Rozdział 19 – Pojedynek Chaosu! Magiczna Wojowniczka, Iris kontra Cesarz Yliasterów, Placido!

Disclaimer: I do not own Yu-Gi-Oh! 5D's, the cards, or the Magical Girl Lyrical Nanoha StrikerS/Bakugan and their abilities.


"Cieszę się, Iris, że w końcu możesz wyjść." powiedział Yusei do Iris. Srebrno-włosa dziewczyna skinęła głową. Minął tydzień od czasu, kiedy Iris walczyła z oszustem, podającym się za Jacka Atlasa. Niestety, zaskakująca strategia przeciwnika sprawiła, że Iris przegrała pojedynek i na dodatek została poważnie ranna w wyniku eksplozji. Na szczęście prawdziwy Jack Atlas pomścił jej przegraną, pokonując uzurpatora. Teraz Iris wyzdrowiała i mogła opuścić szpital, jednak w głębi duszy siedział niepokój. Fakt, walczyła przecież z uzurpatorem, ale słowa o słabości wciąż ją dręczyły.

"Taa..."

"Iris? Wszystko okej?" zapytał się Jack.

"Tak, w porządku. Tylko... wciąż mnie dręczą te słowa, które wypowiedział ten oszust... że taka miernota jak ja nie ma szans z Królem." przyznała się Iris.

"Och... No... Przyznaję, byłem takim kretynem w przeszłości." odparł Jack. "Byłem u szczytu sławy, polegając na sile, i zostawiając pokonanych w chmurach pyłu. Widać mój charakter mocno nacisnął na twój odcisk."

"Ważne, Iris, że to już koniec." powiedział Yusei. "Pokonaliśmy tego oszusta, a Jack odzyskał dobre imię."

"Hmm... wiesz co? Chyba masz rację, Yusei..." odpowiedziała Iris, już bardziej pewna siebie.

"Nyaaa! Jakie to słodkie!" pisnęła Arf.

"Tak. Zawsze, kiedy zjawia się Yusei, nasza pani jest zdecydowana. Widać, że jego poparcie daje Iris spokój." zauważył Linehalt.

"A tak na marginesie, Iris..." zaczął Yusei, niepewny. "Chciałbym z tobą o czymś porozmawiać."

"Chodzi o to, że jestem cyborgiem, tak?"

"Skąd to wiesz?" zdziwił się Jack.

"To było, zanim oszust zadał ostateczny cios." wyjaśniła Iris. "Miałam wizję, w której widziałam laboratoria z embrionami."

"Z embrionami?" zapytał się Yusei. Iris skinęła głową.

"To coś jak zarodek, tyle że kreowany sztucznie..."

"Nie mogę uwierzyć, że Iris to cyborg." powiedziała Vita. "Myślałam, że mieliśmy już spokój z tymi Bojowymi Cyborgami!"

"Nie to mnie martwi." westchnęła Nullite. "Bardziej mnie niepokoją jej wizje. Odkrywa swoją przeszłość za szybko. A co, jeśli się dowie, że nie tylko jest sztuczną mieszanką tkanki oraz mechanizmów, ale i jej druga matka jest w szponach Yliasterów?"

"Tym lepiej martw się później. Wygląda na to, że ktoś musi manipulować nią jak zabawką." odparła Teana.

"Ta tajemnicza Quaza i jej uzbrojony smok?" zasugerowała Caro Ru Lushe.

"Nie. Ktoś bardziej niebezpieczny."

"Nyaa! Tylko proszę, nie wspominaj mi tu tego całego Primo! Ten drań porwał Iris, i na dodatek wykorzystał Nanohę i Yuuno!" pisnęła Arf.

"To jedyny nasz trop. Skoro Yliaster ma na oku nas oraz Iris... to będzie niebezpiecznie." powiedziała Signum.


Mune ni yadoru atsuki suisei wa
{The warm comet lodging in my chest}
(Muzyka zaczyna się z czarnym tłem, kiedy z wolna pojawia się karta z symbolem Kręgu Mid-Childia, która się obraca, ujawniając z drugiej strony Iris. Otwiera powoli swe srebrzyste oczy, a jej medalion zaczyna świecić.)

Hajimari no kodou e...
{Goes toward the beginning's beat...}
(Scena ukazuje ponownie Iris, tym razem na pustyni zaciskając swoją pięść i patrząc w niebo)

(Scena zmienia położenie, ukazując widok na Nowe Domino City i wtedy pojawia się napis "Yu-Gi-Oh!". Po sekundzie pojawia się błysk i pod głównym napisem pojawia się napis "Over The Nexus". Po kilku sekundach, sceneria ukazuje Iris z Toru i Lynx przy garażu, grupę Signerów (Yusei, Jack, Crow, Akiza, Leo i Luna) na głównym stadionie, oraz Vizora i Quaza stojących na szczycie drapacza chmur, przyglądających się panoramie Domino City)

"Nakusu mono wa nanimo nai" to chiisana kata wo dakishime
{"There's nothing to lose" embrace the small shoulder closely} W Nowym Domino City Iris Luster patrzy na niebo, a wiatr powiewa jej włosy. Spogląda za siebie i widzi duchy Subaru, Teany, Erio i Caro, patrzący na nią z uśmiechem. Wówczas ona się uśmiecha.
Kizutsuketeta itakutemo tsurakutemo modoranai kara…
{Even if you're hurt, even if it hurts or is unbearable, it won't come back} W Satellite Yusei spogląda w niebo, podczas gdy za nim stoją duchy Stardust Dragon, Majestic Star Dragon i Junk Warrior, choć sam nie jest świadom ich obecności.

Ima wo kaetakute muchuu de kakenuketeta
{I want to change myself after running through this trance} Iris spogląda na Nowe Domino City z góry i widzi wielu graczy pojedynkujących się na drogach. Obok niej stoi duch Nullite.

Demo, kidzukeba "Daijoubu da yo"
{But, I realize that "It will be alright"} Scena ukazuje kolejno Graczy i ich najsilniejszych potworów: Yuseia ze Stardust Dragon i Jacka z Red Dragon Archfiend, Crowa z Blackwing Armor Master i Akizę z Black Roze Dragon oraz Leo z Power Tool Dragon i Lunę z Ancient Fairy Dragon. Potem znowu pojawia się Iris z świecącym wisiorkiem, który okrywa ją białą poświatą.

Itsudemo kimi ga tonari de waratteta
{because you always laughed next to me.} Nagły błysk ukazuje Iris nagą, po czym promienie oplatają jej delikatne ciało, formując dla niej Barrier Jacket w postaci wersji Material-D, a jej włosy zmieniają kolor z srebrnego na srebrno-czarny. Chwilę po tym, Iris otwiera swoje oczy, które są teraz bichromatycznie czerwono-niebieskie. Poświata znika, ukazując Iris w zmienionej formie, po czym rusza w stronę widza.

Sora ni ochita tsurugi no shizuku ni
{What fell into the sky, into the Moon Sword's droplet,} Iris stoi sama naprzeciw Primo, Lestera i Jakoba oraz górującego nad nimi Cesarza Meklorda Wisela. Primo wydobywa miecz z kabury i wskazuje nim Iris, podczas gdy Cesarz Meklord Wisel rusza do ataku.
Mihatenu omoi wo kasanete
{were these overlapping feelings I didn't see through the end.} Niespodziewanie Teana, Subaru, Erio i Caro, w towarzystwie Chrono Harlaown, Ari Liese i Lotte Lesie wyskakują zza pleców Iris, gotowi walczyć przeciwko maszynie. Wówczas Iris otrzymuje wizję Cesarza Meklorda Skiela oraz trzeciego, innego Meklorda nasyłanych przez nieznaną istotę .
Soba ni aru yasashii ondo ni mada furerarezuita
{Next to you is a tender warmth I have yet to touch.} Podczas Turbo-Pojedynku, Vizor i Quaza dokonują "Accel Synchro" i "Chaos Synchro", przywołując na pole Tech Genus Blade Blaster oraz Galaxy Dragonoida.
Sono yokogao ni hontou ha kokoro hodokitai
{In that profile of yours, the truth unlocks my heart.} W mroku nocy, otoczona przez świetliki, Iris patrzy na gwieździste niebo, wspominając swoją matkę, której nie widziała od dawna, po czym czuje rękę na ramieniu. Lekko się odwraca i widzi uśmiechniętego Yuseia w towarzystwie Jacka i Crowa.
Boku wa shitteru kara kesshite hanarenai
{I know, I'll never let go.} Przed Iris pojawia się Szkarłatny Smok a wokół niego Stardust Dragon, Red Dragon Archfiend, Black Rose Dragon, Life Stream Dragon i Ancient Fairy Dragon. Wtedy wszystkie smoki wydają z siebie ogromny ryk, a obok Iris pojawia się duch Nullite, która się uśmiecha do Iris. Dziewczyna kiwa głową i się jednoczą.

(Muzyka gra do końca) Sceneria znów staje się czarna jak na początku, tylko tym razem ukazuje Krąg Mid-Childia, który wciąż się obraca. Na niej stoi Iris obracając się, ukazując raz swoją normalną formę, a raz formę maga. Podczas obracania pojawiają mgliste obrazy Nanohy, Hayate, Vity, Signum, Erio, Caro, Teany, Subaru i Shamal. Wtedy sceneria zmienia się raz jeszcze ukazując Nowe Domino City oddzielone świetlistą linią od Crash Town, i nagle na tle pojawia się napis "Yu-Gi-Oh!" i "Over The Nexus", kończąc sekwencję openingu.


Iris stała sama w ciemności. Ciemność zdawała pochłaniać zarówno dźwięk i światło. Nie mogła niczego ujrzeć.

"Co się tutaj dzieje?" zastanawiała się Iris. "Ach, tylko nie znowu..."

Wówczas niespodziewanie oślepiło ją białe światło. Kiedy odzyskała zdolność wzroku, jej oczom ukazał się człowiek. Choć był otoczony złotą poświatą, Iris zdołała wychwycić jego włosy, które wyglądały znajomo. "Y-Yusei?"

"Nie." odpowiedział człowiek. "Jestem jego ojcem."

"Ojcem?" zdziwiła się Iris. "Ale skoro jesteś tutaj... niemożliwe. Przecież Zerowy Rewers zabił pana i..."

"Prawda." przerwał dr. Fudo. "Zerowy Rewers spowodował wiele szkód... i osierocenie mojego syna."

"Tak, wiem... ale skoro zginąłeś, to dlaczego cię widzę i słyszę?"

"Zerowy Rewers zabił wiele osób. Ale moja dusza jest w Starym Reaktorze Ener-D." odpowiedział ojciec Yuseia.

"To coś nowego. Ale skoro jesteś w mojej głowie, to... nie, nie rozumiem już tego." westchnęła Iris. "Nie rozumiem, czemu cię widzę."

"To dlatego, że przyszłość Nowego Miasta Domino jest zagrożona. Siły zła chcą je zniszczyć."

"Tak, wiem. Yliaster. Miałam nieprzyjemność bycia porwaną przez jednego z nich. Ale Yusei mnie ocalił." odpowiedziała Iris.

"Yusei... zawsze był uparty. Wiem to, bo czasem pojawiałem się w jego umyśle, podnosząc go na duchu. Nigdy bym się nie spodziewał, że mój syn znajdzie sobie dziewczynę."

"C-co? Ja? No..." wydusiła Iris, zmieszana. "Ale.. po co się tu zjawiłeś?"

"Dlatego, że chcę cię ostrzec." odpowiedział Fudo.

"Ostrzec?"

"Tak. Yliasterzy, ci sami, którzy manipulowali Romanem i Rexem, mają na ciebie oko. Chcą cię wykorzystać. Dlatego... chcę, żebyś opuściła miasto."

"Co?" zdziwiła się Iris, zaskoczona. "Opuścić Nowe Miasto Domino? Ale... chyba nie wiesz, jak silni są. Mają jakieś dziwne moce jak ja, posiadają wielkie maszyny zdolne pochłaniać Synchro-Potwory. Nie mogę tak zostawić miasta."

"Rozumiem, że chcesz chronić miasto... ale musisz wiedzieć, że nie można uciec od przeznaczenia. Może, jeśli wyjedziesz, Yliaster oszczędzi miasto." powiedział ojciec Yuseia, po czym zaczął się oddalać.

"Zaraz! Poczekaj! Powiedz mi, dlaczego! Czemu Yliaster ma taką obsesję na mnie?" zapytała się Iris.

"...to z powodu twojej mocy. Masz moc, która potrafi ewoluować nosiciela. Właśnie tego oni chcą. Proszę, Iris... uciekaj..." odpowiedział doktor Fudo, oddalając się.

"N-nie, proszę! Czekaj!" krzyknęła Iris, lecz wówczas wszystko rozbłysło wokół niej...


Iris szybko podniosła się, ciężko dysząc. Krople poty spadały z jej czoła na prześcieradło, jej serce biło jak szalone, a ręce drgały niepokojąco. Rozejrzała się. Wciąż była w swoim łóżku.

"Iris, wszystko w porządku?" zapytała się Nullite.

"Tak... miałam feralny sen." mruknęła Iris.

"Znów o zniszczeniu miasta?"

"Nie. Powiem tyle, że... bardziej zbyt dotykowy i lekko brutalny." powiedziała srebrno-włosa dziewczyna, próbując nie zdradzać swojego prawdziwego stanu.

"Dotykowy i brutalny?" zdziwiła się Nullite, starając się przetworzyć informację. Kiedy sens tych słów dotarł do niej, dziewczyna spojrzała na Iris z zaskoczeniem. "Eee... no.. może... pójdę się przespać..." odpowiedziała dziewczyna, znikając z oczu Iris. Srebrno-włosa Signerka odetchnęła z ulgą, leżąc w łóżku. Jednak nie mogła wyrzucić z głowy myśli o mocy, którą posiadała oraz konsekwencje z jej istnieniem.

"Yliaster nie odpuści, aż mnie nie dorwie. Muszę coś z tym zrobić..."


W sali Yliasterów...

"Ech, co za nudy..." jęknął Lester, patrząc na Obwód. Minęło kilka dni od czasu walki Jacka z uzurpatorem. Co prawda Obwód był aktywowany, ale udało się wytworzyć tylko kilka linii. "W takim tempie miną wieki, nim Obwód zostanie ukończony!"

"Cierpliwości..." mruknął Jakob. "Pamiętaj, że kluczem to spełnienia planów jest cierpliwość. Trzeba rozważać wszelkie opcje i decyzje. Tylko dzięki temu Wielki Projekt zostanie ukończony..."

"No brawo, Jakob." parsknął Lester. "Teraz to całkowicie straciłem poczucie cierpliwości! Czy nie powinniśmy rzucić topór i w końcu zmierzyć się z Signerami?"

"Bo gdybyśmy się od razu rzucili w bezpośrednie starcie, zrobiłby się straszny bałagan!" warknął Primo. "Najlepiej będzie skoncentrować na tej srebrno-włosej dziewczynie. Tylko dzięki niej możemy sprawić, że nasza przyszłość się zmieni."

"Doprawdy? No to będę musiał zaktualizować książkę naszych porażek, bo jak dotąd przegraliśmy cztery razy z nimi!" rzucił Lester z sarkazmem. "Nie, chwila. Poprawka, tylko dwa razy, bo ty dwa razy poniosłeś klęskę."

"A czy mam przypomnieć, że ty też odniosłeś porażkę, Lester?" rzucił Primo.

"Wcale nie przegrałem, tylko zremisowałem z tą całą Luną! Wygrałbym, gdyby ten chłopczyk i jego marna, mechaniczna atrapa smoka się nie wtrącili!"

"Ale to i tak zalicza się do przegranej." odciął Primo. Po za tym to twój pomysł, byśmy stworzyli tą atrapę Jacka."

"A ty sądziłeś, że fajniej będzie zrobić z Iris niewolnicę dla siebie-"

"CISZA!" huknął Jakob, uciszając Lestera i Primo. "Kłótnie do niczego nas nie doprowadzą."

"Ale to on za-" zaczął Lester, kiedy poczuł przeszywające spojrzenie Jakoba. To wystarczyło, by uciszyć gadułę.

"Słuchaj, Jakob. Staram się zachować cierpliwość jak ty. Ale jakbyś się nie zorientował, Lester ma rację. Rozumiem, że minie trochę czasu, zanim Obwód nie zostanie ukończony, ale nie możemy tak po prostu siedzieć i nic nie robić. Po za tym Iris niedługo będzie nasza."

"A co sprawia, że tak myślisz, Primo?"

"Jeśli nie jesteś w stanie zaatakować fizycznie, zaatakuj mentalnie. Może uzurpator przegrał walkę, ale to wystarczyło, by zasadzić w Iris ziarno niepewności. Dzięki temu ta dziewczyna jest niezdecydowana i będzie się wahać. Jak tylko jej niepewność osiągnie punkt krytyczny, będzie na tyle słaba, że bez trudu ją porwiemy i wykorzystamy jej moc do naszych celów!" wyjaśnił Primo.

"To... przyznaję, że jest to niekiepski pomysł." powiedział Lester. "Ale skąd możemy wiedzieć, że ta kosmitka straci wolę do pojedynkowania? Nim się skapniemy, będzie po ptakach."

"I właśnie dlatego zamierzam to sprawdzić." odpowiedział Primo, wstając.

"Ty chyba nie zamierzasz z nią pojedynkować?" zapytał się Jakob.

"Oczywiście, że zamierzam. Dzięki jej niepewności będę w stanie wykorzystać w pełni potęgę Wisela. Zgarnę Iris i jej Synchro-Potwory. A żeby tego dokonać, wykorzystam naszego asa z rękawa."

"Asa? Nie, Primo! Czekaj!" krzyknął Jakob, lecz Primo zniknął w portalu. Najwyższy członek Yliaster ryknął z furią lwa. "Co ten Primo sobie wyobraża?

"No... chce udowodnić, że jego metody są lepsze?" zasugerował Lester.

"Nie! Ten idiota nie ma pojęcia, co robi. Jeśli planuje wykorzystać tą kartę, która wpadła w nasze ręce, może uniemożliwić nam ukończenie Wielkiego Planu!"


Kilka godzin później, w Nowym Mieście Domino...

Bruno otarł pot z czoła. Od kilku godzin siedział z Yuseiem przy komputerze, starając się przeanalizować Ścigacze Walk. W końcu do pierwszych meczy Grand Prix zostało niewiele czasu. "Whew... jeszcze tylko kilka poprawek, i mogę stwierdzić że nasze Ścigacze są w pełni gotowe na mistrzostwa." powiedział Bruno.

"Dobra robota, Bruno." podziękował Yusei. "Dzięki tobie nasze Ścigacze będą w stanie zwyciężyć."

"To nie tylko moja zasługa, Yusei. Obliczenia, które dała mi Iris, pomogły mi przełamać kod EnerD i skalkulować przypływ do silnika." odparł niebiesko-włosy mechanik.

"No tak..." zauważył Yusei. Lecz potem spoważniał. "A tak w ogóle, to czy ją widziałeś?"

"Iris? Nie, nie widziałem jej. Właściwie to od rana żadnych wieści od niej."

"Od rana?" zdziwił się Yusei z niepokojem. Takiego typu wiadomości zwykle nie wróżyły nic dobrego. "To dziwne."

"Hey, Yusei!" rozległ się głos. Yusei i Bruno odwrócili, by zobaczyć Toru, wchodzącego do Poppo Time. Wyglądał na zmęczonego.

"Toru! Wszystko w porządku?" zapytał się Bruno.

"Hh.. hh... daj mi złapać oddech..." wydyszał blondyn, z trudem łapiąc oddech. "Nhh.. hh..."

"Co się stało, że tak szybko biegłeś?"

"Iris... one właśnie trenuje..." powiedział Toru.

"I co w tym złego?" zapytał się Yusei.

"Cóż... kiedy się obudziłem, jej już nie było w naszym mieszkaniu. Zostawiła list z wiadomością, że jedzie potrenować. Lecz zauważyłem na jej łóżku walizkę ze spakowanymi rzeczami."

"Ona wyjeżdża?" zdziwił się Bruno.

"To nie w jej stylu." zaprzeczył Yusei. "Lecz ostatnimi czasy Iris zachowuje się dziwnie..."

"To znaczy?" zapytał się Toru.

"Raczej się nie uśmiecha, wygląda na niezdecydowaną... może coś ją dręczy?"

"To, co ten uzurpator jej powiedział? To, że jest ona żałosna i w ogóle?" zaproponował Toru.

"Nie." zaprzeczył Yusei. "To coś więcej... hmm... o nie..."

"Co? No co jest?" zapytał się Bruno.

"Mam przeczucie, że Iris może coś grozić." Bruno posępnie spojrzał na niebo przez okno.

"Chyba wiem, co się dzieje. Wiem, że Yliaster łaknie jej mocy z świata Mid-Childian. Chciałbym jej bardzo pomóc. Mam nadzieję, że Lynx ma ją na oku." pomyślał niebiesko-włosy mechanik.


Później w nocy...

Iris jechała autostradą przez Nowe Domino. "Może to szaleństwo... ale tylko dzięki temu się dowiem, czemu Yliaster ma taką obsesję na moim punkcie i do czego planuje użyć mojej mocy..."

"Jesteś pewna, że to dobry pomysł?" zapytała się Nullite.

"Jeśli to mi pomoże dowiedzieć się czegoś więcej o nich i o sobie, to warto zaryzykować..." odpowiedziała Iris. "Po za tym, Nullite, wciąż mam Coredona. Nic mi się nie stanie."

"Mam nadzieję, że wyjdziemy z tego w jednym kawałku..." odpowiedziała Nullite, patrząc przed siebie i zauważając zbliżającego się Turbo-Gracza, który jechał na dosyć sporym Ścigaczu Walk. "Bo wydaje mi się, że chyba znaleźliśmy jednego z tych Cesarzy!" Iris błyskawicznie zatrzymała swojego StarDynamo, w wyniku czego uniknęła kolizji. Instynktownie spojrzała na swojego przeciwnika.

"Mniemam, że ty jesteś Primo?" zapytała się Iris, choć była świadoma odpowiedzi członka Yliaster.

"No proszę..." zamruczał Primo z udawana czułością. "Widzę, że mnie znasz... zakładam, że Yusei ci już o mnie mówił?"

"Nie wiem, co wy kombinujecie. Ale chcę się dowiedzieć, czemu tak bardzo wam tak zależy na mnie?"

"To proste... nasza trójka ma na ciebie oko od czasu, kiedy rozwaliłaś tamtego Pościgowego Drona i Cesarza Meklorda. Uznaliśmy, że nie możesz być z tego świata..."

"Wierz mi, też mam tyle dziur w pamięci, co ty kompleksów na moim punkcie." odcięła się sarkastycznie Iris. "Lepiej zacznij gadać, Primo! Do czego wam potrzebna moc Nullite?"

"Nullite... a więc tak się nazywa twoja duchowa partnerka..." powiedział Primo. Widząc zaskoczenie Iris, się uśmiechnął. "O tak... wiem wszystko o twoich duchowych towarzyszach. Nie są dla mnie zagadką. Powiem ci, że te twoje pojawienie się w mieście sprawiło, że nasz plan musiał ulec drobnej modernizacji."

"Modernizacji?"

"Pewnie. Dzięki twojej mocy nasz Wielki Projekt zostanie ukończony."

"Zapewne... ale najpierw będziesz musiał pokonać mnie!" odcięła się Iris. "Jak tylko z tobą wygram, powiesz mi wszystko, co chcę wiedzieć o Yliasterach!"

"Nie ma sprawy. Ale jak ciebie pokonam, twoja moc będzie należeć do nas... a ja będę mieć swoją cesarzową."

"Ngh..." mruknęła Iris, zdegustowana. "Niech będzie. Coredon?"

Medalion zabłysnął niebieskim światłem, kiedy w rozległ się mechaniczny głos "Tak jest, mistrzyni. przygotowanie procesu." Primo przyglądał się, nie zważając na oślepiające światło. Po chwili niebieskie światło, które otoczyło ciało Iris opadło, ukazując ją w formie maga; jej oczy świeciły się na czerwono i niebiesko, włosy były już srebrno-czarne. Jej strój też się zmienił: już nie miała na sobie kowbojskich ubrań, za to teraz miała czarny płaszcz z srebrnymi naramiennikami, na których było po trzy kolce. Oprócz tego miała czarne bez-palczaste rękawice, choć jej lewa ręka była odziana w metalową rękawicę. Była ona połączona z Dyskiem Walk wyglądającym teraz jak koło z znakiem magicznego kręgu Belkan, ale zamiast normalnych pól na kart były pola z energii. Iris-Nullite błyskawicznie zdjęła dysk z ręki i wsadziła go na StarDynamo, konfigurując go.

"No, no... widać, że będę mieć doskonałą cesarzową..." mruknął Primo, na Iris się wzdrygnęła.

"Będziesz musiał mnie pokonać, Primo. A ja nie zamierzam przegrać!" zaprzeczyła Iris, uruchamiając StarDynamo, po czym ruszyła przed siebie. Cesarz Yliaster nie zwlekał z czasem i po chwili on też odpalił swój Ścigacz Walk, ruszając za Iris.

"Aktywuję Kartę Pola, "Świat Prędkości 2"! Do dzieła!" rzuciła Iris, naciskając przycisk na ścigaczu.

TRYB POJEDYNKU WŁĄCZONY. AUTO-PILOT AKTYWOWANY.

Słowa "TRYB POJEDYNKU" wyświetlił się na monitorach obu ludzi, po czym zmienił obraz na pole planszowe i licznik prędkości. Purpurowa aura rozszerzyła się na całe otoczenie wokół nich, potem pod dwoma Ścigaczami rozbłysły się koła, tworzące coś na kształt symbolu nieskończoności.

"Znów ten symbol..." zastanawiała się Iris, kiedy sekcje specjalnej trasy uformowały się przed dwoma ścigaczami, prowadząc je na główny tor pojedynkowy. "Wygląda na to, że teraz obrażenia będą prawdziwe." Chociaż gdyby się nad tym nie zastanawiała, mogłaby wychwycić obecność Quazy, która jechała za nimi w ukryciu.

"Mam nadzieję, że Iris potrafi wykonać Kontrolę Chaosu." pomyślała Quaza, patrząc na Iris z ukrycia. "Czuję, że Primo ma coś, co może jej przeszkodzić..."


"Walczmy!" krzyknęli Iris i Primo.

Iris: 4000 LP/SPC: 0

Primo: 4000 LP/SPC: 0

"Zacznę pierwszy." zadeklarował Primo, ciągnąc kartę. "A zacznę od przyzwania Mądrego Rdzenia z mojej dłoni w trybie obrony." Wtedy na polu pojawiło się srebrne, otwarte jajo z czerwonymi znamionami oraz brązowymi kryształami emitującymi niebieskie światło, szybko przybierając niebieską barwę (1) (ATK: 0/DEF: 0). "Następnie umieszczę zakrytą kartę i kończę turę."

"Mądry Rdzeń... to oznacza, że jego zakryta karta służy do zniszczenia potwora na swoim polu, co z kolei spowoduje przyzwanie Cesarza Meklorda Wisela." pomyślała Iris. "W takim razie będę musiała się pozbyć tej karty! Moja Tura!" zadeklarowała i dobrała kartę.

Iris: SPC: 1

Primo: SPC: 1

Jak tylko Iris spojrzała na swoją dłoń, już żałowała tego. "Niech to, żadnej dobrej karty! I to akurat teraz!" mruknęła Signerka. "Nhh... stawiam zakrytego potwora w pozycji obrony, po czym jedną zakrytą kartę!" Dwie zakryte karty pojawiły się na polu Iris. "Kończę turę!"

"Czyżbyś miała złą rękę?" zadrwił Primo. "Wygląda na to, że mój Cesarz Wisel nie będzie usatysfakcjonowany tak szybko. Moja tura!"

Iris: SPC: 2

Primo: SPC: 2

"Zagram pułapką "Łamacz Iskier"! Dzięki tej karcie mogę się pozbyć jednego potwora z mojego pola!" powiedział Primo, kiedy mechanizmy Mądrego Rdzenia zaczęły szwankować, aż w końcu eksplodował.

"Niedobrze." powiedziała Iris. Wiedziała, że destrukcja Mądrego Rdzenia poprzez efekt karty nie wróży nic dobrego.

"Zapewne już wiesz, że kiedy Mądry Rdzeń zostanie zniszczony dzięki efektowi karty, mogę przyzwać przyzwać na pole "Cesarza Meklorda Wisela Nieskończoności", "Wisel-Sterownik", "Wisel-Atak", "Wisel-Wartownik", oraz "Wisel-Przewoźnik" z mojej dłoni, talii oraz z Cmentarza!" Na polu wtedy pojawiła się sferyczna kula z znakiem nieskończoności z przodu (1) (ATK: 0/DEF: 0), Sterownik wyglądający jak kobra (1) (ATK: 500/DEF: 0), Atak wyposażony w ostrze i małą rękę (1) (ATK: 1200/DEF: 0), Wartownik jako owalna tarcza z srebrnymi śrubami (1) (ATK: 0/DEF: 1200), oraz Przewoźnik z dwoma przypominającymi dysze nogami (1) (ATK: 800/DEF: 600).

"No proszę, a jednak się zjawił." stwierdziła ponuro Iris.

"A teraz aktywuję specjalną moc Cesarza Meklorda Wisela Nieskończoności!" dodał po chwili Primo, kiedy symbol nieskończoności otworzył się, jakby był oczami, ujawniając wewnątrz zielone światło w czarnej pustce. Wtedy pozostałe cztery części połączyły się wspólnie z głównym ciałem, tworząc jednego wielkiego srebrnego robota (1) (ATK: 2500/DEF: 2500).

"Cesarz Meklord Wisel..." powiedziała głośno myśląc Iris. Wiedziała, że teraz ma przed sobą maszynę zdolną pochłaniać Synchro-Potwory. Po za tym ten robot dysponował wachlarzem umiejętności każdego komponentu, z jakim się połączył. I z pewnością potrafił się usprawniać w coraz to nowsze części.

"Teraz Meklord Wisel Nieskończoności zaatakuje twojego zakrytego potwora!" zadeklarował Primo, jak wielki robot ruszył pełnym gazem i machnął ostrzem, przecinając zakrytą kartę na pół. Efektem było pojawienie się kobiety odzianej w czerwone i niebieskie szaty, trzymającej kryształową kulę (1) (ATK: 100/DEF: 100), nim została rozerwana na piksele.

"Aktywuję Odwrotny Efekt Kryształowego Jasnowidza!" skontrowała Iris. Jeśli została odkryta, mogę sprawdzić 2 kolejne karty z mojej talii, po czym jedną dodać do mojej dłoni, a druga zostanie umieszczona na końcu mojej talii!" Powoli się koncentrując, spojrzała na swoją talię. "Oby jedna z nich dała mi przewagę..." Po chwili westchnienia, Iris dobrała dwie następne karty. Jej wzrok zatrzymał się na jednej. "Ta karta... ".


Wspomnienia

Powiedzmy, że wszystko ma swój czas i miejsce." odpowiedziała złoto-włosa dziewczyna, po czym rzuciła kartę do Iris. "Oto nagroda za pokonanie mnie. Użyj jej mądrze." dodała Quaza, po czym z piskiem opon ruszyła w kierunku miasta, zostawiając Iris.


"No dobra, mała. Jak tylko przyjdzie pora na atak, zobaczymy, co masz." pomyślała Iris, dodając ją do swojej ręki, podczas gdy drugą dała na sam dół swojej talii.

"Heh, poszczęściło ci się." mruknął Primo. "Stawiam dwie zakryte karty i kończę turę."

"To nie był fart. To doświadczenie." zaprzeczyła Iris, dobierając kartę.

Iris: SPC: 3

Primo: SPC: 3

"Przyzywam Magicznego Rycerza, Obrońcę w trybie obrony!" zadeklarowała Iris, przyzywając odzianego w niebieskie szaty rycerza, który dzierżył mały sztylet i ogromną tarczę (4) (ATK: 1600/DEF: 2000). "Kiedy zostaje przywołany na pole, zyskuje 1 Licznik Magii!" Rycerz zaryczał, czując przypływ mocy, po czym mocno uderzył dołem tarczy w ziemię, broniąc się, jak czerwona kula na jego tarczy zaświeciła się (SPC: 1).

"To wszystko na co cię stać? A podobno zawsze atakujesz! Może przestaniesz się tak bronić i przyzwiesz swoją Nanohę, co?" zadrwił Primo.

"Gra ze mną. Chce mnie sprowokować do przyzwania Nanohy, by mógł ją zaabsorbować." pomyślała Iris. "Aktywuję teraz moją trwałą Pułapkę, "Podwójna Synchro-Dusza"!"

"Podwójna Synchro-Dusza?"

"Prędzej wyślę moje Synchro-Potwory na Cmentarz, niż pozwoliłabym twojej kupie złomu je pochłonąć. Ta karta raz na turę pozwala mi wysłać dwa Synchro-Potwory na Cmentarz z mojej Extra-Talii!" wyjaśniła Iris. "Na początek wyślę Teana Lanster oraz Erio Mondial!" Duchowe wersje nastoletniej pomarańczowo-włosej dziewczyny oraz czerwono-włosego chłopca pojawiły się na polu, powoli znikając. "Wybaczcie mi, że to robię..."

"Nie ma problemu, Iris-chan!" odparła Teana.

"Jeśli to ma pomóc w pokonaniu naszego wroga, jesteśmy gotowi zrobić wszystko dla ciebie!" dodał Erio, nim zniknął z oczu srebrno-włosej dziewczyny.

"Dziękuję, Erio-kun, Teana-chan..." powiedziała Iris w myślach, po czym wróciła do gry. "Stawiam zakrytą kartę i kończę turę!"

"Poważnie jesteś gotowa zaryzykować utratę wszystkich Synchro-Potworów? Widać, że w końcu się przełamały!" powiedział Primo.

"Co masz na myśli, mówiąc "Przełamały"? Chcesz powiedzieć, że się do czegoś przyznały?" zdziwiła się Iris.

"Heheh... moja tura!"

Iris: SPC: 4

Primo: SPC: 4

"Zacznę od zagrania pułapką "Mądry A3"!" zadeklarował Primo, aktywując zakrytą kartę. "Poprzez zniszczenie Wisela-Ataku, mogę z mojej dłoni Specjalnie Przyzwać jego wzmocnioną formę, Wisel-Atak 3!" Lewe ramię niespodziewanie się rozpadło (2500-1300), a na jego miejsce pojawiła się ręka z dłuższym ostrzem i sztyletem (3) (ATK: 1600/DEF: 0). A potem połączył się z głównym korpusem Wisela, znacznie zwiększając jego Atak (1300-2900). "Ale poczekaj, jest tego więcej!"

"Co? Jeszcze więcej?" zapytała się Iris.

"Tak. Poprzez uwolnienie Wisela-Atak 3 mogę Specjalnie Przyzwać Wisela-Atak 5!" wyjaśnił Primo, kiedy uzbrojona lewa ręka niespodziewanie transformowała się w większą wersję, tym razem z dwoma ostrzami złożonymi z czystej energii (5) (ATK: 2000/DEF: 0) i przyczepiła się do ciała robota, wzmacniając go (2900-3300). "Teraz Cesarz Meklord Wisel zaatakuje twojego Obrońcę! Co więcej, zada ci podwójne przeszywające obrażenia!"

"Że co?!" zdołała wykrztusić Iris, kiedy ostrza energii zaświeciły się i uderzyły w magicznego rycerza. "AAAAHHHH!"

Iris: 1800 LP/SPC: 4

Primo: 4000 LP/SPC: 4

"Nghh... aktywuję specjalną zdolność Obrońcy! Jeśli mój potwór typu Maga ma zostać zniszczony, mogę usunąć 1 Licznik Magii, by zneutralizować zniszczenie." odpowiedziała Iris, kiedy świecąca sfera na tarczy zgasła.

"Twoje potwory cię nie obronią, Iris. Wystarczy, że się poddasz, a oszczędzę ciebie i Nowe Miasto Domino!"

"Nh.. po moim ciele bez iskry!" rzuciła Iris, wkurzona. Jednakże Cesarz Yliaster pozostał niewzruszony.

"Jak chcesz... tylko mi nie mów, że cię nie ostrzegałem!" odpowiedział groźnie Primo, kiedy nagle aura Wisela stała się mroczna, po czym nagle wystrzeliła w górę, zakrywając całe niebo chmurami.

"Co tym razem?" mruknęła Iris. Wtedy otrzymała odpowiedź, jak piorun trzasnął. "Nyaa!"


Gdzieś na autostradzie...

"Co się dzieje?" zapytał się Vizor, spoglądając na niebo. Kilka chwil wcześniej niebo było łagodne, a teraz było zachmurzone i strzelało piorunami.

"Nhh... Primo, kiedy się on nauczy?" mruknęła Quaza, omijając uderzenie pioruna, starając dogonić Iris i Primo.


W Poppo Time...

Yusei spojrzał na Znamię Smoka, które się świeciło. "Nh.."

"Co jest, Yusei?" zapytał się Toru.

"Nie wiem..." odpowiedział Signer Głowy, po czym wyjrzał przez okno. Zaczynało się zbierać na burzę. "Ale mam dziwne przeczucie, że coś złego się stało..."


Z powrotem na autostradzie...

Iris spojrzała w górę. Od razu widok się jej nie spodobał. "Burza? Od kiedy burze się tak nagle pojawiają?!"

"To chyba efekt mocy wzmocnionego Wisela." domyśliła się Nullite. "Im coraz sprawniejsze mechanizmy, tym bardziej wpływa na otoczenie."

"Muszę go powstrzymać, zanim narobi bałaganu!" zauważyła Iris, dobierając kartę.

Iris: SPC: 5

Primo: SPC: 5

"No dobra, zobaczmy..." powiedziała Iris, spoglądając na swoje karty. Po chwili przyszedł jej do głowy pomysł. "Jeśli nic mi nie przeszkodzi, mogę w tej turze rozwalić Wisela. Jego główny komponent zyskuje atak i obronę równe sumie ataku i obrony pozostałej czwórki. Jeśli mi się powiedzie, to zniszczę co najwyżej trzy części. Nie mając wystarczająco mocy, Cesarz Meklord Wisel nie będzie się miał czym bronić, ale i tak pozostanie głównym zagrożeniem..."

"Wierzymy w ciebie, Iris." poparła ją Nanoha.

"Dzięki... Na początek przyzywam mojego Tunera w pozycji Obrony. Przybądź, Yuuno Scrya!" zadeklarowała Iris, kiedy na polu pojawił się młody blondyn w beżowych szatach (4) (ATK: 1400/DEF: 850). "Kiedy Yuuno jest w trybie obrony, mogę Specjalnie Przyzwać potwora typu Maga z mojej talii. Przyzywam więc Czarodziejkę Nocnego Skrzydła!" Na polu pojawiła się dziewczyna z czarnymi skrzydłami kruka i elfimi uszami (3) (ATK: 1300/DEF: 1200). "Teraz ztunuję Yuuno Scryę poziomu 4 z Magicznym Rycerzem, Obrońcą poziomu 4!" młody mag zmienił się w cztery zielone pierścienie, które otoczyły odzianego w zbroję maga.

"Dwóch stanie się jednym, a dwóch uczyni ten świat jednym! Przełam bariery magii, a Wzburzone Serce otworzy drogę do Gwiazd! Synchro-Przyzwanie! Przybądź, Nanoha Takamachi, Mag StrikerSów!"

Kolumna światła wówczas się rozbłysła i kiedy światło znikło, w powietrzu unosiła się atutowa wojowniczka Iris, dzierżąc pewnie swój oręż (8) (ATK: 2500/DEF: 2000). "Aktywuję efekt Yuuno! Jeśli został użyty jako materiał do Synchro-Przyzwania, mogę zyskać 200 punktów życia razy poziom Synchro-Potwora!"

Iris: 3400 LP/SPC: 5

Primo: 4000 LP/SPC: 5

"Następnie aktywuję moją zakrytą kartę, "Odrodzenie Mid-Childia"! Jeśli kontroluję Nanohę Takamachi, mogę przyzwać z mojego Cmentarza jednego potwora typu Maga. A potworem, który się odrodzi, będzie Scrya w trybie ataku!" Rudo-włosa dziewczyna uniosła swoje berło, które zaświeciło różowym blaskiem, by wywołać z niebios młodego maga (4) (ATK: 1400/DEF: 850). "Używam specjalnej mocy Yuuno! Kiedy jest w trybie ataku, mogę zmienić poziom jednego z moich potworów!" Yuuno zwrócił się do Czarodziejki Nocnego Skrzydła i wypowiedział zaklęcie, które otoczyło spiczasto-uszą dziewczynę (3-1). "Dzięki temu mogę ztunować Yuuno-Scryę z Czarodziejką Nocnego Skrzydła poziomu 1!"

"Co? Kolejny Synchro-Potwór?" zdziwił się Primo, kiedy młody mag ponownie zmienił się w cztery synchro-bramy, które otoczyły skrzydlatą istotę.

"Dwóch stanie się jednym, a dwóch uczyni ten świat jednym! Mała ciałem, ale wielka duchem, niech jej siła przywoływania smoków wzbudzi respekt! Synchro Przyzwanie! Zstąp na ziemię, Caro Ru Lushe!"

Promień światła dosłownie wystrzelił z tunelu pierścieni, przywołując młodą, 10-letnią dziewczynkę odzianą w biały płaszcz z białą czapką przypominającą beret. Jej twarz wyrażała determinację, a jej różowe włosy powiewiały na wietrze. Całość dopełniały stalowe buty oraz bezpalcowe rękawice z różowymi kulkami na sobie (5) (ATK: 1000/DEF: 400). "Aktywuję ponownie efekt Yuuno Scryi!" kontynuowała Iris, kiedy magiczny pył opadł na jej zbroję, jeszcze bardziej ją lecząc.

Iris: 4400 LP/SPC: 5

Primo: 4000 LP/SPC: 5

"To nie wszystko. Kiedy jest przyzwana na pole, otrzymuje 2 Liczniki Magii, a każdy z nich daje jej 700 punktów Ataku!" odparła Iris, kiedy wokół Caro pojawiły się dwie świecące światełka, okrążając swoją panią niczym pierścień planety (ATK: 1000-1700-2400). "Teraz, kiedy kontroluję Caro Ru Lushe, mogę wykonać Synchro-Przyzwanie Friedricha z mojej Extra-Talii, korzystając z potworów z mojego Cmentarza!"

"Co? Trzeci Synchro-Potwór?" zapytał się Primo, zaskoczony, kiedy półprzezroczysty obraz Yuuno zmienił się w cztery zielone pierścienie, podczas gdy Czarodziejka Nocnego Skrzydła zmieniła się w trzy gwiazdy.

"Dwóch stanie się jednym, a dwóch uczyni ten świat jednym! Płomień serca rozjaśni mrok, bo oto pojawia się ognia smok! Synchro Przyzwanie! Oto Friedrich, Magiczny Smok Ru Lushe!"

Promień światła pojawił się w tunelu pierścieni, przywołując białego smoka, który sięgał co najwyżej 10 metrów. Na jego nosie był zaczepiony kolczyk (7) (ATK: 2600/DEF: 2100). "Wiesz, co to oznacza, prawda?" zadrwiła Iris.

"Tak, twoje Punkty Życia jeszcze bardziej wzrosną przez efekt Yuuno..." mruknął Primo, niezadowolony z takiego obrotu spraw.

Iris: 5800 LP/SPC: 5

Primo: 4000 LP/SPC: 5

"Sprytne posunięcie, Iris. W jednej turze zdołałaś wykonać trzy Synchro-Przyzwania, by zyskać przewagę, a także użyłaś leczącego efektu Yuuno, by zyskać trochę Punktów Życia. Może się jej udać zwyciężyć..." zastanawiała się Quaza.

"Teraz Friedrich zaatakuje Wisela-Atak 5! Podmuch Flary!" rozkazała Iris. Biały smok ryknął, po czym wystrzelił kulę ognia w kierunku lewego ramienia Wisela.

"Aktywuję efekt Wisela-Wartownika!" skontrował Primo. "Ta karta jest w stanie przekierować twój atak na siebie!" Wielki robot uniósł prawą dłoń, by zasłonić się przed ognistą kulą, lecz to nic nie dało i została rozwalona na piksele (Cesarz Meklord Wisel DEF: 2500-1300).

"Spodziewałam się tego."

"Że co?"

"Bo teraz Nanoha Takamachi może się pozbyć Wisela-Atak 5. Gwiezdny Łamacz!" odpowiedziała Iris, jak Nanoha namierzyła lewe ramię Meklorda i wystrzeliła promień, który przebił lewą rękę robota, niszcząc ją (Cesarz Meklord Wisel ATK: 3300-1300).

Iris: 5800 LP/SPC: 5

Primo: 3500 LP/SPC: 5

Ale Iris nie zamierzała tak szybko skończyć. "Aktywuję efekt Nanohy Takamachi! Jeśli sukcesywnie zniszczyła potwora w walce, może obniżyć swój atak o połowę i zaatakować jeszcze raz!"

"Jeszcze raz?" powtórzył Primo, kiedy rudo-włosa dziewczyna ponownie naładowała swoje berło kosztem swojej energii (Nanoha Takamachi ATK: 2500-1250) i strzeliła tym razem w nogi Wisela, obracając je w pył (Cesarz Meklord Wisel: 1300/1300-500/500).

Iris: 5800 LP/SPC: 5

Primo: 3150 LP/SPC: 5

"Teraz twój Cesarz Meklord Wisel jest tak osłabiony, że nie będzie w stanie mi zagrozić!" rzuciła Iris, analizując sytuację. "Cesarz Meklord ma teraz 500 punktów Ataku. Jeśli teraz go trafię, nie tylko zniszczę go na dobre, ale i pozbawię Primo 1900 punktów życia. Następnie wykorzystam kartę-pułapkę, "Pierścień Destrukcji", na jednym z moich potworów i pozbawię go wszystkich punktów życia, a ja wciąż będę mieć trochę w zanadrzu. Nieważne, jaką kartą zagra...". pomyślała srebrno-włosa dziewczyna. "Caro Ru Lushe! Zniszcz Cesarza Meklorda! Shūtingu Rei!" Kerykerion rozbłysł różowym światłem, formując parę małych skrzydełek na rękawicach. Wówczas z pereł wystrzeliły różowe sfery, które wraz z szybkością zmieniły się promienie energii, które kierowały się na korpus maszyny...

"Nie... nie pozwolę się tak dłużej pomiatać!" ryknął Primo, kiedy burza zaczęła niespodziewanie szaleć. Gdzieniegdzie strzelały piorunami, nawet uderzając z siłą typowych eksplozji.

"Whoaa!" krzyknęła Iris, kiedy nagle piorun walnął koło niej, o mało nie tracąc równowagi.

"Iris! Wszystko w porządku?" zapytała się Nanoha.

"N... tak, trochę mnie przysmażyło..." mruknęła Iris, pocąc się. Pogoda dawała jej się we znaki, lecz wiedziała, że i tak wygra.

"Aktywuję pułapkę! Nieskończona Potęga!" skontrował Primo, aktywując kartę, na której widniał wizerunek Cesarza Meklorda Wisela i Skiela z znakiem nieskończoności w tle.

"Co?!" zdziwiła się Iris.

"Ta karta pozwoli przekierować atak z mojego Wisela na inny cel! Jak mój Wisel-Sterownik!" rzucił Primo, kiedy promienie zmieniły kierunek i uderzyły w głowę Wisela, niszcząc ją (Cesarz Meklord Wisel: 500/500 - 0/0).

Iris: 5800 LP/SPC: 5

Primo: 1250 LP/SPC: 5

"Stawiam jedną zakrytą kartę i kończę turę!" dokończyła Iris.

"Moja tura!" powiedział Primo, lecz nie dobrał karty.

Iris: SPC: 6

Primo: SPC: 6

"Teraz cię mam!" powiedziała zadziornie Iris, włączając. "Aktywuję pułapkę, Pierścień Zniszczenia!" Wielki pierścień z granatami pojawił się na polu, lecz nagle wybuchł. "Co?!"

"Nieskończona Potęga ma inne działanie! Jak zostanie aktywowana, do końca mojej rundy twoje pułapki zostaną zneutralizowane... i zniszczone!" odparł Primo, śmiejąc się maniakalnie. "Ale chwila, ta karta ma jeszcze jedno działanie! Poprzez usunięcie tej karty ze Cmentarza, mogę dokonać Specjalnego Przyzwania po jednym z komponentów Meklorda z mojej talii, ręki i ze Cmentarza!"

"Może przyzwać kolejne komponenty?!" zawołała Iris, zaskoczona.

"Przybądźcie, Wisel-Atak 5! Wisel-Sterownik 3! Skiel-Wartownik 5! Skiel-Przewoźnik 5!" rozkazał Primo, kiedy na jego polu pojawiła się zaawansowana wersja lewej dłoni Wisela (5) (ATK: 2000/DEF: 0), głowa przypominająca wyglądem mechanicznego królika z ogon przypominającym liść (3) (ATK: 600/DEF: 0), a do tego towarzyszyła niebieska maszyna wyglądająca jak złożony metalowy pająk (5) (ATK: 600/DEF: 900) oraz inna, niebieska maszyna, z wyglądu przypominająca mechaniczną ośmiornicę (5) (ATK: 800/DEF: 400). Iris spojrzała na trzy nowe komponenty ze zaskoczeniem, lecz bardziej uwagę przykuwały te niebieskie maszyny.

"Skąd Primo ma części Skiela?" zastanawiała się Iris.

"Tylko mi nie mówcie, że i one potrafią się połączyć z tą maszkarą!" rzuciła Vita, kiedy części zaczęły się elektryzować, powoli zbliżając się do korpusu Wisela. Vita zaczęła żałować tego, co powiedziała.


Tymczasem w siedzibie Yliaster...

Jakob i Lester oglądali właśnie pojedynek pomiędzy Primo, a Iris. Lecz ich nastrój się zmienił błyskawicznie, kiedy przywołał części Skiela. Lester wyglądał, jakby miał zamiar zaraz wybuchnąć.

"Skiel?! Chwila no!" rzucił najmłodszy członek Yliaster, sięgając do swej talii za pazuchą. Szybko ją sprawdził, a na jego twarzy pojawił się grymas. "Nie no! Ten ważniak Primo buchnął mi części do Skiela! Ten parszywy, zarozumiały...!"


Z powrotem na autostradzie...

"Teraz patrz, jak mój Cesarz Wisel zyskuje jeszcze bardziej destruktywną siłę!" krzyknął Primo, jak komponenty zaczęły się znów łączyć. Wisel-Atak 5 połączył się z lewym ramieniem Wisela, ponownie aktywując swoje ostrze; Wisel-Sterownik 3 schował swoje mechaniczne łapy, tworząc coś w rodzaju łącznika, który połączył się z otworem na górze korpusu. Tymczasem Skiel-Wartownik 5 złożył swoje kończyny, tworząc jedną kończynę, a odwłok otworzył się na wzór tarczy, dołączając do prawego ramienia Wisela, podczas gdy mechaniczna ośmiornica, Skiel-Przewoźnik 5, rozłączyła się na dwie części, a macki splątały się ze sobą, formując krocze, które połączyło się z korpusem. Iris spoglądała z czystym szokiem, jak Wisel nabiera mocy (0-2000-2600-3200-4000)!.

"4000 Punktów Ataku i Obrony?" powiedziała z przerażeniem Iris.

"I jak zapewne wiesz, Iris, wszelkie obrażenia bitewne, jakie otrzymasz, zostaną podwojone przez moc Wisela-Atak 5! Cesarzu Wiselu, zniszcz tą namiastkę Ru Lushe! Imperialne Ostrze!" rozkazał Primo. Energetyczne ostrze Wisela znów rozbłysło, gotów uderzyć w małą dziewczynkę.

"Aktywuję efekt Vivio, Świętego Światła Chaosu, z mojej ręki!" skontrowała Iris. "Poprzez usunięcie tej karty z gry, mogę zneutralizować twój atak!" półprzezroczysty obraz małej dziewczynki z dwu-kolorowymi oczami pojawił się na polu, wytwarzając pole, które powstrzymało energetyczne ostrze przed zadaniem ciosu.

"Nie myśl sobie, że skoro ta mała dziewczynka cię ocaliła, nie znaczy, że zaprzestanę walki. Jeśli mój Cesarz Meklord zaatakował, a atak został odparty, Skiel-Wartownik 5 pozwala mi jeszcze raz zaatakować!" skontrował Primo.

"Jeszcze raz?" powtórzyła Iris. Cesarz Meklord Wisel jeszcze raz uniósł ostrze i machnął nim, wysyłając zieloną falę energii w kierunku Caro. Różowo-włosa dziewczynka próbowała się bronić, lecz fala energii była zbyt silna i przecięła przeszkodę na pół. "Nie! Caro! ARghh!"

Iris: 2600 LP/SPC: 6

Primo: 1250 LP/SPC: 6

"Teraz aktywuję efekt Skiela-Przewoźnika 5! Jeśli twój potwór został zniszczony w walce i wysłany na Cmentarz, otrzymasz 300 punktów obrażeń!" ryknął Primo, jak piorun poraził Iris bezlitośnie.

Iris: 2300 LP/SPC: 6

Primo: 1250 LP/SPC: 6

Iris ciężko dyszała, czując na sobie oparzenia. Widać było, że jej zbroja długo nie wytrzyma. Jeśli w następnej turze nic nie zrobi, Primo ją wykończy. "Muszę walczyć... muszę go pokonać... tą nową metodą... nie, muszę... nh... ahhh, czemu nie czuję tej mocy?! Co jest?"

"Nie ma sensu dalej walczyć, Iris! Po prostu się poddaj i zaakceptuj fakt, że to koniec!"

"Hh.. hh.. j-ja... się nie poddam..." wydusiła Iris, czując, jak jej siły powoli znikały.

"Heh... jak sobie życzysz. Zagram teraz kartą Zaklęcia Prędkości - Karta Świętości! Kiedy posiadam 6, lub więcej Liczników Prędkości, obydwoje możemy dobrać tyle kart, aż będziemy mieć ich po sześć." dodał Primo, dobierając karty. "Następnie aktywuję efekt Cesarza Meklorda Wisela! Zaabsorbuje twoją Nanohę Takamachi!" Wówczas z klaty Wisela wystrzeliły wiązki energii, które oplotły ręce i nogi Nanohy, która próbowała się bezskutecznie wyrwać.

"Nanoha-chan! NIEE!" krzyknęła Iris, lecz to nie dało żadnych rezultatów. Jej matka po raz kolejny została wciągnięta w szpony mechanicznego Synchro-Zabójcy (ATK: 4000-6500).

"Następnie stawiam 3 zakryte karty i kończę turę!" dokończył Primo. Iris w ogóle nie zareagowała na tą deklarację.

"Iris, co się dzieje?" ponaglała Nullite.

"Nie... nie dam rady..." wydusiła Iris. "Ja... nie potrafię go pokonać..."

"Że niby co? Co ty bredzisz?!" rzuciła Signum, kiedy kolejny piorun walnął koło Ścigacza Walk z taką siłą, że rozwalił lewą ścianę. "Nhgaahh!"

"Widzisz, co doprowadza ta moc, Iris?! Lepiej się poddaj, jeśli chcesz oszczędzić Miasto Nowe Domino. Po prostu przyznaj się do porażki i daj mi tą swoją Zakazaną Moc!" rzucił Primo.

"Zakazana... moc?" powiedziała Iris, powoli czując, jak burza stawała się coraz niebezpieczniejsza.

"Tak. To potężna moc, która jest w stanie wpłynąć na wszechświat! Dzięki niej kontroler może dokonać rzeczy, które zazwyczaj były niemożliwe! A może te twoje "przyjaciółki" nie powiedziały ci o niej z obawy, że wykorzystasz to do złych celów?!"

"Hh... Do czego... zmierzasz?"

"Ty chyba tego nie widzisz? Tak długo, jak ją w sobie masz, nieświadomie wyświadczasz przysługę Synchro-Potworom! To właśnie ta energia ewoluuje potwory do takiego stopnia, że zaczną myśleć niezależnie! Tak długo, jak ją posiadasz, nigdy nie odpuścimy! Czy ty nie rozumiesz, że dzięki niej możesz nawet zniszczyć te miasto i tych, których kochasz?!"

Kiedy Iris usłyszała tą wypowiedź, poczuła jak czas wokół niej zwalniał, a serce szybciej biło. To, co Primo powiedział, sprawiło że srebrno-włosa dziewczyna zaczęła się bać.

Bać samej siebie.

"N-Niemożliwe..."

"Iris! Otrząśnij się! Ten koleś próbuje cię zdekoncentrować!" powiedziała natarczywie Vita.

"Nic nie wiemy o tej Zakazanej Mocy!" rzuciła Subaru.

"Widzisz? Nawet te twoje towarzyszki nie chcą ci powiedzieć o wielkiej mocy, jaką w sobie posiadasz! Zdajesz sobie sprawę, że nawet jak są one twoimi przyjaciółmi, to i tak mają wiele ukrytych sekretów?" powiedział Primo. To zdanie sprawiło, że Signum, Vita, a potem Subaru, Teana, Caro, Erio, Shamal i Hayate poczuli się niepewnie.

"Skąd o tym wie?" zastanawiała się Teana.

"To niemożliwe, że tak po prostu o tym wiedział..." dodała Vita.

"Chyba, że..." zaczęła Hayate, domyślając się, skąd Primo mógł wiedzieć. "O nie..."

"Iris! Musisz się otrząsnąć! Primo chce, byś tak myślała! On tobą manipuluje!" krzyknęła Nullite, ale bez efektu. Iris wyglądała, jakby była zamknięta w sobie, a to, co się działo wokół niej, nie miało znaczenia. Nawet jej Znamię Szkarłatnego Smoka pulsowało jak szalone, kiedy niespodziewanie na drugiej ręce również zaczęło coś się świecić. Jak Nullite przyjrzała się, ku jej oczom okazał się świecący symbol, przypominający mechaniczny krąg. To znaczyło tylko jedno "Inherent Skill?! Iris..."


Tymczasem w Poppo Time...

"Co jest?" zapytał się Yusei, chwytając się za rękę. Czuł, jak Znamię Głowy Szkarłatnego Smoka zaczęło pulsować, lecz to nie było zwykłe uczucie. "Skąd te uczucie..."

"Yusei! Wszystko w porządku, chłopie?" zapytał się Crow. "Ngh... co jest, do diabli, z tymi znamionami? Czemu czuję, jakby paliło mnie żywcem!"

"Nigdy wcześniej nie czułam takiego bólu... jakby coś lub ktoś mocno cierpiał..." zauważyła Akiza, kiedy jej Znamię Pazura świeciło.

"Ja... wyczuwam w tej osobie strach." powiedziała cicho Luna, czując jak jej drugie Znamię Pazura świeciło. "Strach, gniew, smutek... ale nie potrafię wyczuć, kto to jest."

"No nie! Znamiona potrafią dużo, a nie potrafią nam powiedzieć, kto jest w niebezpieczeństwie?" wypalił Leo. Nawet Jack czuł się sfrustrowany.

"Coś musi blokować połączenie..." zastanawiał się Yusei. "Chyba, że jest to ktoś, kto ma nadnaturalne moce..." Wówczas Signer Głowy przypomniał sobie. W swoim życiu spotkał tylko jedną osobę, która miała tajemnicze moce. "Iris... coś się z nią dzieje!"


Z powrotem na autostradzie...

"Whoa!" Vizor szybko zrobił unik, jak piorun o mało go nie uderzył. Sytuacja stawała się coraz gorsza.

"Vizor! Wszystko dobrze?" zapytała się Quaza.

"Tak, przeżyję... tylko nie rozumiem, czemu Iris nie osiągnęła Kontroli Chaosu?" powiedział Vizor.

"Primo musiał coś jej zrobić. I chyba mu się udało." mruknęła Quaza, lecz wtedy przed nią coś się zaczęło dziać. "Co się tam dzieje?!"


W siedzibie Yliaster...

"Hej! Co jest?" zdziwił się Lester. Najpierw widział, jak coś się zaczęło świecić, a potem... wszystko się zatrzymało. "Czemu wszystko zamarzło w miejscu?!"

"Coś się musiało przebudzić w Iris..." powiedział Jakob, również zaskoczony.


Na autostradzie...

Iris otworzyła oczy. Kiedy udało się ponownie uruchomić swoją świadomość, wiedziała że pierwszą rzeczą, jaką napotka, to górujący Primo oraz jego Meklord, gotowy do ataku... lecz nic się nie stało. Srebrno-włosa dziewczyna spojrzała dookoła. Wciąż była na autostradzie, na swoim StarDynamo. Kiedy odwróciła się, zauważyła że Primo wciąż siedział jej na ogonie, lecz coś się nie zgadzało. Patrząc powoli dookoła, Iris zauważyła odłamki rozwalonego przed nią toru. Ale one poruszały się niewiarygodnie powoli, jeśli w ogóle się nie poruszały. Wówczas doszło do niej jedno wyjaśnienie. Czas się zatrzymał wokół niej.

"Co jest, do diabli?" zapytała siebie. Wiedziała, że nie doczeka się odpowiedzi, lecz i tak się jej doczekała.

"To próbka Zakazanej mocy..." odpowiedział głos.

"K-kim jesteś? Albo czym?" zażądała Iris. Wówczas przed nią atomy światła zaczęły się zbierać, tworząc wysoką na dwa metry postać, okrytą płaszczem. Jedyne, co Iris mogła wychwycić z tej tajemniczej osoby, to długie blond włosy z kokardką na końcu. "F-Fate-chan?"

"Iris... ostatnio, jak cię zapamiętałam, byłaś taka mała..."

"Fate? Ale... skąd jesteś, jak..." zapytała się Iris, powoli zaczynając płakać.

"Ciii... Iris, nie mogę ci powiedzieć, co się ze mną dzieje, bo to tylko spowoduje wyrwanie się twojej Zakazanej Mocy spod kontroli..." odpowiedziała Fate, łagodnie głaszcząc włosy Iris.

"Nh... ja... mam tak wiele pytań..."

"Kiedy przyjdzie właściwa pora, może na nie odpowiem... ale na razie musisz zwyciężyć." powiedziała Fate, po czym zaczęła się oddalać.

"Nie! Proszę! Zaczekaj!" krzyczała Iris, lecz Fate rozbiła się na miliony świecących atomów. "Fate... nh..." Signerka Ciała spojrzała na Primo i Cesarza Meklorda Wisela. "Skoro te zatrzymanie czasu jest wynikiem użycia tej Zakazanej Mocy... to muszę ją teraz jakoś zagiąć, by czas znów zaczął biec... muszę opanować moje myśli..." Po chwili westchnienia, Iris zamknęła oczy, powoli się skupiając. Zazwyczaj używała swoich zdolności do generowania łańcuchów energii i materializacji potworów. Teraz musiała skłonić czas do ponownego działania.

...

...

...

WHOOSHH!

[BGM - Before My Body Is Dry by Mika Kobayashi & David Whitaker]

Iris otworzyła gwałtownie oczy. Znów czuła przeszywający wiatr, warkot silnika i, na jej nieszczęście, wciąż odczuwała rany z walki przeciwko Meklordowi. "Udało mi się! Teraz muszę wyeliminować Primo!"

"Ngh..." mruknął Primo, potrząsając głową. Przez chwilę czuł, jak wszystko nagle się zatrzymało, ale potem znowu biegło. "...co to było?" powiedział do siebie cesarz Yliaster.

"Primo!" rzuciła Iris. "Jeśli sądzisz, że nie mogę opanować swojej mocy, to grubo się mylisz! Moja... tura!" zadeklarowała Signerka Ciała, dobierając kartę do swoich sześciu w swojej dłoni.

Iris: SPC: 7

Primo: SPC: 7

"Zagram teraz kartą Zaklęcia Prędkości - Kraksa przy Wysokiej Prędkości!" zadeklarowała Iris. "Jeśli mam 2 lub więcej Liczników Prędkości, mogę wybrać 1 kartę, którą kontroluję oraz jedną kartę na polu i zniszczyć je!"

"To na nic, Iris! Mój Wisel-Sterownik 3 ma specjalną zdolność! Raz na turę, może zanegować działanie karty Magii lub Pułapki i zniszczyć je!" skontrował Primo, jak głowa Wisela wyzwoliła fale ultradźwiękowe, które rozbiły kartę Iris.

"Wiedziałam, że to zrobisz..."

"Że co?" zapytał się Primo, zaskoczony. Kiedy dym upadł, ku jego oczom ukazała się zagrana przez Iris karta, ale dodatkowo obok niej pojawiła się ta sama karta! "To był wabik..."

"Tak. Teraz, kiedy zmarnowałeś efekt Wisela-Sterownika, mogę zagrać dodatkową kopią tej karty." wyjaśniła Iris.

"O nie, nie pozwolę ci zniszczyć moich kart! Aktywuję pułapkę, "Ołtarz Poświęcenia", i tworzę łańcuch z drugą pułapką "Błyskawiczna Zmiana"! skontrował Primo. "Ołtarz Poświęcenia pozwala mi wysłać jednego potwora, którego kontroluję, na Cmentarz. Dzięki temu mogę odzyskać Punkty Życia równe jego atakowi. Ale dzięki Błyskawicznej Zmianie, jeśli mam namierzyć potwora na moim polu, mogę zamiast tego namierzyć twojego potwora!"

"To znaczy..." zaczęła Iris, świadoma taktyki jej przeciwnika.

"To znaczy, że mogę wysłać na Cmentarz twojego potwora. Dzięki za swoje punkty Ataku, Friedrich!" odparł zadziornie Primo, jak biały smok ryknął, po czym eksplodował na miliony pikseli, podczas gdy Primo otoczyła lecząca aura.

Iris: 2300 LP/SPC: 7

Primo: 3850 LP/SPC: 7

"Sprytne zagranie. Ale użyłeś tej pułapki, nim zdołałam zadeklarować, które karty zostaną zniszczone!" powiedziała Iris. "Karty, które wybieram to moja "Podwójna Synchro-Dusza" oraz... Nanoha Takamachi!"

"O nie!" krzyknął Primo. Z korpusu zaczęły wylatywać strzępy dymu, aż w końcu coś wewnątrz eksplodowało, osłabiając Cesarza Meklorda Wisela (6500-4000).

"Teraz, kiedy się twój Wisel-Sterownik nie może już użyć działania, a Nanoha została uwolniona, mogę ustawić tą pułapkę i ją aktywować!"

"Nie możesz! Przecież ją właśnie ustawiłaś!" zaprzeczył Primo, lecz po chwili zauważył, co się za tym kryje. "Chyba że..."

"Owszem! Chyba że zagram kartą Zaklęcia Prędkości - Wabik!" dokończyła za cesarza Signerka Ciała, aktywując kartę. "Jeśli mam 2 lub więcej Liczników Prędkości, mogę wymusić aktywację Pułapki! Taką jak "Przyzwanie z Zmarłych"!"

"Śmiało. Nawet jeśli przyzwiesz potężnego potwora, Skiel-Wartownik 5 i Skiel-Przewoźnik 5 zanegują atak!" rzucił Primo.

"To nie ma znaczenia! Używam mojej pułapki, by wskrzesić Nanohę Takamachi!" odpowiedziała Iris, kiedy na polu ponownie pojawiła się nastoletnia wojowniczka z Excellionem (8) (ATK: 2500/DEF: 2000).

"Nh... Iris... uratowałaś mnie..." powiedziała Nanoha z słabym uśmiechem.

"Podziękujesz mi później. Teraz jest czas, bym wykorzystała zdobyte doświadczenie i wzbiła się na wyższy poziom!"

"Czy ty mówisz..." rzekł Nullite, zaniepokojona.

"Iris, nie! Jeszcze nie opanowałaś Kontroli Chaosu!" ostrzegła Nanoha.

"To uznaj ten moment za ostateczny test!" rzuciła Iris i zamknęła oczy, przypominając nauki Quazy. "Głównym kluczem do Chaotycznego Synchro-Przyzwania jest opanowanie wewnętrznego chaosu... do tego potrzebne jest też medium, które służy do przewodzenia mocy... mocy... Oka Orichalcum, które jest niezbędne do kontrolowania Zakazanej Mocy... mocy, która potrafi ujarzmić wewnętrzny chaos!" Wówczas Znamię Ciała Szkarłatnego Smoka oraz pieczęć IS się zaświeciły mocno, a Oko Orichalcum na miejscu lewego oka Iris zaczęło się też świecić. "Kaosu Kontorōru (Chaos Control)!"

"Co jest?!" zapytał się Primo, kiedy Nanoha Takamachi została otoczona kolumną światła.

"Ztunuję usuniętą z gry Vivio, Święte Światło Chaosu poziomu 2 z Nanohą Takamachi poziomu 8!"

"Nie możesz tego zrobić! To przecież niemożliwe!" ryknął Primo.

"Ale nie dla mnie, Primo!" odcięła się Iris. Wtedy pojawił się obraz małej drobnej dziewczynki z blond-włosami i z różnokolorowymi oczami: zielonym i czerwonym. Krzyżując swoje dłonie, Vivio zmieniła się w dwie wielkie czerwone pierścienie, które ustawiły się tak, że zaczęły przesuwać się w górę i w dół jak maszyna. Z czasem zaczęły nabierać szybkości, aż w końcu kolumna światła wystrzeliła w stronę nieba rozdzierając czarne chmury. Po chwili Iris podniosła dłoń, a w niej zaczęła się materializowała tajemnicza karta. Wtedy niespodziewanie na niebie pojawił się duży magiczny krąg.

"Tak jest, Iris!" dopingowała Quaza. "Pokaż swoją Kontrolę Chaosu!"

"Dość szybko jej poszło." powiedział Vizor z podziwem.

"Ciało wojowniczki i umysł maga stają się jednym! Nowa, potężna siła, łamiąca czas i przestrzeń rodzi się, by stworzyć nową ewolucję przyszłości! CHAOS-SYNCHRO!"

Tymczasem wewnątrz kolumny światła, która była w magicznym kręgu, Nanoha zaczęła czuć przypływ mocy. Wtedy atomy zaczęły oplatać jej ciało, powoli formując jej zbroję. Najpierw metaliczne nogi, zbroja piersiowa i masywne metalowe ręce, aż w końcu jej głowę przykrył hełm przypominający głowę wilka. Nowy powstały potwór wyszedł magicznego kręgu, rozpraszając chmury. Zbroja nowo-stworzonej istoty miała teraz czerwony odcień z domieszką żółtego i białego, a jej skrzydła przypominały płyty słoneczne. Całość dopełniały dwa ogromne miecze tkwiące w kaburach na udach Nanohy (10) (ATK: 3300/DEF: 3000).

"Co to jest?! Co się stało?" zażądał Primo.

"Oto mój Chaos-Synchro Potwór. Oto Gwiezdna Nanoha Exelius!" odpowiedziała Iris z determinacją. Primo patrzył na nowego potwora z zaskoczeniem, a potem z furią.

"Nie pozwolę ci zniszczyć mojego Wisela! Aktywuję pułapkę "Ulewny Hołd"!" skontrował Primo. "Skoro przyzwałaś potwora, ta karta zniszczy wszystkie potwory na polu!"

"Nie sądzę!" odcięła się Iris, kiedy Nanoha machnęła swoimi skrzydłami, wysyłając grad igieł, które przebił kartę Primo. "Kiedy Gwiezdna Nanoha Exelius jest na polu, mogę zanegować raz na turę kartę, która ma zniszczyć potwora na polu!"

"No nie... ale to i tak nieważne. Twój potwór może zaatakować, ale mój Cesarz Meklord odbije twój atak!"

"Aktywuję drugą zdolność Exeliusa!" kontynuowała Iris. "Raz na turę mogę sprawdzić moje następne pięć kart, a ilość ataków będzie zależna od ilości odkrytych kart typu Maga!"

"Źe co?!" powiedział Primo z przerażeniem.

"No to jazda!" rzuciła Iris i spojrzała na talię. "Raz kozie śmierć..." pomyślała srebrno-włosa dziewczyna, po czym położyła palce na swojej talii. "Dobieram!" rzuciła Signerka Ciała i dobrała kartę. Uśmiechnęła się. "Kartę, którą dobrałam, to Mag, "Hiita, Czarodziejka Ognia"!". Potem przyszła kolej na następną. "Dobieram!" Po chwili... "Druga karta to też Mag, "Wynn, Czarodziejka Wiatru!". Następnie trzecia. "...dobrałam kolejnego Maga, "Aussa, Czarodziejka Ziemi"!". Iris dobrała czwartą kartę. "Czwarta kartą jest Mag, "Eria, Czarodziejka Wody"!" rzuciła srebrno-włosa dziewczyna i spojrzała na talię. "Teraz ostatnia... DOBIERAM!" po czym pociągnęła kartę, co z pewnego punktu widzenia wyglądało w zwolnionym tempie. Kiedy Iris otworzyła oczy, wiedziała, jaki wynik będzie. "Ostatnia karta to też Mag, "Dharc, Czarodziej Mroku"!"

"CO?" ryknął Primo, kiedy Nanoha wyciągnęła swoje miecze z kabur. Ostrza były złote z różową sferą na rękojeści. Zaś same ostrza miały na sobie tajemnicze runy.

"Pięć Magów, co oznacza pięć ataków!"

"Pięć ataków!" powiedział z niedowierzaniem Primo. "Skiel-Wartownik 5 może zanegować jeden atak, więc nie stracę punktów życia. Skiel-Przewoźnik 5 też może zanegować atak. Więc zostaną tylko 3 ataki, ale z taką siłą... nie, to niemożliwe! Ja... przegrałem?!"

"Nanoha Takamachi! Zaatakuj Skiela-Wartownika 5!" rozkazała Iris. Uzbrojona wojowniczka machnęła ostrzami, tworząc czerwone, półksiężycowe ostrze energii, które leciało w stronę prawego ramienia Wisela.

"Aktywuję efekt Skiela-Wartownika 5! Zaneguje ten twój atak!" powiedział szybko Primo, jak Cesarz Meklord Wisel uniósł swoją prawicę, tworząc tarczę.

"W takim razie pora na drugi atak! Tym razem namierzam Skiela-Przewoźnika 5!" Nanoha kolejny raz machnęła mieczami, tworząc tym razem zielone ostrze.

"Aktywuję efekt Skiela-Przewoźnika 5!" Silniki na "nogach" Wisela zapaliły się, podnosząc robota w górę, tym samym unikając kontaktu z ostrzem energii.

"Teraz trzeci atak! Namierzam Wisela-Atak 5!" zadeklarowała Signerka Ciała. Nanoha trzeci raz wykonała ruch, a czarne ostrze energii odcięło lewą rękę Wisela od korpusu, ulegając zniszczeniu (Cesarz Meklord Wisel: 4000/4000 - 2000/2000).

Iris: 2300 LP/SPC: 7

Primo: 2550 LP/SPC: 7

"Pora na czwarty atak! Zniszcz Skiela-Przewoźnika 5!" Proces ataku powtórzył się i nogi Wisela nagle uległy zniszczeniu poprzez kontakt z niebieskim ostrzem energii (Cesarz Meklord Wisel: 2000/2000 - 1200/1200).

"NGHHHH!" zaklął Primo, kiedy oberwał kawałkami zniszczonej maszyny.

Iris: 2300 LP/SPC: 7

Primo: 50 LP/SPC: 7

"Nie! Nie mogę przegrać! Muszę posiąść Zakazaną Moc!" krzyknął Primo, już całkowicie zdesperowany.

"Ona nie należy do ciebie! A teraz żegnaj!" rzuciła Iris. "Nanoha! Zniszcz Cesarza Meklorda Wisela! Boski Poskramia-!" Wówczas nagle coś zaczęło razić Iris prądem. "Ngh! C-co się dzieje?!"

"Iris! Wszystko w porządku? Nanoha?!" zawołała Nullite, kiedy zauważyła że Nanoha też czuła się źle, jak jej ciało było rażone przez elektryczność.

"Co jest?! Czemu jesteś nie zaatakowała?" zapytała się Subaru.

"Subaru! Spójrz na jej znamiona!" ostrzegła Teana. Niebiesko-włosa wojowniczka spojrzała na ręce Iris i zauważyła że Znamię Ciała Szkarłatnego Smoka i pieczęć Inherent Skill zaczęły iskrzyć czerwoną i niebieską energią.

"Co się z nimi dzieje?" zapytała się Hayate.

"Szkarłatny Smok i jej Cybernetyczna Siła... one się chyba sprzeczają ze sobą." zauważyła Signum.

"Sprzeczają?" zdziwiła się Subaru.

"Czyli ich moce nie współgrają ze sobą, idiotko!" odcięła się Teana, sfrustrowana brakiem inteligencji jej partnerki.

"Nhhh... ahhh... NYAAAAAAAHHH!" wrzasnęła Iris, jak moce Szkarłatnego Smoka oraz IS osiągały coraz większy poziom niekontrolowania, aż w końcu...

"KRYĆ SIĘ! ZARAZ WYBUCHNIE!" krzyknęła Vita, przerażona, jak nagromadzona energia zaczęła się wymykać spod kontroli, niszcząc ściany trasy i w końcu wywołując efektywną eksplozję, która zrzuciła Iris oraz Primo z ich Ścigaczy Walk, przez co ich Turbo-Pojedynek zakończył się bez wyłonienia zwycięzcy.


W Poppo Time...

Znamię Głowy Smoka Yuseia wtedy zgasło. "Huh?"

"Co się... stało?" zapytał się Crow, zmieszany, kiedy jego znamię Ogona też zgasło. Podobnie jak Skrzydła Jacka i Pazury Luny i Akizy.

"Nie wiem, czy to, że zgasły, to dobry znak czy zły." powiedział Leo, zaniepokojony.

"Z mojego doświadczenia dla mnie to zawsze jest coś niedobrego." odpowiedział smętnie Jack. Wtedy Yusei wskoczył na swój Ścigacz Walk, "Yusei Go", i założył hełm. "Yusei! Co ty wyprawiasz?"

"Jadę do Iris. Może potrzebować wsparcia." odpowiedział Signer Głowy, odpalając silniki, i wyjeżdżając z garażu.

"Sam nigdzie nie idziesz!" rzucił były król Turbo-Walk, wsiadając na Feniksowy Wicher i odpalając go.

"Czekajcie na mnie!" powiedział Crow, wskakując na Czarnego Ptaka.

"Lepiej znajdźmy Iris, Akizo." zasugerowała Luna. Signerka Pazura skinęła głową.


Z powrotem na autostradzie...

Gdyby ktoś zobaczył zniszczenia na autostradzie, z pewnością mógłby powiedzieć, że to był efekt burzy. Ale, gdyby uważniej się przyglądał pojedynkowaniu się srebrno-włosej dziewczyny w zbroi oraz szaro-włosego mężczyzny, na pewno stwierdziłby, że to nie matka natura wywołała te szkody. Teraz wśród gruzów autostrady leżeli Primo, Iris, Nanoha i jej towarzysze, a także Vizor i Quaza.

"Ouh... och rany..." jęknął Vizor, podnosząc się z ziemi przy pomocy swojego Ścigacza Walk. "Czuję się, jakby zaatakowała mnie cała horda Meklordów..."

"Nh... nawet mi nie przypominaj..." mruknęła Quaza, spoglądając na siebie. Gdzie nie widzieć, wszędzie były dziury i osmalenia. "Widziałam wiele dziwnych rzeczy, ale to definitywnie bije wszystko na głowę..."

"Hh... to co się stało?"

"Nie mam pojęcia... ale albo energia Chaosu w Iris była niekontrolowana, albo jej znamię Szkarłatnego Smoka i IS tak się oddziaływały na siebie, że wywołały eksplozję energii." pomyślała głośno Quaza.

"Lepiej się stąd wynośmy, zanim Iris nas zobaczy i zasypie nas gradem pytań." zasugerował Vizor, zawracając swój pojazd i jadąc przed siebie. Złoto-włosa dziewczyna westchnęła i również uruchomiła swój Ścigacz Walk, wciąż myśląc o tej eksplozji. "Muszę się dowiedzieć, czemu Kontrola Chaosu u Iris była tak nieuporządkowana..." Kilka minut później Hayate się obudziła. Tak samo reszta.

"Ouch... powie mi ktoś co się stało?" zapytała się Mistrzyni Rycerzy Chmur.

"Widziałam tylko wybuch, a potem reszta była dla mnie jak biała plama..." mruknęła Subaru.

"A co z Nanohą i Iris?" zastanawiała się Caro, kiedy usłyszała jęk. Odwróciła się, by ujrzeć wstającą Nanohę, która była w ciężkim stanie. Szybko podbiegła do niej. "Nanoha-chan!"

"Eh... nic... mi nie jest." powiedziała Nanoha uśmiechając się słabo i spokojnie głaszcząc Caro po włosach.

"Co się w ogóle stało, Nanoha? Czemu nie dobiłaś Primo?" zapytała się Nullite.

"Nie mam... pojęcia. Nagle poczułam, jakbym oberwała elektrycznym szokiem, a potem czuła, jak moc we mnie rosła i rosła, aż zaczęło jej być za dużo..."

Kiedy Nullite chciała coś powiedzieć, jej uwagę przykuł pomruk. Jak się odwróciła, zobaczyła wstającego Primo. On też nie wyglądał za dobrze, choć mimo tego Nullite przyjęła postawę obronną. "Primo!"

"Nhh... co za moc... jest bardziej destruktywna, niż mi się wydawało..." powiedział Primo, spoglądając na Iris, chwytając swoją uszkodzoną rękę. "Ouh... tym razem uznajmy to za remis, dziewczyno... ale następnym razem nie będę taki nieostrożny..." Jak tylko skończył mówić, obok niego wytworzył się portal, przez który przeszedł, pchając swój uszkodzony Ścigacz Walk.

"No... przynajmniej on wie, kiedy się wycofać." stwierdził Erio.

"Tak... ale nie to mnie niepokoi." odpowiedziała Shamal. "Widzieliście jego uszkodzoną rękę? Wewnątrz była też z metalu, jak u Iris."

"Dobra... kurczę, już z tego nie rozumiem! Skoro on ma metal, śruby i kable w sobie, to znaczy, że on też jest jednym z tych Cyborgów Bojowych?" zdziwiła się Vita.

"Nie." zaprzeczył Linehalt. "Z tego, co wiemy, nie było nic na jego temat w Mid-Childa. Najwidoczniej jest cyborgiem z tego wymiaru."

"Eeek!" pisnęła Arf. "Nie dość, że chciał porwać Iris i zrobić z niej swoją pannę młodą, to teraz okazuje się cyborgiem? Nyaa, co za paskudztwo!"

"Ludziska, Iris się budzi." ostrzegł Zafira. Wszyscy się odwrócili, by zobaczyć jak Iris wstaje, już bez zbroi. Na jej ciele były widocznie nowe rany.

"Iris, skarbie?" zapytała się Nanoha. "Wszystko w porządku?"

"Nh... tak... nic mi nie jest, Nanoha." odpowiedziała srebrno-włosa dziewczyna.

"Nanoha? Czy nie powinna do niej mówić per "mama"?" zdziwiła się Subaru.

"Chwila... Nanoha... to moja matka?" zapytała się Iris. Wszyscy, oprócz Iris, byli zaskoczeni.

"Co jej się stało?" zapytała się Vita.

"Być może ta eksplozja musiała wywołać u niej utratę pamięci." zauważył Yuuno.

"No cudownie! Czyli trzeba znowu się z nią zapoznać!" wypaliła Subaru, za co dostała pięścią w głowę przez Teanę.

"Bądź poważna, idiotko!" rzuciła Teana na poważnie.

"Iris... co pamiętasz?" zapytał się Linehalt.

"Nh... was pamiętam... pojedynek, ale nie wiem, z kim walczyłam... potem nagle wściekłość, smutek i przerażenie..."

"Pamiętasz, że nie jesteś stąd?" powiedziała zagadkowo Shamal.

"Nie jestem... stąd? Nie jestem z tego miasta?" zdziwiła się Iris, skofundowana.

"Wygląda na to, że ten wybuch musiał wymazać jej pamięć dotyczącą swojego pochodzenia. Widać, że nie pamięta iż jest z Mid-Childa." pomyślała Nullite.

"To co zrobimy?" zapytała się Teana.

"Nie możemy jej powiedzieć wszystkiego, bo może pomyśleć, że kłamiemy." powiedziała Hayate. "Lepiej będzie, jak sama to odkryje..."

"Rany... czy te wszystkie szkody... t-to moja wina?" zapytała się niepewnie Iris, patrząc na uszkodzoną autostradę.

"No... tak częściowo." powiedziała niewinnie Subaru. Srebrno-włosa dziewczyna spojrzała na swe dłonie, zaskoczona i lekko przerażona.

"Nh... pamiętam... pamiętam jak tamten przeciwnik mówił coś o "Zakazanej Mocy"... że może wpłynąć na wszechświat..."

"Iris..." powiedziała Nanoha z niepokojem.

"Ja... ja to zrobiłam... n-nie potrafię opanować swojej mocy... nh... ja..." wydusiła Iris, po czym szybko wskoczyła na swój uszkodzony StarDynamo i odwróciła się.

"Iris, zaczekaj!" zawołała Hayate, lecz Iris już była tak daleko, że nie mogła ją usłyszeć.

"Nasza pani potrzebuje czasu, by wszystko poukładać." powiedział Linehalt, spoglądając na szkody. "Chwila na osobności na pewno jej nie zaszkodzi... zwłaszcza po takim chaosie..."

"Nic nie rozumiem! Przecież Iris zrobiła to, co Quaza ją uczyła, prawda?" zapytała się Signum. "Skupiła się, użyła Oka Orichalcum, kontrolowała wewnętrzny Chaos... to co poszło nie tak?"

"Nie mam pojęcia, Signum..." odpowiedziała Nanoha, spoglądając na panoramę Nowego Miasta Domino jak słońce powoli wstawało. "Teraz się martwię o moją córkę... mam tylko nadzieję, że nie wie iż Primo miał asa w rękawie..."

"Asa w rękawie? Co masz na myśli, Nanoha-chan?" zapytała się Caro.

"Zanim Iris wykonała Kontrolę Chaosu, przez krótki moment wyczułam w talii Primo coś znajomego... coś, czego nie czułam od... od czasu, kiedy moja przyjaciółka zniknęła."

"Czy ty mówisz o..." zapytała się Hayate, szybko odkrywając sens słów Nanohy.

"Tak, Hayate-chan. Właśnie o "niej" mówię." odpowiedziała Nanoha.


Sorry dudes you must waiting, but it's worth! Finally Iris forms own Chaos-Synchro Monster and know about Forbidden Power she have... and lost a piece of memory again! Well, I thought it will be a good idea, as my next chapter try form with Shadow the Hedgehog-style... but no with seeking the past, but a mysterious style-personality he have during regaining a memories. But enough about our black hedgehog! Next fours chapters will be a last in 5D's first part. And they will be involved in city, where Iris's Card Hunting begin. And where she will return: in Crash Town!

Nazwa: Odrodzenie Mid-Childian
Typ: Karta-Pułapka
Efekt: Jeśli kontrolujesz "Nanoha Takamachi", możesz Specjalnie Przyzwać 1 potwora typu Maga z Cmentarza.
Obraz: Nanoha Takamachi wyłaniająca się z ziemi.

Nazwa: Nieskończona Potęga
Typ: Karta-Pułapka
Efekt: Jeśli "Cesarz Meklord Wisel Nieskończoności" jest obrany za cel ataku, możesz zmienić cel. Po aktywacji tej karty, karty-pułapki, które mają zostać aktywowane, zostają zanegowane i zniszczone. Efekt ten działa do końca Fazy Końcowej kontrolera. Podczas twojej Fazy Gotowości, jeśli ta karta jest na Cmentarzu, możesz ją usunąć z gry i Specjalnie Przywołać z talii, ręki i z Cmentarza 1 potwora "Atak", 1 potwora "Wartownik", 1 potwora "Przewoźnik" i/lub 1 potwora "Sterownik", ignorując warunki przywołania. Twoja następna Faza Ciągnięcia zostanie anulowana.
Obraz: Cesarz Meklord Wisel i Cesarz Meklord Skiel z znakiem nieskończoności w tle.

Nazwa: Błyskawiczna Zmiana
Typ: Karta-Pułapka
Efekt: Jeśli masz wysłać jednego potwora, którego kontrolujesz, na Cmentarz z powodu efektu karty: możesz namierzyć potwora, którego przeciwnik kontroluje. Namierzony potwór staje się celem efektu karty.
Obraz: Szok elektryczny zmieniający kierunek z uczennicy na nauczyciela.

Nazwa: Podwójna Synchro Dusza
Typ: Trwała Karta-Pułapka
Efekt: Raz na turę, możesz wysłać z Extra-Talii 2 Synchro-Potwory na Cmentarz. Jeśli kontrolujesz potwora na polu, możesz wysłać 2 Synchro-Potwory z Extra-Talii na Cmentarz, a wybrany przez ciebie potwór na polu zyskuje nazwę oraz zdolności namierzonego Synchro-Potwora do Fazy Końcowej.
Obraz: Teana Lanster oraz Subaru Nakajima z duchami Signum oraz Vity.

Nazwa: Skiel-Wartownik 5
Poziom: 5
Atrybut: Wiatr
Typ: Maszyna/Efekt
Efekt: Możesz Specjalnie Przyzwać tą kartę (z swojej ręki) poprzez poświęcenie "Skiel-Wartownik 3". Jeśli nie kontrolujesz odkrytego potwora "∞", zniszcz tą kartę. Raz na turę, możesz zanegować jeden atak potwora. Jeśli potwór z nazwą "Meklord" zadeklarował atak i ten atak został zanegowany, może zaatakować jeszcze raz.
ATK/OBR: 600/900

Nazwa: Vivio, Święte Światło Chaosu
Poziom: 2
Atrybut: Światło
Typ: Mag/Tuner/Efekt
Efekt: Jeśli potwór zadeklarował atak, możesz usunąć tą kartę z twojej dłoni z gry, by zanegować atak. Podczas tury przeciwnika, możesz wykonać Chaos-Synchro Przyzwanie poprzez zwrócenie tej karty do talii.
ATK/OBR: 0/500

Nazwa: Gwiezdna Nanoha Exelius
Poziom: 10
Atrybut: Wiatr
Typ: Mag/Chaos-Synchro/Efekt
Efekt: 1 Tuner usunięty z gry oraz "Nanoha Takamachi"
Możesz Synchro-Przyzwać tą kartę podczas tury przeciwnika. Raz na turę, możesz ujawnić 5 kolejnych kart z wierzchu swojej Talii. Potasuj je z powrotem, a ta karta może atakować tyle razy, ile potworów typu Mag zostało ujawnionych. Możesz zanegować aktywację karty, która może zniszczyć potwora na polu i zniszczyć ją. Podczas tury przeciwnika możesz usunąć tą kartę z gry. Jeśli ta karta została usunięta z gry w ten sposób, możesz zanegować maksymalnie 3 ataki. Podczas Fazy końcowej możesz ją Specjalnie Przyzwać z powrotem na pole w trybie ataku. Jeśli ta karta została Synchro-Przyzwana, używając "Vivio, Święte Światło Chaosu" jako Synchro-Materiał, ta karta zyskuje następujący efekt:
* Ta karta jest niepodatna na Karty Zaklęcia i Pułapki przeciwnika.
ATK/OBR: 3300/2600
Obraz: Nanoha Takamachi w zbroi Aeroblitz Dragonoida