these overlapping feelings I didn't see through the end.} Niespodziewanie Teana, Subaru, Erio i Caro, w towarzystwie Chrono Harlaown, Ari Liese i Lotte Lesie wyskakują zza pleców Iris, gotowi walczyć przeciwko maszynie. Wówczas Iris otrzymuje wizję dwóch innych Meklordów nasyłanych przez nieznaną istotę .
Soba ni aru yasashii ondo ni mada furerarezuita
{Next to you is a tender warmth I have yet to touch.} Podczas Turbo-Pojedynku, Vizor i Quaza dokonują "Accel Synchro" i "Chaos Synchro", przywołując na pole Tech Genus Blade Blaster oraz Galaxy Dragonoida.
Sono yokogao ni hontou ha kokoro hodokitai
{In that profile of yours, the truth unlocks my heart.} W mroku nocy, otoczona przez świetliki, Iris patrzy na gwieździste niebo, wspominając swoją matkę, której nie widziała od dawna, po czym czuje rękę na ramieniu. Lekko się odwraca i widzi uśmiechniętego Yuseia w towarzystwie Jacka i Crowa.
Boku wa shitteru kara kesshite hanarenai
{I know, I'll never let go.} Przed Iris pojawia się Szkarłatny Smok a wokół niego Stardust Dragon, Red Dragon Archfiend, Black Rose Dragon, Life Stream Dragon i Ancient Fairy Dragon. Wtedy wszystkie smoki wydają z siebie ogromny ryk, a obok Iris pojawia się duch Nullite, która się uśmiecha do Iris. Dziewczyna kiwa głową i się jednoczą.

(Muzyka gra do końca) Sceneria znów staje się czarna jak na początku, tylko tym razem ukazuje Krąg Mid-Childia, który wciąż się obraca. Na niej stoi Iris obracając się, ukazując raz swoją normalną formę, a raz formę maga. Podczas obracania pojawiają mgliste obrazy Nanohy, Hayate, Vity, Signum, Erio, Caro, Teany, Subaru i Shamal. Wtedy sceneria zmienia się raz jeszcze ukazując Nowe Domino City oddzielone świetlistą linią od Crash Town, i nagle na tle pojawia się napis "Yu-Gi-Oh!" i "Over The Nexus", kończąc sekwencję openingu.


"Iris..." Yusei spoglądał na lazurowe oczy dziewczyny, która go uściskała. "Nie mogę uwierzyć, że to ty." Iris spojrzała na Yuseia wzrokiem, jakby nie widziała go od wielu lat. Kiedy spojrzała w dół, starając się ukryć rumieniec, zauważyła, że wciąż go obejmowała rękoma. Poczuła się zawstydzona, lekko panikując.

"N-Nya! Przepraszam, to było instynktowne..." Iris urwała na pół zdania, kiedy niespodziewanie poczuła jego ręce wokół jej talii. Spojrzała na niego pytająco.

"Nie szkodzi... wiem, jak to jest, jeśli nie widzi się kogoś od tak dawna..." odpowiedział spokojnie Yusei. Iris uśmiechnęła się spokojnie, nawet ignorując miłosne zapędy Arf, która to wszystko widziała.

"Nyyaaa! Ale to słodkie!" pisnęła wilczyca, energicznie machając ogonem. Vita zwiesiła głowę, zirytowana zachowaniem Arf.

"I znowu się zaczyna. Przypomnij mi, dlaczego muszę z nią pracować?" zapytała rudowłosa Linehalta. Rycerz spojrzał na nią z płomieniami w oczach.

"Ponieważ po za walczeniem dla Iris, tylko to potrafisz." mruknął demon. "Po za tym... rola niańki nie przypada mnie, bo jestem od porad, nie od niańczenia chowańców i małych dzieci."

"Lepiej licz się ze słowami, Linehalt!" warknęła Vita, grożąc mu Graf Eisenem, lecz demoniczny rycerz nie przejął się tym młotem. Tymczasem Iris, wciąż czując ręce Yuseia, westchnęła cicho.

"No więc... jak-" zaczęła Iris, kiedy inny głos przerwał jej zdanie. Ten głos też wydawał się znajomy Iris. Dziewczyna odwróciła głowę, by zobaczyć Toru idącego w ich stronę.

"Yo, Yusei. Nie masz może części do tostera? To draństwo znowu..." kiedy Toru spojrzał na Iris, jego myśli o zepsutym tosterze znikły tak szybko, jak on się pojawił. "IRIS?!"

"Siemka, Toru. Co tam u ciebie?" zapytała zadziornie dziewczyna. Toru był wciąż zaskoczony, że najprawdopodobniej nie usłyszał przywitania swojej przyjaciółki.

"Jak.. znaczy... skąd..." wydał z siebie Toru, zaskoczony obecnością Iris. Zaraz potem popatrzył na Yuseia. "Jakim cudem przebyłeś całą drogę do Crash Town po Iris... i to tak szybko?!" Srebrno-włosa dziewczyna westchnęła.

"Toru... ja zwyczajnie przyjechałam do miasta." odpowiedziała Iris. Jej przyjaciel od razu się uspokoił, lecz wciąż w jego wnętrzu wibrowało od szoku.

"No tak.. ale wciąż jestem zaskoczony, że tu jesteś. Czyżby Klaus nie mógł utrzymać cie na smyczy?" Samo wspomnienie o Klausie spowodowało, że Iris spojrzała w dół. Od razu atmosfera zadowolenia i szczęścia zamieniło się w zmartwienie i smutek. Yusei od razu zauważył, że coś się musiało stać w Crash Town.

"Iris... może opowiesz nam o tym przy stole w kawiarni?" zasugerował gracz. Iris bez wątpliwości pokiwała głową. Chwilę później trójka przyjaciół siedziała przy stole na zewnątrz Cafe la Geen naprzeciwko sklepu zegarowego, o którym wspomniał Blister. Po przetransportowaniu Ścigacza Iris do Poppo Time, Yusei, Iris i Toru usiedli przy stole. Pracująca w kawiarni kelnerka podała im specjalność kawiarni, "Niebiesko-Oką Górę" za darmo, choć tylko dlatego że Yusei był przyjacielem Jacka Atlasa (na co Iris zdziwiła się, zresztą nie wiedziała, jak bardzo Jack się zmienił). Po tym, jak kelnerka wróciła do kawiarni, Iris uznała że już czas wyjaśnić Yusei'owi i Toru przyczynę przyjazdu.

"...i zaraz po tym wyjechałam z Crash Town w pogoni za swoim przeznaczeniem." powiedziała Iris, kończąc historię.

"Dobrze wiem, jak się czujesz" rzekł Yusei, spoglądając na dziewczynę. "Ja jestem synem wspaniałego naukowca, który wynalazł nowe źródło dla Miasta Domino - EnerD. Niestety, w wyniku losu EnerD oszalało i wywołało Zero Reversum, które podzieliło Domino na Nowe Miasto I Satellite. Eksplozja energii pochłonęła życie setek osób... oraz mojej rodziny." na myśl o swojej nieżyjącej rodzinie Yusei zwiesił głowę. Nie chciał nic mówić na temat swojej bolącej przeszłości, ale wspomnienie o nieznanych rodzicach Iris i śmierci jej dziadka Klausa poruszyło go.

"A niech to licho. To już jest nas trzech." splunął Toru z westchnieniem. Yusei przyznał mu rację skinięciem głowy, po czym spojrzał na Iris. Choć dla niego to jest nieprawdopodobne, to jednak w głębi duszy widział Iris jako młodszą siostrę, mimo że był jedynakiem. Wówczas w jego głowie zaświecił się pomysł, jak pozbyć się ponurej atmosfery. "Nh.. Iris.."

"Czy coś się stało, Yusei?" zapytała się dziewczyna.

"Tak sobie myślałem... może... może chciałabyś ze mną powalczyć?" zasugerował Yusei.

"Powalczyć?" Yusei skinął głową. Iris uśmiechnęła się łagodnie. "Z chęcią."

Kilka minut później obydwaj gracze stanęli naprzeciw siebie między kawiarnią, a sklepem zegarowym. Toru, który się temu przyglądał, zaczął się zastanawiać, co potrafi jego przyjaciółka. Myśli jego zostały nagle przerwane przez pojawienie się obok niego blondyna w białym płaszczu. Toru od razu go rozpoznał. "Hej, Jack. Znowu przyszedłeś tu dla kawy?" Jack wyłącznie chrząknął.

"Hfpm. Postanowiłem na chwilę trochę odpocząć." rzekł były Król Szybkości, po czym zwrócił się do Stephanie, która na jego widok wyprostowała się bojowo. "Poproszę to co zwykle."

"T-Tak jest, panie Atlas! Niebiesko-Oka Góra raz!" powiedziała pospiesznie kelnerka, po czym znikła. Toru zaśmiał się.

"Ty to wiesz, jak zachęcić innych to działania, Jack."

"Można by tak rzec." odpowiedział Jack, kiedy jego wzrok nagle stanął na Yuseiu. "Z kim się pojedynkuje Yusei?" Toru spojrzał na niego z niedowierzaniem.

"Nie mów mi, że nie znasz Iris. Przecież mi mówiłeś, że spotkałeś ją ładne 3 lata temu." Jack tylko spojrzał na dziewczynę i od razu wyczuł w niej tajemniczą aurę, z czego efektem było nagłe zapalenie się jego Znamienia Skrzydeł na ręce. "Ciekawe... coś jest nie w porządku z tą srebrno-włosą... moje znamię nigdy tak nie paliło..."

Tymczasem Yusei i Iris przygotowywali się do pojedynku, chociaż w głowie Iris wciąż kłębiły się myśli. "Od dawna zastanawiałam się, jaką talią pojedynkuje się Yusei..."

"Iris! Jesteś już gotowa?" zapytał się Yusei. Dziewczyna tylko się uśmiechnęła.

"Oczywiście. Coredon, użycz mi mocy." powiedziała Iris. Medalion zabłysnął niebieskim światłem, kiedy w rozległ się mechaniczny głos "Tak jest, mistrzyni. przygotowanie procesu." Yusei stał i przyglądał się, lecz potem musiał zasłonić oczy, by nie dać się oślepić światłem. Po chwili niebieskie światło, które otoczyło ciało Iris opadło, ukazując ją w formie maga; obecnie wyglądała na 18-latkę, a jej oczy świeciły się na czerwono i niebiesko, włosy były już srebrno-czarne. Jej strój też się zmienił: już nie miała na sobie kowbojskich ubrań, za to teraz miała czarny płaszcz z srebrnymi naramiennikami, na których było po trzy kolce. Oprócz tego miała czarne bez-palczaste rękawice, choć jej lewa ręka była odziana w metalową rękawicę. Była ona połączona z Dyskiem Walk wyglądającym teraz jak koło z znakiem magicznego kręgu Belkan, ale zamiast normalnych pól na kart były pola z energii.

Yusei i Jack spojrzeli na Iris, zszokowani, chociaż Toru nie był zdziwiony, gdyż już to nie raz doświadczył. Kalin i Crow powiedzieli im o "magicznej mocy" tej dziewczyny, ale dopiero teraz zaczęli czuć w niej narastającą moc. Wówczas Znamię Głowy i Skrzydeł zapaliły na ich rękach. "Niesamowite..." powiedział do siebie Yusei, wciąż zaskoczony.

"Zacznijmy pojedynek, Yusei!" rzekła Iris, kiedy wyciągnęła pierwsze pięć kart. Yusei też wyciągnął.


"Walczmy!"

Iris: 4000 LP

Yusei: 4000 LP

"Zacznę pierwsza." powiedziała Iris, ciągnąc kartę. "Najpierw zagram "Podwójne Przyzwanie", bym mogła przyzwać dwa potwory w jednej turze. Tak więc przyzywam "Yuuno Scryę" w trybie Ataku oraz "Erię, Czarodziejkę Wody" w trybie Ataku!" zadeklarowała Iris, przyzywając na pole młodego maga (4) (ATK: 1400/DEF: 850) oraz niebiesko-włosą dziewczynę, trzymającą berło z przezroczystą kulą. Obok niej pojawił się też chowaniec w postaci małego humanoidalnego jaszczura (3) (ATK: 500/DEF: 1500).

"Czarodziejka wody oraz tuner Yuuno." powiedział Yusei. "Wygląda na to, że zamierza użyć mocy Yuuno, by przyzwać swoją atutową kartę..."

"Teraz aktywuję moc Yuuno! Użyczy mocy Erii w celu zredukowania jej poziomu o 1". Młody mag wówczas wytworzył magiczny krąg wokół czarodziejki, redukując jej moc (Eria, Czarodziejka Wody: 3-2).

"To dziwne... dlaczego zredukowała poziom o 1, zamiast podnieść o 1?" powiedział do Toru Jack, nieświadomy ruchu przeciwniczki. Toru zwyczajnie wzruszył ramionami.

"Teraz tunuję Yuuno Scryę poziomu 4 z Czarodziejką Wody poziomu 2!" krzyknęła Iris, kiedy młody mag zmienił się w cztery zielone pierścienie, a czarodziejka w dwie gwiazdy, po czym dziewczyna zaczęła cytować: "Dwóch stanie się jednym, a dwóch uczyni ten świat jednym! Niechaj spełni się marzenie wojowniczki, a Krzyżowy Miraż usunie wszelkie przeszkody! Synchro-Przyzwanie! Przybądź, Teana Lanster, Gwiazda 4!"

Promień światła pojawił się w tunelu pierścieni, przywołując pomarańczowo-włosą nastolatkę w lekkiej zbroi, dzierżącą parę białych pistoletów z celownikiem laserowym (6) (ATK: 2500/DEF: 2300). Od razu przyjęła postawę bojową.

"Nazywam się Teana Lanster, Gwiazda 4 z Specjalnego Oddziału Sektora Szóstego! Podniesiesz rękę na moją panią, to zapewniam cię, że-" urwała się na pół zdania, kiedy spojrzała na Yuseia. Błyskawicznie się zarumieniła na widok przeciwnika. "Ee.. t-to znaczy..."

Iris zwiesiła głowę, zmieszana. "A myślałam, że to Arf jest dziecinna... Teana, pamiętaj, że to twój przeciwnik!" krzyknęła dziewczyna do Teany. Pomarańczowo-włosa westchnęła i z powrotem przyjęła postawę bojową. "Na koniec dwie zakryte karty." dodała po chwili, wkładając dwie karty do dysku.

"Nieźle, Iris. Przyzwałaś wysoko-poziomowego Synchro-potwora w pierwszej turze." oznajmił Yusei, przez co Iris się zarumieniła. "Ale teraz moja kolej" dodał po chwili, po czym wyciągnął kartę. "Przyzwę na początku Pisklę Dźwięku w trybie obronnym. "powiedział Yusei, przyzywając małe różowe pisklę z czerwonymi butami, które szybko przybrało barwę niebieską (1) (ATK: 300/DEF: 300). "Zakończę ruch dwiema zakrytymi kartami."

"Moja tura! Ciągnę.." rzekła Iris, po czym wyciągnęła następną kartę. "Zacznę od użycia trwałej pułapki "Synchro-Dusza"!

"Synchro-co?" powiedział Jack, zdziwiony istnieniem takiej karty, po czym zwrócił się do Toru, oczekując odpowiedzi. Jednak kumpel Iris też wyglądał na zaskoczonego.

"Synchro-Dusza... to trwała Karta-Pułapka, która pozwala raz na turę wysłać jednego Synchro-Potwora z Extra-Talii na Cmentarz." wyjaśniła Iris. "Ale jeśli kontroluję potwora na polu, mogę wysłać Synchro-Potwora z Extra-Talii na Cmentarz i nadać mojemu potworowi nazwę oraz efekty wysłanego potwora. Wyślę więc na Cmentarz Subaru Nakajima, Gwiazdę 4." dodała po chwili, wysyłając kartę na cmentarz, a wtedy kolor włosów Teany zmienił się z pomarańczowego na niebieski.

"Nie przypuszczałem, że jest karta, która może wysyłać potwory z Extra-Talii..." pomyślał Yusei. "Ale dzięki temu może bez problemu już przyzwać potwora z Cmentarza, nie marnując przy tym Tunerów. Ta dziewczyna sporo się nauczyła przez te lata."

"Teraz aktywuję moją drugą pułapkę, "Przyzwanie z Zmarłych". oznajmiła Iris, ujawniając drugą zakrytą kartę. "Dzięki niej mogę dokonać specjalnego przyzwania potwora z cmentarza. Tak więc przyzywam Subaru Nakajimę, Gwiazdę 4!" Wtedy obok Teany pojawił się portal, z którego wyszła niebiesko-włosa nastolatka również odziana w strój bitewny, a jej prawa ręka była cała pokryta metalem (6) (ATK: 2300/DEF: 2500). Subaru spojrzała na Teanę zadziornie.

"Hejka, Teana-chan! Cieszę się, że możemy znowu współpracować, nyaa!" powiedziała Subaru szczęśliwie. Jej koleżanka raczej miała inne zdanie.

"Subaru, ty idiotko! Zgodziłam się wejść tylko dlatego, że panna Iris tak sobie zażyczyła. Więc nie oczekuj ode mnie, że będę chronić twoje siedzenie!" skarciła Teana. Iris poczuła, że popełniła błąd, przyzywając do walki dwoje dziewcząt, których stosunki były różne. W poprzednim życiu Subaru bardzo często swoją głupotą irytowała Teanę, i było widać, że się to nie zmieni.

"Wybacz, Yusei. Ta dwójka lubi się ze sobą droczyć." powiedziała Iris, lekko się wstydząc za Subaru i Teanę. "Teraz aktywuję specjalną moc Teany i Subaru. Mogę obniżyć ich Atak o połowę, by zaatakować przeciwnika bezpośrednio!"

"Ciekawe... dzięki temu mogą ominąć Pisklę Dźwięku, którego nie zniszczy potwór powyżej 1900 ataku..." pomyślał Jack, kiedy Teana i Subaru poczuły się słabe z powodu utraty sił, lecz ich duch walki nie zgasł (2300-1150/2500) (2500-1250/2300).

"Teana, "Strzał Ognia Krzyżowego"!" poleciła Iris. Teana błyskawicznie wymówiła zaklęcie a wokół niej pojawiło się do dziesięciu czerwonych pocisków. Szybko otworzyła oczy i pistoletami wskazała Yuseia, na co kule szybko ruszył, uderzając przeciwnika.

Iris: 4000 LP

Yusei: 2750 LP

"Subaru, "Rewolwerowe Działo"!". rozkazała Iris. Device Subaru instynktownie zaczął się ładować w jej prawej ręce, po czym jej rolki wystrzeliły się jak rakieta, przeskakując Pisklę Dżwięku i dostarczając Yuseiowi prawy prosty, na co Satellite podniósł dysk do obrony.

Iris: 4000 LP

Yusei: 1600 LP

"Aktywuję kartę-pułapkę, Kondensator Obrażeń!" odpowiedział Yusei, uaktywniając zakrytą kartę. "Mogę dokonać Specjalnego Przyzwania potwora, którego atak może być równy lub mniejszy niż obrażenia, które otrzymałem. Przyzywam więc Wojownika-Wieżyczkę w trybie obronnym!". Wtedy na polu pojawiło się przypominające golema stworzenie z wieżyczkami na ramionach, przyjmując postawę obronną (5) (ATK: 1200/DEF: 1000).

"Sprytny ruch, Yusei." oznajmiła Iris. "Następnie zagram Kartą Magii, "Karta Świętości". Każdy z nas ciągnie tyle kart, aż będzie miał sześć." Iris wyciągnęła pięć kart, podczas gdy Yusei wyciągnął tylko trzy. "Jako, że wciąż nie dokonałam zwyczajnego przyzwania, przyzwę Wynn, Czarodziejkę Wiatru w trybie Obronnym". dokończyła Iris, przyzywając zielono-włosą dziewczynę z berłem, w towarzystwie małego stworka przypominającego smoka (3) (ATK: 500/DEF: 1500). "A na koniec... trzy zakryte karty."

"Moja kolej. Ciągnę." rzekł Yusei, ciągnąc siódmą kartę, po czym się uśmiechnął. "Powinienem ci podziękować za Kartę Świętości, Iris. Dzięki niej jestem w stanie obrócić walkę na moją korzyść."

"Na twoją korzyść?"

"Tak... patrz i się ucz, Iris." odpowiedział jej przeciwnik. "Wysyłam na Cmentarz jedną kartę potwora, dzięki czemu mogę Specjalnie Przywołać Szybko-strzelistego Synchrona na pole!" Wówczas na polu pojawił przypominający kowboja mechaniczny Tuner (5) (ATK: 700/DEF: 1400). "Kartę, którą wysłałem na cmentarz to "Pożeracz Poziomu", więc poprzez zmniejszenie poziomu Synchrona o 1, mogę go przyzwać z cmentarza." dodał po chwili Yusei, kiedy portalu wyłoniła się biedronka z gwiazdą na plecach (1) (ATK: 600/DEF: 0), podczas gdy czerwona poświata otoczyła tunera (5-4). "Ale to nie wszystko, wciąż mogę normalnie przyzwać. Przyzywam mojego kolejnego tunera, Złomo-Synchron!". Wtedy z portalu wyłonił się odziany w pomarańczowy ubiór z dużymi goglami i białym szalikiem sygnaturowy tuner Yuseia (3) (ATK: 1300/DEF: 500).

Iris spojrzała na pole Yuseia, zaskoczona że był w stanie przyzwać tyle potworów. Miał on na swoim polu aż pięć potworów, podczas gdy Iris miała tylko trzy. "Niedobrze. Mając tyle potworów na polu, Yusei może bez problemu przyzwać silniejsze potwory..." pomyślała Iris. Yusei szybko wyczuł, że jego przeciwniczka zaczyna się wahać. A za chwilę już miało być dla niej gorzej. "A teraz tunuję Szybko-strzelistego Synchrona poziomu 4 z Pisklę Dźwięku poziomu 1!" oznajmił Yusei, kiedy przypominający kowboja robot zmienił się w cztery Synchro-bramy, a małe pisklę w jedną gwiazdę.

"Z dwóch powstanie jeden, a z jednego powstanie wielka moc! Patrz, jak łączą swoją siłę, połączą odwagę! By Synchro-Przyzwać Złomo-Wojownika!" (1)

Gwiazda wewnątrz bramy niespodziewanie rozbłysła światłem, formując purpurowego robota z czerwonymi soczewkami, białym szalikiem oraz wielkim jetpack'iem (5) (ATK: 2300/DEF: 1300). "Teraz aktywuję zdolność Złomo-Wojownika! Kiedy jest sukcesywnie przyzwany, zyskuje dodatkową moc równą sumie ataku potworów poziomu drugiego i pierwszego. Czyli w tym przypadku zyskuje 600 Punktów Ataku za Pożeracza Poziomu." powiedział Yusei. Iris patrzyła z niedowierzaniem, jak purpurowy robot zyskuje większą siłę (ATK: 2300-2900).

"2900 punktów Ataku?" Iris wciąż patrzyła na potwora, zszokowana.

"Ale jeszcze nie skończyłem. Złomo-Wojownik nie jest moim prawdziwym asem. Mój atutowy potwór pojawi się, kiedy ztunuję Złomo-Synchrona poziomu 3 z Wojownikiem-Wieżyczką poziomu 5!" dodał po chwili Yusei, zaskakując Iris. Był on w stanie przyzwać jeszcze jednego Synchro-Potwora? Dla Iris kombinacja kart z Synchro-Duszą pozwalała jej przyzywać atutowe potwory, zachowując przy tym tunery na bardziej potrzebne sytuację, a Yusei mógł w stanie przyzwać swoje potwory, poprzez efekty specjalnych przyzwań, zajmując przy tym całę pole dla potworów. Nawet w formie maga, Iris czuła, jakby jej było daleko do opanowania takiej strategii. Zresztą nie miała czasu na myślenie, kiedy Złomo-Synchron transformował się w trzy bramy, a golem w pięć gwiazd.

"Z dwóch pojawi się jeden, a z jednego powstanie wielka, kosmiczna potęga! Poleć, Smoku Gwiezdnego Pyłu!" (2)

Strumień światła wystrzelił z synchro-pierścieni i wtedy pojawił się pokryty białymi łuskami smok z blado-niebieską zbroją, pokrywającą barki, klatkę piersiową, uda i przedramiona. Głowa też była biała, z przypominającym ostrze czubkiem na końcu smoczej czaszki, a złote oczy zabłysły z determinacją (8) (ATK: 2500/DEF: 2000). Gwiezdny pył otaczał smoka, aż w końcu rozszedł na wszelkie strony. Publiczność patrzyła na atutowego smoka Yuseia z zachwytem. Nawet Iris była kompletnie zaskoczona widokiem białego smoka, a twarz miała zahipnotyzowaną pięknem połączoną z siłą, kiedy jej wisiorek zaczął błyskać.

"Smok Gwiezdnego Pyłu... nie, to nie to..." powiedziała do siebie Iris, kiedy jej oczy zmieniły się na bichromatyczne. Kiedy jeszcze raz spojrzała na Smoka Gwiezdnego Pyłu, przekonała się że on nie jest sam. Nad nim unosiła się czerwona poświata, powoli formując kształt tajemniczego czerwonego smoka, złożonego z samej energii. Smok wydał z siebie niemalże przypominający dzwon ryk. Iris nie wiedziała, kim on jest. Ale wiedziała, że moc miał tak wielką, że z pewnością było potężniejsze od Smoka Gwiezdnego Pyłu.

"Teraz Złomo-Wojownik zaatakuje Teanę Lanstar. Naprzód, Złomo-Pięść!" rozkazał Yusei. Robot nie zwlekał i odpalił swój odrzutowy plecak, po czym z ogromną siłą uderzył większą pięścią w Teanę. "EEJ! Tak się nie traktuje dam!" zdążyła krzyknąć wojowniczka, zanim została zniszczona.

Iris: 3600 LP

Yusei: 1600 LP

"Teana, nie!" krzyknęła Subaru, zszokowana nagłą zagładą swojej koleżanki. Jednak nie miała czasu na myślenie, kiedy Yusei spojrzał na nią. "Wybacz, ale to pojedynek. Albo wygrywasz, albo przegrywasz. Smoku Gwiezdnego Pyłu, zniszcz Subaru Nakajima. Zaatakuj Kosmiczną Flarą!" Teraz to smok otworzył paszczę i wyzwolił skondensowany strumień białej energii połączony z gwiezdnym pyłem ku niebiesko-włosej. Subaru zdążyła tylko powiedzieć "Uh-oh", zanim spotkał ją ten sam los, co Teanę.

Iris: 3400 LP

Yusei: 1600 LP

"Ugh..." zakaszlała Iris. Nie sądziła, że atak Smoka Gwiezdnego Pyłu będzie na tyle mocny, iż będzie w stanie zrobić uszkodzenia na jej zbroi. Kurtka była w kilku miejscach przypalona, nogi powoli zaczynały odmawiać posłuszeństwa, a w niektórych miejscach ciała Iris czuła ból. "Wygląda na to, że to już nie jest zwyczajna walka. Zupełnie, jakby pojawienie się tego smoka sprawiło, że obrażenia są prawdziwe!" pomyślała Iris, po czym uruchomiła jedną zakrytą kartę. "Aktywuję pułapkę, "Potężne Odrodzenie". Mogę przyzwać jednego potwora z Cmentarza, z poziomem wyżej oraz z dodatkowymi 100 punktami Ataku. Przyzywam więc Yuuno!" oznamiła Iris, kiedy obok niej pojawił się jej ulubiony tuner, na chwilę otoczony żółtą poświatą (4-5) (ATK: 1400-1500). "Potem używam efektu Synchro-Duszy jeszcze raz. Tym razem wysyłam Erio Mondial na Cmentarz..." dodała po chwili, wysyłając kolejnego Synchro-Potwora do swojego dysku. "Następnie aktywuję kolejną pułapkę, Kondensator Obrażeń. Skoro go użyłeś wcześniej, to znasz jego działanie, Yusei. Przyzywam z mojej Talii Aussę, Czarodziejkę Ziemi w trybie obronnym!" Wtedy po lewej stronie Iris pojawiła się kolejna czarodziejka, tym razem z ziemnym atrybutem (3) (ATK: 500/DEF: 1500).

"Hmm... całkiem dobrze przemyślana strategia, Iris. Wsuwam dwie zakryte karty i kończę turę." powiedział Yusei, wsuwając dwie karty na strefę kart Zaklęć/Pułapek.

"Uh... moja tura." rzekła Iris, ciągnąc kolejną kartę, mając przy tym już cztery kart w dłoni. "No dobra... czas, bym aktywowała moją ostatnią zakrytą kartę-pułapkę, Spadająca Zagubiona Gwiazda!" powiedziała, ujawniając kartę, na której był Sojusz Sprawiedliwości Catastor. "Dzięki tej pułapce mogę przyzwać z Cmentarza Synchro-Potwora, ale w trybie Obronnym, poziom zostanie zredukowany o 1, a efekty zanegowane. Przyzywam na pole Erio Mondial, Smoczego Rycerza." Wówczas z portalu wyłonił się młody chłopiec z czerwonymi włosami. Miał na sobie biały płaszcz, a ręce dzierżył dużą strzelistą włócznię. Po pojawieniu się na polu od razu uklęknął (5) (ATK: 1600/DEF: 1000) i poczuł jak energia z pułapki uczyniła go słabszym (5-4) (ATK: 1600/DEF: 1000 - ATK: 1600/DEF: 0). Kiedy spojrzał na Iris, od razu zaczął się martwić. "Iris-chan! Co się stało?!"

"Nh... spokojnie, Erio. To tylko małe zadrapanie. Nic się nie martw..." odpowiedziała dziewczyna.

"Myślałem, że ta seria ma tylko żeńskie przedstawicielki." powiedział do Toru Jack, zdziwiony. Przyjaciel Iris tylko się uśmiechnął.

"Przecież ta seria nie może się kręcić tylko wokół dziewczyn, Jack. Erio jest tego dobrym przykładem. Chociaż wygląda z pozoru na normalnego, z jego zdolnościami muszą się liczyć nawet silni przeciwnicy. Dzięki współpracy z Caro, Erio rozwinął przyjaźń z smokami takimi jak Friedrich, czy też niszczycielski smoczy wojownik Voltaire." odpowiedział blondyn. Były Król Turbo-Walk spojrzał na Iris z zainteresowaniem.

"Teraz ztunuję Yuuno Scryę poziomu 5 z Aussą poziomu 3!" oznajmiła Iris, kiedy młody mag zmienił się w pięć zielonych pierścieni, a młoda czarodziejka w trzy gwiazdy.

"Dwóch stanie się jednym, a dwóch uczyni ten świat jednym! Przełam bariery magii, a Wzburzone Serce otworzy drogę do Gwiazd! Synchro-Przyzwanie! Przybądź, Nanoha Takamachi, Mag StrikerSów!"

Kolumna światła wówczas się rozbłysła i kiedy światło znikło, w powietrzu unosiła się atutowa wojowniczka Iris, dzierżąc pewnie swój oręż (8) (ATK: 2500/DEF: 2000). Wówczas znamię Yuseia niespodziewanie zaczęło pulsować, lecz teraz to było inne uczucie. Jack też instynktownie złapał się za swoją rękę, kiedy Znamię Skrzydeł błyskało. Po chwili obydwaj mieli w głowie tą samą myśl. "Ta karta... to musi być jej sygnaturowy potwór..." pomyślał Yusei, kiedy spojrzał na Nanohę. Dziewczyna wyglądała na pewną siebie i mimo że to była tylko karta, Signer był w stanie wyczuć w niej żywą duszę. "Ciekawe... jej magiczne moce i moje Znamię Szkarłatnego Smoka... zupełnie, jakby się ze sobą komunikowali...". Zresztą to była w pewnym sensie prawda, gdyż Smok Gwiezdnego Pyłu ryknął, podczas gdy Nanoha trzymała swój oręż w pogotowiu na wypadek nieprzemyślanego ataku.

"To zaszczyt móc z tobą walczyć, Yusei Fudo." powiedziała Nanoha. "Widać po twoim smoku, że jesteś profesjonalnym graczem. Ale w tej walce może być tylko jeden zwycięzca. Prawda, Iris?"

Dziewczyna skinęła głową i po chwili przemówiła złączonym głosem swoim i Nullite. "Owszem. Teraz zagram magiczną kartą, Reinkarnacja Zmarłych. Poprzez wysłanie jednej karty z mojej dłoni, mogę dodać jedną kartę Potwora z Cmentarza do mojej dłoni. Wybieram Yuuno Scryę!" Po wykonaniu wymagania, Iris dodała kartę maga z powrotem do dłoni. "Teraz przyzywam jeszcze raz Yuuno Scrya w trybie ataku, i natychmiast tunuję go z Erio Mondial poziomu 4!"

"Co?" powiedział Yusei, kiedy Yuuno ponownie powtórzył proces synchronizacji. Niegdyś Crow i Kalin opowiadali mu o walce z Iris, i że jej Synchro-potwory mogą pozostać na polu, nawet jeśli zostały zniszczone. Z tego, co wiedział, jedynym potworem Iris, który miał poziom 8 po za Nanohą, był smok Friedrich. Lecz nie był w stanie przewidzieć jednego.

Friedrich i Nanoha nie byli jedynymi potworami poziomu ósmego.

"Niechaj światło sprawiedliwości rozświetli mrok serca! Patrz, jak potężny rycerz ciemności powstaje, gotów chronić życie swojej pani. Patrz, jak Synchro Przyzywam Darkusa Linehalta!"

Strumień światła wystrzelił z synchro-pierścieni i wtedy pojawił się, otoczony ciemną energią demoniczny rycerz w czarnej i purpurowej zbroi. Jego zbroja miała na sobie trzy szmaragdy, a twarz zasłaniał hełm z żółtymi rogami, ukazując niemalże gadzie oczy (8) (ATK: 3000/DEF: 1900). Widok potwora zaszokował wszystkich, a szczególnie Signerów.

"Darkus Linehalt?!" wydyszał Yusei, zaskoczony obecnością potwora, który nie wyglądał na maga, a raczej na połączenie demona i rycerza.

"Nie przypominam sobie, aby Iris miała taką kartę." dodał Jack.

"Jestem Darkus Linehalt, mroczny Bakugan Ciemności i protektor panny Iris Luster! Podnieś na nią rękę, a poczujesz mój gniew!" ryknął Linehalt.

"Ochłoń, Linehalt, będziesz mieć szansę na walkę. Zagram teraz Kartą Wyposażenia, Duch Walki! Ta karta zwiększa atak jednego z moich potworów o 300 punktów za potwora na twoim polu. Wyposażę w nią Nanohę Takamachi, dzięki czemu zyska 900 punktów Ataku!" krzyknęła Iris, podczas gdy rudo-włosa czarodziejka poczuła przypływ mocy (2500-3400). Yusei był zaskoczony. Wiedział, że z zwiększonym atakiem Nanoha lub Linehalt mogą zepchnąć go na skraj przegranej. Musiał działać i to szybko. "A teraz Darkus Linehalt zaatakuje Smoka Gwiezdnego Pyłu. Naprzód, Szabla Ciemności!" rozkazała dziewczyna. Demoniczny rycerz siłą umysłu uformował miecz z cienistej energii, po czym ruszył na smoka.

"Aktywuję pułapkę, Złomo-Żelazny Wróblostrach!" odpowiedział Yusei. Kiedy ostrze już miało pociąć białego smoka na kawałki, w drogę wszedł zrobiony ze złomu strach na wróble. "Raz na turę mogę zanegować atak, po czym ponownie się resetuje." Złom ponownie powrócił do formy karty i znów zniknął. Kiedy spojrzał na Iris, sądząc, że ją zaskoczył, zamiast tego zauważył na jej twarzy uśmiech.

"To raczej ci nie pomoże, Yusei! Kiedy Linehalt zadeklarował atak, a potwór przeciwnika wciąż stoi, mogę aktywować Kartę Wyposażenia z mojej dłoni, Armatę Boomixa!" rzekła srebrno-włosa dziewczyna, kiedy na ramieniu demona pojawił się duża broń dalekiego zasięgu. "Ta zabawka może zwiększyć siłę ataku Linehalta o 500 punktów i zaatakować jeszcze raz!"

"Niemożliwe!" powiedział Signer, kiedy Zestaw Bojowy wzmocnił Linehalta (3000-3500) i wysunęło mały obiektyw, pozwalając rycerzowi namierzyć tym razem Złomo-Wojownika i odpalając armatę. Jednak Yusei nie zamierzał poddać się tak łatwo. Robot dzielnie próbował odeprzeć atak, jednak w starciu z potężnym działem nie miał szans i został zmieniony w pył.

Iris: 3400 LP

Yusei: 1000 LP

"Teraz Nanoha Takamachi, zniszcz Smoka Gwiezdnego Pyłu. Gwiezdny Łamacz!" wrzasnęła Iris, a Nanoha wystrzeliła różowy strumień energii z włóczni, po mimo osłabienia wywołanego efektem Ducha Walki (3400-3100). Fala energii całkowicie pochłonęła smoka, niszcząc go na piksele.

Iris: 3400 LP

Yusei: 400 LP

"Ugh... aktywuję kartę-pułapkę, Kosmiczny Podmuch." rzekł Yusei, kiedy na polu pojawił się pół-przezroczysty obraz Smoka Gwiezdnego Pyłu. "Kiedy mój Synchro-Potwór typu Smoka opuszcza pole, ty otrzymujesz obrażenia równe jego atakowi." Iris instynktownie ochroniła ręką swoje oczy, kiedy gwiezdny pył wystrzelił z karty.

Iris: 900 LP

Yusei: 400 LP

"Zdołał odwrócić sytuację na swoją korzyść." zauważył Toru, podniecony walką. "Ale niech tylko Iris zaatakuje go w następnej turze i będzie po ptakach."

"Na to bym nie liczył." zaprzeczył Jack. "Yusei nie jest osobą, która mogłaby przegrać pojedynek."

"Heh, widać że nie mam nic już w dłoni. Na tym zakończę rundę." powiedziała Iris.

"Moja tura" oznajmił Yusei, ciągnąc kolejną kartę, po czym się uśmiechnął. "To koniec..."

"Co?"

"Mam w dłoni karty, które pomogą mi wygrać." wyjaśnił Signer. "Na początku zagram kartą Zaklęcia "Odrodzenie Potworów", by przyzwać z powrotem Szybko-strzelnego Synchrona z Cmentarza." Na polu ponownie pojawił się tuner przypominający kowboja. "A teraz patrz, jak ztunuję go Pożeraczem Poziomu, używając go jako zamiennika dla Turbo Synchrona." Po chwili ponownie rozpoczął się proces synchronizacji.

"Synchro-Przyzywam Turbo-Wojownika!" krzyknął Yusei, kiedy z promienia świetlnego wyłonił duży, czerwony robot przypominający Transformera (6) (ATK: 2500/DEF: 1500). "Turbo-Wojownik, atakuj Linehalta. Naprzód, Pazur Prędkości!"

"Przecież to samobójstwo! Linehalt ma więcej punktów Ataku, niż Turbo-Wojownik. Chcesz przegrać?" pytała się Iris.

"Nie, zamierzam wygrać. Aktywuję zdolność Turbo-Wojownika! Kiedy pojedynkuje się z Synchro-Potworem z poziomu 6, lub wyższego, może zmniejszyć jego atak o połowę!" odpowiedział Yusei, kiedy Linehalt niespodziewanie poczuł się osłabiony (3500-1750), a pazury Turbo-Wojownika nagle zwiększyły się dwukrotnie, wbijając się w pancerz demona.

Iris: 150 LP

Yusei: 400 LP

"Hh... hh... Aktywuję efekt Armaty Boomixa. Neguje zniszczenie Linehalta poprzez zniszczenie się." powiedziała Iris, ciężko dysząc. Zestaw bojowy Linehalta wtedy rozpadł się na części, osłabiając jeszcze bardziej rycerza (1750-1250). Wiedziała, że teraz Yusei nie może dalej atakować, jako że Turbo Wojownik był jego jedynym potworem na polu. Dla niej wystarczyła już jedna runda, by pokonać przeciwnika, lecz kiedy ujrzała na jego twarzy uśmiech, o razu zauważyła, że coś jest nie tak.

"Iris, pamiętasz moją zakrytą kartę, którą włożyłem na początek?"

"Na początek?" zdziwiła się Iris, po czym przypomniała sobie pierwszy ruch Yuseia. Tak bardzo była zajęta, że całkowicie zapomniała o zakrytej karcie. "Oto ona, karta-pułapka, Synchro-Podmuch! Jeśli mój Synchro-Potwór zaatakował potwora przeciwnika, ty otrzymujesz 500 punktów obrażeń." dodał po chwili jej przeciwnik. Iris nie mogła uwierzyć. Yusei wygrał, nawet jeśli był na straconej pozycji. Mogła już tylko patrzeć, jak promień energii uderza w jej zbroję, zwalając ją z nóg.

"Iris-chan!" krzyknęła Nanoha.

"Moja pani!" dodał Linehalt.

Iris: 0 LP

Yusei: 400 LP

"Heh... koniec gry." rzekł Yusei, kiedy dyski się zdezaktywowały, a hologramy znikły, po czym podszedł do Iris. Dziewczyna właśnie próbowała się podnieść po fali energii, kiedy jej zbroja znikła, przywracając ją do cywilnej formy. "Wszystko w porządku, Iris?"

"Nh... przegrałam..." powiedziała Iris, a jej srebrne włosy zakrywały jej oczy swoim cieniem.

"Iris-chan..." powiedziała Nanoha, zmartwiona. Dziewczyna w swoim życiu nigdy nie przegrała pojedynku. Zawsze potrafiła znaleźć wyjście z sytuacji. Ale dzisiaj jej pasmo zwycięstw zostało przerwane. Wówczas Yusei uklęknął i położył dłoń na jej ramieniu, przez co Iris poczuła ostry rumieniec na twarzy.

"Doskonale walczyłaś. W swoim życiu nie rozegrałem tak pasjonującego pojedynku. Gdybym nie przywołał Turbo-Wojownika, w twojej następnej turze z pewnością przegrałbym." Jak Iris powoli uniosła głowę z łzawiącymi oczami, zauważyła na Yuseiu uśmiech. "Możesz być z siebie dumna, Iris."

"Yusei..." tylko to słowo wypowiedziała Iris, rumieniąc się głęboko. Wtedy tuż obok pojawił się duch Arf, błyskawicznie machając ogonem.

"Masz teraz dobrą okazję, Iris! Przypomnij sobie moje lekcje, nyaa!" pisnęła lisia dziewczyna szczęśliwie, jednak wtedy jeszcze dołączyła Vita, łapiąc chowańca za ręce.

"Eee! Zachowaj to dla kogoś innego!"

Tymczasem przyglądający się temu przedstawieniu Jack chrząknął. "Hpfm. Wiedziałem, że ta dziewczyna nie ma szans przeciwko Yusei'owi..." odwrócił głowę do Toru, który patrzył na Jacka dość wkurzonym wzrokiem. Były król znał Toru i nie raz doświadczał jego "płonącego charakteru" w postaci przywalenia patelnią, jeśli się coś złego mówiło. Jak potrafił błyskawicznie ją wydobywać pozostaje tajemnicą. "ee... chociaż z drugiej strony... Iris całkiem dobrze sobie radziła..." dodał po chwili, chcąc uniknąć "kary", po czym spojrzał na swoją rękę. Już nie czuł tego płonącego znamienia, ale i tak w myślach zagnieździł się moment, kiedy Iris przyzwała Nanohę a jego znamię paliło jak szalone. "I co najważniejsze... nigdy nie czułem takiego uczucia. Widać, że Iris jest czymś więcej, niż na pierwszy rzut oka..." Spojrzał, jak Yusei pomagał Iris wstać. Uznał, że już nie ma co się nie wyróżniać w tłumie i podszedł do nich.

"Hej, Iris.." zaczął Jack, ale potem poczuł że zabrakło mu słów.

"J-Jack Atlas?" zapytała się Iris, zaskoczona. "Łał... zmieniłeś się.."

"Heh, moje życie było pasmem zwycięstw." rzekł Jack, pusząc się jak paw.

"Oczywiście do chwili, kiedy Yusei nie wykończył cię w finale Pucharu Fortuny, Jack."

Jack Atlas odwrócił się, zdenerwowany. Jego wzrok napotkał trzy osoby. Dwie z nich był młodsze i tak podobne do siebie, że Iris myślała, iż widzi podwójnie. Obydwoje mieli szaro-złote oczy, niebiesko-zielone włosy i nosili niemal takie same ubrania, za wyjątkiem koloru. Trzecia osoba była o wiele starsza od nich. Miała figurę, która mogła rywalizować z Iris. Oprócz tego nosiła strój podobny do stylu wiktoriańskiego, a jej włosy był ciemno-bordowe. Spoglądała to na Jacka, to na Iris swoimi brązowymi oczami.

"Powiedz to jeszcze raz, miernoto, a mój Czerwony Szatański Smok będzie mieć na obiad ciebie i twojego mechanicznego smoka!" zwrócił się Jack do młodego chłopca, lecz ten raczej nie darował riposty:

"Heheh, hej, tak czy owak, ty i tak jesteś super, Jack." odparł chłopiec. Zielono-włosa dziewczynka, prawdopodobnie jego siostra, westchnęła.

"Tak samo ostatnio mówiłeś o Yuseiu, Leo."

Yusei spojrzał na Iris, która wyglądała na zainteresowaną tym trojgiem osób. "Oni często się sprzeczają."

Leo już miał zamiar odpowiedzieć swojej siostrze, kiedy spojrzał na Iris. Od razu na jej widok doznał rumieńców. "E.. no.. c-cześć."

"Widać, że mój urok wciąż powala..." westchnęła dziewczyna. "Hej, nie musisz się aż tak palić z miłości, młody." To wystarczyło, że kolor twarzy chłopca przybrał bardziej czerwony odcień.

"J-Ja się nie rumienię ze miłości!" rzucił brat.

"Twoja twarz mówi coś odmiennego." teraz to bordowo-włosa dziewczyna dorzuciła trzy grosze, po czym spojrzała na Iris. "Walczyłaś naprawdę doskonale."

Iris lekko pomasowała tył głowy, zawstydzona. "Ee... to nic. Sama walka jest dla mnie odpowiedzią na wszystko... A tak przy okazji, jestem Iris Luster z Crash Town." powiedziała po chwili, wyciągając rękę do dziewczyny, rumieniąc się. "Rany, ale ona jest ładna... i jeszcze ten strój... ej, czemu się rumienię na jej widok?"

Nastolatka się uśmiechnęła i uścisnęła dłoń. "Miło mi cię poznać, Iris. Jestem Akiza Izinski, Psychiczny Gracz." powiedziała Akiza i spojrzała na bliźniaków. "Ta dziewczynka ma na imię Luna, a ten wstydliwy brat to Leo."

"Hej! Odwołaj to!" rzucił Leo. Teraz to Iris zaczęła się śmiać z wymiany zdań, po czym uklęknęła i położyła dłoń na braciszku.

"Spokojnie, nie ma nic złego w wstydliwości. Każdy się czegoś wstydzi, więc im szybciej się przyznasz, tym mniej to będzie boleć." powiedziała Iris z uśmiechem.

"N-Naprawdę?" Iris skinęła głową. Młody gracz się uśmiechnął i od razu pobiegł drogą, pełny entuzjazmu, podczas gdy Luna próbowała go dogonić.

"Lubię go. Walczy z klasą." oznajmił Zafira.

"I jest taki przystojny..." dodała Caro, patrząc na Yuseia z rumieńcem. Erio odwrócił cię do dziewczyny, zdziwiony.

"'Przystojny'?"

"Mhm... ale i tak lubię ciebie, Erio-kun.." dodała po chwili Caro, mrucząc i trzymając za rękę Erio, który również spłonął rumieńcem. Arf zachichotała, ale przestała, kiedy Vita spojrzała na nią zabójczym wzrokiem. Wtedy Yusei spojrzał na Iris, a potem rzucił okiem na jej Ścigacz Walk.

"Masz naprawdę fajny Ścigacz, Iris. Nie masz nic przeciwko gdybym się przyjrzał z bliska?"

"Aaaw... oczywiście, Yusei..." powiedziała Iris, po czym z jego pomocą, Jacka, Akizy i Toru powoli wprowadzili D-Ścigacz na zaplecze sklepu zegarowego, gdzie był podziemny garaż.

"Więc... jesteś Turbo-Graczem, Iris?" zapytała się Akiza.

"Nie." odpowiedziała Iris. "Ale zamierzam nim zostać. Zresztą... ten D-Ścigacz to memento po mojej matce." Akiza szybko zauważyła zmartwiony ton głosu.

"Oh... p-przepraszam, Iris. Nie wiedziałam, że-"

"Nie, nie szkodzi." przerwała jej Iris. Wówczas Yusei przyglądał się fachowym okiem na jej motocykl.

"Mhm... ciekawe... taa.." powiedział Yusei, wciąż spoglądając, aż w końcu spojrzał na Iris, zadowolony. "Muszę ci przyznać, Iris, to naprawdę fascynujący D-Ścigacz."

"Ehehe... dzięki, Yusei." odpowiedziała Iris nieśmiało.

"Chociaż wygląda na dość stary model, to jednak po zmodyfikowaniu będzie gnał jak złoto." dodał po chwili Yusei. "Co o tym sądzisz? Pozwolisz nam naprawić tą dziecinkę?"

"Nh... jasne, czemu nie?" uznała Iris, po czym rozejrzała się dookoła. "A tak w ogóle, Yusei... jak się miewa Crow?"

"Crow? Z nim wszystko w porządku. Obecnie zajmuje się usługami przesyłkowymi."

"Usługami?" zdziwiła się Iris, przypominając sobie Crowa. To byłoby niemożliwe dla niej, by taki gość z takim wyglądem w ogóle pracował.

"Tak, 'Dostawy Czarnego Ptaka'. Crow często wykonuję taką robotę, by trochę zarobić."

"No tak... a co tam u Kalina?" na dźwięk tego imienia miał lekko ponurą minę, co Iris to zauważyła. "Yusei?"

"Kalin..." zaczął Yusei, lecz potem westchnął i wyjaśnił Iris. Nie tak dawno po jej wyjeździe, Kalin zachorował i nie mógł dłużej prowadzić swojej drużyny, więc Yusei przejął po nim dowodzenie. Potem kilkanaście dni później Kalin zmarł ze wykończenia, chociaż Jack sądził, iż stracił wolę do walki i życia. Jednak dla nich obu to była nieprawda. Wiedzieli, że po zniknięciu Iris Kalina opętała obsesja rządzenia Satellite, co w konsekwencji skończyło się walką z Sektorem Ochrony. Yusei chciał samemu się oddać w ręce policji, jednak to Kalin trafił do Placówki, chociaż uznał, że Yusei go wydał. Dwa lata później powrócił z zmarłych jako Mroczny Signer, by się zemścić na swoim koledze za sprzedanie go Sektorowi, choć to była nieprawda. Bitwa z Yuseiem zakończyła się ponownie śmiercią Kalina, choć potem został wskrzeszony po finałowej walce z Goodwinem. Po tym Kalin zniknął i nikt nie wiedział, gdzie jest.

"Oh... Naprawdę straszna szkoda, że Kalina już nie ma. Z pewnością byłby dumny, widząc, że Satellite tętni spokojnym życiem." powiedziała Iris, po czym jej uwagę przykuł plakat z napisem "WRGP" z kilkoma potworami. "A co to?"

"To?" Jack wskazał na plakat, po czym chrząknął. "'To' jest nasza przepustka do przyszłego zwycięstwa. Światowe Mistrzostwa Grand Prix!"

"Grand Prix?"

"Tak, Iris." odpowiedział Yusei. "Pierwsze tegoroczne mistrzostwa odbędą się tutaj, w Nowym Mieście Domino. Zdobycie tytułu mistrzów Turbo-Pojedynków to nasze marzenie."

"Wow..."

"Racja..." odparł Jack. "Karta Pola "Świat Prędkości" rozwinął się do nowej formy jako oficjalna karta Grand Prix. Dojście do finałów nie jest łatwe. Trzeba logicznie myśleć, utrzymywać prędkość... i mieć odrobinę szczęścia."

"Nie do wiary..." powiedziała Iris, zaskoczona. Kiedy zwróciła się do Yuseia, rumieniec zapłonął się na jej twarzy. "Uhm, Yusei..."

"Tak?"

"Czy... nie wiem, jak to powiedzieć..."

"Po prostu to powiedz."

"Ee.. ja... chciałabym zostać twoją uczennicą! Kocham wyzwania i pojedynki, ale jestem niedoświadczona w Turbo-pojedynkach! Chciałabym być dobrym Turbo-graczem, jak niegdyś moja matka, dlatego proszę cię, Yusei! Bądź moim nauczycielem!" wypaliła Iris, nie mogąc dłużej znieść wstydu, lecz dopiero teraz zaczęła go czuć. Yusei, Toru, Jack i Akiza spoglądali na nią zaskoczeni, szczególnie Yusei.

"N-Nauczycielem?"

"Mówiłam, że prędzej czy później do tego dojdzie." odparła Shamal.

"Nyaaa! Jakie to urocze! Jeszcze trochę i moja uczennica stanie się prawdziwą kobietą!" rzuciła Arf głośno, machając ogonem. Zafira i Signum westchnęli.

"A ona wciąż o swojej "uczennicy"..." mruknęła Nanoha. Chociaż, gdyby nie była tym zajęta, z pewnością mogłaby mieć świadomość, że jest obserwowana...


Tymczasem...

Tajemnicza spiralna struktura wznosiła się pomiędzy wymiarami po za zasięgiem czasu. Mogło by się wydawać, że jest niezamieszkana, lecz miała jednego, wyjątkowego rezydenta.

I raczej nie był człowiekiem.

Patrzący zza swojej maski w otchłań przestrzeni, nieznany osobnik był myślami daleko. Rozmyślał nad zrujnowaną przyszłością, nad schematami, które mogły ocalić świat, czy też nad swoją walką, którą dawno stoczył z Iris. Doskonale wiedział, że przetestowanie jej w pojedynku było perfekcyjnym pomysłem. Przyjmując postać szalonego naukowca, który w Mid-Childia wywołał sporo zamieszania, nie oczekiwał wyników na tak wielką skalę. Jego plan ograniczał się wyłącznie do pojedynku i sprawdzenia umiejętności Iris. Jednak dziewczynka była w stanie przyzwać potężnego Synchro-Potwora, który był w stanie unicestwić Cesarza Meklorda Wisela jednym cięciem.

Mimo zaaranżowania Zero Reversum, problem ewolucji wciąż pozostawał. Ludzie wciąż się rozwijali, a ich Synchro-Potwory też. Wówczas wiedział, że musi rozszerzyć swój schemat na bardziej skomplikowany poziom. Do tego niezbędny był Yusei, Turbo-gracz, który w szczególności był niezwykły ze względu na znamię Szkarłatnego Smoka. I nie tylko on.

Dopiero teraz zdał sobie sprawę, jak bardzo Iris mogłaby być niebezpieczna... jak również być użyteczna. Mając w komputerze zapisaną prawdziwą historię jej pochodzenia i znając jej rodziców, istota wiedziała że może stanowić niezbędny element układanki w jego planie. Wszystko, czego potrzebował teraz to pewność, że wszystko pójdzie zgodnie z planem. Zwracając swój wzrok na hologram tajemniczej karty, a potem na hologram nieznanej lokalizacji, gdzie widniały trzy trony umieszczone wysoko nad ogromnym, purpurowym kołem, wypowiedział słowa, które brzmiały zarówno ludzko, jak i mechanicznie.

"Przygotowania zakończone. Czas, by zapewnić światu lepszą przyszłość." oznajmił robot, zwracając się tym razem do kamiennej tablicy, na której widniał wizerunek znajomej mechanicznej bestii. "Wisel, Skiel i Granel... każdy dobrze się przysłuży Trzem Cesarzom Yliasterów... póki nie będą jednym." Używając ogromnej metalowej ręki nacisnął przycisk, dzięki czemu kamienna tablica zaczęła przechodzić przez portal. Portal, który miał ją doprowadzić do miejsca przeznaczenia.

Na Ziemię do Nowego Miasta Domino.


Nazwa: Erio Mondial, Smoczy Rycerz
Poziom: 5
Atrybut: Światło
Typ: Wojownik/Mag/Synchro/Efekt
Efekt: 1 Tuner oraz 1 lub więcej nie-Tunerów
Ta karta może działać jako Karta typu Smoka. Ta karta zyskuje 700 punktów Ataku za każdego potwora typu Smoka na polu kontrolera. Nie może być zniszczony przez efekt potwora, Karty Zaklęcia i Pułapki. Kiedy jest zniszczona poprzez walkę, możesz ją umieścić na Strefie Kart Zaklęć i Pułapek jako Trwałą Kartę Zaklęcia zamiast wysłać ją na Cmentarz. Wówczas będzie miała poziom 1.
ATK/OBR: 1600/1000

Nazwa: Armata Boomixa
Typ: Karta Wyposażenia
Efekt: Możesz jedynie wyposażyć w niego "Darkus Linehalt". Potwór wyposażony w tą Kartę Wyposażenia zyskuje 1000 Punktów Ataku. Może aktywować tą kartę z twojej ręki, jeśli potwór nie był w stanie zniszczyć potwora przeciwnika, a jeśli tak, potwór wyposażony zyskuje 500 Punktów Ataku i może atakować jeszcze raz. Jeśli wyposażony potwór ma zostać zniszczony, zamiast tego zniszcz tą kartę.
Obraz: Zestaw Bojowy Boomix przyczepiony do Linehalta

Nazwa: Synchro-Dusza
Typ: Trwała Karta Pułapka
Efekt: Raz na turę, możesz wysłać z Extra-Talii Synchro-Potwora na Cmentarz. Jeśli kontrolujesz potwora na polu, możesz wysłać Synchro-Potwora z Extra-Talii na Cmentarz, a wybrany przez ciebie potwór na polu zyskuje nazwę oraz zdolności usuniętego Synchro-Potwora do Fazy Końcowej.
Obraz: Duch Nitro Wojownika wstępujący do żywego ciała Signum, zmieniając jej kolor na własny

Nazwa: Subaru Nakajima, Gwiazda 4
Poziom: 6
Atrybut: Wiatr
Typ: Wojownik/Mag/Synchro/Efekt
Efekt: 1 Tuner oraz 1 lub więcej nie-Tunerów
Raz na turę, możesz obniżyć o połowę (permanentnie) jej ATK, by zaatakować bezpośrednio przeciwnika. Ta karta może działać jako Karta typu Maszyny. Kiedy jest zniszczona poprzez walkę, możesz ją umieścić na Strefie Kart Zaklęć i Pułapek jako Trwałą Kartę Zaklęcia zamiast wysłać ją na Cmentarz. Wówczas będzie miała poziom 1.
ATK/OBR: 2300/2500

Nazwa: Teana Lanster, Gwiazda 4
Poziom: 6
Atrybut: Ziemia
Typ: Wojownik/Mag/Synchro/Efekt
Efekt: 1 Tuner oraz 1 lub więcej nie-Tunerów
Raz na turę, możesz obniżyć o połowę (permanentnie) jej ATK, by zaatakować bezpośrednio przeciwnika. Ta karta może działać jako Karta typu Piorun. Kiedy jest zniszczona poprzez walkę, możesz ją umieścić na Strefie Kart Zaklęć i Pułapek jako Trwałą Kartę Zaklęcia zamiast wysłać ją na Cmentarz. Wówczas będzie miała poziom 1.
ATK/OBR: 2500/2300

(1) - "From two come one, and from one will come great power! Watch as they merge their might, combine their courage! To Synchro Summon, Junk Warrior!""

(2) - "Out of two will come one, and out of one will come great cosmic might! Take flight, Stardust Dragon!"