link do oryginału alisanne. dreamwidth 1506832 .html


Niestety plan okazał się niedoskonały.

- Co to znaczy, że nie możesz go śledzić? - warknął Regulus.

Stworek skulił się przed nim, ciągnąc się za uszy.

- Inne skrzaty, Panie! One są... opiekuńcze!

Severus zmarszczył brwi.

- Masz na myśli, że hogwarckie skrzaty domowe ochraniają go? - Spojrzał na Regulusa. - Nie wiedziałem, że ktokolwiek może coś takiego.

- Ja też nie - westchnął Regulus. - Dobrze, Stworku. Zrobiłeś wszystko co mogłeś. Wracaj do domu.

- Stworek wyprasuje swoje uszy!

- Nie - powiedział Regulus. - Po prostu wróć do domu i czekaj na więcej rozkazów.

Kiedy znowu zostali sami, Regulus odwrócił się w kierunku Severusa.

- Nie rozważałeś prostszego rozwiązania?

Severus zamrugał.

- Niby jakiego?

- Spytaj go.