Severus od kilku godzin pokazywał Harry'emu obrazy przedstawiające przodków z obu stron jego rodziny - tej mugolskiej i czarodziejskiej. Ubrani zgodnie z epoką, podchodzili do granic wyznaczonych przez magię i przyglądali się ciekawie młodemu Gryfonowi, który został przedstawiony jako przyszły mąż Mistrza Eliksirów.
Harry milczał przez większą część czasu, aż w końcu spojrzał na Severusa, uśmiechając się szeroko.
- To twoi denaci - powiedział z dumą w głosie, a Snape zakrztusił się, zastanawiając się, o co właściwie chodzi chłopcu.
Chwilę milczał, kontemplując, aż nagle go oświeciło.
- Tak Harry. Tak też można ich nazwać, ale chyba bardziej chłodziło ci o słowo antenaci - wymruczał.
